Nagrody za sezon 2018-19: 6th Man Award

1. Jeśli miałbyś wybrać trzech najmocniejszych rezerwowych tej ligi do swojego zespołu na jakie nazwiska byś postawił?

KUBALA: Raz: Lou Williams – być może najlepszy rezerwowy w historii Ligi, tego wyboru chyba nie trzeba tłumaczyć; Dwa: Domantas Sabonis – nie dość, że jest wartościowy z ławki, to do tego to młodziak (22 lata, mój równolatek), zatem chciałbym dołączyć go do drużyny, bo nadal się rozwija i za rok może być jeszcze lepszy; Trzy: Derrick Rose – potencjał ma ogromny, a dodatkowo nie jest jeszcz tak wiekowy jak inni „byli wielcy”, którzy wchodzą z ławki (Wade, Parker), dalej ma przebłyski dawnego Rose’a oraz jest kochany przez fanów, zatem zdecydowanie warty dołączenia do jakiegokolwiek zespołu

ADRIAN ROJEK: Lou Williams – ponieważ jest obecnie najlepszym rezerwowym ligi i jednym z najlepszych w historii. Montrezl Harrell – zrobił ogromne postępy względem poprzednich lat. Świetnie odnalazł się w zespole Doca Riversa i dodatkowo znakomicie rozumie się z Lou co dodatkowo sprawiłoby, że mój zespół wzrósłby w siłę. Spencer Dinwiddie – kolejna strzelba, która dostarczałaby cennych punktów z ławki. Zawodnik, który spokojnie mógłby występować w pierwszej piątce w wielu zespołach ligi.

WOY: Lou Williams – niezawodny, często numer 1 strzelec ekipy LAC, najlepiej punktujący rezerwowy w historii NBA. Derrick Rose – który ma w nogach fantastyczny sezon- niejeden wygrany mecz czy punktowy rekord kariery – jak na faceta po mocnych, zdrowotnych przejściach i szeregu operacji na kończynach. Pamiętamy, że wyborem kibiców Rose powinien (wg starych zasad) brać udział w wielkim show. Domantas Sabonis – prawdziwy pracuś i solidność w najlepszym wydaniu. Bardziej przypomina mi Detlefa Schrempfa, który z niemiecką precyzją wstawał z ławki Pacers i wspomagał swoich starterów. Takim graczem jest niezawodny i kręcący często double double Domas.

ALAN JAGUSZEWSKI: Wybór najbardziej oczywisty czyli Mr. 6th Man – Lou Williams. Pozostałe dwa powędrują natomiast do  Derricka Rose’a oraz Domasa Sabonisa. Starałem się nie dublować pozycji stąd taka trójka, oczywiście nagrodziłem ich wyłącznie za dobrą dyspozycję w tym sezonie.

2. Która ławka jakiej drużyny jest dla Ciebie najmocniejszą?

KUBALA: Postawię jednak na Nets. Ich S5 płynnie się zmienia, ale można do rezerwowych zaliczyć zestaw Dinwiddie, Carroll, Crabbe, Hollis-Jefferson, Napier, Ed Davis. Świetnie się uzupełniają i kiedy trzeba, to zawsze ktoś z ławki stanie na wysokości zadania. Clippers tak naprawdę opierają się głównie na trójce Lou – Harrell – Beverely. Podium zamykają Celtics, również bardzo elastyczni. Ale spójrzcie tylko na te nazwiska: S5 Irving, Smart, Morris, Tatum, Horford, Bench Rozier, Brown, Hayward, Baynes, Theis. Jest siła.

ADRIAN ROJEK: Los Angeles Clippers ze względu na to, że mają dwóch najlepszych obecnie rezerwowych w lidze. Wiele spotkań ekipy z LA wygrywa właśnie ławka a nie podstawowi zawodnicy.

WOY: Zacznę od przykucia uwagii w stronę Clippers przy nazwiskach Harrella i Williamsa. Do tego należy zaliczyć wchodzącego po 30. meczu -pierwszego sezonu w lidze – do pierwszej piątki Shaia Gilgoeusa Alexandra. Po wymianach należy jeszcze wspomnieć o Garrecie Temple czy Landrym Shamecie. Drugą mocną ławkę mają Raptors, ze względu na częste absencje Kyle’a Lowry’ego i dni przerwy dla Kawhia Leonarda. Absencja liderów składnia Nicka Nurse’a do rotowania składem, a swoje szanse do gry w S5 dostają kolejni zawodnicy jak VanVleet, Lin czy McCaw, a na wyższych pozycjach Annunoby czy Ibaka/Gasol. Trzecią najlepszą potencjałem ławkę mają Celtics; gdyby nie kontuzje i urazy starterów wpływ takich nazwisk jak Hayward, Brown, Rozier byłby jeszcze większy, bez wchodzenia do S5.

ALAN JAGUSZEWSKI: Pytanie czy najmocniejszą na papierze czy na parkiecie? Dwie różne rzeczy do uwzględnienia, stawiam na Clippers których skład jest bardzo zbilansowany i gracze z ławki często pozwalają tej drużynie wrócić do meczu, ponieważ ich pierwsza piątka może mieć gorszy stars power od rywali ale ławka jest jedną z wyróżniających się w lidze. 

3. Analogicznie i dlaczego, wskaż najsłabszą ławkę?

KUBALA: Rockets, bo tak naprawdę nie mają tam kogoś, kto może odmienić losy meczu. Green, Rivers, Nene, House Jr., Shumpert. Może inaczej: to nie jest personalnie najgorsza ławka. Ale przy ich aspiracjach wygląda to bardzo źle. Naturalnie u takich Suns też nie wygląda to kolorowo: Josh Jackson, Crawford, Melton, Oubre, Bender, Daniels. Ale to młoda drużyna, która eksperymentuje ze składem i na ten moment szukają dopiero swojej tożsamości oraz graczy, którzy zostaną. Niby według punktów znajdują się aż na 16 miejscu – ale Oubre bardziej będzie grał w S5, Jamal to już nie te lata. I nie mają wtedy prawdziwego Sixth Mana (poza Jacksonem) – stąd moje opinia, że ich bench należy bardziej do tych gorszych. Podobnie Rockets: też nie mają wyraźnego lidera, kogoś, kto może kończyć mecze z ławki. Do tego oni chcą wygrywać teraz, a do Mistrzostwa zmiennicy są potrzebni. Jeśli chodzi o ekipę nr 3, to wybrałbym Warriors. Iggy jest już stary i to widać, Livingston nie dominuje już półdystansu jak kiedyś, ważni są Looney, Jerebko, Cook, McKinnie, Bell i Bogut. Niby trochę graczy tam jest, ale jednak całościowo szału nie robią. Jednak w ich przypadku potęga S5 jest w stanie przykryć braki ławki. Ale jednak trzeba zwrócić uwagę na słabość zmienników. Moja trójka: Rockets, Suns, Warriors.

ADRIAN ROJEK: Houston Rockets często grają małą ilością zawodników. Ostatnio sytuacja się trochę poprawiła, szczególnie po dołączeniu Austina Riversa do drużyny i jakość ławki jest większa ale nadal chyba mimo wszystko są to „Rakiety”.

WOY: Los Angeles Lakers, których siła – zwłaszcza po wymianach z Clippers – znacznie spadła. Nazwiska Mike’a Muscali czy Reggiego Bullocka (ten nagle dostał miejsce w S5) nie przyniosły nic ciekawego do L.A. (baa mówi się, że Bullock po sezonie wraca do Mo-town). Dzięki polityce transferowej Magica Johnsona i Roba Pelinki ławce odebrano tlen i serce a nagle w zespole zaczęły mnożyć się kontuzje. Przypomnijmy, że latem najlepsze wrażenie w Summer League robili Svy Mykhayluk (już Pistons) czy Josh Hart. Żaden z nich nie złapał progresu i nie dawał energii ekipie LeBrona Jamesa. Co będzie z tym składem po sezonie? Tego nie wie nikt…Spodziewałem się sporo energii od Stephensona, Rondo, Chandlera czy Caldwella Pope’a a spełzło na 30. zwycięstwach. Totalna klapa.

ALAN JAGUSZEWSKI: Odpowiem biorąc pod uwagę głównie dysproporcję między pierwszą piątką a ławką rezerwowych – Oklahoma City Thunder. Fatalny Dennis Schroeder miał być rewelacyjnym 6th manem natomiast jest głównie dziurą w defensywie, natomiast w ofensywie nie jest na tyle efektywny żeby to schować pod dywan. Natomiast gdyby odpowiadać dosłownie to trzeba pewnie szukać wśród najgorszych zespołów w lidze, m.in Knicks oraz Cavs, nawet ławka Lakers pozostawia wiele do życzenia mimo oklepanych w lidze nazwisk.

4. Piątka najlepszych rezerwowych na swoich pozycjach 1do5?

KUBALA: PG – Derrick Rose (alternatywy: Dinwiddie, Schroeder) SG – Lou Williams (alternatyw brak, chociaż Wade robi robotę) SF – Kelly Oubre Jr. (alternatywy: Carroll, Parker, Ross, Hayward)PF – Domantas Sabonis (alternatywa: Marvin Bagley III)C – Montrezl Harrell (alternatywa: Randle, chociaż on został starterem)

ADRIAN ROJEK: Spencer Dinwiddie – Lou Williams – Terrence Ross – Domantas Sabonis – Montrezl Harrell

WOY: Derrick Rose – Lou Williams – Terrence Ross – Domantas Sabonis – Montrezl Harrell

ALAN JAGUSZEWSKI: C: Joakim Noah (być może z sympatii ale zasługuje na wyróżnienie, wrócił do NBA w świetnej formy, wiele ekip które bije się o tytuł patrzy z zazdrością w stronę Memphis), PF: Domas Sabonis, na pozycji SF nie widzę gracza który zasługuje na wyróżnienie stąd mała droga na skróty, w to miejsce wrzuciłbym Spencera Dinwiddiego lub Montrezla Harrella (pomijając pozycję), SG: Sweet Lou, PG: Derrick Rose

5. Moim Rezerwowym sezonu jest ?

KUBALA: Lou Williams. Tu nie ma dyskusji. Powyżej 20 punktów na mecz, wygrywa spotkania, niemal nie do zatrzymania. Mógłby być All-Starem przy tym, co robi.


ADRIAN ROJEK : Lou Williams zdecydowanie. Ma już kilka niezłych wyczynów na koncie w tym sezonie. Rekordy rezerwowego należą do niego, punktowe szaleństwa i zapewne zgarnie swoją trzecią w ogóle i drugą z rzędu nagrodę najlepszego zmiennika.

WOY: Rozum: Lou Williams, który całkiem niedawno został najlepszym punktującym rezerwowym w historii ligi, wyprzedzając Della Curry’ego i Jamala Crawforda. Swoją drogą w Clippers zawsze znajduje się topowy rezerwowy ligi, bo do niedawna grywał tam wspomniany Crawford, a dziś mamy świetny duet Williams-Harrell. Serce: Derrick Rose, za WIELKI POWRÓT do tego, co kocha.

ALAN JAGUSZEWSKI: Derrick Rose, za odrodzenie niczym feniks z popiołów. 

TAK BYŁO NA PÓŁMETKU

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *