Woy & Adrian – Analiza sezonu #18 – Los Angeles Clippers

Czy to będzie najlepszy duet w tym sezonie w NBA?

Woy do Adriana:

1 . Czy zakończony sezon można nazwać udanym dla Clippers?

Moim zdaniem poprzedni sezon w wykonaniu Clippers był przyzwoity a może nawet i dobry. 8 miejsce w sezonie regularnym przy takiej kadrze i mocnej konkurencji z zachodu to przewidywalny wynik. W playoffs według mnie z Warriors byli bez szans a te dwa wygrane mecze świadczą tylko o tym, że przeciwnicy ich zlekceważyli a sami Clippers potrafili to umiejętnie wykorzystać pokazując charakter i ogromne serce do gry.

2. Którego zawodnika z poprzedniego sezonu najbardziej zabraknie w składzie Clippers?

Napisałbym, że Tobias Harris ale jego już nie było w drugiej części poprzedniego sezonu, więc dam Shai’a Gilgeous-Alexandera. Moim zdaniem ten młody chłopak ma potencjał by być ważnym elementem w tej lidze w przyszłości. Uważam, że jego przejście do Thunder nie poprawi sytuacji w jego karierze, obawiam się nawet, że zwolni to jego rozwój. W Clippers przy Riversie i wielu utalentowanych zawodnikach miałby lepiej ale to tylko moje skromne zdanie, być może nietrafne. Tak czy siak, trzymam mocno kciuki za mojego rówieśnika bo podoba mi się jego styl i charakter.

3. Gdybyś miał wskazać najlepszego zawodnika LAC poprzedniego sezonu, kogo byś wybrał?

Lou Williams. Mimo tego, że wchodził z ławki to bardzo często grywał minuty startera. Posiada on ogromny wachlarz ofensywny i korzysta z niego chyba w najlepszy możliwy sposób co sprawia, że w pewnym sensie jest wyjątkowym graczem. Bez przyczyny nie dostał on drugi rok z rzędu nagrody najlepszego rezerwowego w lidze a tak się składa, że według mnie żaden zawodnik z pierwszego składu LAC nie prezentował się lepiej niż Lou.

4. Czy Doc Rivers z obecnym składem jest w stanie wyciągnąć więcej aniżeli wyciągał w czasach Blake’a Griffina i Chrisa Paula (max. druga runda play offs)?

Tak. Kawhi Leonard pokazał w poprzednim sezonie, że jest w absolutnym topie na świecie i teraz mając do pomocy wydaje się najlepszą drugą opcję w lidze czyli Paula George’a, Clippers są skazani na sukces. Dużo jednak będzie zależeć od zdrowia podopiecznych Doca Riversa. Ławka już nie jest tak szeroka a wsparcie zmienników również jest bardzo ważne. Osobiście uważam, że w obecnej ekipie Clippersów jest więcej potencjału i jakości niż w czasach „Lob City” i obstawiam, że drugą rundę przejdą.

5. Paul George i Kawhi Leonard zaprowadzą team z L.A. do upragnionych finałów – prawda czy fałsz?

Finały ligi może nie ale finały konferencji są jak najbardziej realne i osobiście uważam, że Clippers się tam znajdą. Tak jak pisałem w poprzedniej wypowiedzi – Leonard to obecnie top 3 koszykarzy na świecie a według niektórych po ostatnim sezonie nawet i najlepszy. Paul George rozegrał sezon kariery, wydaje się być w najlepszym dla siebie okresie w swojej przygodzie ze sportem. Doc Rivers to bardzo doświadczony szkoleniowiec, który poradzi sobie z nową kadrą ale kluczowe tutaj będą postacie drugoplanowe jak zmiennicy czy forma defensorów jak Patrick Beverley chociażby. Swoją drogą, Beverley, Leonard i George w pierwszej piątce w jednej drużynie, nie wiem czy był kiedyś tak defensywnie uzdolniony tercet nie big manów.

Adrian do Woy’a:

1 . Czy Clippers byli w stanie osiągnąć wyższe miejsce w sezonie regularnym? Czego zabrakło by wyrzucić za burtę Golden State Warriors podczas pierwszej rundy playoffs?

Tak, gbyby nie robili miejsca dla dwóch nowych gwiazd i nie wymieniali np. Tobiasa Harrisa. Harrisa bardzo brakowało w drugiej części sezonu a w play offs mógłby być kolejną ważną bronią przeciwko Warriors. Jednak mimo wszystko uważam, że Warriors zlekceważyli Clippers i stąd dwie porażki. Nawet w składzie z Harrisem nie byliby w stanie wygrać 4. meczów z wicemistrzami.

2. Lou Williams drugi rok z rzędu zgarnął statuetkę najlepszego rezerwowego w lidze. Czy możemy w tym przypadku mówić o jednym z najlepszych zmienników w historii tej ligi? Co jest największym atutem tego zawodnika?

Od końca, doświadczenie, pewność siebie i bardzo dobry rzut. Williams ma w sobie łatwość podejmowania decyzji oraz dobrą selekcję rzutów. Ponadto wchodzi na wyższy poziom w czwartych kwartach, kiedy ważą się losy meczów i potrafi trafić te najważniejsze próby.

Natomiast tych najlepszych rezerwowych było kilku i od kiedy ja sam oglądam NBA. Część z Was na pewno pamięta super rezerwowego z Portland, z opaską na głowie, Clifforda Robinsona. Jeszcze lepszym zmiennikiem był Niemiec, Detlef Schrempf, który najpierw pracował na ten laur w Indianie a potem przeniósł się do Seattle. Jokerem z ławki w Chicago był Toni Kukoć, który nie raz też wnosił wiele punktów z ławki i potrafił oddać i trafić bardzo ważne rzuty. Kibice Spurs zawsze będą mieć w pamięci Manu Ginobiliego, którego wejścia i energia zawsze pozytywnie wpływały na grę zespołu Popovicha. No i w ostatnich latach, nie wiem czy nie lepszy od Williamsa – Jamal Crawford. Strzelec seryjny i świetny ball-handler. Zarówno Crawford jak i Williams zdobyli po trzy razy tę statuetkę. Liga jest bogata w wartościowych rezerwowych i nawet przyznając danego roku nagrodę zastanawiamy się czy nie powinien jej zgarnąć ktoś inny.

3. Kawhi Leonard oraz Paul George czyli kolejny, być może nieoczekiwany duet w tej lidze. Czy „The Claw” zaprowadzi kolejną drużynę do finałów NBA? „PG” wydaje się być idealnym partnerem do wykonania tego planu ale czy aby na pewno?

Może obudzę wiele komentarzy swoją odpowiedzą, ale jak na razie nie widzę Clippers jako faworyta do finału. Z dwóch powodów. Pierwszy – sprawdźmy doświadczenie wszystkich ich graczy jeśli chodzi o rywalizację na wysokim poziomie. Drugie – sprawdźmy skład, głębię jego i porównajmy choćby ze składem Mistrzów czyli Toronto Raptors. Wg mnie LAC przy dobrej pracy i braku kontuzji mają potencjał na finał Zachodu, ale rywali do finału jest wielu (Lakers, Rockets, Blazers a nawet Nuggets), że ciężko w tym momencie i bez oglądania ich brnąć w tak daleko idący wniosek.

4. Wielu uważa, że Los Angeles Clippers posiadali i nadal posiadają najmocniejszą ławkę rezerwowych. Spoglądając w stronę zmienników tej drużyny jesteś w stanie zgodzić się z tą opinią? Jaką rolę według Ciebie odegrali rezerwowi w minionych rozgrywkach w zajęciu ósmego miejsca w sezonie regularnym?

Posiadali to może tak, ale nie uważam by na dziś posiadali najmocniejszą ławkę w lidze (spójrzmy choćby na ławkę Lakers). Clippers oddali wielu wartościowych graczy przed drugą częścią poprzedniego sezonu, stąd też nieco brakowało im rotacji do równej walki z Warriors. Przypomnę, że pozbyli się takich nazwisk jak Bradley, Scott, Gortat czy Marjanović. Dziś w zespole nie ma już Chandlera, Gilgeousa-Alexandra czy Temple’a. Każdy z nich coś wnosił do Clippers, dodawał energii i wsparcia, a teraz widzimy zespół dwóch gwiazd i kilku graczy z poprzedniego składu, którzy nie koniecznie byli najlepszymi i pierwszymi wyborami Riversa (choćby Beverley). W dodatku dwoma transferami na ławkę w off-season są Mo Harkless i Rodney McGruder. Myślę, że to za mało by zbilansować straty z ostatniego półrocza. Dobrze też wiemy, że długa ławka jest potrzebna przy długim sezonie, by dać odpocząć liderom oraz wyjść mocniejszym na fazę play offs.

5. Temat Doca Riversa. Clippers zawodzą z taką kadrą w tym sezonie = Rivers odchodzi. Zgadzasz się z tym?

Nie, absolutnie. Pierwszy sezon, Doc musi graczy i system poukładać czy dopasować. Steve Ballmer wierzy w swojego trenera, widać, że obaj przy mocnym wsparciu Jerry’ego Westa budują rozważnie swoją drużynę. Myślą też o zmianie nazwy i wielkim kompleksie (2024 rok) w Ingelwood. Dalej, myślę, że będą w miare możliwości uzupełniali skład. Coś co napisałem wyżej, o braku wartości na ławce, wydaje się do poprawienia i jeśli pojawią się wolne nazwiska – w trakcie sezonie – na rynku to oni wyciągną po nie ręce. Przed całą organizacją z L.A. sporo pracy i to budowanie potencjalnego sukcesu będzie leżało na barkach wszystkich czyli zarządu (wzmocnienia w miarę możliwości czy uzupełnienia składu), trenera (system i szukanie optymalnych piątek czy rozwiązań) i graczy (zderzenie się z oczekiwaniami fanów i kibiców oraz sprostanie wymganiom, kiedy spada na nich łatka faworyta). Podsumowując, musiałoby się stać coś naprawdę trudnego – jak konflikt z Leonardem czy totalny brak wyników – by Rivers w pierwszym sezonie wielkiej przebudowy stracił pracę. Jego atutem jest też fakt pracy z trudnymi charakterami i to z sukcesami w Bostonie (Rondo czy Garnett i zdobycie Mistrzostwa po wielkich transferach m.in. z Ray’em Allenem).

17 komentarzy

  1. Airball pisze:

    Pytanie do autorów. Kto na trójce i na jakiej pozycji będzie grał ten drugi.

    • Woy pisze:

      Leonard 3, George 4. Zubac lub Harrell 5

    • Autor pisze:

      Gdyby LAC grało „trójkąty” to KL mógłby pójść na 2, a PG na 3 … ale nie będą grali, więc PG faktycznie będzie musiał przenieść się na 4, choć w dzisiejszej koszykówce to i tak będzie pewnie wiele kombinacji taktycznych w poszczególnych zagrywkach oraz defensywnie ze zmianami krycia

  2. Szuwarek pisze:

    Bardzo ciekawa paczka zawodników. Myślę, że musimy zobaczyć jak to będzie wyglądało w praniu, ale jak zaskoczy defensywa, to będą miażdżyć nią przeciwników. W RS może być różnie, ale top 3 wydaje się realne. W play-off zadecydują detale – dyspozycja i zdrowie. Przecież wystarczy, że Curry się posypie i GSW nie ma już szans na więcej niż 2 rundę. Podobnie LBJ czy Davis. W poprzednim sezonie finał GSW wszyscy brali w ciemno, bo ich przewaga była kolosalna. Raptors byli lepsi od 76ers i Bucks o włos. Teraz mamy dwie drużyny na Wschodzie (76ers i Bucks) oraz ze cztery na Zachodzie (wciąż GSW, Lakers, LAC i Rockets). I na dzisiaj nie umiem powiedzieć, która z nich zdobędzie misia. Jestem w stanie wyobrazić sobie każdą z nich, może najmniej Rockets.

    • Autor pisze:

      Jak dla mnie Nuggets czy Jazz wyżej, niż Rockets a w sezonie mogą zrobić jeszcze większe niespodzianki … Nagiety już mieli 2 bilans Zachodu, a jeszcze wzmocnili rotację … natomiast Jazz mają teraz 3 graczy, którzy mogą bez problemu wrzucić 20 pkt. w każdym meczu – Mitchell, Conley, Bogdanovic, a defensywnie mogą, mając Goberta, spokojnie ukryć mankamenty Bogdanovicia.
      Generalnie uważam, że w tym sezonie Zachód to może być „rzeź” i nawet LAK/LAC wcale nie muszą zrobić pierwszej 4-ki w konferencji, zwłaszcza jak będą oszczędzać Brona/KL.

  3. Tony pisze:

    Wyżej stawiam Clipps niż Lakers – tam kwestia czasu jak je*nie bo za dużo niespełnionego talentu trenerskiego. W Clipps to nie koniec ruchów kadrowych a jak znam Jerrego to uzupełni szybko braki.
    Tak samo na wschodzie za szybko bym nie skreślał Koniczynek.

  4. monty pisze:

    „Beverley, Leonard i George w pierwszej piątce w jednej drużynie, nie wiem czy był kiedyś tak defensywnie uzdolniony tercet nie big manów.”
    Był jeden: Jordan, Rodman i Pippen. I to najlepszy w historii. Ten jest drugi.
    Zaś co do szans Clipps na finał, to stawiam 8/10. Nie widzę w lidze jakiejkolwiek innej, tak perfekcyjnie zbilansowanej drużyny.

    • Woy pisze:

      Nonsens. W Chicago był kwartet z Harperem. Natomiast Beverley z historią kontuzji i słabym arsenałem ofensywnym to minus w porównaniu z odchodzącym Gilgeousem-Alexandrem. Beverley nie kreuje gry i tym samym będzie łatwiej dla rywala, odpuszczając go. Coś wzorem Tony’ego Allena z Grizzlies.

  5. monty pisze:

    Nadal się rozmijasz ze znaczeniem słów, ale to bez znaczenia (nonsens). Harper grał po kilka, kilkanaście minut. Harell-Wennigton, Kukoč-Lou i paru zadaniowców porównywalnych. A J-R-P, to nadal najlepsze trio defensywne w historii i z tym faktem raczej nie dyskutujesz. Czy może jednak?

    • Woy pisze:

      Harper był starterem i sprowadzili go głównie na Penny’ego Hardaway’a i coraz wyższe jedynki przy których nie radzili sobie wcześniej Armstrong potem Kerr. Staty sprawdź, bo te kilka minut to ok 27 na mecz czyli tyle ile dostaje Beverley *jak jest zdrowy. Na ten niby drugi mega tercet Clippers, który niech wyjdzie najpierw na boisko, wystawiam tercet Pistons – Thomas Dumars Rodman lub Sonics- Payton McMillan Schrempf.
      Co do Wenningtona to chybione spostrzeżenie, gdyż Bulls w ’97 grali z Longleyem na centrze, gdy wchodził za niego Kukoc to Rodman przechodził na 5tkę. Dalej w ’98 Kukoc i Longley byli starterami a Rodman zmieniał ich obu. Był też Scott Burrell grający 3 i 4. Kanadyjczyk wchodził na drugą kwartę i tyle najczęściej go widzieli.
      Harper był wirtuozem ataku w Cavs czy Clippers i zanim trafił do Bulls, dalej wziął na siebie rolę zadaniowca. Beverley szlifował talent w Rosji i w Grecji i w żadnym sezonie w lidze nie zagrał 80.spotkań (sezon z 41.meczami czy dwa po 56 i przedostatni z 11.). Jego kolana mają więcej lat od niego a historia zabiegów jest nie mniejsza niż Rona Harpera (te kilka minut grał ale w Lakers przy 4.swoim tytule) u skraju kariery. Osobiście jestem mocno zaskoczony 3 latami na 40 mln USD .Puenta jest taka, że takie porównania zastosujemy może za 3 lata. Może…
      Dynastia Warriors też była mega pewniakiem do 3Peat a nawet pomoc Duranta nie wystarczyła…

  6. monty pisze:

    Woy, odpowiadasz po części swojemu rozmówcy czyli Adrianowi. To on stwierdził, że „„Beverley, Leonard i George w pierwszej piątce w jednej drużynie, nie wiem czy był kiedyś tak defensywnie uzdolniony tercet nie big manów.” Zaś co do analizy minut etc. W Chicago, to – jeśli pozwolisz – odpowiem po powrocie z firmy, bo teraz nie sprawdzę czasów :)

  7. August pisze:

    Woy pomoc Duranta wystarczyła – zabrakło jej w finale… Gdyby grał było 3 peat. Bulls z czasów drugiego 3 peat byli najlepszą mieszanką ofensywno-defensywną – zależnie od potrzeb włączali odpowiedni tryb i robili co potrzeba. A Clippers rzeczywiście ocenimy za 2-3 lata.

  8. Pippen33 pisze:

    Spoko te Wasze podsumowania. Clippsi mają moc. Bez dwóch zdań PG&KL wynoszą ich do grona Contenderów. Ale czy już na mistrza? no nie wiem. reszta składu mnie nie przekonuje. Pozdrawiam.

  9. Adrian89 pisze:

    „8 miejsce w sezonie regularnym przy takiej kadrze i mocnej konkurencji z zachodu to przewidywalny wynik.” Panowie litości…

  10. pop pisze:

    e tam gadanie, nikt nie musi startować z 1 miejsca do playoffs, bo nie wiadomo kto będzie na 6,7,8 i to będzie kalkulowane na pewno (przez faworytów)

    co innego mocni Raptors na wschodzie, co innego nowi Clippers na zachodzie, tego nie da się porównać, James przy pierwszym sezonie w zachodniej nie dostał się do playoffs więc niech nikt nie mówi że Clippers są faworytami z automatu

    Clippers posiadają w tej chwili najważniejszego medialnie (i być może sportowo) zawodnika, a 2 opcja to koleś z top 10, ale czy to gwarant mistrzostwa? wątpię

    Warriors być może przyatakują zza pleców D.Russell to już nie przelewki, Blazers wciąż mocni, Nuggets również, no i Houston Thunders, na tych wariatów trzeba się wyjątkowo patrzeć, to już nie młodziki z OKC, tylko pierwszy szereg ligi

  11. Behemot pisze:

    Gdzie jest playmaking w tej drużynie?

  12. emilioo3citi pisze:

    POP dobry ostatni akapit. Warriors faktycznie bez spiny w nadchodzącym sezonie mogą przyatakować. Martwi jednak niedoświadczona ławka. Na Espn był artukuł mówiący o tym, że pójdą śladem SAS będą wyławiać młodzików i ich adoptować do systemu.

    Apropo zachodu to jakoś wszyscy skupiają się nad dużymi rynkami z nowymi składami kontuzjami a zapominają np o Nuggets którzy składu nie zmienili a się wzmocnili. Blazers podobnie. Spursi tak samo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *