Transferowe lato 2019 (1) – Atlantic Division

Witajcie w naszym podsumowaniu dotychczasowych ruchów obecnego offseason. W serii „Transferowe lato 2019” przyjrzymy się kolejno wszystkim Dywizjom i przeanalizujemy ruchy, jakie podjął każdy z zespołów. Będzie o plusach i minusach przeprowadzonych (lub nie) transakcji, a także znajdzie się tam nasza próba wytypowania wyniku drużyny w nadchodzącym sezonie. Na początek najsilniejsza przed rokiem Dywizja Konferencji Wschodniej – Atlantic Division. Zapraszamy.

Nowe nabytki każdego zespołu są zaznaczone pogrubieniem.

TORONTO RAPTORS (58-24)

Toronto Raptors logo

SKŁAD: Kyle Lowry, Fred VanVleet, Patrick McCaw, Matt Thomas, Norman Powell, Terence Davis, OG Anunoby, Pascal Siakam, Stanley Johnson, Rondae Hollis-Jefferson, Chris Boucher, Dewan Hernandez, Malcolm Miller, Serge Ibaka, Marc Gasol

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Kawhi Leonard, Danny Green, Jeremy Lin, Jodie Meeks

PLUSY:

Woy: Ciężko znaleźć jakikolwiek plus, kiedy z drużyny odchodzi wielki lider i główny bohater w mistrzowskiej kampanii. Dodatkowo drugi gracz pierwszej piątki – Danny Green. Należy wspomnieć, że zespół utrzymał Marca Gasola, który wykorzystał opcję gracza na kolejny rok.

Kubala: Bardzo lubię Rondae Hollisa-Jeffersona (którego będę wymieniał w poście jako RHJ, żeby nie pisać za każdym razem jego obszernego nazwiska). Więc uważam, że podpisanie go to dobry ruch Raptors – z jednej strony za śmieszne pieniądze, ale z drugiej: czemu tylko na rok? Trio Powell-Pascal-Rondae mogliby rozwijać się jako wspólne przyszłościowe trio. Innym plusem drużyny z Kanady jest fakt, że za rok kończą im się prawie wszystkie kontrakty: zakładając, że skorzystają z obu opcji i dadzą łącznie 7 milionów Siakamowi i Anunoby’emu, to będą mieli tylko 20 mln i 4 podpisanych graczy. Zatem za rok mogą zaszaleć – tylko, że znowu jest jakieś „ale”. W Offseason 2020 nie będzie prawie żadnych wielkich nazwisk. Czyżby miało nas czekać przepłacanie średniaków…?

Znalezione obrazy dla zapytania toronto raptors
Nowy numer 1 w Raptors?

MINUSY:

Woy: Odejście Leonarda i Greena szybko zmieniły świętujące Toronto w drużynę gorszego jutra. Kawhi Leonard zrobił więcej niż zakładano, spełnił największe marzenia fanów i sterników klubu, ale też szybko zgasił nowe nadzieje. Wydawało się, że Leonard mógł iść za ciosem i w erze słabszych Warriors próbować walki o ‚back to back’. Nick Nurse ma przed sobą jeszcze trudniejszy sezon niż ten, po odejściu DeMara DeRozana. Transfery Stanley’a Johnsona i Rondae Hollisa-Jeffersona nie są na pewno czymś, o czym marzył…

Kubala: Nie udało im się przekonać Leonarda – a nie mieli też żadnego backupu na wypadek, gdyby odszedł. A stracili pierwsze dni , kiedy była szansa przekonać do gry w Toronto jakiegoś dobrego gracza (może nie takiego kalibru jak Kawhi, ale chociaż kogoś na wysokim poziomie). Odejście Danny’ego Greena też może ich zaboleć – chyba, że Powell okaże się jednak objawieniem. A tak ogólnie to nie wzmocnili się niemal w żaden sposób (RHJ ma według mnie możliwości na bycie zawodnikiem pierwszej piątki – ale nie w drużynie, która chce się bić o Mistrzostwo). Tak jak chwaliliśmy Zarząd z Toronto, że rok temu wykonał świetną robotę dużo ryzykując (zwolnienie Trenera Roku, oddanie ikony Klubu, wymiana kochanego przez kibiców Jonasa…), to w obecne lato się ich osoby decyzyjne nie popisały.

Znalezione obrazy dla zapytania toronto raptors

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: Zdrowi Anunoby i Siakam oraz grający pełny sezon Lowry i Gasol (miał za sobą krótki sezon z Raps) są w stanie dać Toronto kolejne play offs. Być może do rotacji mocniej wskoczy ktoś z kwartetu – McCaw, Thomas, Hollis-Jefferson lub Johnson. Nurse potrzebuje solidnych uzupełnień. Drużyna powinna bić się o miejsca 4-7 na Wschodzie i wg mnie osiągnie ok 42. zwycięstw

Kubala: Lowry i (zwłaszcza) Gasol są już na tym etapie karier, kiedy ich wartość leci w dół. Bez lidera jakim był Leonard bardzo ciężko będzie Raptors wejść do Playoffs. Jasne, rok temu wygrywali spotkania bez niego, a mimo posiadania starzejących się zawodników mają też trochę młodych. Ale jeśli nie będzie wśród nich eksplozji talentu, to w wielu spotkaniach po prostu zabraknie im tego kogoś, kto będzie wygrywał im mecze. Ja osobiście widzę Raptors gdzieś w dolnej połowie stawki, bijących się o ósmą pozycję na Wschodzie.

PHILADELPHIA 76ERS (51-31)

Philadelphia 76ers logo

SKŁAD: Ben Simmons, Josh Richardson, Tobias Harris, Al Horford, Joel Embiid, Raul Neto, Zhaire Smith, Mike Scott, James Ennis, Norvelle Pelle, Marial Shayok, Kyle O’Quinn, Jonah Bolden, Shake Milton, Matisse Thybulle, Furkan Korkmaz

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Jimmy Butler, JJ Redick, TJ McConnell, Boban Marjanovic, Amir Johnson

PLUSY:

Woy: Wg mnie odejście Jimmy’ego Butlera, który wpływał negatywnie na atmosferę w szatni Szóstek. Następnie pozyskanie bardzo zespołowo grającego i poprawiający grę w obronie i ataku – Ala Horforda. Być może drogi transfer, ale wyraźnie dowartościowujący rotację zespołu i poprawiający jakość gry. Z pewnością też zespół zyska w obronie przy osobie Josha Richardsona. Off-season przepracowane naprawdę solidnie i nawet z przytupem (nowe kontrakty Simmonsa i Harrisa)

Kubala: Udało im się utrzymać Harrisa, który świetnie potrafi wkomponować się w niemal każdy zespół – oraz uzyskać coś za Butlera (sign and trade jest zawsze lepszy od sytuacji, kiedy zawodnik po prostu odchodzi, bo przynajmniej dostaje się coś w zamian). Ciekawy wydaje się też pomysł podpisania Ala Horforda, który może dodać trochę stabilności do młodej ekipy Szóstek. Interesująca wydaje się też równoczesna gra Ala i Joela – może jakiś powrót twin towers, tylko w „nowoczesnej wersji”? Widać, że w Philly chcieli sporo pozmieniać i według mnie zrobili to z głową.

Znalezione obrazy dla zapytania philadelphia 76ers

MINUSY:

Woy: Odejście JJ Redicka, jego trójek może mocno brakować atakowi Bretta Browna. Wydaje mi się też, że brak TJ McConnella, osoby mocno związanej z Sixers, może wpłynąć na gorsze zmiany dla Bena Simmonsa.

Kubala: Bardzo osłabiony obwód kosztem podkoszowych. Redick i McConnell dawali często dużo dobrych minut i odpowiednio punktów i energii. Josh Richardson wydaje się być dobrym wzmocnieniem, ale też nie jest wielkim strzelcem za 3. Ich przewidywany „najsilniejszy” lineup: Simmons-Richardson-Harris-Horford-Embiid może niszczyć pod koszem, ale na obwodzie nie wygląda to świetnie. Dlatego jestem nieco sceptyczny do tego pomysłu: czy da się wygrywać we współczesnej koszykówce, będąc nastawionym głównie na grę pod kosz? Pożyjemy, zobaczymy.

Znalezione obrazy dla zapytania ben simmons defence
Czy takich obrazków będziemy widzieli w tym sezonie więcej?

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: Na papierze, dla mnie, to faworyt Wschodu. Postawienie na Harrisa kosztem Butlera to bardzo istotny ruch. Tobias był nieco w cieniu i praktycznie nie pokazał się z tak dobrej strony jak miało to miejsce w Clippers. Dojście Horforda to swego rodzaju majstersztyk, który pozwoli na poprawę defensywy i lepszy ruch piłki w ataku. Ciekawie też zapowiada się granie na dwie wieże. Kto wie czy nie doczekamy się dalszego rozwoju Richardsona? Mój typ na dziś to 55. wygranych

Kubala: Czy Szóstki są mocniejsze niż były rok temu? Według mnie nie. W końcówce sezonu, kiedy mieli swoje „Big 4”, byli według mnie głównym faworytem do wygrania Wschodu. Tak się jednak nie stało – a teraz oddali swojego najlepszego zawodnika ostatnich Playoffs. Z drugiej strony to młoda, dalej rozwijająca się drużyna, która utrzymała swój kręgosłup i wzmocniła się ciekawymi zawodnikami z potencjałem oraz weteranem, którzy, mimo bycia często niedocenianym, potrafił w ostatnich sezonach w Bostonie brać piłkę w swoje ręce i wygrywać mecze. Może właśnie ktoś taki był potrzebny w mieście braterskiej miłości? Ja jestem z jednej strony bardzo ciekawy jak to będzie funkcjonowało – ale też mam pewne obawy. Sixers to dalej TOP 4 drużyn Wschodu i nie spodziewam się problemów ze zdobyciem przewagi własnego parkietu w R1. Pytanie: co dalej? Może wszystko zagrać i wtedy lecą do Finałów NBA, a mogą równie dobrze odpaść już w drugiej rundzie. Zobaczymy – na pewno będzie ciekawie.

BOSTON CELTICS (49-33)

Boston Celtics logo

SKŁAD:  Kemba Walker, Jaylen Brown, Marcus Smart, Brad Wanamaker, Romeo Langford, Carsen Edwards, Jayson Tatum, Gordon Hayward, Enes Kanter, Daniel Theiss, Grant Williams, Vincent Poirier, Sami Ojeleye, Tremont Walters, Robert Williams III, Taco Fall

NAJWIĘKSZE UBYTKI: Kyrie Irving, Al Horford, Marcus Morris, Aron Baynes, Terry Rozier

PLUSY:

Woy: Szybkie załatanie dziury po odejściu Kyriego Irvinga i wypełnienie pozycji głównego rozgrywającego, głodnym sukcesów, Kembą Walkerem. Takim małym plusikiem może okazać się postawienie na podkoszowego giganta Taco Falla (kibice Celtics mocno liczą na angaż perspektywicznego gracza).

Kubala: Kemba za Kyrie’ego na plus. Kanter na świetnym kontrakcie (np. za Baynesa). Kilka ciekawych młodych nazwisk i trochę „przewietrzenia” atmosfery w szatni. W tym sezonie w Bostonie powinno być dużo klarowniejsze to, kto jest liderem, a kto zadaniowcem. Mimo odejścia kilku dobrych zawodników dalej mają ogromną ilość talentu. Czas przekuć to w sukces.

Znalezione obrazy dla zapytania boston celtics

MINUSY:

Woy: Tych w moim przekonaniu jest więcej. Przede wszystkim utrata doświadczonych graczy czyli Irvinga, Horforda i Morrisa, ale przede wszystkim Ala Horforda. System i taktyka Brada Stevensa zostały mocno naruszone, a atak i obrona straciły swoje podstawy – dwóch graczy formatu All Star.

Kubala: Stracili swojego dobrego ducha a.k.a. cichego lidera, Ala Horforda. Do tego bolesne straty świetnych Roziera i Morrisa. Jasne, że trzeba by im dużo zapłacić, a oni sami chcieli też odgrywać większą rolę (zwłaszcza Terry). Ale mimo wszystko trochę szkoda po tym, co w ostatnich dwóch sezonach pokazywali. Największym minusem jest jednak według mnie dziura pod koszem. Kanter jako starter? Kilka lat temu mogłoby to działać, teraz już nie. Jest świetnym zmiennikiem, ale nie widzę go w S5 drużyny z mistrzowskimi aspiracjami – a taką ekipą są Celtowie.

Znalezione obrazy dla zapytania boston celtics

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: oczywiście jak na razie to wielkie wróżenie z fusów, ale Celtowie będą zmuszeni polegać jeszcze bardziej na nazwiskach Jaysona Tatuma i Jaylena Browna. Ponadto ich rotacja i jej jakość spadną, poprzez słabsze zakupy w porównaniu do ubytków. Być może Danny Ainge i Brad Stevens liczą na dalszy rozwój Tatuma i Browna oraz powrót do wyższej formy Gordona Haywarda? Wg mnie kluczowa będzie postawa Kemby Walkera – czy się odpowiednio wpasuje do systemu? Czy udźwignie presję?? Na dziś Celtics to zespół na 48. zwycięstw w sezonie zasadniczym, walczący o TOP 3 Wschodu.

Kubala: Skład według mnie mają słabszy niż przed rokiem – ale nie chodzi tylko i wyłącznie o talent. Teraz, kiedy atmosfera w szatni będzie lepsza, będą mogli skupić się na wygrywaniu. Finały NBA według mnie są w tym sezonie realne – ale nie będzie to na pewno spacerek. Wiele zależy od tego, jak każdy zaadaptuje się do swojej (często nowej) roli. TOP 4 Wschodu i druga runda na pewno, potem zobaczymy.

BROOKLYN NETS (42-40)

Brooklyn Nets

SKŁAD: Kyrie Irving, Spencer Dinwiddie, Caris LeVert, Garrett Temple, Taurean Prince, Wilson Chandler, David Nwaba, DeAndre Jordan, Nicolas Claxton, Jarrett Allen, Joe Harris, Rodions Kurucs, Dzanan Musa, Theo Prinson, Kevin Durant

NAJWIĘKSZE UBYTKI: D’Angelo Russell, DeMarre Carroll, Rondae Hollis-Jefferson, Allen Crabbe, Ed Davis, Jared Dudley

PLUSY:

Woy: Błyskawiczny rozwój drużyny, najpierw dzięki porządkowi zaprowadzonemu w Salary Cap przez Seana Marksa (transfer Crabbe), a następnie przez budowę systemu i budowaniu graczy przez Kenny’ego Atkinsona. Teraz jednak na Brooklynie mamy prawdziwą bombę, bowiem pozyskano bardzo głośne i wartościowe nazwiska jak Kyrie Irving i Kevin Durant. Z pewnością dojście też DeAndre Jordana wrzuca Siatki w czołówkę najlepszych drużyn Wschodu. Ważnym czynnikiem znów staje się doświadczenie, dodatkowo przy nazwiskach Temple’a czy Chandlera. Off-season przepracowany na 200% a zespół wzmocniony w najlepszy możliwy sposób. Oglądanie ich w nowym sezonie będzie niesamowitą frajdą.

Kubala: Obecne lato pokazuje, że z każdej sytuacji, nawet najgorszej, można wyjść. Jeszcze dwa-trzy sezony temu śmialiśmy się, że Nets skazali się na wieloletni niebyt, że ta drużyna została wyeliminowana z szans na Playoffs na wieki, że to przeklęta organizacja. I co? I w to lato są chyba największymi zwycięzcami tego off-season (dobrze, może drugimi po Clippers). Zbudowali dobrze funkcjonującą i sprawnie zarządzaną drużynę, do której chcą przychodzić gracze. I tak naprawdę nie stracili niczego, a poprawili się znacznie. Kyrie jest lepszy od D’Angelo (nawet mimo problemów w byciu liderem), a KD jest lepszy od wszystkich zawodników, którzy opuścili w to lato Brooklyn razem wziętych. Do tego ciekawe wzmocnienia ławki, jak niedoceniany Wilson Chandler czy Prince oraz Temple. I utrzymali większość swojej obiecującej młodzieży. I jeszcze DeAndre Jordan – może najlepsze lata ma już za sobą, ale nadal może dać dobre minuty nawet w S5 (póki Allen nie rozwinie się na bycie pełnoprawnym centrem pierwszej piątki) – a 10 mln za rok to mimo wszystko nie jest bardzo dużo. W tym roku może jeszcze nie, z racji absencji KD, ale za rok mogą spokojnie walczyć o Finały NBA.

Znalezione obrazy dla zapytania brooklyn nets

MINUSY:

Woy: Poza odejściem D’Angelo Russella zespół nie doznał większych ubytków. DeMarre Carrolla zastąpiono nowszą wersją skrzydłowego z Hawks – Taureanem Princem. Solidnego Eda Davisa zastąpił doświadczony DeAndre Jordan. Nets znów mają bogactwo na obwodzie i tutaj rola trenera by umiejętnie pogodził minuty między Irvingiem, LeVertem czy Dinwiddiem.

Kubala: Kyrie, który w tym sezonie będzie próbował być liderem, a za rok będzie musiał uznać wyższość Duranta. Zatem pytanie jak będzie w następnym sezonie z chemią. Do tego brak im dobrych ofensywnych centrów (Jordan i Allen są świetni w obronie, ale trzeba będzie też punktować, jeśli będą chcieli powalczyć o Mistrzostwo). A i długość kontraktu DeAndre może ich zacząć boleć. W wieku 33 czy 34 lat, jeśli straci swoją skoczność, stanie się niemal bezużyteczny. Oczywiście nigdy nie wiadomo – ale mimo wszystko trochę ryzykują.

Znalezione obrazy dla zapytania jarrett allen

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: Nie będzie Duranta będę zatem ostrożny. Mam też na uwadze przeciętne zdrowie Irvinga. Głębia składu wygląda lepiej aniżeli przed kilkoma miesiącami. Wiele jednak znów zależy od chęci graczy, systemu gry oraz pracy trenerów Nets. Jeśli wszystko zagra jak należy Nets mogą osiągnąć poziom 45. zwycięstw w sezonie

Kubala: W następnym sezonie widzę ich w Playoffs, ale z nierozstawionego miejsca. Kto wie, może sprawią jakąś niespodziankę w pierwszej rundzie? Chociaż na to szczególnie bym nie liczył. Miejsce 5-7, zgrywanie się Irvinga i Jordana z kolegami i oczekiwanie na powrót KD. A w sezonie 2020-21 pełne skupienie na Mistrzostwie. Tak to widzę.

NEW YORK KNICKS (17-65)

Znalezione obrazy dla zapytania new york knicks

SKŁAD: Dennis Smith Jr, Elfrid Payton, Frank Ntilikina, RJ Barrett, Wayne Ellington, Alonzo Trier, Reggie Bullock, Kevin Knox, Marcus Morris, Julius Randle, Taj Gibson, Bobby Portis, Damyean Dotson,Mitchell Robinson, Ignas Brazdeikis, 

NAJWIĘKSZE UBYTKI: DeAndre Jordan, Mario Hezonja, Manny Mudiay,

PLUSY:

Woy: Największa rotacja podkoszowa w całej NBA. Nikt nie ma szerszej ławki na pozycji numer 4 niż Knicks. Dalej, kilku weteranów jak Morris, Payton, Gibson czy Randle, którym może naprawdę się chcieć powalczyć o lepsze dni dla fanów z Madison Square Garden. Inna rzecz, za rok będą mieli znów sporo miejsca w salary cap, bo w większości nowych kontraktów może dojść do zakończenia współpracy po 12 miesiącach. Plusem na pewno jest pozyskanie perspektywicznego Barretta.

Kubala: Wbrew temu co się mówi ruchy Knicks sugerują, jakby mieli jakiś plan. Mają grono perspektywicznych młodych (Ntilikina, Smith Jr., Knox), do tego bardzo obiecujący nowy nabytek w postaci RJ Barretta, Juliusa Randle, którego, moim zdaniem, popisali za świetne pieniądze, patrząc na jego możliwości. Podobnie ma się sprawa z Paytonem – według mnie za 8 mln warto dać mu szansę. A ponadto za rok mogą zrezygnować z Portisa i będą nadal mieli sporo miejsca w Salary Cap.

Znalezione obrazy dla zapytania rj barrett knicks

MINUSY:

Woy: Brak gwiazdy i lidera z prawdziwego zdarzenia. Wpadka podczas negocjacji z Kevinem Durantem i brak propozycji na maksymalnie najwyższy kontrakt…Następnie wrzucenie trzeciego podobnego talentem rozgrywającego do Smitha Jr i Ntilikiny a odpuszczenie Mudiay’a. Bardzo przeciętne transfery obwodowych, Ellingtona i już będącego po operacji Bullocka (nie zagra przez 6 miesięcy). Zbyt wiele nazwisk na pozycję numer 4 (wg mnie ktoś z dwójki Portis – Gibson jest niepotrzebny).

Kubala: To teraz się zacznie… Przede wszystkim Gibsona i Ellingtona wzięli po prostu na dwa lata, a nie, jak słyszeliśmy wcześniej, z opcją drużyny na drugi rok. 17 mln za rok zajęte, a mogłoby się przydać. Inna sprawa: niby fajnie, Paytona warto przetestować – ale mają już dwóch potencjalnych „przyszłościowych” rozgrywających, Ntilikinę i Smitha Jr. Po co jeszcze trzeci (znowu – rok temu przecież było to samo)? Do tego na następny rok, zakładając pozostawienie w Klubie jednego z dwóch wyżej wymienionych PG oraz Knoxa – Knicks mają już 10 ważnych kontaktów. Nie licząc Portisa, Morrisa, Triera, Dotsona oraz drugiego z pary Smith Jr./Ntilikina. Będą mieli pieniądze, ale bardzo mało miejsca w składzie na wzmocnienia. Zaś w tym sezonie, mając tylu młodych, mogą nie być w stanie ich wszystkich rozwijać. Na rozegraniu – trzech. Jako rzucający obrońcy: Trier i Dotson, a do tego Bullock i Ellington. Tłoczno. A jako silni skrzydłowi: Randle, który będzie za zmienników miał Portisa i Morrisa. Razem 30 mln na ławce na tę samą pozycję… A i Knox ląduje na rezerwie na SF, bo będzie grał Barrett. Nie widzę sensu budowania zespołu w taki sposób. Mają sporo utalentowanych graczy, ale wszyscy naraz się nie rozwiną. A gdyby chcieli grać tylko nimi – po co im tak duże kontrakty dla Morrisa (który do tego nie jest raczej spokojny) i Portisa (tak samo, pamiętamy bójkę z Miroticiem). Ewentualnie Gibson mógłby być mentorem, ale powyższa dwójka – raczej nie. Knicks jakby nie mogli się zdecydować – niby podpisują graczy jakby chcieli walczyć o Playoffs, ale też nie maja do tego warunków, a są przepełnieni perspektywiczną młodzieżą. I nie wiem dokąd zmierzają. Niby za rok czy za dwa mogą kogoś podpisać – ale co lato na to liczą i co lato nie wychodzi. Ich młodzi musieliby naprawdę pokazać potencjał i wysoką formę, żeby skusić kogoś znacznego do przyjścia do nich. A organizacja nawet nie zapewnia do tego dobrych warunków… Wiem, rozpisałem się.

Znalezione obrazy dla zapytania new york knicks

PROGNOZA NA NOWY SEZON:

Woy: Będziemy świadkami większej liczby zwycięstw Knicks, fani będą mieli więcej okazji do radości, ale nie wiem czy z prezentowaną wyżej rotacją będą w stanie podwoić licznik zwycięstw (czyli 34). Knicks obok Raptors są największymi przegranymi letniego okienka transferowego. Myślę, że sporo fanów tej drużyny jest mocno zawiedzionych. Co z tej gliny ulepi Dave Fizdale? Przed nim bardzo dużo pracy.

Kubala: Widzę ich koło 11-12 miejsca. Mają potencjał i, jeśli się zgrają, to mogą w stanie wygrać kilka spotkań, bo mają niezłych grajków. Prędzej oni niż Cleveland czy Charlotte z Terrym Rozierem jako największą gwiazdą (osobiście go lubię, ale szanujmy się, to nie jest franchise player ani nawet gwiazda). Może wyprzedzą też Wizards? I wtedy będzie miejsce 12? A może jeszcze takich Bulls czy Hawks, jeśli tamci odpuszczą koniec sezonu? Tak czy siak – nie widzę ich blisko Playoffs, ale na pewno będę śledził ich rozwój. Mają naprawdę dużo przyszłościowych grajków, ale otoczyli to zawodnikami, którzy będą ograniczali ich rozwój. Więc może być im ciężko zbudować z tego coś dobrego. Chciałbym, żeby im się udało, ale oni sami też muszą tego chcieć.

Znalezione obrazy dla zapytania new york knicks fans heads
Jak myślicie – wróci „stara moda”? ;)

A Wy – jak oceniacie ruchy tych zespołów? Kto najwięcej zyskał, a kto stracił? Dajcie znać w komentarzach – i do usłyszenia w następnym poście. A kolejna na tapecie będzie dywizja Central.

15 komentarzy

  1. cynik pisze:

    Raptors będzie bardzo ciężko bez KL, mimo że mają wypracowany bardzo dobry system, a Nurse stał się topowym trenerem ligi. Zobaczymy jak ze zdrowiem graczy.
    W tym sezonie bardzo dobrze wprowadzali do gry KL, dzięki temu mógł dać z siebie wszystko w PO. A za rok wcale bym się nie zdziwił jak wróci DDR.

    Phila ma skład na finał NBA. Szkoda, że Redick nie został, bo jego trójki napędzały zespół, ale podobno Simmons trenuje rzuty z dystansu, więc będzie dobrze ;-). Trochę martwię się Horfordem, a właściwie jego zdrowiem. I Embiida.

    Absolutnie podpisuję się pod tym co napisałeś Woy o prognozie Celtów. Teraz nie będzie wymówek. Wóz albo przewóz. Generalnie to tak naprawdę nie mają lidera jakim
    mimo wszystko był Irving. Natomiast potencjał jest. Też liczę na rozwój J. Browna, bo ten ostatni sezon był słaby, ale to jest gość, który jeżeli będzie dużo grał, to wniesie dużo dobrego do zespołu. Zwłaszcza jego defensywa. Gordon musi się przełamać, to jest jego ostatnia szansa. Przybycie Kemby to duże wzmocnienie. Będzie mógł skupić się na rozgrywaniu, ale jak trzeba to pociągnie zespół.

    BKN jest dla mnie trochę zagadką. Jednak awans do PO powinni sobie zapewnić. Irvinga już nikt nie będzie ograniczał. Będzie robił co chciał. Średnie punktowe mogą mu podskoczyć do 28 – 29 pkt/mecz.

    NYK- Hahaha !!!!!!. No dobra widzę 1+ (Randle). Jak Portis się z nikim nie pobije to może będzie dobrze. Tak jak zauważyliście mają dużo młodych do ogrania, a miejsca brak. Na ich miejscu ja bym całkowicie odpuścił tegoroczne transfery (oprócz Randle’a) i ogrywał młodych, żeby zobaczyć, kto rokuje jakieś nadzieje.

    Generalnie i tak uważam, że jeżeli sprawdzi się co najmniej 50% z naszych przewidywań to będzie dobrze. Generalnie pompujemy teraz 76-ers, a może się skończyć tak jak Celtics w tym sezonie. Ale co sobie popiszemy, to nasze ;-D

  2. Autor pisze:

    Ewidentnie 76 są w Atlantyckiej Dywizji najmocniejsi, a przyjście Horforda czy Richardsona to perspektywa bardzo dużego wzmocnienia defensywy. Trio Harris-Horford-Embid wygląda pod koszem przerażająco. Natomiast wszystko będzie zależało do tego, jak rozwinie się ofensywnie Simmons, bo sytuacja, gdzie można go zostawiać bez krycia, jak w zakończonym właśnie sezonie nie wróży dobrze w ewentualnej konfrontacji choćby z porządną defensywą Kozłów. Jednak sądzę, że 76 ma perspektywy na duże poprawienie rekordu w sezonie. Stawiam na ponad 55 zwycięstw w nadchodzącym sezonie.

    Transfer Kemby do Celtów podoba mi się. Po pierwsze Kemba nie robi za gwiazdę 1 formatu, więc powinien lepiej wkomponować się w skład ambitnych graczy Celtów. Spodziewam się, że Tatum będzie miał bardzo dobry sezon, jak wielu młodych, utalentowanych graczy w 3 sezonie. Trio Kemba – Brown – Tatum może wystrzelić ofensywnie. Jeśli do tego Hayward wróci do grania na swoim dobrym poziomie to Celci mogą spokojnie powalczyć o TOP3 Wschodu, bo o 50 zwycięstw w sezonie mogą spokojnie powalczyć.

    Natomiast Raptors mają nadal utalentowany skład z kilkoma weteranami. Do tego Siakam sprawdził się na poziomie Finałów NBA. Doświadczenie z wygranej Mistrza jest nie do co przecenienia. Jednocześnie Wschód jest na tyle słaby, że Raptors mogą spokojnie zająć dobre miejsce przed PO. W zeszłym sezonie wystarczyło 41 zwycięstw do gry w PO. W tym sezonie nie powinno być inaczej. Raptors stać na co najmniej 45 zwycięstw. Pozycje 6-8 bardzo realne.

    Nets postawili na duet Irving-KD, ale KD nie ma. Ściągnięcie DeAndre po koleżeńsku to dziwny ruch, który ma na celu jak rozumiem, żeby się duet dobrze poczuł. Nets będą musieli całkowicie zmienić sposób grania, bo Aniołek grał mnóstwo pick-and-roll, a teraz powędrował do Warriors. Irving to ISO gracz, który gra zupełnie inne pick-and-roll. Jednocześnie nie widzę Irvinga w grze z DeAndre. Zobaczymy też, czy Irving postanowi dzielić się piłką z obwodem czy znów jak w Celtics będzie rzucał, jakby był Mambą. Wschód jest słaby, więc Nets mogą powalczyć o PO, ale nie spodziewam się, by uzyskali jakiś wyjątkowo lepszy rekord, niż w poprzednim sezonie. Miejsca 7-8 to wg. mnie maksymalne możliwości Nets, ale biorąc pod uwagę, że na Wschodzie są takie tuzy jak Cavaliers, Knicks, Wizards, Bulls, Hornets czy Hawks to trudno, by do PO się nie dostali.

    Knicks to jedna z patologicznych drużyn NBA. Ściągnięcie 4 gości o nominalnej pozycji PF to pomysł, który mógł pojawić się jedynie w głowach managerów NYK. Oczywiście w NYK mają graczy do ogrywania i to jest jedyny cel, który NYK mogą sobie stawiać. Innymi słowy NYK będą walczyli o uzyskanie dobrego picku, by wyciągnąć znów jakiegoś gracza z wysokim numerem w drafcie.

  3. Długowłosy pisze:

    Jedyny logiczny powód by NYK podpisali tylu graczy, to handel w grudniu.

  4. k830713 pisze:

    TORONTO RAPTORS
    W zasadzie Raptors nie było stać na Leonarda, musieli by płacić 160 mln na wynagrodzenia, więc podatek od luksusu by był gigantyczny. Tak więc wątpię że Raptors myśleli poważnie o zatrzymaniu Leonarda. Teraz dodali niechcianych graczy do uzupełnienia składu i dalej powinni bić się o PO. Miejsca 5-8 są jak najbardziej w zasięgu, za rok mają dużo miejsca w budżecie, to całkiem możliwe, że pozbierają kontrakty z pickami od innych ekip. Przyszłość nie jest taka zła o ile klub będzie mądrze prowadzony.

    • Woy pisze:

      Ty tak na serio?

    • k830713 pisze:

      A czy nie mam racji ?? Wyobrażasz sobie budżet 170 mln z Leonardem i Greenem ??

    • Woy pisze:

      pewnie że nie masz racji. Za mistrzostwo nie takie podatki płacili w i w Oakland i w Ohio. Większe niż napisałeś przy Raps. Ponadto tutaj w tym tekście znajdziesz opis tego jak czuli się sternicy Raps po tym jak Leonard nieco z nimi pograł, a żądał „księżyca, słońca i gwiazd”. Ujiri i Nurse chcieli go z powrotem i zarząd był świadomy ceny, oferując mu maxa.

    • k830713 pisze:

      Nie każdego stać na takie podatki (jeszcze nikt nie przekroczył progu o 40 mln). A tłumaczenie Leonarda było śmieszne, po powiedział, że chce Westbrooka i Georgea w Toronto, a w Clippers obyło się bez tego pierwszego. Moim zdaniem Leonard już dawno wszystko zaplanował i tylko czekał, czy LAC ściągną PG13.

    • Woy pisze:

      nic nie czekał. do wymiany George’a był dogadany z Lakers. Wszystkie raporty i bukmacherzy stawiali na jego osobę w Lakers. Jerry West rozbił rynek po raz kolejny i dogadał w piątek w nocy transfer George’a , po tej informacji Leonard zmienił zdanie. Dlatego też czekali Lakers z jakimikolwiek transferami, choć Kuzyna i Rondo czy KCP mieli dogadanych na niskich kontraktach. Gdyby był Leonard nie byłoby Bradley’a i Greena. Leonard sam w jednej wypowiedzi przyznał, że był o krok od Lakers do wymiany PG13.
      Co do Toronto, nienormalne byłoby nie chcieć bronić Mistrzostwa i odpuszczać MVP finałów czy najlepszego zawodnika drużyny. Podatki od luxusu są płacone nie tylko przez contenderów – czytaj Rockets, Thunder czy Heat (praktycznie od końca ery LeBrona je płacą).

  5. k830713 pisze:

    PHILADELPHIA 76ERS
    Tutaj nie rozumiem podstawowej kwestii, po co im Horford (na dodatek za takie pieniądze i na tyle lat), czy granie tak wielkim składem ma sens w dzisiejszej NBA ?? Wymiana Butlera to dobry ruch, bo jakoś chłop mi nie pasował do tej drużyny, może w Miami w końcu znajdzie swoje miejsce. Harris też został troszkę przepłacony, co może się odbić czkawką w kolejnych latach. Na dodatek nie wiem czy jako niski skrzydłowy będzie w 100% wykorzystany Jego potencjał. Ben Simmons to nie jest rozgrywający, nie rozumiem po co go tam upychać, zamiast zatrudnić przyzwoitego rozgrywacza. Jak dla mnie skład jest słabo zbilansowany, brakuje ławki rezerwowych, dodatkowo zawodnicy są przepłaceni i tworzenie tej drużyny przypomina mi tworzenie Minnesoty na zachodzi kilka lat temu. Jedyny ich plus to taki, że są na wschodzie i ich występ w PO raczej jest pewny, bo na zachodzie mogli by mieć lekkie problemy. Ktoś chyba za dużo gra w NBA 2K mając taką wizję tworzenia klubu.

  6. k830713 pisze:

    BOSTON CELTICS
    Wyzbyli się wszystkiego co niepotrzebne, Irving to chyba im więcej szkodził niż pomagał, Horford widział tylko $$$ w oczach (Dostał więcej niż Aldridgea w San Antonio, a w tym momencie można powiedzieć że to różnica klas), Morris też nie specjalnie chciał zostać w Bostonie, Roozier się marnował na ławce, Szkoda Baynesa, bo by mógł się przydać w obecnym ustawieniu.
    Jak dla mnie skład zbudowany solidnie, Walker powinien dawać więcej niż Irving, Tatum i Brown muszą się jeszcze bardziej rozwinąć, Hayward, Smart i Kanter dostaną sporo szans na pokazanie swoich umiejętności, a młodzi muszą załatać dziury na ławce rezerwowych.

  7. k830713 pisze:

    BROOKLYN NETS
    Tutaj też widać wizję w budowaniu składu, Irving + Durant, dodatkowo Jordan przy zachowaniu LeVarta, Harrisa, Dinwiddie i Allena, dodanie Princea, który też może się rozwinąć w lepszej drużynie. Może bym nie oczekiwał cudów w pierwszym sezonie, ale do PO spokojnie wejdą.

  8. k830713 pisze:

    NEW YORK KNICKS
    Zatrudniono wszystkich, co się dało, w zasadzie na papierze skład wygląda dosyć ciekawie, ale jak wszyscy się pogodzą na boisku to ja nie wiem. Tak jak napisał Długowłosy, może kilku graczy opchną za picki w drafcie. Słabo zarządzany klub, z brakiem wizji na przyszłość. Jedyny plus, ze dali krótkie kontrakty, ostatnie zdjęcie doskonale pokazuje fanów NYK. Nic tylko schować głowy w piasek… może za rok lepiej wypadną w loterii draftu.

  9. Szuwarek pisze:

    Moi Celtics wreszcie pozbyli się największej pomyłki ostatnich lat – Irvinga! Cieszę się, bo oglądanie ich w zeszłym sezonie było mordęgą. Iso-Kyrie nie potrafi grać inaczej, dlatego współczuję Netsom, bo bez Duranta to będzie tragedia. Po Morrisie w ogóle nie będę płakał, bo zabierał miejsce do rozwoju dla przyszłości tej organizacji, którą jest Tatum. Rozier jest poważnym ubytkiem, choć nie największym o czym zaraz. Chłopak ma pazur. Kemba na rozegraniu będzie miał do pomocy przede wszystkim Smarta i Gordona, ale generalnie oryginalny system Brada nie potrzebuje „holownika”. Tam rozgrywający ma tylko wprowadzić piłkę, co robił bardzo często sam Al Horford, którego brak dla mnie jest duuuużą stratą. Jeden z najlepszych obrońców na pozycjach 4-5. Dobrze rzuca za 3. Umie kozłować, podawać, a przy tym potrafi być w cieniu. Gracz nie do zastąpienia. Morris, Rozier, Irving to opcje, które zrobią miejsce dla innych i będzie dobrze. Brown, Smart, Tatum i Hayward zacierają ręce. Horford i Baynes (z nim w składzie mieli najlepsze piątki) są ogromnymi osłabieniami. Kanter to tylko takie łatanie dziury. Widzę to tak:
    PG – Walker, Smart
    SG – Brown
    SF – Tatum, Hayward, Ojeleye
    PF – ?
    C – Kanter, Theiss
    Problemem jest dla mnie pozycja nr 4, bo nie ma dobrej naturalnej 4 w składzie. Tatum pracuje wciąż nad masą i potencjalnie może grać PF w dobie small balla. Hayward naturalnie bardziej też 3, ale z braku laku… Może najbardziej Ojeleye ma siłę. Przyznam, że wielu z tych nowych zawodników nie znam w ogóle. Także dziury są, ale wreszcie jest szansa, że Tatum wystrzeli, bo chłopak ma potencjał podobny do Pierce’a, a przez Irvinga i Morrisa był bardzo w cieniu. Bardzo niepokoją braki na pozycjach 4-5 i to niestety może być na ten moment nie do przeskoczenia. Chyba że Danny jeszcze zrobi jakiś transfer w ciągu roku, bo w sumie ma na to trochę czasu. Na pewno będzie dużo lepiej się tą drużynę oglądać. Nie wiem czy bilans będzie lepszy bez wzmocnienia 4-5, ale znowu moje serce zaczyna bić na zielono :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *