Transferowe lato 2019 (2) – Central Division

Witajcie w naszym podsumowaniu dotychczasowych ruchów obecnego offseason. W serii „Transferowe lato 2019” przyjrzymy się kolejno wszystkim Dywizjom i przeanalizujemy ruchy, jakie podjął każdy z zespołów. Będzie o plusach i minusach przeprowadzonych (lub nie) transakcji, a także znajdzie się tam nasza próba wytypowania wyniku drużyny w nadchodzącym sezonie. Dziś dywizja z najlepszą ekipą ostatniego Regular Season – Central Division. Zapraszamy.

Nowe nabytki każdego zespołu są zaznaczone pogrubieniem.

MILWAUKEE BUCKS (60-22)

Milwaukee Bucks logo

SKŁAD: George Hill, Eric Bledsoe, Frank Mason III, Sterling Brown, Pat Connaughton, Donte DiVincenzo, Wesley Matthews, Kyle Korver, Khris Middleton, Thanasis Antetokuonmpo, Ersan Ilyasova, Giannis Antetokuonmpo, Dragan Bender, DJ Wilson, Luke Maye, Robin Lopez, Brook Lopez

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Malcolm Brogdon, Tony Snell, Nikola Mirotić, Pau Gasol

PLUSY:

Woy: Utrzymanie składu w 90% i szybkie uzupełnienie luki na obwodzie po odejściu Malcolma Brogdona do rywali z dywizji. Weterani z mocną trójką – czyli Wes Matthews i Kyle Korver – powinni jeszcze poprawić atak Mike’a Budenholzera i jeszcze udoskonalić spacing drużyny z Wisconsin. Ważne dla przyszłości Bucks jest również zatrzymanie na lata Khrisa Middletona. W drużynie na pewno poprawi się chemia, bowiem do Giannisa Antetokuonmpo i Brooka Lopeza dołączyli bracia – Thanasis i Robin. Bucks zostają faworytem Wschodu, a wg mnie są drugą topową siłą obok Sixers.

Kubala: Utrzymano większość składu z poprzedniego sezonu, który dobrze funkcjonował i zrobił prawdziwą furorę w sezonie regularnym. Do tego za śmiesznie niskie pieniądze (w sumie nieco ponad 4 mln $ za rok) podpisali Kyle’a Korvera i Wesleya Matthewsa. Ich rzut za trzy powinien świetnie się wpisać w strategię drużyny i zapewnić dobre zmiany na pozycjach 2 i 3 – a na SG Bucks mają jeszcze Connaughtona i DiVincenzo, zatem nie powinni mieć problemów z obwodem. Zaś bliżej kosza dołożyli do dwóch swoich graczy braci, co jest ciekawym zabiegiem oraz po prostu wzmocnieniem ławki (również dosyć tanim). Dodali też za niskie pieniądze Bendera, który w Suns szału nie robił, ale może rozwinie się pod okiem Budenholzera i da chociaż kilka dobrych minut na mecz.

Znalezione obrazy dla zapytania lopez brothers

MINUSY:

Woy: Dwa małe minusy – pierwszy przy stracie Brogdona – ale działacze Bucks musieli wybrać by zmieścić się w puli płac. Postawili zatem – na przepłaconego wg mnie – Middletona. Drugi – za łatwo odpuszczono Nikolę Mirotića, który mógł nadal dawać wartościowe minuty. Miro wrócił do Hiszpanii i zarobi największą kasę w historii Euroligi (6 lat i 70 mln).

Kubala: Mówiłem o tym już wielokrotnie i będę to powtarzał: Khris Middleton jest przepłacony! Tak, wiem, to All-Star. Ale szanujmy się, on zarabia teraz więcej od Giannisa! Ponad 30 mln $ dolarów za rok to pieniądze dla franchise playera, nie dla drugiej gwiazdy, która, mam wrażenie, nie jest na poziomie nr 2 chociażby w Warriors. Dla mnie to porażka zarządu Bucks, bo skoro Middletonowi tak dobrze się gra w ekipie Kozłów, to była na pewno szansa na przekonanie go do mniejszych pieniędzy, żeby można było podpisać innych graczy. A z powodu wysokiego kontraktu Khrisa nie udało się zatrzymać Malcolma Brogdona. I być może również Miroticia. Pozbyli się do tego Snella, który może nie zachwycał, ale nie dostali za niego absolutnie nic – a dokładniej musieli jeszcze dopłacić, żeby ktoś go od nich wziął. Jasne, nie miał zbyt dobrego kontraktu (12 mln $ za rok przy 6 punktach na mecz w ostatnim sezonie). Ale nadal jest dosyć młody (27 lat), więc sądzę, że mogli by zyskać cokolwiek, a nie oddawać dodatkowo numer 30 Draftu (dla przypomnienia, w zamian dostali Leuera, którego zwolnili). Ładnie wypełnili dziury, ale mam wrażenie, że kilka spraw mogli lepiej rozwiązać.

Znalezione obrazy dla zapytania malcolm brogdon

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: Będą pędzić, będą gnać, będą liderem Wschodu i postarają się zrealizować coś, czego nie udało się osiągnąć w 2018. roku czyli awans do wielkiego finału. Giannis dostał mocne wsparcie, nowi gracze poprawią skuteczność rzutów z obwodu całej drużyny, a weterani pomogą mu w play offs (Matthews, Korver, drugi Lopez). Ubytki typu Mirotić i Brogdon zabolały w pierwszych dniach off-season, ale po chwili Jon Horst się zrehabilitował i dokoptował naprawdę ciekawe nazwiska. Nie wiem czy te zmiany nie wyjdą Kozłom jeszcze na lepiej? Osobiście stawiam na 58 zwycięstw w sezonie zasadnicznym. Giannis znów faworytem do MVP sezonu.

Kubala: Z jednej strony zbyt duży kontakt dla Middletona wymusił kilka zmian w składzie – ale wszelkie luki Kozły wypełniły wręcz śpiewająco. Ich weterani dalej potrafią grać (nie są tylko mentorami), zaś ich gwiazdy są nadal młode i nadal się rozwijają. Mają też kilku perspektywicznych przyszłościowych zawodników oraz kilku solidnych graczy w okolicach 30 lat. Mimo braku spektakularnych ruchów, które przy natłoku bomb transferowych sprawiły, że o Bucks mało się mówi, to jednak wydają się oni najpewniejszą z ekip Wschodu. Być może to już ten rok, kiedy zawojują całą NBA. Na pewno będą w czubie i na pewno powalczą o Finały.

INDIANA PACERS (48-34)

Indiana Pacers logo

SKŁAD: Malcolm Brogdon, T.J. McConnell, Aaron Holiday, Edmond Sumner, Victor Oladipo, Jeremy Lamb, Justin Holiday, JaKarr Sampson, C.J. Wilcox, T.J. Warren, Doug McDermott, Brian Bowen, T.J. Leaf, Alize Johnson, Jakeenan Gant, Domantas Sabonis, Myles Turner, Goga Bitadze

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Darren Collison (koniec kariery), Tyreke Evans (zawieszenie za niedozwolone środki), Bojan Bogdanović, Cory Joseph, Thadd Young, Wesley Matthews, Kyle O’Quinn

PLUSY:

Woy: Z pewnością pozyskanie Malcolma Brogdona, który w parze z Victorem Oladipo może stworzyć najlepszy duet obrońców na Wschodzie. Brogdon doda świeżości i jakości Pacers oraz wpłynie na zmianę stylu czy gry drużyny z Indiany. W dodatku management Pacers okazyjnie nabył Justina Holiday’a (trzeci klan braci w Central Division po Bucks) i przejął mogących się rozwijać w nowym otoczeniu – Lamba oraz Warrena. Myślę, że wietrzenie szatni doda charakteru przebudowanej ekipie.

Kubala: Rewolucja w składzie z Indiany. Z kluczowych graczy pozostawiono jedynie Victora Oladipo oraz duet środkowych Turner-Sabonis (i Douga McDermotta, niech będzie). Od czego by tu zacząć… Na rozegraniu ciekawy (i dosyć młody) duet Brogdon-McConnell. Dla Malcolma to okazja do pokazania się w większej roli. Pieniądze dostał bardzo duże, zatem presja będzie. Z kolei były gracz Sixers to bardzo dobre wzmocnienie za niskie pieniądze – daje dużo energii z ławki, co na pewno się przyda. Ponadto wzmocnili jeszcze obwód, ściągając Lamba, który w Hornets wybijał się ponad przeciętność tej drużyny. A na trójce dodali Warrena, który, mimo gry z Bookerem, potrafił wykręcać niezłe cyferki, do tego przy dobrej (42.8%) skuteczności za 3. Obwód ekipy z Indiany wygląda naprawdę obiecująco.

Znalezione obrazy dla zapytania oladipo

MINUSY:

Woy: Odejście mocnych strzelców – przede wszystkim Bojana Bogdanovića – a następnie Wesa Matthewsa. W erze trójek tych graczy będzie mocno brakowało trenerowi McMillanowi i wydaje się, że ciężko będzie ich zastąpić. No i zmiany nieco wymuszone czyli zawieszenie Evansa oraz koniec kariery Collisona…

Kubala: Mam pewne obawy co do pozycji silnego skrzydłowego. Już rok temu jedynym realnym zawodnikiem na tę pozycję był Young. Robił świetną robotę, ale to za mało. Teraz nie ma tam tak naprawdę nikogo. Albo będzie grał tam Sabonis, albo Warren – ale to nie jest dla nich nominalna pozycja, zatem mogą być z tym problemy. Zwłaszcza w Playoffs, gdy rywale będą mieli przygotowaną odpowiednią taktykę, żeby to wykorzystać. Do tego – czy Brogdon nie jest przepłacony? 20 mln za rok to jednak trochę sporo. Jasne, jest perspektywiczny. Pytanie czy aż tak bardzo – ja jestem nieco sceptyczny. Oraz, oczywiście, przy tylu zawodnikach ciężko o natychmiastowe zgranie. A bez dobrej chemii mogą zapomnieć o świetnej obronie.

A jeszcze Cory Joseph, Wesley Matthews…

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: 48 zwycięstw będą trudne do osiągnięcia, jeśli spojrzymy przez pryzmat niższej siły ataku (brak Matthewsa i Bogdanovića a nawet Younga). Sam Brogdon przy wsparciu Lamba czy Holiday’a nie będzie w stanie załatać wszystkich dziur. Ten tercet nie da takiej siły ognia jaką dawali bardziej doświadczeni – Evans, Bogdanović i Matthews. Ponadto nowi gracze będą potrzebować czasu by odnaleźć się w nowych reliach i mocno wejść w drużynę. Ten transferowy kij ma dwa końce, jeden trzymający Pacers na podobnym do zeszłego sezonu poziomie (wg mnie mniej realny) oraz drugi gorszy, wrzucający drużynę na poziom mocno walczących o miejsce gwarantujące play offs. Na dziś stawiam na 42. zwycięstwa i walkę o miejsca 7-8.

Kubala: Bardzo lubię oglądać Pacers i życzę im jak najlepiej. W to lato mam mieszane uczucia – z jednej strony podoba mi się, że byli w stanie dobrze załatać większość dziur (Warren, Lamb, McConnell i Brogdon to solidny zestaw). Do tego podpisali graczy młodych, perspektywicznych, zatem nie patrzą tylko i wyłącznie na jeden sezon. Pytanie tylko: czy to wystarczy? Raz, że trochę brakuje im weteranów. Dwa – czy Brogdon pociągnie odpowiedzialność? Jest obecnie drugim najlepiej zarabiającym zawodnikiem drużyny, a rok temu nie pokazywał się według mnie z aż tak dobrej strony, by zasługiwać na 20 mln $ na rok. Dochodzi jeszcze minus w postaci dziury na PF. Nadal uważam, że Pacers powinni spokojnie wejść do Playoffs – ale pytanie, czy z nowym zestawem będą mieli tak samo silną obronę, jak ostatnio? Może być ciężko, a to w dużej mierze dzięki temu byli tak wysoko na Wschodzie rok temu. Widzę ich koło 5-6 miejsca, chociaż mogą według mnie zaskoczyć i wejść nawet do pierwszej czwórki. Ale w Playoffs nie widzę jakoś dla nich sukcesu. Chyba, że Oladipo będzie grał jak MVP. Ale na to chyba mało kto liczy.

DETROIT PISTONS (41-41)

Detroit Pistons logo

SKŁAD: Reggie Jackson, Derrick Rose, Tim Frazier, Jordan Bone, Langston Galoway, Sviatoslav Mykhailiuk, Luke Kennard, Bruce Brown, Tony Snell, Sekou Doumboya, Deividas Syrvidis (?), Louis King, Markieff Morris, Christian Wood, Blake Griffin, Donta Hall, Thon Maker, Andre Drummond

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Ish Smith, Wayne Ellington, Zaza Pachulia, Jon Leuer, Glenn Robinson III

PLUSY:

Woy: Upgrade jeśli chodzi o transfery w odniesieniu do ubytków. Rose, Mykhailiuk, Snell czy Morris pozwolą na większą siłę z ławki Tłoków, pogłębią rotację Dwane’a Casey’a oraz dodadzą należytego wsparcia dla liderów – Drummonda i Griffina. Rotacja jest mocniejsza niż w poprzednich rozgrywkach i przy dobrej chemii ten zespół może wrócić do play offs.

Kubala: Zatrzymali swój core, czyli trio Jackson-Blake-Andre. Dodali do tego kilka ciekawych nazwisk (Rose, Morris, Frazier, Snell) oraz sporo młodych i w sumie nieznanych zawodników. Z drugiej strony – Ci, którzy odeszli, często nie przedstawiali ogromnej wartości (szkoda Ellingtona, Smitha i Robinsona, ale luki po nich powinny zostać dobrze uzupełnione – a nie byli to gracze światowego formatu). Nie szarżowali i nie zrobili rewolucji, tylko stopniowo budowali wokół tego, co dało im „sukces” rok temu.

Znalezione obrazy dla zapytania detroit pistons

MINUSY:

Woy: Brak możliwości pozyskania trzeciej gwiazdy przy mocno obłożonym salary cap na Griffina i Drummonda. Kto wie czy nie będzie to ostatni wspólny sezon tej dwójki? Potem może się okazać, że management wykona podobne ruchy do Memphis Grizzlies i rozbije swój najlepszy duet…Niedawno wyciekła plotka sugerująca, że Blake Griffin mógł trafić w wymianie do Bulls.

Kubala: Dla mnie wielką niewiadomą są ich wzmocnienia. Często są to nieznani zawodnicy – albo debiutanci, albo zawodnicy, którzy grają już od kilku lat, ale nigdzie nie zagrzali miejsca (Snell, Frazier). Z jednej strony to może wypalić – ale z drugiej może też być z tego klapa. Do tego dodanie do tej ekipy kolejnego ekspresyjnego zawodnika w postaci Markieffa też może im ostatecznie zaszkodzić. Zbyt często kłótnie z sędziami mogą mieć negatywny wpływ zarówno na chemię w zespole, jak i na rozwój młodych graczy.

Znalezione obrazy dla zapytania detroit pistons

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: Nieco bogatszy skład, nieco mocniejsza ławka rezerwowych i szansa na ponowny awans do play offs oraz bilans zbliżony do poprzedniego (po 41). Jeśli zdrowie dopisze dwójce Rose-Griffin to publiczność w Detroit może obejrzeć jeszcze ciekawszy basket w wykonaniu Tłoków i poprawę wyniku z ostatnich rozgrywek. Spodziewam się też dobrych, solidnych zmian po dwójce Snell – Mykailiuk. Dwane Casey ma nad czym myśleć i kogo układać by zostawić lepsze wrażenie aniżeli jego poprzednik – Stan Van Gundy.

Kubala: Skład niby wydaje się lepszy niż przede rokiem, do tego być może z lepszą ławką. Ale jest tu bardzo dużo niewiadomych. Mam wrażenie, że Pistons znowu będą się byli o wejście do Playoffs. I ponownie skończą maksymalnie w okolicy szóstego-siódmego miejsca. Nadal najwięcej będzie zależało od funkcjonowania Griffina i Drummonda. Ja mimo wszystko jestem sceptyczny, ale z drugiej strony – Wschód osłabił się na tyle, że nawet mimo jakichś problemów mogą dać radę wjechać do Postseason.

CHICAGO BULLS (22-60)

Znalezione obrazy dla zapytania chicago bulls logo

SKŁAD: Kris Dunn, Coby White, Ryan Archidiacono, Shaquille Harrison, Zach LaVine, Tomas Satoransky, Denzel Valentine, Antonio Blakeney, Otto Porter Jr., Chandler Hutchison, Thaddeus Young, Cristiano Felicio, Lauri Markkanen, Wendell Carter Jr., Luke Kornet, Daniel Gafford

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Robin Lopez, Timothé Luwawu-Cabarrot

PLUSY:

Woy: Więcej zamieszania wokół Bulls niż faktycznych ruchów. Mały plus to pozyskanie Thadda Younga, który doda nieco energii pod koszami. Nie udało się natomiast i ponownie ściągnąć Nikoli Mirotića (3 lata za 45 mln było ofertą Byków). Gdzie niegdzie plotki o wymianach Zacha LaVine’a i Kris Dunna, a skończyło się na angażu Tomasa Satoransky’ego. Pozytywnie i z optymizmem patrzę w stronę debiutanta Coby’ego White’a. Jim Boylen na ławce ze swoim pomysłem dostaną szansę na cały sezon. Część graczy walczy o nowe umowy więc może być odrobina zdrowej rywalizacji.

Kubala: Nie robili rewolucji, a konsekwentnie kontynuowali budowanie zespołu, które zaczęli jakiś czasu temu. Ściągnęli do tego doświadczonego Thaddeusa Younga, który moim zdaniem będzie świetnym mentorem dla młodych graczy Bulls. Mają sporo utalentowanych graczy – i mam wrażenie, że po tym sezonie może nas czekać pierwszy etap „odsączania” i wybór tych, którzy rzeczywiście mają stanowić o przyszłości organizacji. Dunn, Harrison, Valentine i Blakeley po zbliżających się rozgrywkach będą wolnymi agentami – a nie zapowiada się, by mieli zatrzymać wszystkich. Zatem powoli w Chicago zacznie się nam klarować sytuacja.

Znalezione obrazy dla zapytania chicago bulls

MINUSY:

Woy: Nadal nie pozyskano lidera, z prawdziwego zdarzenia. Młodzi LaVine czy Porter nimi nie są, a mentorów trudno wypatrywać. Problemy z chemią w drużynie, poziomem dyscypliny czy walką o minuty mogą się znów odbić czkawką w Chicago. Niestety w lipcu nie zrobiono nic wielkiego by wypatrywać szans na play offs. Nihil novi dla starych kibiców Byków.

Kubala: Nadal brakuje mi wzmocnień, które miałyby przywrócić ich do Playoffs. Jasne, ogrywają młodych i zgrywają się. Ale czy mają wystarczająco talentu, by naprawdę stać się drużyną na miarę pierwszej ósemki? LaVine grał rok temu nieźle, ale czy utrzyma tę formę? Czy nie będzie podobnego problemu jak w Knicks: za dużo talentów, co ogranicza ich rozwój? Ja od dawna jestem sceptyczny co do projektu Bulls i nadal nie jestem jego zwolennikiem.

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Znalezione obrazy dla zapytania chicago bulls

Woy: Cytując klasyka „ciemność, widzę ciemność”. Od kilku lat niski poziom organizacyjny, bardzo przeciętny skład (mimo rotacji transferowych) i brak wizji na przyszłość. Dwie zmiany trenerskie nic wielkiego nie wniosły a ponadto dobór zawodników często nie daje możliwość wykonania kroku naprzód organizacji z Chicago. Realnie rzecz biorąc, już czas najwyższy by wymienić sterników klubu. Przy dobrych wiatrach Bulls doczłapią do poziomu 30. wygranych (25 to realny poziom do osiągnięcia).

Kubala: Mimo osłabionego Wschodu dalej nie widzę ich w Playoffs. Powinni wyprzedzić takich Hornets, Knicks i Cavs, może też Wizards oraz Hawks. Ale o coś więcej niż 10 miejsce będzie im bardzo ciężko. Jasne – może się zdarzyć, że ich młodzi odpalą i powalczą o ósemkę (jak rok temu Kings). Mimo wszystko bliżej im talentem do drużyn z miejsc 6-8 niż do tankujących ekip. Ale pytanie: czy będą potrafili ułożyć to właściwie i przekuć w sukces?

CLEVELAND CAVALIERS (19-63)

Znalezione obrazy dla zapytania cavaliers logo

SKŁAD: Collin Sexton, Jordan Clarkson, Brandon Knight, Matthew Dellavedova, Darius Garland, J.P. Macura, Kevin Porter Jr., Cedi Osman, Dylan Windler, Larry Nance Jr., John Henson, Kevin Love, Tristan Thompson, Ante Zizic

NAJWIĘKSZE UBYTKI: J.R. Smith, Marquese Chriss, Nik Stauskas

PLUSY:

Woy: Zostawili w składzie Kevina Love’a, którego mogą podczas sezonu wymienić do drużyny walczącej o finał ligi. Pozbyli się toksycznego JR Smitha. Zatrudnili też trenera z doświadczeniem w pracy z młodymi graczami – Johna Beileina. Małym plusem jest zakup z Denver, za rekordowe w dniu draftu – 5 mln USD – Kevina Portera Jr.

Kubala: Pozbyli się Smitha, wybrali kilku nowych graczy w Drafcie i nie dokonali żadnej głupiej umowy. Za rok będą mieli dużo miejsca w Salary Cap, bo z kontraktów zejdą Knight, Clarkson, Delly, Henson i Thompson (w tym roku ta piątka dostanie około 67 milionów!). Zatem może za rok skuszą jakichś wolnych agentów – a w tym mogą w spokoju rozwijać młodzież (i spróbować wkomponować Love’a do rotacji). Larry Nance ma nawet niezły kontrakt (jako chyba jedyny z Cavs, który nie jest na debiutanckiej umowie).

Znalezione obrazy dla zapytania larry nance jr

MINUSY:

Woy: Sexton i Garland w składzie. Do tego duetu – Knight, Dellavedova i Clarkson. Co najmniej dwóch graczy na pozycję 1 za dużo. Ponadto jeśli stawia się Garlanda to czy neguje się wybór sprzed roku i Sextona? Dużo znaków zapytania pod adresem nowego trenera; czy nie jest za bardzo zaawansowany wiekowo by zaczynać przygodę z NBA? Czy będzie dobrym wychowawcą lub mentorem dla młodych graczy i czy zechcą się jemu podporządkować?? Czy trafi z wizją gry i czy rzeczywiście zbuduje system, który pozwoli im odbić się od dna (wzorem Kings, Nets)??? Pytań można mnożyć. Osobna kwestia, nadal niepewny status Kevina Love’a.

Kubala: Kompletnie nie widzę dokąd zmierza ta organizacja. Nie mają ani wielkich talentów (ew. Sextona), ani dodatkowych wyborów w R1 przyszłych Draftów – będą mieli miejsce w SC, ale kto zechce do nich przyjść? Mają za to aż pięciu rozgrywających w składzie. Pięciu. Sexton, Clarkson, Knight, Delly i nowy nabytek, Garland. Eh… Jasne, Love może pokazać znowu formę z Minnesoty i wtedy nagle sytuacja może się zmienić. Ale wątpię, by tak było. A ich skład obecnie jest jednym z najgorszych w Lidze (Hornets mimo wszystko prowadzą). Muszą przeczekać ten sezon, a wtedy pozbędą się tych tragicznych kontraktów i będą można próbować coś zmienić. Ale jakoś nie widzę, by miało im to dobrze pójść.

Znalezione obrazy dla zapytania jordan clarkson

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: jeśli uda im się wymienić Love’a za dobry pick lub wartościowego gracza *tylko nie jedynkę to będziemy mieć informację, iż przebudowa ruszyła z wielkim hukiem. Dalej wydaje się, że powoli będą szukać optymalnej piątki i najbardziej wartościowych graczy do rotacji meczowej by angaż trenera nie okazał się niewypałem. Mam nadzieję, że sam trener odmieni tę organizację i powoli zacznie ją wyciągać z nicości. Niestety jak na razie zanosi się na tankowanie.

Kubala: Tank tank tank. Miejsce wyższe niż 14 na Wschodzie (Hornets mogą wyprzedzić, ale to żadna sztuka) będzie dla mnie zaskoczeniem. Nie wiem, kiedy znowu ta organizacja wróci do Playoffs, ale raczej nieprędko. Chyba, że za rok przyjdzie do nich… Mike Conley. I Gordon Hayward. I jeszcze Eric Gordon. O, i DeMar Derozan. Oraz Andre Drummond. Ta… Chyba czas już kończyć ten post.

Znalezione obrazy dla zapytania cleveland cavaliers
Czy ten duet uratuje Kawalerzystów?

A Wy – jak oceniacie ruchy tych zespołów? Kto najwięcej zyskał, a kto stracił? Dajcie znać w komentarzach – i do usłyszenia w następnym poście. A w nim: dywizja Southeast.

6 komentarzy

  1. cynik pisze:

    1) Bucks.
    Szkoda bardzo Brogdona. Dobry i inteligentny obrońca. Potrafi uprzykrzyć życie każdemu zawodnikowi ze swojej pozycji. Buck bez problemu powinni zająć 1 miejsce po RS. Problem jest w sposobie grania Giannisa. Same wejścia na kosz nie wystarczą. O czym przekonał się w PO przeciw Raptors.
    Generalnie czekam na przełom, jeżeli chodzi o Buda. A takim przełomem będzie gra w finale. To bardzo dobry trener, ale w jeżeli chodzi o Play Off to zawodzi na ławce.
    2) Pacers.
    Brak Bogdanovica będzie bardziej widoczny niż Matthewsa. Bogdanovic przecież nie raz był najlepszym punktującym zespołu. Inteligentny gracz. Tak mi trochę przypomina Inglesa. Bardziej optymistycznie w przeciwieństwie do Woya widzę ten sezon. Warunek – zdrowie Oladipo i Brogdona. Co do nowych zawodników, to myślę, że szybko się wkomponują w system.
    3) Piston.
    Od lat mnie nie przekonują ani swoją grą, ani sposobem zarządzania. Od klubu z taką tradycją wymaga się więcej. Jedyne co mnie będzie interesowało w tym sezonie w Pistons, to gra Rose’a.
    4) Bulls.
    Jako ich kibic nie będę się nad nimi znęcał. Zarząd dawno powinien być dawno wymieniony. Już za długo tkwią w tym marazmie. Zobaczymy, czy w tym sezonie postęp zrobi Markkanen. Chyba powinien być inaczej ustawiony, bo w poprzednim sezonie walił trójki niczym jeździec bez głowy. Problem z Bulls jest taki sam jak z NYK. Małe są szanse na pozyskanie jakiejś super gwiazdy w swoim primie. Chyba trzeba czekać na jakiś draftowy cud. Właściwie to nie wiem, czego się po nich spodziewać.
    Będą tankować, czy powalczą o jak najwyższą lokatę, bo o PO można tylko pomarzyć.
    4) Cavs mnie interesują tyle co zeszłoroczny śnieg. Chyba nawet nie będę sprawdzał ich boxcore. Pewnie będą czekać na kolejną jedynkę z draftu, a znając ich farta to rzeczywiście mogą trafić.

    • Woy pisze:

      Pacers stracili pięciu ze swoich sześciu najlepszych obwodowych. Tego się nie da ominąć jednym czy dwoma transferami. Większość to dobrzy weterani na solidnym poziomie. Ponadto broniący. Wkomponowanie się McConnella czy Lamba to jednak ryzyko. Przypomnę też, że Brogdon przeszedł dłuższą rehabilitację po kontuzji.

  2. Robert pisze:

    Indiana będzie walczyć z Toronto o 4. miejsce w konferencji. A jeśli będzie mieć w I rundzie przewagę parkietu, to jest duża szansa na półfinał konferencji, w nim zaś zdarzyć się może wszystko. Według mnie Indiana i Utah mogą być sensacjami sezonu.

  3. k44 pisze:

    Bucks poza konkurencją w tej dywizji. Natomiast liczę, że Pistons będą mocniejsi niż w zeszłym roku. Chociaż mimo wszystko tutaj 5-6 miejsce to będzie pewnie max. Kto wie jak się zaprezentuje właśnie Indiana. To są pewna niewiadoma. Bulls na granicy 10-12 miejsca a Cavs na samym dnie.

  4. R pisze:

    Wiem,że zabrzmi to śmiesznie ale serio naprawdę podoba mnie się skład Bulls (wg.mnie jeden z lepszych z ostatnich 4lat)+dobry trener. Mogą być blisko PO.

  5. Johnny pisze:

    Dla mnie Indiana będzie niżej od Bulls. Zanim oni się wykuruja minie sezon a trzeba też to wszystko dograć więc ze będą w 4 To wróżenie z fusów chyba że ktoś widział przed blokiem Oladipo i napieprza po 60 pkt i biega jak kon.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *