Wyniki i statystyki dzień #92: Kuzma i Lakers wygrywają w OKC, Sixers i Nuggets nokautują z dystansu

Washington Wizards (19-26) – New York Knicks (10-34) 101:100 (20:30, 33:33, 24:26, 24:11)
PKT: Beal 26, Porter Jr. 20, Satoransky 14 oraz Mudiay 25, Kornet 16, Vonleh 13, Trier 13, Dotson 13

  • w meczu rozgrywanym wczesną jak dla Amerykanów porą , w Londynie, Wizards gonili Knicks przez czwartą kwartę i w ostatniej sekundzie zabrali zwycięstwo z rąk nowojorczyków. Asysytą popisał się najskuteczniejszy w meczu Bradley Beal (26) a zwycięskie punkty zaliczył Thomas Bryant (czy ktoś płacze po starcie Howarda…?). Bryant był blokowany przez Alonzo Triera, ale ostatecznie sędziowie dopatrzyli się piłki opadającej. Dla Wizards, którzy krok po kroku awansują w tabeli konferencji wschodniej, było to 6. zwycięstwo w ostanich 10. meczach.

Charlotte Hornets (21-23) – Sacramento Kings (23-22) 114:95 (20:25, 43:25, 20:23, 31:22)
PKT: Walker 23, Bridges 15, Kidd-Gilchrist 15, Parker 14, Lamb 14 oraz Hield 24, Bogdanovic 17, Bagley III 15

  • Kemba Walker z 25 pkt poprowadził Hornets do ważnego (w perspektywie awansu do play off) i wyraźnego zwycięstwa nad ekipą z Sacramento. Miejscowi na przestrzeni drugiej odsłony uciekli rywalom na 13 punktów i nie dali się dogonić podczas całej drugiej połowy meczu. Aż 7. graczy Jamesa Borrego zanotowało double figures w punktach, podczas gdy Willy Hernangomez obok 11 pkt zapisał 16 zbiórek. Ważną statystyką były straty, 17 po stronie Królów

Indiana Pacers (29-15) – Philadelphia 76ers (30-16) 96:120 (25:28, 23:26, 23:32, 25:34)
PKT: Young 27, Oladipo 15, Evans 13 oraz Butler 27, Embiid 22, Redick 20

  • niespodzianka w Indianie. Bardziej spodziewaliśmy się meczu na styku, a tymczasem goście zrobili miejscowym „jesień Średniowiecza”. Trzech graczy Sixers – Butler (27), Embiid (22), Redick (20) – prowadziło ofensywę gości wygrywając całą drugą połowę 18. punktami. Szóstki wygrywały każdą z kwart, stopniowo powiększając prowadzenie, by w efekcie dokonać „blow outu” na poziomie 24 pkt. Wielką bronią Szóstek okazały się celne trójki, 18, na poziomie 53%. 6 takich rzutów trafił Redick, podczas gdy wszyscy Pacers tylko 9

Toronto Raptors (34-13) – Phoenix Suns (11-35) 111:109 (32:20, 25:29, 20:29, 34:31)
PKT: Ibaka 22, Lowry 16, VanVleet 15 oraz Booker 30, Oubre Jr. 18, Bridges 15, Ayton 15

  • po porażce w Bostonie i przy drugim z rzędu meczu od powrotu Kyle’a Lowry’ego Raptors znów mieli pod górkę. Miało być cicho, łatwo i spokojnie, a skończyło się z „nożem na gardle”. Dopiero ostatnia kwarta meczu przeciwko Suns i trafienie Pascal Siakama dały Raps zwycięstwo nad najgorszą ekipą Zachodu. Na małe usprawiedliwienie dla Toronto trzeba dodać, że przez mecz odpoczywał Kawhi Leonard. DeAndre Ayton z dubletem na poziomie 15 pkt i 17 zb. Nieco zapomniany w tym sezonie Devin Booker zanotował 30 pkt i 8 as

Denver Nuggets (30-14) – Chicago Bulls (10-35) 135:105 (28:30, 33:17, 42:26, 32:32)
PKT: Murray 25, Jokic 18, Millsap 14, Harris 14 oraz Markkanen 27, Lopez 17, Parker 15

  • nie było sensacji w twierdzy Pepsi Center, gdzie miejscowi Nuggets wyraźnie i z łatwością ograli Byki. W drugiej kwarcie gracze Mike’a Malone zbudowali 14-punktową przewagę, którą podkręcili w kolejnych 12. minutach. Po trzeciej kwarcie, z 30-punktową zaliczką było już praktycznie po meczu. W europejskim pojedynku – 27 pkt i 10 zb zanotował Lauri Markkanen, podczas gdy Nikola Jokić zaliczył 18 pkt – 11 as – 8 zb. Nuggets trafili 20 z 40. trójek, czym zabili defensywę Chicago…

Oklahoma City Thunder (26-18) – Los Angeles Lakers (25-21) 128:138 po dogrywce (39:27, 24:40, 33:28, 26:27, 6:16)
PKT: George 27, Westbrook 26, Ferguson 21 oraz Kuzma 32, Zubac 26, Ball 18

faworyt był jeden i nie byli nim Lakers. Tymczasem, Kyle Kuzma zagrał jak All Star i pod nieobecność LeBrona Jamesa zanotował 32 pkt dokładając 8 zb i 4 as. Jednak jeszcze większą sensacją był występ Ivicy Zubaća na poziomie 26 pkt i 12 zb , przy ledwie dwóch niecelnych rzutach z gry (12/14). Z drugiej strony konkurs „rzucania cegłami” urządził sobie Russell Westbrook (7/30). Lakers mogli wygrać mecz w regulaminowym czasie, ale przy próbie rzutu za trzy punkty Westbrooka faulował Lonzo Ball (18 pkt i 10 as). Russell zamienił trzy rzuty na remis. W dogrywce Lakers już dominowali, zwyciężając 16-6

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

8 komentarzy

  1. sasoo pisze:

    Russel prawie TD :)

  2. Knyppo pisze:

    Billy Donovan, halo. 7/30 i nadal nikt nie umie ustawic go tak aby bardziej kreowal gre. To jest masakra

  3. Yoyo pisze:

    Zubac przy 2 NIE celnych :p

  4. fantomas pisze:

    Ingram 37 minut na boisku i jeden celny z gry….dobrze ze wygrali bo znaleźli by winowajcę….

    • Woy pisze:

      11 asyst i 5 zbiórek. Match up z PG13

    • fantomas pisze:

      Przeciwnik zacny😅.Swoją drogą z góry założyłem ze OKC łatwo sobie z LA poradzi, zwłaszcza po pierwszej kwarcie. No i w końcu 6 zawodnikiem okazała się…. ławka. Oby Luke częściej korzystał ze swojego arsenału. Osobiście, czarnym koniem okazał się Zubac, który w pomalowowanym czuł się jak ryba w wodzie. Naprawdę fajnie się oglądało ten mecz patrząc przez pryzmat niezbyt udanych ostatnio meczów LA

    • GPRbyNBA pisze:

      ławka? Raczej Russ.

    • fantomas pisze:

      Powiedzmy ze Russ swoje dołożył;), ławka Lakers 61pkt – ławka OKC 23pkt;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *