4-na-5 przed 73.sezonem – Los Angeles Lakers

1. Jak ocenisz transfery przeprowadzone przez Lakers w off season?

Alan Jaguszewski: Pozytywnie. Mają na to wpływ trzy rzeczy. Po pierwsze – no brainer, pozyskanie LeBrona, najlepszego gracza tej ligi, więcej właściwie dodawać nie trzeba. Po drugie, Magic nie podpalił się wizją budowania teamu, który od razu ma wygrywać tytuły i nie oddał nikogo z młodych, dobrze rokujących graczy, mam tutaj na myśli Ingrama oraz Kuzma, w drugim rzędzie Lonzo, w którego nadal wierzę lecz niepokoją jego problemy zdrowotne. Po trzecie, weterani którzy przyszli mają krótkie umowy, które nie będą kulą u nogi jak legendarny kontrakt Luola Denga, którego w końcu wypchnięto z klubu. Ponadto Rondo może być świetnym mentorem dla Balla oraz prawą ręką Waltona, nie od dzisiaj wiadomo że ma koszykarski „beautiful mind”.

Kacper Krysiak: LeBron dołączył do Lakers. Nieważne jak bardzo napracowali się przy tym transferze włodarze Jeziorowców, ten ruch automatycznie stawia piątkę w dzienniku ocen. Cały LeBronowy entourage jest trudny do oceny, bo Lakers mogą wystrzelić albo niewypalić. Ciekawy sezon w LA.

Jacek Reczek: Bardzo dobrze. Sam LeBron zmienia już całkowicie poziom gry drużyny. Dodatkowo zebrali trójkę graczy, która ma coś do udowodnienia. Rajon Rondo ma mentalność zwycięscy i na pewno przyda się w playoffs. Dylematem jest czy nie będzie zabierać piłki Jamesowi i blokować Lonzo. Myśle jednak, że z czasem zawodnicy się dogadają z uwagi na chęć wygrywania. Lance Stephenson i Michael Beasley to jeszcze wyższy stopień ryzyka, jednak w obu przypadkach wiem, że James ich uspokoi i będą wzmocnieniami.

Woy: Na 4+ (w skali do 6). Wszystko dzięki ruchom z LeBronem James i Rajonem Rondo (ten drugi udało mi się przewidzieć). Transfery Lance’a Stephensona, JaVale’a McGee czy Michaela Beasley’a nie rzucają na kolana. Szkoda też straty Juliusa Randle’a. Na plus również wykup kontraktu Luola Denga. Ostatni ruch da im miejsce na gwiazdę dużego kalibru w lato 2019.

2. Czy uważasz, że Lakers przyciągną drugą gwiazdę? Jeśli tak, to kto nią będzie za rok??

Alan Jaguszewski: Może się tak zdarzać że w trade deadline Lakers będą próbowali pozyskać jeszcze jakiegoś all stara bądź przebudować skład, wiemy z Cleveland że LeBron potrafi dać wyraz swojemu niezadowoleniu gdy nie idzie i wywrzeć pewną presję na managemencie. Mam jednak nadzieję, że nie dojdzie do tego i Jeziorowcy ruszą za rok po gwiazdą, być może będzie to Kevin Durant? Kto to wie.

Kacper Krysiak: Myślę, że tak. Z pewnością to jest też coś, co Magic obiecał LeBronowi, żeby jeszcze spróbować powalczyć o mistrzostwo ligi. Kto to będzie? Raczej nie wierzę w historie „Powrotu do Domu” Westbrooka, George’a, DeRozana czy Kawhi’ego. Jeśli bawimy się w przewidywanie przeszłości, to zgodnie ze swoim umiłowaniem do kontrowersyjnych decyzji Kevin Durant dołączy do Lakers w przyszlym offseason :)

Jacek Reczek: Obawiam się, że może być ciężko, ale wiele też zależy od tego jak w obecnym sezonie będą spisywać się Lakers. Mówi się już o tym, że gwiazdy nie chcą grać z Lebronem, gdyż jest zbyt dominujący i zabiera cały splendor. Jeżeli już to taki ruch pasowałby to kogoś bez mentalności samca alfa. Pod rozwagę brałbym tutaj Kawhi’a Leonarda. Druga opcja to ktoś głodny tytułu nawet kosztem swojej roli w drużynie. Tutaj z przyszłorocznych free agentów widzę tylko Jimmiego Butlera.

Woy: „Dream move” pozyskanie Kevina Duranta i wymiana z Pels, która da im Anthony’ego Davisa (pakiet Ball-Ingram-Kuzma). Dwóch SuperStar. Do nich, znów na niższych kontraktach KCP, Rondo czy Stephenson i McGee.

3. Na jaki bilans i wynik stać Lakers w nadchodzącym sezonie ? Na które miejsce na Zachodzie ??

Alan Jaguszewski: Powszechna opinia jest taka, że Lakers będą walczyć zaciekle o Playoffy. Moim zdaniem zajmą 5-6 miejsce w konferencji zachodniej i stać ich na wygranie ok. 48 meczów, które zagwarantują właśnie taką pozycję.

Kacper Krysiak: Playoffs to pewniak. LeBron musi grać w rozgrywkach posezonowych. Myślę, że Lakers są w stanie dojść nawet do Finału Konferencji jeśli drabinka będzie dla nich korzystna. Jestem ciekaw jak bardzo nowe wyzwanie zmotywuje LBJa do wykręcania kolejnych kosmicznych statystyk. Ciekaw jestem co w tym roku Król nam udowodni. Obstawiam miejsce 4 na Zachodzie w Regular Season i zwycięstwo z Rockets w drugiej rundzie PO.

Jacek Reczek: Widzę ich na 5 miejscu po Golden State, Houston, Utah i OKC. Wiadomo, że są jeszcze sporą nie wiadomą ale w playoffs widzę ich na pewno. Myślę, że 48-49 zwycięstw jest w ich zasięgu.

Woy: Powielę swój typ z zapowiedzi, 49-33 lub 52-30 i awans do play off z pozycji 5-6.

4. Najsłabszą pozycją Jeziorowców jest…

Alan Jaguszewski: Oczywiście pozycja centra, nie ma tutaj żadnych wątpliwości. McGee kompletnie nie potrafi bronić i pod obręczą jest dziurą co będzie dla Lakers dużym problemem w wielu meczach. Pewnie jednym z pomysłów na rozwiązanie tego będzie granie wręcz ultra small ballu.

Kacper Krysiak: Center. Javale McGee I Ivica Zubac… Cienizna. Co prawda, Javale już nie jest JaFail’em, ale na pewno nie jest to materiał na podstawowego gracza w rotacji, dostającego koło 30 min na mecz. Lakers mogą mieć problem pod koszem. Obstawiam, że pan McGee na początku sezonu może mieć problemy z łapaniem fauli, bo takiej roli, jakiej oczekuje się od niego w LA nie miał nigdy. Potrzebne są tu wzmocnienia, roszady… szkoda tego Randle’a.

Jacek Reczek: Wydaje się ze pozycja centra. Jednak doniesienia o grze Lebrona w small-balowych ustawieniach na 5 podnosi poziom tej pozycji w ich szeregach. Na dwójce za to mamy dużo zawodników za to trochę mniej jakości. Jako fan talentu Josha Harta stawiam jednak na pozycje środkowego.

Woy: Nie powielę wypowiedzi kolegów, postawię na pozycję #4. Chciałbym by Lakers zachowali Juliusa Randle’a by móc grać nim nawet jako piątką przy takim zestawie jak Rondo, Ingram, Kuzma i James. Kyle Kuzma nie jest jeszcze tak silnym graczem by grać równo i stanowić różnicę w play off. Brakuje mu siły i fizyczności, a przy samym McGee nieco za mało tych mięśni w Lakers. Nazwiska Weara, Wagnera też mnie nie przekonują.

5. Luke Walton prawie jak Tyronn Lue? Czyli asystent LeBrona ??

Alan Jaguszewski: Nie, moim zdaniem zdecydowanie nie. LeBron zbudował Tyronna Lue w NBA, natomiast Walton w swoich poprzednich sezonach pracy pokazał, że potrafi notować progres z utalentowanym aczkolwiek nadal przeciętnym skład. Widzę tutaj natomiast pole do dużej współpracy między Waltonem oraz Rondo i LeBronem, którzy są znani z tego że są generałami parkietu i dużo widzę na boisku.

Kacper Krysiak: Absolutnie nie. Luke Walton wywalczył już sobie szacunek w lidze i jest to typ trenera, dla którego zawodnicy chcą grać, dla którego ważne są dobre relacje i zrozumienie tego, co gracz od niego oczekuje. Myślę, że doceni wiedzę LeBrona i będą momenty, kiedy czasem „odda” mu czas, ale to będzie zespół Waltona. Na pewno już gdzieś w kuluarach spotykają się LBJem i dyskutują nad systemem gry Lakers. Myślę, że się dogadają, ale na pewno nie da się on zdominować przez Jamesa.

Jacek Reczek: Każdy młody trener przy Jamesie będzie trochę bagatelizowany. Jednak Walton ma inny charakter od Tyronna Lue. Uważam, że ma jaja postawić się Lebronowi. Dodatkowo jest szanowany przez resztę zawodników po zeszłym sezonie. Podsumowując widzę stosunki Waltona z Królem na poziomie partnerskim z większą decyzyjnością po stronie trenera w sytuacjach spornych.

Woy: Ciężko ocenić na dziś. Pamiętam jak LeBron tracił cierpliwość przy współpracy z Davidem Blattem, równie inteligentym co Walton szkoleniowcu. Również Rondo do przyjemniaczków nie należy i potrafił wejść na głowę Fredowi Hoibergowi. Jeśli Lakers będą wygrywać to atmosfera będzie pozytywna i zespół będzie pączkował. Jeśli jednak będą grali poniżej oczekiwań i staną przed groźbą braku awansu do play offs…? Wszystko może się zdarzyć.

11 komentarzy

  1. Krzychair napisał(a):

    Ja bym oddał w trakcie sezonu Balla za takiego np J. Okafora, ryzyko jest ale przy Jamesie może by w końcu chłopak odpalił.

    • Krzychair napisał(a):

      albo za W.Cauley-Steina (tutaj tez wychodzi trade za Ingrama – ale młody jeszcze mega i szkoda – na pewno bardziej niż Balla – tylko go na siłownie trzeba częściej wysyłać)

    • Woy napisał(a):

      Okafora? Bez jaj. Facet jest po depresji…

    • Krzychair napisał(a):

      tak jak napisałem wcześniej, jest ryzyko, ale może jak zacznie grać to i depresja mu przejdzie…

    • Woy napisał(a):

      nie kupuje żadnego z tych pomysłów. Goście niech wywalczą najpierw stałe minuty w swoich klubach. Uzyskają jakąś regularność czy powtarzalność w jakości występów.

    • pop napisał(a):

      James zdecyduje kogo tam będzie trzeba ;-) Ball jest chyba po kontuzji nie wiem jak inne drużyny zapatrują się na takiego gościa z całym tym familijnym majdanem.

    • mr0gh0st napisał(a):

      Z wymianą celowałbym w Orlando i Niko Vucevicia(może bambe), albo Milwaukee ->John Henson lub słabszy fizycznie Thon Maker.

    • Wojtek napisał(a):

      Ball za Okafora?? Przecież Okafor to jest słabsza wersja Beasleay-a którego LA ma już na ławce, Ball ma spory potencjał i dopiero 19 lat!!

  2. Lakers napisał(a):

    Nonsens, wymieniać Balla za Okafora, który podąża podobną drogą co Bennett. Jak znowu zagra słaby sezon, to prędzej wyląduje w Chinach aniżeli w jakiejkolwiek drużynie NBA.

    Swoją drogą, ciekawe jak przebiegają negocjacje Heat z Wilkami, myślę, że Dieng+Butler za Whiteside oraz Richardsona byłby korzystnym dealem.

    To nie Cavs z Lue, gdzie Lebron będzie miał do gadania. Póki jest Magic i Pelinka, to nie dadzą sobie wejść na głowę. ;)

    • Krzychair napisał(a):

      Ja tam uważam, ze dobrze było to napisać, przynajmniej jest jakaś dyskusja na forum ;-)

  3. Le King napisał(a):

    +1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *