Off-season z Enbiej #5: Horford i Nets

Można odnieść wrażenie, że Kyrie Irving rozda pierwsze karty po 30. czerwca. Jego decyzja spowoduje lawinę transferów

Ostatnie wydarzenia draftowe i wybory potencjalnych, nowych gwiazd ligi (głównie Ziona Williamsona) nieco przyćmiły transferowe spekulacje. Jednak od jutra lawina ruszy i wszyscy z nas będą wyglądać 30. czerwca (wówczas oficjalnie można będzie rozmawiać z zawodnikami o nowych umowych). Co ciekawego, przede wszystkim spekulacje odnośnie zmiany barw klubowych przez Ala Horforda. Zapraszam na piąty już odcinek „Off-season z Enbiej”.

Wg ostatnich doniesień Dallas Mavericks i Los Angeles Clippers mocno włączyły się w walkę o przechwycenie z Bostonu – 33-letniego weterana – Ala Horforda. Ex gracz Hawks niedawno odstąpił od opcji w kontrakcie i przekazał, że chciałby 4-letni kontrakt na sumę 100 mln USD (a niektóre źródła zasugerowały, że Celtics chętni są na 3-letni kontrakt z Alem). Marc Stein uprzedził wszystkich i zasugerował, że w nadchodzącym okienku Horford otrzyma ofertę 4-letnią na 112 mln USD i nie będzie ona pochodzić z Bostonu. Dodatkowo do gry po Horforda włączyli się Brooklyn Nets.

Nets z kolei czekają na rozwój wydarzeń – przede wszystkim z Kyriem Irvingiem. Irving to pierwsza opcja Nets przed D’Angelo Russellem (który w przypadku nie podpisania umowy na Brooklynie może nawet wrócić do Lakers) ale warunkiem podpisania kontraktu na Brooklynie jest nadal drugi wielki transfer Siatek. Mówiło się sporo o Kevinie Durancie, dużo pisaliśmy też o Tobiasie Harrisie (znów Utah Jazz czyhają na wielkie nazwisko po Mike’u Coney’u) a teraz wrócił temat Jimmy’ego Butlera i nie tylko. Otóż ostatnie doniesienia sugerują ciekawy pakiet do piątki Kenny’ego Atkinsona. Informacje mówią o chęci pozyskania Irvinga – Butlera i Juliusa Randle’a i kto wie czy takie rozwiązanie nie byłoby optymalne dla potrzeb Siatek?

Nie śpią też Knicks i w weekend parę źródeł zasugerowało, że kierunkiem obranym przez Kawhia Leonarda wcale nie muszą być L.A. Clippers, a mogą być właśnie N.Y.Knicks. Jak wiadomo pula Knickerbockers jest na tyle pokaźna, że obok MVP ostatnich finałów mogą również pokusić się o drugie duże nazwisko (znów Irving, a jeśli nie Kyrie to kto jeszcze?).

Nadal porządek z salary cap muszą zrobić Lakers. Zespół, który już oddał większość składu podpisuje umowy z niewybranymi w drafcie graczami (Zachiem Norvellem, Jordanem Caroline, Arickie Holmanem i Devontae Cacokiem ), team kupił też za 2 mln USD 46. wybór w drafcie i w osobie Talona Hortona-Tuckera. Oczywiście amerykańscy korespondenci wrzucają do garnka Roba Pelinki kolejne nazwiska z puli free agents; tym razem obok wspominanego wcześniej Brooka Lopeza pojawił się inny środkowy – DeAndre Jordan (co byłoby dość sensownym wzmocnieniem). No i jak wspomniałem wyżej – przy nieobecności Magica Johnsona i Lonzo Balla – przewija się temat powrotu D’Angelo Russella.

Jeziorowcom najlepiej w tym off-season wychodzą jednak uzupełnienia na ławce trenerskiej. Po Franku Vogelu, Jasonie Kiddzie i Lionellu Hollinsie, Lakers dostali zgodę od Warriors na rozmowy z asystentem Steve’a Kerra – Ronem Adamsem. Adams był swego czasu w Bulls i jemu na konto zapisuje się wyłowienie takich graczy jak Draymond Green i Jordan Bell.

Ponadto to – Hassan Whiteside skorzystał z opcji gracza i za sumę 27 mln USD zostanie z Miami Heat na kolejny sezon. Jego niedawny kolega, Tyler Johnson, zainkasuje z tego samego tytułu 19 mln USD za pozostanie w Phoenix Suns.

Nie próżnują też sternicy Chicago Bulls i po wyborze Coby’ego White’a planują złożyć ofertę 4-letniego kontraktu na sumę 80 mln USD – Malcolmowi Brogdonowi. Być może Bulls będą też handlować Krisem Dunnem i Zachiem LaVinem? Byki osobno podpisały umowę z bardzo dobrym defensorem na pozycję centra (kilka wyróżnień podczas kariery w NCAA) – Ethanem Happem.

Na koniec, przejęcie Kevina Portera Jr przez Cavs i od Bucks kosztowało sterników Cleveland aż 5 mln USD. Porter porównywany jest do Jamesa Hardena.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

15 komentarzy

  1. cynik pisze:

    Chicago powoli robi się taką przystanią dla „kalek”. Bez obrazy. Oczywiście gdyby jakimś cudem trójka LaVin, Dunn i Brogdon wypaliła to byłoby całkiem fajnie.

  2. Endergoth pisze:

    33 lata. Kontrakt na 4. Sam nie wiem.
    Swoja droga Uncle Drew powinnien miec
    nowa ksywke: Danny Ainge Slayer…

  3. jumpman pisze:

    stąd celtowie dają 3 lata (a w zasadzie przedłużenie o 2 w stosunku do pierwotnego), bo czy Al będzie tym samym co Tim D, gdy jego staty są na poziomie Tima w wieku 38 lat…
    no, ale nikt nie przewidział kontuzji Haywarda i 1-razowego sukcesu młodych celtów… powrót gwiazd, pomieszał ten balans (tym samym tokiem nie wiadomo jak się zachoda clippers czy nets, gdy do wyrównanej drużyny dorzucimy 1-2 gwiazdy)

    • Woy pisze:

      o jakim przedłużeniu piszesz, skoro już odrzucił opcję gracza? teraz tylko nowy kontrakt i nowe 3-lata. po ewentualnym wypełnieniu jego będzie miał 36 lat.

    • jumpman pisze:

      powinno być w czasie przeszłym, co już nie ma znaczenia bo Al odrzucił. Widząc wiek Celtowie nie chcieli się wpakować w drogiego „dziadka”. Rozumiem, że on celuje w 4 lata czy grę do 37?
      Szkoda, że Gortat tyle werwy i motywacji nie znalazł, może jeszcze jeden, choć po ostatnim wywiadzie nikłe szanse.

  4. Endergoth pisze:

    Pozwole sobie na opary absurdu. Jak tak dlugowieczni beda zawodnicy to zablokuja dostep do zawodu mlodym 😈 czas na age cap limit 🥴

  5. Hetman3 pisze:

    Dobrze piszesz trzeba jakiś limit wprowadzić dla starszych. Albo chociaż wyjątek żeby się nie wliczało do salary.
    Każdy obecny All Star będzie kasowal do końca kariery minimum 40 mln za sezon.
    Klasyczny przykład CP3 przez wysoki kontrakt nikt go nie chce. Wyobrażacie sobie Westbrooka czy Walla w wieku 35+ na kontrakcie 40 mln. A w każdym składzie będzie minimum dwa takie maxy.

    • jumpman pisze:

      tylko wtedy możesz zblokować talenty, takie raz na dekadę… MJ w 96 – 3.8mln (obecnie warte 6mln), w 97 – 30,1mln (obecnie 48mln), 98- 33,1 (warte ponad 52,8mln usd), Rodman gdzieś w espn wspomniał, że sezon 99 oprócz sporów z zarządem rozbił się o 40 mln zielonych (obecnie warte prawie 64mln czyli tyle lub więcej niż cały klub poprzednio)… w ostatnim roku te 33.1 z całego budżetu ok.63 ;) więc jakimikolwiek zasadami możesz zblokować gwiazdę… i inwestycję, bo bulls pewnie do teraz czerpią korzyści ze sprzedaży gadżetów z Jordanem, ot taka lokata długoterminowa… z CP3 pewnie nie będzie tak ani z Alem, ale to kwestia klubów czy im chcą zapłacić.
      Z jednej strony paradoks, że każdy zawodnik chce zostać milionerem (takim w setkach milionów) na życie z miejsca, jednocześnie żalą się na brak talentu w zespole… no finansowo tego spiąć się nie da (bardzo rzadko – GSW i nie na długo – Celtics 2008, Miami)

    • Woy pisze:

      a kto każe podpisywać tak długie kontrakty? przykład Kawhi Leonard rozważa podobnie do ostatniego kontraktu Duranta, 2-roczną opcję na grę w Toronto (70 mln)

  6. Norbert pisze:

    Woy, Kawhi jest jeszcze młody, dobrze wiesz, że za dwa lata bez problemu ciągle będzie miał możliwość na maxa. Zawodnicy w wieku 31-32 lat chcą 4-letniego kontraktu, bo wiedzą, że w wieku 34-35 lat, będąc bez kontraktu, moga liczyć na minimum dla weterana lub ciut więcej. Czysta kalkulacja, chcą wysokiego 4-letniego kontraktu w momencie, kiedy jeszcze coś znaczą, na rynku z taką małą polisa emerytalną ta końcówkę kariery.

    • Woy pisze:

      chcą, ale to nie znaczy, że trzeba rzucać „głupie” kontrakty jak za Walla czy Paula. Ani Horford, ani dwaj wcześniej wymienieni nie zasługują na tak długie i lukratywne umowy. Ponadto każdy z nich jest podatny na kontuzje. Ja rozumiem Kawhia z maxem czy nawet Harrisa. Ale Horford? za 112 mln. Niech Cuban podpisuje :-) Następny w kolejce z super maxem to Gobert. Ale co on zagwarantuje Utah? Bo nie tytuł.

  7. Endergoth pisze:

    A ja widze, ze nawet jak napisze, ze zartuje to niektorzy to biora na serio 😂

    Woy masz racje. Mistrzostw nie wygrywa obrona ani spacing. Mistrzostwa wygrywaja panowie w gaberkach decydujacy o kontraktach itd. 🤪 czego najlepszym przykladem jest Toronto 😎

  8. Endergoth pisze:

    Bo to nie podjazd. Mistzrostwa wygrywa kadra zarzadzajaca – sorki ze nie wyrazilem sie jasno. Jeden zly kontrakt grzebie zespol na lata. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *