Wyniki i statystyki dzień #83: Pokaz siły rezerwowych Clippers, 43 punkty Thompsona i 40 Wigginsa

Cleveland Cavaliers (8-33) – Indiana Pacers (27-13) 115:123 (16:38, 27:25, 36:29, 36:31)

Pacers nie bez problemów ograli na wyjeździe Cavaliers. Goście bardzo dobrze rozpoczęli mecz wygrywając pierwszą kwartę 38:16. 26 punktów miał Thaddeus Young, który trafił 11 z 14 rzutów z gry. Obie drużyny rzucały na 54% skuteczności. Double-double wpadło na konto Tristana Thompsona (15pts, 13reb) a najlepszym zawodnikiem w szeregach Cavs był jak zazwyczaj Jordan Clarkson (26pts, 11-20fg).

 

Philadelphia 76ers (27-14) – Washington Wizards (16-25) 132:115 (32:29, 36:16, 36:33, 28:37)

Bez niespodzianki w Filadelfii. 76ers, którzy przegrali do tej pory zaledwie 3 razy we własnej hali pewnie ograli niżej notowane Wizards. Dublet uskładał Joel Embiid (20pts, 10reb) ale to rezerwowy Landry Shamet był prawdziwą gwiazdą tego spotkania. Ten 21 letni zawodnik miał najlepsze w meczu 29 punktów w tym aż 8 celnych trafień zza łuku a to wszystko w 24 minuty. W ekipie gości standardowo swój wysoki poziom trzyma Bradley Beal (28pts, 11-18fg, 4-9fg3).

 

Miami Heat (19-20) – Denver Nuggets (27-12) 99:103 (18:24, 34:25, 24:27, 23:27)

Nuggets tanio skóry nie sprzedadzą i pierwszego miejsca w konferencji nie oddadzą. Triple-double Nikoli Jokica (29pts, 11reb, 10ast) poprowadziło „Bryłki” do kolejnej wygranej w sezonie. W obozie gospodarzy aż 7 zawodników zakończyło zawody z dwucyfrowym dorobkiem punktowym a najwięcej miał Dion Waiters (15pts, 6-10fg, 3-7fg3).

 

Toronto Raptors (31-12) – Atlanta Hawks (12-28) 104:101 (28:31, 28:26, 24:20, 24:24)

Nieco większe problemy z pokonaniem Hawks mieli Raptors niż zakładano przed meczem. Ostatecznie jednak ekipa z Kanady mogła świętować 31 wygraną w sezonie a Kawhi Leonard (31pts, 6ast, 6stl) kolejny występ 30 punktowy. Goście mogą pluć sobie w brodę bo mecz był do wygrania ale gdy popełnia się 26 strat to można zapomnieć o sukcesie. John Collins (21pts, 14reb) z double-double był najlepszym graczem „Jastrzębi” minionej nocy.

 

Oklahoma City Thunder (25-15) – Minnesota Timberwolves (20-21) 117:119 (23:29, 41:35, 29:32, 24:23)

Andrew Wiggins (40pts, 10reb, 16-18ft) świetnie rozpoczął nowy rok. W 4 rozegranych meczach notuje średnio 25 punktów na spotkanie. Dziś poprowadził Timberwolves do wyjazdowej wygranej nad Thunder. Gospodarze pomimo, że rzucali na skuteczności 51% (9% więcej od rywali) nie wykonali założonego planu. Russell Westbrook rozdał aż 16 asyst i zdobył 25 punktów. Paul George zanotował 2 „oczka” więcej oraz zebrał 9 piłek.

 

Phoenix Suns (10-32) – Sacramento Kings (20-21) 115:111 (35:32, 18:40, 33:14, 29:25)

Kings pomimo wygrania drugiej kwarty aż 40:18 nie odnieśli zwycięstwa w Phoenix. Zawodnikiem spotkania Kelly Oubre Jr. który z ławki dał od siebie najlepsze w meczu 26 punktów. Rezultat spotkania jest o tyle zaskakujący, że Suns grali bez Devina Bookera. Goście pokazali po raz kolejny, że są bardzo groźną drużyną jeśli chodzi o rzuty z dystansu (15-29fg3, 52%). Najlepszym ich punktującym był De’Aaron Fox (24pts, 7-12fg, 8to).

 

Golden State Warriors (27-14) – New York Knicks (10-31) 122:95 (31:25, 30:24, 33:19, 28:27)

Warriors kontrolowali spotkanie przez cały jego przebieg. W trzeciej kwarcie podkręcili tempo i odjechali rywalom na dobre. 43 punkty i zero asyst miał Klay Thompson, w tym także 7 celnych trójek. Stephen Curry (14pts, 14ast) dziś skupił się bardziej na obsługiwaniu kolegów podaniami a Draymond Green zanotował typowe dla siebie double-double (11reb, 10ast). Goście posiadali 40% skuteczność z gry oraz 25% zza łuku. Najlepszym ich punktującym był Mario Hezonja (19pts, 7-12fg).

 

Los Angeles Clippers (24-16) – Charlotte Hornets (19-21) 128:109 (33:24, 29:33, 24:20, 42:32)

Fantastyczny duet rezerwowych Clippers dojechał kolejnych rywali, tym razem Hornets. Lou Williams z dubletem 27 punktów oraz 10 asyst w zaledwie 25 minut. Lou posiadał także najlepszy wskaźnik +/- (+30). Montrezl Harrell natomiast w pół godziny miał 23 punkty w tym 9 z 13 trafionych rzutów z gry. Dołożył on do tego dorobku także najlepsze w zespole 11 zbiórek. Z pierwszej piątki najlepiej wypadli natomiast Tobias Harris (23pts) oraz Danilo Gallinari (20pts).

 

Lubisz naszą pracę? Wspieraj nas na Patronite.pl!

Adrian Rojek

Kibic Golden State Warriors. Wielki fan Splash Brothers. Ulubiony zawodnik - Rajon Rondo.

5 komentarzy

  1. Guilherme pisze:

    Stephen Curry the best :)

  2. Jax pisze:

    Wyjaśnijcie mi, proszę, jedną rzecz – jak to jest, że masz 2pkt straty i koniecznie taka OKC rzuca za 3 i to dwukrotnie w ostatnich 12 sekundach, skoro Westbrook zrobił piękny wjazd pod kosz i proste 2pkt były oczywistością, ale ten podał do PG13. Mecz przegrany. Czemu teraz wszystkie drużyny za wszelką cenę rzucają w ostatnich sekundach za 3, zamiast spokojnie rzucić dwójkę i czekać, co będzie dalej?
    Wiem, że to wygląda efektownie i widowiskowo, ale obarczone jest większym ryzykiem (może poza HR i GSW), bo łatwiej spod kosza coś trafić. Niejeden mecz tak drużyny przegrywały.. Ja ze starej szkoły jestem i jakoś tego nie kumam…

    • cynik pisze:

      Nie chce się leniom grać dogrywki.

    • airball pisze:

      mam marzenie –
      3 pkt + udana obrona = wygrany mecz
      prawdopodobieństwo małe, ale nuż się uda oszukać kombinatorykę.

  3. emilioo3city pisze:

    Wall out? Joker super, co za gościu. Na pewno kandydat do MVP. Williams/Herrell czyżby podzielą nagrodę rezerwowego roku? Clippers mają naprawdę niezłą ławkę. Może dodadzą Kawhi i osiągną coś więcej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *