Okiem kibica: DeAndre Ayton 1 – 0 Luka Doncić

Autor: Przemek Słoniewski

Rookie of the year race

W przedsezonowych dywagacjach wiele osób twierdziło, że Suns są o jednego porządnego rozgrywającego od włączenia się do walki o ósemkę na zachodzie. Zresztą, kto na zachodzie nie myśli o ósemce? Pozycje 7-15 mogą być najbardziej wyrównane od lat. Dzisiejszy przeciwnik Słońc – Dallas, również ma chrapkę na play-off w sezonie prawdopodobnie wieńczącym karierę Dirka Nowitzkiego. Szykowany na przejęcie fotelu ambasadora europejskiej koszykówki w NBA, złoty dzieciak ze Słowenii Luka Doncić, może odcisnąć swoje piętno w historii, dużo mocniej niż tylko dobrymi statsami. Zawodnik, który w Europie wygrał absolutnie wszystko w tak młodym wieku, przychodzi z opinią najlepszego produktu jaki stary kontynent mógł wyprodukować i dostarczyć do NBA. Teraz jego broszka czy udowodni, że Europejczycy nadal prezentują wysoką jakość swoich ‚prod’towarów’ czy to zupełnie nie ta półka. Zapamiętajcie te słowa. Jeśli Doncić „odpali”, w kolejnych latach kluby będą szukały swojego Doncicia, tak jak kiedyś szukały swojego.. Dirka Nowitzkiego. 

Wróćmy jednak do 2018, i pierwszego bezpośredniego starcia o Rookie of the year. Początek dla Phoenix. (Ile to już?) 7 lat bez Play-off nadwyrężyło wizerunek klubu, który w poprzedniej dekadzie wywoływał u fanów pozytywne emocje, grając akcje „under 7 seconds” pod batutą Steve’a Nasha.

DeAndre Ayton wita się z ligą szybkimi 5-cioma punktami. Ciekawe jest to, że kiedy pierwszy raz brał piłkę do koszykówki, w wieku 12 lat, Doncić był tuż przed podpisaniem swojego pierwszego kontraktu. Miło patrzy się na świeże pomysły taktyczne Phoenix, którzy często grają przez wychodzącego na wysokość lini rzutów wolnych Aytona, wykorzytując jego zagrożenie rzutem z półdystansu. Dla porównania Dallas do maximum chce wykorzystać DeAndre Jordana ścinającego do kosza po pick’n’rollach. Jakkolwiek nie brzmi to w kontekście rzutów wolnych, Jordan to zawodnik z najwyższym % celnych rzutów z gry w NBA ;)

Imponująco wygląda w 1 qw ofensywa gospodarzy (37pkt). Ayton znajduje miejsce w środku, Booker napędza akcje z piłką, a podrażnieni lekko rozpoczęciem meczu na ławce młodzi Josh Jackson i TJ Warren dostarczają punktów po zmianach. Mavericks nie mogą wstrzelić się z dystansu, jedyną trójkę w 1 qw trafia dopiero Australijski snajper Broekhoff. Wesley Matthews zalicza szybką nominację do Shaqtin’a’fool kierując do Jordana loba, który trafił  w zegar nad tablicą, a niedługo później wstydliwie pudłując layup.

W 2 qw obraz gry nie zmienia się znacząco. Dallas notują co raz większe dziury w obronie, pozwalając na otwarte trójki rywalom. W ataku natomiast przeszkadza im brak Wunderdirka i Barnesa. Obiecująco wygląda za to chemia w druzynie z Arizony. Jamal Crawford podpowiada młodszym kolegom na ławce. A na time-oucie wyglądają na w pełni świadomych i skoncentrowanych. Dobrze widzieć wpływ trenera Kokoskova na drużynę, która tak potrzebuje swojej tożsamości. Jak profesor gra na razie Trevor Ariza. Nie przyszedł odcinać kuponów od podpisanego na rok kontraktu za 15 mln $. Do przerwy zasłużone 10 pkt przewagi dla Phoenix.

W 3 ćwiartce kamera wędruje na zatroskane oblicze Marca Cubana, który obserwuje, jak jego podopieczni męczą sie w ataku. Rzuty dystansowe nie siedzą, więc zmuszeni są przenieść akcent bliżej kosza , a tam siłują się z naprawdę nieźle rotującą obronę gospodarzy. Josh Jackson zalicza monstrualny blok na Dennisie Smithie, a TJ Warren wyjmuje piłkę z kozła Doncićowi i kończy akcję wsadem.

Do najmłodszej w zeszłym sezonie drużyny NBA dodano kilku bardzo doświadczonych zawodników – ciekawa mieszanka. Tylko z tym Isiah Caananem mam kłopot, bo chłopak jest tym pożyteczniejszy, im mniej akcji indywidualnych podejmuje. Kwarta na remis po 27.

W ostatniej części obyło się bez zwrotów akcji, a dysproporcja tylko sie powiekszyła. Cichy występ Doncicia okraszony airballem za 3 w kontrze zrzucam na karb foul trouble oraz absencjidwóch wartościowych weteranów. Drodzy Państwo, DeAndre Ayton kończy akcję podkoszową otoczony przez 4 rywali – dobrze widzieć takiego człowieka w lidze. Gdy Dallas zbliżyli się na dystans 4 pkt, pełnię umiejętności zaprezentował Devin Booker, który zdobył 19 pkt w ostatnich 6-ciu minutach.

Tak prowadzone przez Kokoskova Phoenix zaliczam do grona kandydatów na play-off z pełną świadomością, a Dallas… lepiej nie oceniać negatywnie po 1. meczu.

Kozak meczu: Devin Booker (35 pkt,4 zb, 7 as)

X-factor: Josh Jackson&TJ Warren (35 pkt i swietna obrona z ławki)

Zagranie meczu: Blok Jacksona na Smithie Jr i sekwencja Bookera na koniec meczu.

Do poprawy: Wesley Matthews, wstydliwe zagrania, mało inicjatywy w ataku, kiepska obrona

1 Odpowiedź

  1. Blasiacco napisał(a):

    Trzymam kciuki za Phoenix, ale nie popadałbym w taki hurra optymizm po pierwszym meczu. Phoenix mimo wszystko to jest drużyna (niestety) poza play-off. Co do Aytona i Doncicia. Mimo, że Ayton w ofensywie zagrał dobry mecz .. to w defensywie już tak bardzo mu się nie chciało, Doncić natomiast – może i nienajlepszy mecz – ale mi mimo wszystko się bardzo podobał – i moim zdaniem bardzo dobrze rokuje – Dallas napewno nie będą żałować tego wyboru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *