Woy & Adrian – Analiza sezonu #8 – New Orleans Pelicans

Zostaję!

Woy do Adriana:

  1. Jesteś GMem Pels, mamy piątek zeszłego tygodnia. Czy też wybierasz ofertę Lakers czy raczej szukasz innej opcji do wymiany Anthony’ego Davisa?

Myślę, że oferta Lakers była najbardziej korzystna. Mimo, że nie było w niej Kyle’a Kuzmy to i tak pakiet zawodników jest całkiem interesujący. Davis i tak nie chciał tu grać, jego wymiana była nieunikniona. Pelicans walczyli długo, zwlekali, Lakers twardo nie chcieli oddać Kuzmy no i ostatecznie postawili na swoim, nie poszli drogą większości czyli poprzez cierpliwą budowę, wybrali drogę wymian przy zaoszczędzonym budżecie. Oni już w tym sezonie chcą być wymieniani w roli faworytów do końcowego tryumfu a to wszystko dlatego, że LeBron ma już swój wiek i to w sumie może być ostatni dzwonek na takie coś. Wracając do Pelicans – raczej wybieram ofertę Lakers.

2. Zion Williamson, Brandon Ingram, Josh Hart i Lonzo Ball – czy ten zestaw może zaprowadzić Pels do play offs?

Chciałbym aby tak było. Wszyscy ci zawodnicy mają ogromne potencjały, są bardzo młodzi, kto wie, być może to właśnie oni są przyszłością tej organizacji. Dużo zależy od tego w którym kierunku te talenty zostaną poprowadzone. Mam jednak nadzieję i wierzę, że Gentry to odpowiedni człowiek do pracy z młodymi i może jeszcze nie w tym ale w kolejnym na przykład sezonie będziemy mieli playoffs w NOLA.

3. Alvin Gentry przedłużył o rok umowę z klubem z Nowego Orleanu czyli do końca 2020/21. Dobra decyzja czy zła?

Według mnie dobra decyzja. Kontrakt też nie jest długi. Myślę, że to będzie dla niego właśnie taki test czy też sprawdzian co jest w stanie zbudować z tej ekipy w nadchodzących dwóch sezonach. Być może warunkiem tego czy zostanie na dłużej czy nie będzie awans do playoffs w tym czasie.

4. Julius Randle zostanie wolnym agentem i raczej nie ujrzymy go w Nowym Orleanie. Co, jeśli tym samym tropem pójdzie Jrue Holiday?

Wiadomo, że odejście takiego zawodnika jak Jrue Holiday będzie sporą stratą. Jrue to przede wszystkim dobry obrońca ale i w ofensywie jest bardzo wszechstronny. Może grać i na rozegraniu i na dwójce czyli mieć rzadziej piłkę i pełnić bardziej rolę strzelca. Co do Randle’a to ma chłopak pecha. W Lakers niechciany, tutaj prawdopodobnie zabraknie dla niego miejsca po dojściu Ziona Williamsona. Tak jak wspomniałeś – raczej będzie musiał sobie szukać miejsca w nowym otoczeniu.

5. Jak oceniasz wydarzenia ostatnich miesięcy w Nowym Orleanie? Mieliśmy ekipę walczącą o Playoffs i szukającej nowych rozwiązań z Elfridem Paytonem i Juliusem Randlem, a tymczasem jesteśmy świadkami kolejnej przebudowy od odejścia Rajona Rondo i DeMarcusa Cousinsa. Jak się na to wszystko zapatrywać?

Jak widać duet „Twin Towers” nie wypalił. Myślę, że na dłuższą metę te wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w ostatnich miesiącach wyjdą na dobre Pelicans. Zarówno DeMarcus Cousins jak i Anthony Davis pokazali, że to nie oni są przyszłością „Pelikanów”. Muszą zatem szukać innych aktorów, którzy poprowadzą tę organizację do sukcesów i teraz idzie nowe. Obiecujący pakiet zawodników plus dwa wysokie wybory w drafcie. Stwierdzę nawet, że Pelicans to będzie jedna z najciekawszych ekip do oglądania w nadchodzących rozgrywkach.

Adrian do Woya:

1.Jaka jest Twoja opinia o ostatniej głośnej wymianie na linii Pelicans – Lakers? Kto wyszedł na tym lepiej a może ten ruch był tak samo korzystny dla obu ekip?

Uważam, że obie drużyny skorzystają na niej. Po pierwsze Lakers dopięli swego i mają drugą gwiazdę w zespole, nie tracąc przy transferze Kyle’a Kuzmy. Po drugie oddali zdemotywowanych graczy, z których niewiele można było wycisnąć od lutego. Z kolei Pels – dostali trzy picki w pierwszej rundzie draftu (i niewykluczone, że będą najbliższym #4 handlować) i dwóch graczy z których mogą mieć wielki pożytek – Lonzo Balla i Brandona Ingrama. Obaj dostaną więcej minut, nie będzie też na nich presji wyniku, więc jest też większa szansa na rozwój młodych zawodników. Jednak kończąc całą dygresję, dodam – najlepszym scenariuszem dla obu stron byłoby domknięcie go w zimie. Atmosfera w obu klubach byłaby zdecydowanie lepsza, a dwóch sterników nie straciłoby pracy…

2. Kogo i dlaczego powinni starać się podpisać „Pelikany” w najbliższym czasie?

Celem numerem jeden i skupieniem Pels powinien być Jrue Holiday. Widziałbym w nim lidera zespołu i mentora dla młodszych graczy. Jrue sporo widział i sporo przeszedł w Nowym Orleanie i mógłby być dobrym łącznikiem między przeszłością i przyszłością zespołu. Być może dobrym pomysłem jest handel numerem 4 draftu i próba pozyskania Kevina Love’a. Byłby to też dobry magnes na Holiday’a.

3. Pierwszy i czwarty wybór w dzisiejszym czwartkowym drafcie. Kogo wybiorą według Ciebie Pelicans?

Ziona i nikogo. Stawiam na Williamsona i handel czwartym wyborem.

4. W lutym tego roku z funkcji GMa został zwolniony Dell Demps, który pełnił tę rolę przez 9 lat. Został on zmieniony przez Danny’ego Ferry’ego. Co sądzisz o takim ruchu?

Niezrozumiały , gdyż już dziś w Nowym Orleanie siedzą na stołkach David Griffin i jeden z moich ulubionych ex graczy Euroligi – Trajan Langdon. Dlatego, nawiązując do odpowiedzi na piąte pytanie – ten zespół potrzebuje czasu, ułożenia, właściwego planu i cierpliwości w realizacji. Sukces nie zrodzi się od tak i bez odpowiedniej pracy. Przed Pels sporo do roboty na parkiecie i poza nim.

5. Trzeba przyznać, że w Nowym Orleanie buduje się naprawdę młoda i ciekawa ekipa, widzisz awans do playoffs w nadchodzącym sezonie dla Pels?

Osobiście nie. Na razie skład jest za słaby i zespołem targało zbyt wiele zmian. Trzeba też ten zespół należycie poukładać, dobrać odpowiednich graczy z doświadczeniem by walczyć o play offs. Konkurencja nie śpi i na razie ósemka do play offs to wszyscy ci, którzy weszli do nich w zakończonym sezonie. A już o play offs walczą w Dallas czy wśród Lakers.

10 komentarzy

  1. LOTR pisze:

    Zasadniczo od wyboru Davisa w drafcie Pels to była strasznie nijaka ekipa. Dzięki szczęściu w drafcie i pozyskaniu kilku ciekawych zawodników z Lakers nagle chyba są najbardziej „fun to watch” zespołem w lidze. Ich skład wygląda bardzo ciekawie, PG – Lonzo, SG – Holiday, SF – Ingram, PF – Zion, tylko na centrze gigantyczna dziura. No i z wymienionej czwórki tylko Holiday dysponuje przyzwoitą trójką, ale za to potencjał defensywny takiego pierwszego składu nieziemski. Nadchodzący draft wydaje się krótki i chyba z czwartym numerem ciężko będzie wyciągnąć kogoś ciekawego. Wymiana z Cavs zaproponowana przez Woya ciekawa, Love pasowałby idealnie, tylko że gość jest coraz starszy, a zdrowie od dawna szwankuje. Na miejscu Pels poszukałbym wymiany po jakieś niższe picki i wybrał z nimi jakiś solidnych strzelców. W salary mają chyba trochę miejsca i na rynku wolnych agentów powalczyłbym o jakiegoś centra. Taki Vucevic by do nich pasował. W tym roku znacznie podciągnął się z trójką, co najmniej przyzwoicie zbiera i podaje. Jego braki defensywne przy potencjalne reszty składu szło by ukryć.

    • Woy pisze:

      Na celowniku Covington i pick 11 Wolves za pick 4 Pels.

    • LOTR pisze:

      To by była dobra wymiana dla Pelicans. Z 11 numerem bym się pokusił wtedy o Bol Bola. Covington jak strzelec z ławki by się sprawdził wyśmienicie.

    • Woy pisze:

      i Okafor zostaje na sezon dłużej

  2. LOTR pisze:

    No i teraz Pelicans przy oddaniu Hilla mają sporo miejsca w salary. Szedłbym po Vuca:)

  3. Tony pisze:

    To był dobry moment żeby pognać trenera i zakończyć sequel Alvin i wiewiórki ☺

  4. Behemot pisze:

    Moim zdaniem Pelicany trochę zbyt szybko chcą prowadzić tę przebudowę. Co im da nawet 8-10 miejsce na zachodzie? Wyżej raczej nie będą. Na ich miejscu nie oddawałbym też nr 4. Wybór jakiego dokonali w drafcie też średnio pasuje do Ziona. Lepiej było zachować ten pick i wybrać kogoś z większym potencjałem typu chociażby Garland, czy Coby White (tak, wiem, że jest Lonzo, ale to tylko Lonzo).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *