To tylko jeden mecz, ale…

Jeżeli ktoś ogląda show „The Starters” na NBA TV, to wie, o co chodzi. Sezon dopiero się zaczął. Czas na małą zabawy, na „przetarcie”, rozluźnienie, cokolwiek. Reagujemy tylko i wyłącznie na pierwszą grę tak, jakby to było wszystko, co się liczy. Tak, można i należy przesadzać. Proszę zatem nie traktować tego postu całkowicie serio. Sam podam kilka moich propozycji na „przesadne reakcje” – i zachęcam Was do podzielenia się swoimi w komentarzach. Zapraszam!

 

Zmieniłem nieco zasady, gdyż oryginalnie Starters reagują po pierwszej nocy. Ale na podstawie tylko dwóch spotkań można maksymalnie znaleźć 3-4 dobre reakcje. A nie chodzi, żeby przesadzać tak bardzo, żeby np na podstawie słabego występu Kyrie’ego domagać się jego trade’u. Dlatego zdecydowałem, że lepiej będzie zrobić ten post po drugiej nocy, kiedy większość drużyn rozegrała po jednym spotkaniu. Mam nadzieję, że łapiecie, o co chodzi. A teraz: zaczynamy.

O nich w poście nie będzie – odnośnie Spurs & Wolves zostawiam Wam pole do popisu.

To tylko jeden mecz, ale… 

Stephen Curry zdobędzie w tym sezonie nagrodę MVP.

Wiadomo, mecz otwarcia zawsze powoduje stres – a gdy ponadto odbiera się Mistrzowskie Pierścieni, zaś każdy zespół w Lidze chce Twojej krwi, to naprawdę można nie wytrzymać psychicznie. Steph jednak znów pokazał, że jest jednym z najlepszych zawodników w NBA. Rewelacyjne 32 punkty, do tego prawie zaliczył triple-double: 9 asyst i 8 zbiórek. Zaczął od 5/5 zza łuku – a całościowo rzucał powyżej 50% zarówno z gry, jak za 3. Nie pomylił się też ani razu z wolnych, zaś na 1,5 minuty do końca trafił bardzo ważny jumper z faulem. #ThreePeatPlusThreeTimeMVP?

 

To tylko jeden mecz, ale… 

Boston Celtics zmasakrują Wschód.

Nie dali szans jednym z najpoważniejszych rywali, czyli Sixers. Mają niesamowicie dużo atutów. Aron Baynes rzuca trójki, Terry Rozier blokuje Joela Embiida, Marcus Morris zalicza double-double z ławki, a Jayson Tatum jest najlepszy na boisku i trafia zarówno spod kosza, jak i po crossoverach z daleka. I to wszystko przy słabym występie Kyrie’ego Irvinga i przeciętnym, powracającego do zdrowia, Gordona Haywarda. A są jeszcze przecież Jaylen BrownAl Horford czy Marcus Smart. Nikt nie ma takiej głębi składu. Celtów w tym sezonie nikt na Wschodzie nie zatrzyma.

 

To tylko jeden mecz, ale… 

Kemba Walker zostanie królem strzelców.

Rozgrywający Szerszeni jest otoczony graczami, z których najlepszym strzelcem są Jeremy Lamb i Malik Monk. Batum, Parker i Williams już młodsi nie będą – zaś Kemba od lat jest pierwszoplanową postacią w ekipie Michaela Jordana. Absencja Kaminsky’ego i Biyombo powinna sprawić, że więcej uwagi rywali będzie skupionej właśnie na obwodowych z Charlotte. Ale Walker nic sobie z tego nie zrobił – 41 punktów, 7/13 za 3, 51,7% skuteczności z gry. Gdy już wrócą do pełnego składzie, to Kemba będzie miał jeszcze więcej miejsca, zatem takich osiągnięć jak dzisiejsza czterdziestka możemy oczekiwać więcej.

 

To tylko jeden mecz, ale… 

New Orleans Pelicans powalczą z Warriors w finale konferencji.

Anthony Davis – 32 punkty, 16 zbiórek, 8 asysty. Nikola Mirotic – 30 punktów, 10 zbiórek. Julius Randle – 25 punktów, 8 zbiórek, E’Twaun Moore – 21 punktów, Elfrid Payton – triple double (10 pkt, zb i as). Jrue Holiday – 10 pkt, 8 as. Wygrana 19 punktami z Houston Rockets. I to bez udziału Jahlila Okafora (2 min, 0 pkt) i Iana Clarka (nie wystąpił). 53.1% skuteczności z gry. 36 asyst, 54 zbiórki (Rakiety – 21 i 37). Ekipa Alvina Gentry’ego pokazała, że Ci, którzy skreślali ją przed sezonem, zdecydowanie się mylili. Mając takie możliwości pod koszem oraz tak dobrze grających obwodowych, spokojnie mogą dotrzeć do Finału Konferencji. A tam DeMarcus Cousins i Draymond Green będą mieli ciężką przeprawę. Jak jeszcze Holiday wyłączy Curry’ego lub Thompsona, to już w ogóle może być wyrównana seria. Jeśli znajdą sposób na Duranta (może Moore…?), to mogą bookować bilety na Finały z Bostonem.

 

To tylko jeden mecz, ale… 

DeAndre Ayton będzie Rookie of the Year.

W pojedynku dwóch najpoważniejszych kandydatów do nagrody debiutant roku – górą nr 1 Draftu. 18 punktów, 10 zbiórek, 6 asyst, 72,7% skuteczności, wygrana. Czego chcieć więcej? Robi to, co do niego należy. I trafia nie tylko spod kosza, ale i z półdystansu. Wszechstronny podkoszowy gracz. Luka Doncic był niezły – 10 punktów, 8 zbiórek, 4 asysty. Ale miał 0/5 za 3 i 0/2 z wolnych. I jedynie 5/16 całościowo z gry. Czy naprawdę jest tak gotowy do gry, jak wszyscy mówią? Trzeci kandydat, Jaren Jackson Jr., zanotował 10 punktów i 5 zbiórek w sromotnym laniu, jakie spuścili Grizzlies gracze Pacers (wygrali 28 punktami). Trae Young wypadł lepiej, bo zdobył 14 punktów oraz miał po 6 asyst i zbiórek. Ale skuteczność nie była na miejscu: 5/14 z gry, 1/5 zza łuku. I przegrana z New York Knicks. aż 19 oczkami. Zatem TOP 3 rookich: DeAndre Ayton na czele, a za nim Doncic i Young.

 

Zachęcam do zabawy – napiszcie wasze propozycje na tego typu „nagłówki”. Może coś odnośnie Spurs, Nuggets albo zmian zasad? A może rozwiniecie moje propozycje (np „co tam Ayton ROY, SUNS W PLAYOFFS!”). Liczę na Waszą kreatywność. I jeszcze raz: przyjemnego i emocjonującego sezonu.

 

Lubisz naszą pracę? Wspieraj nas na Patronite.pl!

Kubala

Pasjonat gier planszowych, karcianych, fabularnych, książek, podróżowania, Snookera, Wiedźmina, piłki nożnej oraz, oczywiście, koszykówki. Z NBA od Finałów w 2013 roku. Ulubione drużyny: Warriors i Spurs. Na co dzień student w rodzinnym Trójmieście. Kibic (aktywny) Asseco Gdynia.

9 komentarzy

  1. Martino napisał(a):

    @Kubala , fajny artykuł :) ja bym się jednak zgodził tylko częściowo ;)

    Typuje na MVP LeBrona, będzie ciągnął ten wózek zwany Lakers za uszy a Curry zawsze może wrzucić piąty bieg ale podejrzewam, że w większości spotkań sezonu zasadniczego nie będzie się napinał i podzieli się odpowiedzialnością za wynik z Durantem i Thompsonem.
    Boston definitywnie i niezaprzeczalnie zdominuje Konferencje, podejrzewam ich nawet o najlepszy bilans w całej lidze- coś na kształt 65-17 :)
    Pelicanom nie starczy pary, jedna czy dwie kontuzje i znów będą bić się o miejsca 7-8 w PO .
    Kemba będzie wysoko w klasyfikacji strzelców ale raczej nie wygra (tak o moje domniemanie).

    ROTY: 1) Ayton 2) Bagley 3) Doncic

    Ze swojej strony dodam :
    To dopiero pierwszy mecz, ale … Suns będą bić się o PO do końca i zabraknie im jednego spotkania ;)
    To dopiero pierwszy mecz, ale … Irving po sezonie odejdzie z Bostonu
    To dopiero pierwszy mecz, ale … Rakiety w tym sezonie zaliczą spory downgrade w stosunku do ubiegłego sezonu

    • Kubala napisał(a):

      Napisałem, że to przesadzone reakcje. :P Tak naprawdę też nie uważam, że np Pelikany będą tak wysoko i że przejdą 2-gą rundę. ;)

  2. Shaquilla napisał(a):

    A Bamba nie będzie się liczył w walce o ROTY? Debiut był całkiem całkiem

  3. Archinho91 napisał(a):

    Tylko jeden mecz, ale:
    -Huston nie wejdą do PO, zbyt widoczny będzie brak Arizy po bronionej stronie parkietu a Melo nie nadrobi tych braków w ataku;
    -Tatum zgarnie nagrodę dla MIP;
    -Philadelphia wejdzie do PO maks z 7. miejsca o ile w ogóle, zabraknie doświadczenia Ilyasovy i Balinelliego;
    -Gortat straci miejsce w S5 na rzecz Bobana;
    -Ben Simmons trafi mniej „trójek” niż w zeszłym sezonie;
    -Raptors będą lepsi niż rok temu ale i tak nie wystarczy to na finał Wschodu.
    No i na koniec to tylko jeden mecz, ale już wiemy że ten sezon będzie bardziej ekscytujący od poprzedniego.

  4. pop napisał(a):

    To tylko jeden mecz ale:
    – Thibs może szukać nowego pracodawcy
    – Markelle Fultz to bust sezonu
    – Kawhi Leonard cudownie ozdrowiał…
    – Lowry gra lepiej bez DeRozana
    – Clint Capela to dosyć kiepska kapela
    – Embiid to krowa która głośno muczy ale mało mleka daje
    – AD nie potrzebuje drugiej gwiazdy w swoim zespole, wystarczy zespół
    – Raptors będą wyżej niż Celtics

  5. Majki napisał(a):

    widze niektorzy niezrozumieli zamyslu autora:

    zalozmy, ze Brooklyn Nets ograja GSW na wyjezdzie 20 punktami…
    to tylko jeden mecz, ale… Brooklyn zostana mistrzem NBA!

    fajny pomysl na artykul, chetnie bym widzial go codziennie przez pierwszy tydzien NBA :)

    • Kubala napisał(a):

      Znaczy właśnie najlepiej jest zrobić coś, co jest prawdopodobne, ale przesadzone, jak: Curry MVP (przy 4 All-Starach ma małe szanse, zwłaszcza, że KD zabviera mu głosy). Ale oczywiście „KNICKS & NETS PLAYOFFS TIME” też pasują. ;)

  6. chemicznawojna napisał(a):

    Spoko pomysł na arty. Jestem za kontynuacją. To dopiero dziesiąty mecz, ale… I tak dalej (:

  7. Bazyl napisał(a):

    To tylko jeden mecz ale Kawhi wysłał jasny sygnał do L.A. że mogą szykować Maxa na 01.07.19

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *