Wyniki i statystyki, Playoffs dzień #36: Dwie dogrywki w Toronto

Milwaukee Bucks – Toronto Raptors 112:118 (2-1)

Bucks przegrywają drugi mecz w tegorocznej edycji playoffs, pierwszy w serii z Raptors. Trzeba jednak powiedzieć sobie szczerze, że „Kozły” nawet w najmniejszym stopniu nie zasługiwały tutaj na zwycięstwo. Fatalny występ w ofensywie, szczególnie pierwszej piątki. Mimo słabego występu podopiecznych Budenholzera, potrafili oni jednak doprowadzić do dwóch dogrywek i walczyć niemal do ostatnich sekund o zwycięstwo na trudnym terenie w Kanadzie. Giannis Antetokounmpo zdobył zaledwie 12 punktów podczas 45 minut spędzonych na parkiecie. Malcolm Brogdon (20pts, 8-17fg, 3-8fg3) oraz George Hill (24pts, 7-9fg, 3-4fg3) czyli najlepsi rezerwowi przyczynili się do tego, że nie było w tym meczu blow outu. Fatalna skuteczność z gry zespołu Bucks (37%). Wspomniany Giannis był zaledwie 5-16fg, Eric Bledsoe oraz Khris Middleton najgorzej bo obaj trafili 3 rzuty na 16 oddanych prób. Dla zwycięzców naturalnie najlepszy był Kawhi Leonard (36pts, 9reb, 5ast) czyli bohater ostatnich dni kibiców z Air Canada Centre. Odżył w końcu nieco Pascal Siakam, autor 25 punktów oraz 11 zbiórek. Warto zaznaczyć, że Raps najważniejszą część spotkania grali bez Kyle’a Lowry’ego (11pts, 4reb, 5ast, 6fo). Niestety jednak seria nie zapowiada się na emocjonującą tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Przy tak słabo dysponowanych Bucks, Raptors wygrali dopiero po dwóch dogrywkach… to nie wróży dobrze. Giannis raczej nie powtórzy tak słabego występu i to tym bardziej z rzędu. Szykuje się zakończenie serii na powrót do Milwaukee… ale chciałbym się mylić!

Adrian Rojek

Kibic Golden State Warriors. Wielki fan Splash Brothers. Ulubiony zawodnik - Rajon Rondo.

11 komentarzy

  1. August pisze:

    Nie jest też przesądzone że rezerwowi Bucks zagrają kolejny mecz na takim poziomie… Gianis rzuci 30+ a Brogodon i Hill po 10+ i wyjdzie na to samo. A w Tironto może coś w końcu zagra Lowry, chociaż jak widać Raps wygrywają gdy Lowry gra słabo… Ale też mam wrażenie że może się skończyć na 4-1 i po równie szybkiej wygranej Warriors będziemy mieli wcześniejszy finał.

  2. Jax pisze:

    Nie widzę Raps w tej rtywalizacji. Kozły zagrały bardzo słaby mecz i to z tego względu przegrały.
    Jasne – należy docenić poziom obrony Toronto, ale tak słaby mecz Bucks odbieram bardziej jako wypadek przy pracy niż świetna gra Toronto.
    Bądźmy szczerzy – Kawhi jest wielki, śmiem twierdzić, że na teraz MVP PO, ale sam grał 52 minuty na 58 możliwych minut. Wydaje się być w pewnych momentach zmęczony, bez niego to wygląda dość słabo.
    Giannis i Middleton rzucają razem 20 pkt? to się nie powtórzy.
    Poza tym przy tak słabej grze (jak słusznie autor zauważył) Bucks dociągnęli do dwóch dogrywkach? Torono, co z Wami?
    Słaby Lowry – koleś zarabia najwięcej w zespole i najwięcej powinien dawać, tymczasem dał sobie spokój na 4 minuty przed końcem IV kwarty z powodu ilości fauli…

    Widać przewagę na ławce trenerskiej po stronie Kozłów i widzę 4-1, niestety.
    Niestety, bo liczyłem na kawał świetnej rywalizacji.

    • Woy pisze:

      zobaczymy jak kolano czy udo Kawhia. W końcówce było już widać, że utyka.
      Btw. nie macie wrażenia, że sędziowie pomogli nieco gospodarzom?

    • karaluch pisze:

      6 faulu gianis na pewno nie popełnił , wywalili go za szybko z parkietu , ale bez przesady – już nie taki poziom sędziowania było nam oglądać

  3. Norbert pisze:

    a ja Wam powiem, że jak dojdzie do 2-2, to 5 mecz będzie bardzo ciekawy i obawiam się, że Bucks zaczną drżeć ręce….

    • Julius pisze:

      i tu się zgadzam… będzie 2:2 i może FEER zajrzy w oczy DEER :)

    • jumpman pisze:

      tu liczę na Raptors (nie sędziów, ale pokazanie się w domu) i ten remis.. zacięte 4-2, 4-3… na ten moment dla Bucks.
      Kto oglądał mecz? Jakiś komentarz do gry Giannisa – czy słaby dzień rzutowy czy Raptors nauczyli się go bronić? Niesamowita ilość zbiórek jednak tylko 3 ofensywne… czy znów obrona Raptors?
      Lillard na początku PO rozgrzany do czerwoności (z OKC) a jakby Denver nauzyło się go bronić w serii i staty spadły i po części jest to kontynuowane w seri z GSW… czy podobnie Raptors i Warriors są w stanie odrobić lekcje na Giannisa??

  4. Warmiak pisze:

    i tu się zgadzam… będzie 2:2 i może FEER zajrzy w oczy DEER :)

  5. Arkon pisze:

    Kto dał taki kontrakt Lowry’emu? To mi się w głowie nie mieści. Jeden z najbardziej przepłaconych graczy w NBA. Za to Leonard zasługuje na każde pieniądze. Grając na jednej nodze przyćmił wszystkich. Wiadomo cokolwiek na temat jego zdrowia? Genialny gracz. Ciekawe co zrobi w przyszłym sezonie? Trzymam kciuki za Toronto, choć niestety obawiam się, że w związku z urazem Leonarda nie awansują. Nie widzę szans dla Bucks w ewentualnym finale z GSW. Toronto właśnie pokazało jak wyeliminować Giannisa. Nie przepadam za graczami z tak słabym rzutem, oczywiście za wyjątkiem Shaqa.

  6. Darek pisze:

    Antek spoko trójtakt zaliczył ;) normalnie szczypiorniak…

  7. Bart pisze:

    Nie ma co umniejszać zwycięstwa Raptors, słabym dniem Bucks. W Toronto Green, Lowry, Ibaka zagrali słabo, do tego Lowry i Powell wylecieli za faule a mimo to jest 2:1. Za to w Bucks nie w każdym meczu ławka dostarczy tyle punktów. Każdy mecz jest inny, i duża szansa że Bucks wracać będą do Wisconsin z rezultatem 2:2.
    Największa przewaga Kozłów jest na ławce, Bud to w mojej ocenie o klasę lepszy specjalista niż Nurse, lepiej też rotuje składem. No i wrażenie robi Brogdon, opanowanie, praktycznie brak głupich decyzji i do tego skuteczność. KL jest niesamowity (żal d… ściska że opuścił Spurs), gracz kompletny, cholernie mocny fizycznie, może czasami za mało widzi i spowalnia grę ale nie ma zawodników bez wad. Antek też jest świetny, wykorzystuje warunki i pcha się pod kosz ale jednak rzutu trochę brak. Ale widać że nad nim pracuje i to na wielki plus.
    Podsumowując, Toronto brakuje sporo w ofensywie, Gasol musi grać agresywnie podobnie Lowry, za to Bucks są bardziej kompletna drużyną z lepszą ławką i większą szansą na ogranie w ewentualnym finale GSW.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *