Wyniki i statystyki, Playoffs 2019 dzień #15: Warriors lepsi po raz czwarty od Clippers

Golden State Warriors – Los Angeles Clippers 129-110 (4-2)

W meczu numer 6 w tej serii Warriors nie pozostawili złudzeń i pewnie pokonali Clippers na ich własnym terenie awansując tym samym do drugiej rundy playoffs, gdzie zmierzą się z Houston Rockets. Zawodnicy Doca Riversa tym razem nie byli już tak skuteczni jak do tej pory (39%fg). Lou Williams, który przez pięć pierwszy spotkań post-season notował średnio 24 punkty, dziś zaliczył jeden z najgorszych występów w sezonie zdobywając 8 punktów i trafiając w tym zaledwie 3 rzuty z gry na 21 prób. Również występ Montrezla Harrella (10pts, 6reb, 4-7fg) nie był tak efektywny. Tym razem na czele ofensywy Clippers stał Danilo Gallinari (29pts, 11-24fg, 3-7fg3). Warriors natchnieni genialnym występem Kevina Duranta w pierwszej połowie, w drugiej sami zaczęli lepiej grać, luźniej, swobodniej i ostatecznie zakończyli spotkanie ze świetną skutecznością 53%. „KD” po pierwszych dwóch kwartach miał już na koncie 38(!) punktów czym wyrównał wynik Charlesa Barkley’a jako drugi najlepszy rezultat w historii playoffs w punktach zdobytych w połowie. Były zawodnik Thunder całe spotkanie zakończył z okrągłą liczbą 50 „oczek”. Drugim najlepszym graczem w szeregach mistrzów był dziś Draymond Green, który oprócz świetnej defensywy (4 bloki) popisał się triple-double (16pts, 14reb, 10ast) a jak wiemy, gdy on notuje triple-double to Warriors nie przegrywają, nieważne czy jest to RS czy PO, rekord 27-0. Trzecim zawodnikiem, który z pewnością zasługuje na wyróżnienie jest Andre Iguodala. Ten 35 letni skrzydłowy z ławki dał dziś niesamowitą energię i wsparcie, które zaowocowało w dorobek 15 punktów, 4 zbiórek, 4 asyst, 3 przechwytów oraz najlepsze w meczu +27.

SERIA ROCKETS – WARRIORS STARTUJE JUŻ W NIEDZIELĘ O 21:30 POLSKIEGO CZASU!

Adrian Rojek

Kibic Golden State Warriors. Wielki fan Splash Brothers. Ulubiony zawodnik - Rajon Rondo.

4 komentarze

  1. August pisze:

    Durant zdecydowanie ma włączony play-off mode – to co robił w pierwszej połowie… Szacun. Mam też wciąż przekonanie że niesamowity poziom energii i walkio tytuł ma Green – dzisiaj był wszędzie. Wirawdzie pod koniec za bardzo się starał o tę 10 asystę, ale bronił świetnie. Chyba więcej zadań w obronie miał dziś Clay i też zrobił to doskonale. Martwi mnie jedynie Curry bo nie wygląda najlepiej – fakt że to wywinięcie stopy musiało go boleć ale poruszał się dość ociężale jak na siebie. Z Houston nie będzie łatwo…

  2. cynik pisze:

    Kotek pobawił się myszką tylko po to, żeby dać Rakietom złudne nadzieje, że mogą coś ugrać.

  3. Sawiol pisze:

    Klay…

  4. adam pisze:

    No nie wiem czy dali złudne nadzieje Houston. Dla mnie szanse na awans 55:45 na korzyść Houston.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *