Zapowiedź Playoffs 2019: Nuggets vs Spurs (1st Round)

Moim skromnym zdaniem najciekawsza para tegorocznej pierwszej rundy. Starcie doświadczenia z młodością. Dwóch dominatorów półdystansu kontra szalony obwodowy duet i point-center. Będzie się działo.

Mocne strony

Nuggets: Bryłki w końcu graja w obronie. Mają 10 najlepszy Defensive Rating w Lidze, co jest bardzo dobrym wynikiem, patrzą na to, że Spurs są dopiero na 20 pozycji. Mają też przewagę własnego parkietu, a granie w Górach Skalistych nie jest dla nikogo przyjemne. A żeby tego było mało, mają bardzo dobry duet obwodowych – Murray i Harris, którzy mogą nawet zdominować DeRozana i White’a. DeMar jest lepszy zarówno od Jamala, jak i od Gary’ego, ale jako duet dadzą przewagę Nuggets. Do tego Nikola Jokic rozgrywa świetny sezon, a ani Poeltl, ani Motiejunas nie będą w stanie go zatrzymać. Mają ponadto bardzo dobrą ławkę – Morris, Beasley, Craig, Lyles i Plumlee mogą w odpowiednim momencie postraszyć rezerwowych Spurs.

Spurs: Doświadczenie to ich największy atut w tej serii. Co prawda nie ma już tam hiperweteranów Manu czy Parkera, ale nadal zarówno Pop, jak i gracze pokroju Millsa, DeRozana, Belinelliego czy Aldridge’a wiedzą, z czym je się Playoffs. Dla Denver 87 razy w Postseason grał Millsap, 27 Plumlee i 7 Barton. 121 gier. I to tyle. Z kolei dla Spurs liderami są Mills (83), Aldridge (65), Belinelli (58) i DeRozan (51). W sumie: 382 spotkania w Playoffs ich zawodników. Ponad 3 razy więcej. Wow. To może zrobić różnicę. Ponadto coach Pop jest w stanie wymyślić taktykę, dzięki której zniweluje przewagi Nuggets. Może jakaś niska piątka i Aldridge będzie ogrywał Jokera? Kto wie. Ja nie mogę się doczekać. Ponadto Spurs mają nawet lepszy atak od Bryłek – zatem najpewniej będą bezlitośnie wykorzystywali każdy przejaw słabszej obrony (a można się takowych spodziewać z Jokerem na boisku). Rzucają zaś zza łuku z najlepszą skutecznością w Lidze, więc w razie czego mogą ratować się trójkami. A są liderami Ligi w % z wolnych, zatem końcówki mogą być problemem dla ich rywali (a Bryłki często kończą spotkania przy małej różnicy punktowej).

Słabe strony

Nuggets: Przede wszystkim wspomniany już brak doświadczenia. Co prawda przez cały sezon ich zestaw młodych graczy funkcjonował świetnie – ale czy tak samo będzie w Playoffs? Z jednej strony wierzę, że tak, ale z drugiej – nie wiadomo. Niektórzy wchodzą z kopyta w Postseason (Kyrie, Mitchell, Tatum), inni muszą się do tego dostosować (Simmons). A margines błędu nie jest duży.

Spurs: Mają bardzo słabą obronę, patrząc na ich drużyny w poprzednich latach. Tylko 20-ste miejsce w Lidze (i ostatnie, 16, wśród ekip grających w PO) może być powodem do zmartwień. Zwłaszcza przeciwko szalonej ekipie Nuggets, gdzie Jokic może co chwilę znajdować wolne pozycje swoim kolegom. A żeby tego było mało – Spurs rzucają głównie z półdystansu. To ułatwia sprawę obronie Bryłek. Oraz pytanie: czy gdy gracze z Kolorado zanotują serię trójek, to Spurs dotrzymają im kroku? Mają najlepszą skuteczność, ale oddają też najmniej rzutów. W przypadku wymiany ciosów Belinelli i Bertans będą mieli pełne ręce roboty. Czy to wystarczy? Mam pewne wątpliwości.

Klucze do zwycięstwa

Nuggets: Wykorzystywać świetny przegląd pola Jokicia, narzucić swój styl gry (dużo dzielenia się piłką) oraz nie pozwolić San Antonio wejść w ich rytm. Zmuszać Ostrogi do oddawania trudnych rzutów (bronić twardo, ale bez faulu) i nie odpuszczać Aldridge’a oraz DeRozana na półdystansie, tylko wypychać ich na obwód.

Spurs: Nie dać się stłamsić naporowi Bryłek, wykorzystać doświadczenie do podejmowania mądrych decyzji oraz znaleźć sposób na zneutralizowanie Jokera. Dawać Aldridge’owi i DeRozanowi możliwości do wygrywanie korzystnych match-upów oraz korzystać z każdej okazji, by stanąć na linii rzutów wolnych.

Mój typ:

4-3 dla Nuggets

Wiem, że w przypadku Game 7 Spurs przychodzą od razu do głowy dzięki swojemu doświadczeniu. Jasne, może tak być, że to Ostrogi wywalczą awans. Tak naprawdę w przypadku siódmych spotkań nigdy nie ma się pewności. Ja jednak wierzę, że w kluczowym momencie Joker i spółka staną na wysokości zadania. Atmosfera w Denver też nie będzie bez znaczenia. Tym niemniej – to na pewno będzie seria warto śledzenia.

A wy – jak oceniacie? Kto zwycięży w tej parze i w ilu spotkaniach? Dajcie znać – i miłego oglądania.

Kubala

Pasjonat gier planszowych, karcianych, fabularnych, książek, podróżowania, Snookera, Wiedźmina, piłki nożnej oraz, oczywiście, koszykówki. Z NBA od Finałów w 2013 roku. Ulubione drużyny: Warriors i Spurs. Na co dzień student w rodzinnym Trójmieście. Kibic (aktywny) Asseco Gdynia.

8 komentarzy

  1. cynik pisze:

    Jestem dziwnie spokojny o Spurs. SAS i Pop wykorystają każda słabość Nuggets. Będą spowalniać grę i starć się rzucać z jak najbardziej pewnych pozycji, żeby ograniczyć możliwość szybkiego kontrataku Denver.

    • JanosikNH pisze:

      Wystarczy, że wyłączą Jokicia, podobnie jak robili to Jazz. Co prawda Goberta nie mają ale Aldridge też nie jest leszczem. Do tego pilnowanie obwodu i wysoka skuteczność za 2 pkt, która DeRozan i Aldridge zapewnią. Będzie wyrównanie ale stawiam na SAS.

    • Sawiol pisze:

      A wg mnie Malone dobrze przygotuje swoją ekipę i Denver wygra w max 6 meczach. Maja Millsapa z doświadczeniem. Joker gra rewelacyjnie. Do tego dość mocna ławka. Mimo ze bez doświadczenia chłopaki będą gryźć parkiet i wygrają. Maja przewagę w trójkach, szybkości i obronie. Poza tym spokojnie mogą grać na dwóch wysokich Joker+Śliwka. Torey Craig plastrem na demara i będzie ciekawie. Burton może się obudzi. Będzie walka ale Denver góra.

  2. pop pisze:

    Niestety nie mogę się zgodzić z optymistycznymi głosami kolegów (choć bardzo bym chciał)

    Przewagą Spurs zawsze było narzucanie swojego wolnego tempa gry, ale niestety nie mamy 3-4 podstawowych do tego zawodników czyli Danny Green, Manu Ginobili, Kyle Anderson, Dejonte Murray

    różnicę zrobią szybkość i trójki, po pierwszych 2 spotkaniach na pewno 0-2, po powrocie do San Antonio miejmy nadzieję że 2-2 i wyrównana seria do game 7

    Żeby wyrwać coś w Denver trzeba by dobrej gry LA i DDR, ale z naprawdę konkretnym wsparciem od pozostałych, czyli innymi słowy gry na 120%

  3. Endergoth pisze:

    Magiczna liczba to. 6 meczy roznicy w sezonie. Malo. Co do ratingu def Spurs: coz zespol od nowa ukladany. Zaskoczy w PO – Pop wrzuci im wyzszy bieg. Patrzac na obie ekipy mysle ze w 6 meczach wygraja Ostrogi.

  4. Mcl pisze:

    Denver w 6

  5. Thegodnr12 pisze:

    Według mnie serię przegra Jokic. Zbyt gorąca głowa na po. Pop rzuci na niego mięso aby wyprowadzic go z równowagi.

  6. August pisze:

    jakoś też mam wrażenie, że Spurs sobie poradzą, a Nuggets będą zbierać doświadczenie… na przyszły sezon. Obstawiam Spurs w 6 grach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *