Zapowiedź Playoffs 2019: Warriors vs Clippers (1st Round)

Mistrzowie NBA rozpoczynają swoją podróż po three-peat od starcia z Los Angeles Clippers. Czy podopieczni Doca Riversa będą w stanie postawić jakikolwiek opór Golden State Warriors? Faworyt tej serii jest znany i zdecydowany, czy stać Clippers na sprawienie niespodzianki?

MOCNE STRONY

Warriors: Indywidualności potrafiące się odnaleźć w grze zespołowej jak ryba w wodzie. Warriors to top ligi jeśli chodzi o ball movement, widowisko i efektowność. Doświadczenie w meczach po sezonie regularnym, chemia oraz zgranie to również bardzo mocne atuty faworytów tej serii. Mocną stroną jest również fakt, że „Wojownikom” po prostu dobrze się gra przeciwko LAC i statystyki to tylko potwierdzają. Wielkich spotkań w wykonaniu Stephena Curry’ego chyba nawet nie trzeba zapowiadać. W trzech ostatnich meczach przeciwko Clippers, rozgrywający Warriors notuje średnio 32.3ppg, 5.3rpg, 3.3apg

Clippers: Przede wszystkim ławka rezerwowych. Być może Rivers zaskoczy i wystawi swoich dwóch najlepszych zmienników (Williamsa i Harrella) do pierwszej piątki w co wątpię osobiście ale kto wie. W każdym bądź razie jest jeszcze Patrick Beverley, który z pewnością będzie grał duże minuty ze względu na swoje umiejętności defensywne.


SŁABE STRONY

Warriors: Zmiennicy. Co prawda w ostatnich tygodniach Quinn Cook czy Kevon Looney złapali niezłą formę i dawali bardzo dobre wsparcie z ławki tak nie ma co się oszukiwać, mimo, że podstawowy skład Warriors został wzmocniony tak rezerwowi są słabsi w porównaniu do ostatnich lat i Clippers będą musieli wykorzystywać każdy moment gdy tylko nie będzie kogoś z podstawowej piątki na parkiecie. W dodatku dodałbym do słabych stron również nonszalancje. Jak pisałem wyżej, Warriors lubią grać koszykówkę ładną, widowiskową i przyjemną dla oka ale często wiąże się to z tym, że w ich poczynania wkrada się zbyt wiele luzu i zaczynają popełniać zbyt dużo głupich własnych błędów co mnie osobiście bardzo ale to bardzo irytuje przed monitorem gdy na to patrzę.

Clippers: Strefa podkoszowa. Ivica Zubac jest wielką niewiadomą. Może zagrać naprawdę wyśmienite zawody z double-double na koncie i 80% skutecznością z gry ale może też być kompletnie niewidoczny w ataku a w obronie objeżdżany niemiłosiernie. Więcej minut na pozycji centra pewnie będzie spędzał Montrezl Harrell i tu także może być niekorzystnie dla ekipy z LA bo jak wiemy DeMarcus Cousins warunki ma, siłę także, będzie miał przewagę nad środkowymi Clipps. Nad Harrellem warunkami, nad Zubacem mobilnością.

KLUCZE DO ZWYCIĘSTWA

Warriors: Grać swój basket, po prostu. Oczywiście, w obronie uważać szczególnie na Lou Williamsa i tu bojowe zadanie dla Klaya Thompsona. Draymond Green oraz DeMarcus Cousins muszą za wszelką cenę zachować chłodną głowę co by się nie działo na parkiecie ponieważ gdy któryś z nich wpadnie w problemy z faulami to automatycznie Warriors tracą większość atutów pod koszem.

Clippers: Próbować wymuszać jak najwięcej błędów własnych na rywalach i konsekwentnie kąsać ich z kontrataków czyli zniszczyć ich własną bronią tak naprawdę. Do tego będą potrzebowali bardzo ale to bardzo dobrej skuteczności z gry oraz zza łuku w każdym spotkaniu, mądre rzuty z dobrze wypracowanych pozycji. Zadanie bardzo trudne ale nic co realne nie jest niemożliwe.

MÓJ TYP

4:0 dla Warriors

Mimo wszystko co klasa to klasa. Nie przewiduję tu żadnych niespodzianek. Warriors wejdą w tę serię jak po swoje i zakończy się ona bardzo szybko. Clippers mają po prostu pecha.

Przesadzam czy myślicie podobnie? Możecie napisać na dole co sądzicie, dzięki! #GAMETIME

Adrian Rojek

Kibic Golden State Warriors. Wielki fan Splash Brothers. Ulubiony zawodnik - Rajon Rondo.

2 komentarze

  1. August pisze:

    Trudno się z czymś nie zgodzić. Jeśli Wojownikom nue będą siedzieć trójki uruchomią Kuzyna i penetracje Duranta. Klau o Kura mogą zagrać wszystko, ale… ale mogą też wszystko schrzanić. Nie grali w tym sezonie pod wielką presją – być może oszczędzając siły na PO – ale też nie wiadomo jak się zachowają gdy ktoś ich przyciśnie. Ale moc mają ogromną i stswiam też na 4-0, no może 4-1. Go Warriors – three peat czeka.

  2. cynik pisze:

    Warriors będą chcieli jak najszybciej i jak najmniejszym kosztem zameldować się w finale konferencji. Tak jak wspomniałeś, tylko brak pełnej koncentracji wojowników, pozwoli wyrwać LAC 1 mecz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *