Zapowiedź Play offs 2019: Raptors vs Magic (1st Round)

Pierwsi byli pewniakiem do play offs, zwłaszcza kiedy do wielkiej formy wrócił Kawhi Leonard, a następnie gdy dobrano Marca Gasola. Drudzy tak niemrawo i nieprzekonująco brnęli przez 3/4 sezonu. Raptors po zmianie trenera na Nicka Nurse’a dociągnęli do rekordowego bilansu 58. zwycięstw (czyli tylu, ile mieli w rozgrywkach Golden State Warriors). Magic po zmianie trenera na Steve’a Clifforda nie zaskakiwali, ale ostatecznie wygrali wyścig o ósemkę i zostawili za sobą sąsiadów zza miedzy (Heat) oraz ex klub Clifforda (czyli Hornets). Szczerze mówiąc, sporo mówiło się o pojedynkach Raptors – Pistons i walce z podtekstami. Ostatecznie jednak los spłatał fanom figla i sprezentował nam boje Toronto z Orlando. Jakie będą wrażenia po obejrzeniu tych dwóch zespołów, które do tej pory tylko raz potykały się w play offs?

Magic i Raptors jeden jedyny raz spotkały się w play offs 2008 roku. Wówczas w NBA dominował Dwight Howard, a Magic mieli paczkę, która za chwilę gościła w NBA Finals. W bezpośrednich ligowych konfrontacjach Raps wygrywali z Magią 46-krotnie, przegrywając 39-krotnie. Patrząc realnie, na przewagę parkietu i bilans sezonu zasadniczego faworyt jest jasny i pochodzi z Kanady.

Czy będą to play offs spod znaku Leonarda?

WSTĘP:

Zacznijmy od ciekawostki, zapożyczonej od jednego z Was komentujących, dotyczącej Orlando Magic :


Są 21-9 i mają czwarty najlepszy procent wygranej. Rakiety (24-7), Bucks (24-8) i Jazz (20-8) są jedynymi drużynami, które osiągnęły lepszy procent wygranej podczas okresu od 31. stycznia. Orlando było 20-31 przed 31 stycznia.
Zdobyli najlepszą ocenę obronną NBA (104,3 traconych pkt)
Posiadają najlepszy w lidze procent odbicia defensywnego (76,9)
Ograniczają przeciwników do 31,7 procent NBA z 3-punktowego zakresu
Trzymali przeciwników w NBA z niskimi 19,4 próbami rzutów wolnych na mecz.
Mają ograniczonych przeciwników do 44,3 procent rzutów z pola, czwarty najniższy procent w lidze.

Zatem jeśli spojrzymy tylko i wyłącznie na bilans całej fazy zasadniczej możemy być w błędzie. Praca Steve’a Clifforda i jego zawodników przyniosła efekt w postaci play offs. Dalej poprawiono elementy gry, które kulały za poprzedniego trenera, Franka Vogela, mocniej zorganizowano grę, w oparciu o All Stara – Nikolę Vucevića – oraz więcej wydobyto od strzelców – zwłaszcza Terrence’a Rossa. Na dodatek, bez większych wzmocnień, swoją wszechstronność poprawili starterzy Magic z Aaronem Gordonem na czele.

Jeśli przerzucimy się na ich najbliższego rywala, to musimy wyciągnąć kilka ciekawostek na temat zreformowanej przez trenera Nurse’a ekipy Raptors.

Tylko Denver Nuggets i Milwaukee Bucks mają lepszy bilans spotkań na własnym parkiecie. Raptors podobnie do Nuggets i Blazers wygrali 33 z 41 meczów we własnej hali. Raps to trzeci atak Wschodu ustępujący tylko Bucks i Sixers, zdobywający średnio 114 pkt.  Trzecia różnica punktowa podczas wygranych spotkań, po Warriors i Bucks, na poziomie 6 pkt. Trzecia pod względem skuteczności z gry ekipa (47.5 %) po Spurs i Warriors oraz szósta pod względem skuteczności zza łuku (druga na Wschodzie po Pacers, z 36.6 %). Dalej, czwarta ligowa defensywa, pozwalająca rywalom na 46% skuteczności z gry.

Jeśli spojrzymy bez statystyk, Raptors pod ręką Nurse’a ewoluowali – przestając być ekipą dwóch gwiazd, a rozwijając i stawiając na swoich zadaniowców pokroju Danny’ego Greene’a, Pascala Siakama, OG Anunoby’ego czy Freda VanVleeta. Ci wymienieni gracze byli już mocniejsi w poprzednich rozgrywkach, ale teraz zyskali jeszcze mocniejszy wiatr w żagle (być może odejście DeRozana to spowodowało?).

MOCNE STRONY:

Magic – Czterech graczy zdobywających regularnie powyżej 15. pkt na mecz ; Vucević, Gordon, Fournier i Ross. Team szukający swoich przewag (dalej Vucević, Gordon i coraz bardziej Ross), co powoduje stałe elementy gry w ataku i powtarzalność zagrań (brak chaosu czy nieporozumień). Wszystko pod kontrolą nieco zapomnianego i nieco niechcianego w innych zespołach – DJ Augustina. Magic po latach nieobecności w play offs (2012) mogą też zaskakiwać seryjnie zdobywanymi punktami z dystansu za sprawą umiejętności Rossa, Gordona czy Fourniera. Można powiedzieć, że po przygodach z Frankiem Vogelem ten zespół dorósł.

Raptors – piekielnie mocny pierwszy skład z doświadczonymi w play offs – Lowrym, Leonardem, Greenem czy Gasolem. Dalej bardzo silna ławka z VanVleetem, Anunoby’im (ma nie zagrać w pierwszych dwóch rundach play offs, ale warto napisać o jego występach z sezonu zasadniczego), Ibaką czy Linem. Zespół broniący na wysokim poziomie, ale i rażący zespołowym atakiem. Jednego dnia możemy oczekiwać popisów strzeleckich Leonarda, następnego seryjnych trafień Greena, by w końcu 5 czy 6 graczy zagrało na podobnym poziomie w balansowanym ataku.

SŁABE STRONY:

Magic – krótka ławka i brak wartościowego zmiennika dla DJ Augustina (tutaj zakontraktowano Michaela Cartera Williamsa, a by oglądać Markelle’a Fultza musimy czekać do następnego sezonu). W dalszej kolejności, niedoświadczenie w play offs.

Raptors – zdrowie. Będziemy często sprawdzać raporty przy nazwiskach Lowry’ego i Leonarda. Nie zagra Anunoby i każda kolejna kontuzja może mocno wpłynąć na rotację Kanadyjczyków.

KLUCZE DO SERII:

  • obrona własnego (Raptors) i przełamanie przewagi parkietu (Magic)
  • postawa podkoszowych i starcie Vucevića z Gasolem. Jak zagra świeżo upieczony All Star w pierwszych swoich play offs?
  • postawa rozgrywających – zdrowie Lowry’ego i brak należytego back upu dla Augustina
  • obrona Magic na dystansie, ważne by uważnie trzymać Lowry’ego, Leonarda, Greena czy VanVleeta
  • zbiórki. Obie drużyny muszą uważać na siebie. Obie potrafią świetnie grać z kontry i wykorzystywać swoje skrzydła, 5-7 zbiórek przewagi nad rywalem może otworzyć wynik meczu na korzyść przeważającego w statystyce
  • Terrence Ross, ten będzie chciał się mocno przypomnieć fanom Raps. Od tego sezonu topowy rezerwowy ligi z bardzo dobrą skutecznością z dystansu
  • młodzi i niedoświadczeni gracze Magii (np. Isaac ) jak wytrzymają trudy serii?

MÓJ TYP: 4-1 dla Raptors , ale po większości wyrównanych bojów. Indywidualnie gwiazdy Raptors będą miały większy wpływ na wynik. Przewaga parkietu może ich ustawić w uprzywilejowanej sytuacji, 2-0, co nieco wrzuci obaw i niepokoju w szeregi Magii. Wyjdzie niedoświadczenie czy krótka ławka i z każdym kolejnym meczem Toronto będzie czuło się pewniej. Początek tej serii jest niezmiernie ważny dla gości z Orlando.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

12 komentarzy

  1. kalisz84 pisze:

    no to Magic już Wam wywinęli numer

  2. redzik pisze:

    Trąbiłem wszędzie ze Orlando to nie żart.Magic nie mają wcale słabej ławki,TRoss ponad 200 trójek w sezonie,MCV ,Iwundu i Birch to świetni obrońcy ,a kanadyjczyk chroni obręcz najlepiej w całej lidze.Dzieje się ,czysta MAGIA ! :)

    • Woy pisze:

      Pierwszy mecz wiosny nie czyni. To są właśnie play offs.
      Przypomnę nawet serie, które ja zapowiadałem, sezon MVP Rose’a i typowanie 4-1 dla Heat z Bulls. Bulls wygrywali pierwszy mecz i szum był podobny. Skończyło się 4-1.
      Wczoraj na mecz nie stawił się Kyle Lowry i wystarczy, że on poprawi swoje granie i od razu wynik zmieni się na korzyść Raptors. Ponadto zawsze na starcie serii można zaskoczyć rywala (tak było kiedy sezonowe jedynki na luzie podchodziły do spotkań z 8. drużynami – Suns do Lakers, Sonics do Nuggets). Inna rzecz, Raptors zawsze słabo wypadają w pierwszym meczu, kiedy są faworytem serii. Tak było w poprzednich latach – z Wizards czy Nets.
      Dla serii i dla widza, bardzo dobrze, odrobina smaczku się przyda.
      Iwundu trafił jedną trójkę, zagrał 9 minut. Ross miał 2/11 z gry. To raczej Raptors zlekceważyli rywala w pierwszej połowie, a potem już ciężko było im dyktować swoje warunki. Vucević świetnie kryty przez Gasola (3/14) z gry. Jedna trójka na koniec zmieniła obraz meczu. Gordon też cały mecz w cieniu i na koniec odpalił ważną trójkę z rogu. Powtórzę, jeśli Lowry stawi się na kolejnych meczach dając co najmniej 10 punktów, to seria od razu przechodzi w ręce Raptors. Wczoraj właśnie pierwsza pozycja wyjaśniła wynik meczu, Augustin zagrał życiowy mecz w play offs.

    • jumpman pisze:

      czemu Lin nawet nie wystawiony – kontuzja? zwłaszcza przy padace Lowrergo, rónież mógł dłużej zagrać Vanfletem, bo w miarę mu siedziało 5-9rzut, 3-6 za trzy i 14pkt w 27minut a Kyle34min z tym 0-7…

  3. kalisz84 pisze:

    jeśli Magic wygrali G1 przy piachu od Rossa i Vuca to co będzie jak obaj odpalą w następnych meczach.

    • Woy pisze:

      spoko, pożyjemy zobaczymy. Piach grał też Lowry i to jego match up był największą wygraną dla Magic.

  4. redzik pisze:

    Jeśli tylko TRoss odpali trójki,a Vuc choć troszkę ogarnie ofensywe,to z Raptors nie będzie co zbierać,taka prawda :)ps przykład Bulls kompletnie bez sensu,przecież oni nie mieli najlepszej obrony w lidze, przez 70 dni koncówki sezonu .

    • Woy pisze:

      Nie , mieli najlepszą defensywę NBA po Thibsem 😂. Z tym zbieraniem to niezły trolling. Dzięki i wysiadam.

  5. Redzik pisze:

    Nie w tym momencie co napisałeś,jak Bulls wygrali ten jeden mecz fuksem :)Prawda jest taka ze wy wielcy redaktory obejrzycie może z 5,6 meczy w sezonie Magic i kompletnie nie wiecie co tam się dzieje,co oni graja i wogóle .Gdybym ci nie podrzucił tych statów to o defensywie Magic nie miałbyś zielonego pojęcia :) To najlepsza defensywa i 8 atak od 29 stycznia,Orlando to nie jest w tym momencie zespół z 7 miejsca tylko 3-4 i ta seria z Raptors to mógłby być spokojnie półfinał wschodu.Jeśli Magic awansują to jestem pewien że zagrają w finale i jeśli zagrają w nim z Bostonem(bo np Janis będzie miał problemy zdrowotne) to finał z GSW jest możliwy hej :)

    • Adrian Rojek pisze:

      Muszę cię zaskoczyć ale tak prawda nie wygląda a z tymi Magic w finałach to ładnie popłynąłeś.

  6. redzik pisze:

    Kolego przesympatyczny Adrianie,twoja prawda w typach PO, że oczywiście Raptors wygra w czterech meczach już nie jest prawdą,i nie jest mi przykro z tego powodu :) hej .

    • Adrian Rojek pisze:

      Jak prawda może być w typowaniu? Tak obstawiałem, z resztą jak większość ludzi z prostego powodu – bo taki wynik był najbardziej przewidywany przez ekspertów. Magic zaskoczyli w pierwszym meczu i dlatego 4:0 nie będzie ale spokojnie, nie ma co się ekscytować, zobaczymy co pokażą dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *