Wyniki i statystyki – Playoffs, dzień #22: Celtics lepsi od 76ers po dogrywce, LeBron znowu to zrobił

Kolejna noc z NBA za nami. Kolejne spotkania Playoffs dobiegły końca. Dziś odbyły się oba spotkania wschodu. Celtics ograli Sixers na wyjeździe po dogrywce a Cavaliers okazali się lepsi od Raptors po kolejnym już Game-Winnerze LeBrona Jamesa. No to co? Chyba znamy już finał jeśli chodzi o wschód. Szkoda mi „Szóstek” bo game 2 oraz 3 były do wygrania ale Brad Stevens wypunktował rywala jak stary wyjadacz. Za to co robią Celtics w tym sezonie przy takich problemach kadrowych już od pierwszego spotkania w RS należy im się szacunek. Raptors kolejny raz gdy przychodzą PO to zawodzą. Kolejne finały z udziałem LeBrona? Nie wiem, ja jakoś mam wrażenie, że dla Cavaliers cięższym rywalem byliby 76ers. „Ranny” Boston to jednak chyba nie jest ciężkie wyzwanie dla Jamesa. Co sądzicie?

Mecz numer trzy czyli znowu zażarta walka o zwycięstwo pomiędzy Celtics a 76ers. Tym razem rywalizacja zawitała do Wells Fargo Center. Wiecie, że Phila jest pierwszą drużyną, która wypuściła konfetti a przegrała mecz? #WhoCaresStats, hehe. Rzut Marco Belinelli’ego okazał się być za dwa punkty co ostatecznie dało dogrywkę. Wszyscy w hali myśleli, że był to game-winner a tu taka niespodzianka i przy okazji wpadka. Dobra, przejdźmy do kluczowych i zarazem końcowych sekund dogrywki. Joel Embiid popełnia piąty faul a Al Horford staje na linii rzutów wolnych i trafia jednego z dwóch. 98-97 dla gospodarzy na 40 sekund do końca. Następna akcja bardzo ważna, jeżeli Sixers zdobędą w niej punkty to przybliżą się do wygranej. Embiid pudłuje jednak rzut, Simmons zbiera w ataku ale dobitka też niecelna. Zbiera Morris a Stevens prosi o czas by omówić z chłopakami akcję, która ma dać zwycięstwo. Trzeba przyznać, że świetnie to wymyślili, Al Horford poradził sobie pod koszem z Covingtonem i wykończył prosty lay up, 99-98 dla gości. Czas na żądanie biorą 76ers. Mają 5.5 sekundy na rozegranie zwycięskiej zagrywki, to wystarczająca ilość czasu. Akcji gospodarzy jednak nie będzie, Simmons podaje do Embiida a ten jest za wolny, świetna gra w obronie bohatera końcówki – Horforda, który wydziera piłkę z rąk Joela. „JoJo” jeszcze fauluje umyślnie rywala i z 6 faulami na koncie opuszcza parkiet. Środkowy C’s dwoma celnymi wolnymi dobija rywali. Na koniec jeszcze rzut rozpaczy Belinelli’ego – niecelny. Zawodnik meczu? Jayson Tatum. Kilka ważnych punktów w dogrywce, w końcówce spotkania. W całym starciu najlepsze 24 „oczka” oraz +24(!) gdy przebywał na boisku. Drugi w tej klasyfikacji ze starterów to Horford z zaledwie +4. 16 punktów i 9 zbiórek z ławki dołożył świeży, zdrowy i gotowy Jaylen Brown. 22 punkty i 19 zbiórek Embiida ale skuteczność słabiutka. Zaledwie 10-26 z gry. Ben Simmons tym razem lepiej – 16pts, 8reb, 8ast (8-14fg).

Nowy kawałek Drake’a – Bron’s plan, już niedługo ma wyjść, hehe. 38pts, 6reb, 7ast, 3stl, 1blk, 14-26fg, 1-4fg3, 9-11ft, 41min oraz rzut na zwycięstwo równo z syreną. Kolejny rok, Cavaliers są najsłabsi od lat a on i tak najprawdopodobniej wprowadzi ich do finałów najpierw konferencji a później NBA. Cavs szybko objęli prowadzenie, do przerwy wygrywali 15 punktami. Raptors w drugiej części spotkania odrabiali straty no ale ostatecznie przegrali i mamy już 3-0 dla ekipy z Ohio. Odżył trochę Kevin Love, który do tej pory PO miał fatalne. Teraz drugi mecz z rzędu notuje bardzo przyzwoity (21pts, 16reb). 18 „oczek” w tym 4 celne trójki dorzucił Kyle Korver. Jeśli chodzi o zawodników Raptors – DeMar DeRozan 8 punktów, 3/12 z gry… tak zagrał lider drużyny, która wygrała konferencję wschodnią. Najlepszym zawodnikiem przyjezdnych był Kyle Lowry (27pts, 7ast, 9-13fg, 4-8fg3, 5-6ft).

Boston Celtics(55-27) Philadelphia 76ers (52-30) 101:98

Jayson Tatum – 24 PTS, 5 REB, 4 AST, 1 STL
Joel Embiid – 22 PTS, 19 REB, 2 AST, 1 STL, 1 BLK

  • Horford – 13 Pts, 5-12 Fg, 6 Reb, 2 Ast, 2 Stl, 3 Blk, 42 Min
  • Tatum – 24 Pts, 11-17 Fg, 1-4 Fg3, 5 Reb, 4 Ast, 41 Min
  • Baynes – 7 Pts, 10 Reb, 3 Ast, 23 Min
  • Smart – 9 Pts, 4-11 Fg, 1-7 Fg3, 2 Reb, 3 Ast, 2 Stl, 5 Tov, 31 Min
  • Rozier – 18 Pts, 7-15 Fg, 2-8 Fg3, 7 Reb, 3 Ast, 2 Stl, 44 Min
  • Morris – 9 Pts, 3-14 Fg, 1-7 Fg3, 7 Reb, 3 Ast, 35 Min
  • Brown – 16 Pts, 6-12 Fg, 3-6 Fg3, 9 Reb, 2 Blk, 29 Min
  • Saric – 11 Pts, 4-11 Fg, 2-4 Fg3, 5 Reb, 3 Ast, 3 Stl, 34 Min
  • Covington – 1 Pts, 0-8 Fg, 0-5 Fg3, 2 Reb, 1 Ast, 25 Min
  • Embiid – 22 Pts, 10-26 Fg, 6 Oreb, 19 Reb, 2 Ast, 41 Min
  • Simmons – 16 Pts, 8-14 Fg, 8 Reb, 8 Ast, 2 Blk, 43 Min
  • Redick – 18 Pts, 6-15 Fg, 3-8 Fg3, 2 Reb, 2 Ast, 2 Stl, 41 Min
  • Ilyasova – 14 Pts, 4-9 Fg, 2-5 Fg3, 7 Reb, 2 Ast, 27 Min
  • Belinelli – 12 Pts, 4-12 Fg, 2-7 Fg3, 4 Reb, 3 Ast, 36 Min

Toronto Raptors(59-23) Cleveland Cavaliers (50-32) 103:105

Kyle Lowry – 27 PTS, 3 REB, 7 AST, 2 STL
LeBron James – 38 PTS, 6 REB, 7 AST, 3 STL, 1 BLK

  • Anunoby – 18 Pts, 7-12 Fg, 4-7 Fg3, 4 Reb, 33 Min
  • Valanciunas – 10 Pts, 11 Reb, 2 Blk, 20 Min
  • VanVleet – 8 Pts, 2-9 Fg, 1-7 Fg3, 1 Reb, 2 Ast, 33 Min
  • Lowry – 27 Pts, 9-13 Fg, 4-8 Fg3, 3 Reb, 7 Ast, 2 Stl, 5 Tov, 41 Min
  • DeRozan – 8 Pts, 3-12 Fg, 4 Reb, 2 Ast, 2 Stl, 2 Blk, 28 Min
  • Ibaka – 11 Pts, 8 Reb, 1 Ast, 4 Blk, 28 Min
  • Miles – 13 Pts, 5-9 Fg, 3-7 Fg3, 6 Reb, 1 Ast, 34 Min
  • James – 38 Pts, 14-26 Fg, 1-4 Fg3, 9-11 Ft, 6 Reb, 7 Ast, 3 Stl, 41 Min
  • Love – 21 Pts, 7-14 Fg, 16 Reb, 2 Ast, 38 Min
  • Hill – 12 Pts, 1 Reb, 2 Ast, 35 Min
  • Korver – 18 Pts, 6-8 Fg, 4-6 Fg3, 4 Reb, 2 Ast, 33 Min
  • Smith – 0 Pts, 1 Reb, 1 Ast, 26 Min
  • Green – 11 Pts, 5-12 Fg, 2 Reb, 2 Ast, 31 Min

Lubisz naszą pracę? Wspieraj nas na Patronite.pl!

Adrian Rojek

Kibic Golden State Warriors. Wielki fan Splash Brothers. Ulubiony zawodnik - Rajon Rondo.

21 komentarzy

  1. cynick pisze:

    Tak sobie myślę, że Cavs z premedytacją zajęli 4 miejsce w RS. I wszystko idzie wg planu.
    Też uważam, mogą być w finale NBA. A zawodnicy Raptors, pewnie jeszcze przed pierwszym meczem z Cavs mięli już kisiel w gaciach. Jestem bardzo nimi rozczarowany.

    • lordam pisze:

      Ja mam z Raptors osobisty problem. Próbowałem im parę lat temu kibicować, gdyż lubię Lowry’ego, ale przegrywanie z Nets, Wizards czy obecnie z Cavs, gdzie Raptors zazwyczaj stawiało się wyżej uniemożliwia mi bycie fanem Raptors, ich w PO nie da się oglądać, jakby Wizards miało odrobinę więcej możliwości to też pewnie pogoniliby Raps przy wyniku 2-2.
      Nie mniej nie chcę jechać po Toronto, gdyż obniżyłoby to osiągnięcia LbJ-a. Game 2 oglądałem z szczęką na podłodze po serii rzutów z odchylenia.

  2. velios pisze:

    Nigdy nie widziałem tak frajerskiej końcówki ( w wykonaniu Philadelphia oczywiście). Prowadzadzili. Mogli grać spokojnie to Reddick podaje piłkę przevownikowi, a Simmons w ogóle od niej uciekł. Piłka z boku bostonu, masa zasłon i obiegów i co ? Horford zostaje z Covingtontem pod koszem a Jojo biegnie do kontry, znalazl się prawie na polowie boiska ??? czemu on tam pobiegł ? No dobra, dalej mają przewage i posiadanie… Embilid próbuje oddać rzut z odchylenia ala Lebron, oczywiście nie trafia. Zbiera piłkę Simmons w ataku i stara się o dobitke, nie trafia. Doświadczony gracz by tą piłkę zebral i grał z piłką do syreny. Więc na koniec te 2gwiazdy zderzaja sie a raczej Ben wbiega w Joela i leci kontra przez stratę piłki. Koniec meczu. Brawo :) Tatum gra jakby mial 10 sezonów w nogach. Jego pewność siebie aż emanuje. Simmons bez rzutu nic nie osiągnie, jest zerowym zagrożeniem, przez co strzelcy jak Reddick kazdy rzut oddają z ręką na twarzy. Jedynie jak są missmatche i Ben wjezdza pod kosz, oddając pilke na obieg to funkcjonuje. Rzut jest jeszcze do wypracowania, gorsze, że w najważniejszych momentach on się schował, a piłkę rozgrywal Reddick. Boi się odpowiedzialnosci ??? Pozdrawiam

    • Bulls '93 pisze:

      To nie jest brak odpowiedzialności, tu wychodzi brak doświadczenia gry w play-offach tak Simmonsa jak i Embiida, brak poszanowania piłki i gry nią po zbiórce na atakowanej tablicy, wychodzi brak boiskowego cwaniactwa.

  3. lordam pisze:

    Ps. Jeżeli jakiś kibic Cavs będzie pluł na Lebrona po jego odejściu w off-season niezależnie od finałowego zakończenia to będzie idiotą. Ten koleś dla tego klubu zrobił tak wiele, tak bardzo się starał, że szacunek mu się będzie należał niezależnie od jego decyzji.

    • poison pisze:

      w Polsce nie ma fanów Cavs – wszyscy, którzy kibicują Cavs odejdą za Lebronem.

  4. Marek pisze:

    Ehhhh Toronto, odrobili lekcje z zeszłego sezonu, wygrali wschód, wiadomo złożyło się na to kilka innych czynników na które sami wpływu nie mieli. Ale to trzeba im oddać, następnie te nieszczęsne PO i Lebron witajacy ich jak co roku i kończący ich kolejny sezon. Można trochę im współczuć, można mówić o galarecie w majtkach. Możliwe, że Rozan i Lowry to nie liderzy, ale trener też musi polecieć, coś w stylu PTB, fajnie dla oka grają ale w sumie to o nic, poza sezonem zasadniczym.

  5. MartaJ pisze:

    Czemu w ogóle nie gra M. Fultz ? No i Covington to porażka, jak tylko podpisał nowy kontrakt to przestał trafiać… Szacunek dla Bostonu….

  6. Tony pisze:

    Brawo Koniczynki 😁
    Widzę, że mocno przeceniłem Philę dając im aż 3 wygrane mecze z Celtami. Widać nie tylko LeZgraja się rozkręca z rundy na rundę.
    Bos-Cle to będzie fajny finał konferencji.
    Obstawiam, że drużyna z grającym trenerem przegra i nadejdzie wiekopomna chwila – pożegnamy LeFinals i będziemy mieć wreszcie odrobinę świeżości ☺ a całkiem nowa finałowa para to byłaby super sprawa (cały czas liczę na Utah)

  7. nosferatu pisze:

    Jak wogóle można pluć na LeBrona nie rozumiem ten Gość dla całej NBA robi nie mniej niż legendarny MJ….jeżeli ktoś w Bostonie myśli o wymianie z Tatumem to kubeł zimnej wody mu proponuję…A Phila cóż szkoda chłopaków zabrakło doświadczenia w końcówce liczę że urwą jeden mecz Bostonowi ale skład finału na wschodzie już znamy bo cuda się nie wydarzą.

  8. Bazyl pisze:

    Profesor-J.Tatum!!! prawdziwy ROTY Dany wszystkich ograł 😂

  9. Adrian89 pisze:

    Ja się zastanawiam czy wszystkie 4 najlepsze drużyny w tym roku nie są po zachodniej stronie. Pels to trzecia najlepsza drużyna moim zdaniem w tym roku

  10. listonosznawyjezdziedalejniedorecza pisze:

    Fajnie gdyby Jazz zagrali z 76ers w finale, Rockets – Celtics też ok. Zasadniczo nawet Cavs – Warriors po raz kolejny też będzie ok. Czy to znaczy, że jestem kibicowskim Januszem? :(

  11. fantomas pisze:

    1. Co do Phila- dwie sytuacje pokazały brak obycia i doświadczenia w kluczowych momentach, zwłaszcza ze sa to PO wielka szkoda, mam nadzieje ze przyszły sezon bedzie juz po ich myśli z większym bagażem doświadczenia na głowie,
    2. Co do Cavs – podpisze sie wpierw pod tym co napisał Lordam na temat Game 2 ( sam kilka razy oglądałem powtórki „tych” rzutów i jedyny komentarz to reakcja Valanciusa na ławce;)- polecam obejrzeć. Co do Game 3- DeRozan tylko potwierdza to co napisałem wczesniej- niestety żaden lider, Lowry grał o niebo lepiej a co do LeGoat- cieszmy sie i radujmy ze mamy okazje oglądać takie mecze TAKIEGO zawodnika. Za kilka lat to tylko wspomnienie i łza w oku. Długo nikt nie zastąpi jego tak samo jak MJ. Dwóch legendarnych graczy. Tyle w temacie

  12. Zero pisze:

    NBA odkryłem dzięki Uncle Drew i wkręciłem się w CAVsów. Wtedy nie wiedziałem o istnieniu LeBrona, a ten akurat w moim pierwszym sezonie kibicowania dołączył do Irvinga. Od tamtej pory jestem sercem z tą drużyną. Pierwsze finały, pierwsze mistrzostwo, drugie finały. Niesamowita podróż mimo iż nie ruszałem się sprzed laptopa.

    Szczerze? Będę szczęśliwy, jeśli BronBron po sezonie uzna, że gdzie indziej będzie lepiej realizował swoją pasję, misję, talent… nie wiem jak to nazwać. Widać to w meczach, w jego oczach, w gamewinnerach, ale nie wiem jak to nazwać.

    Jeśli będzie chciał grać z przyjaciółmi – brawo. Jeśli zechce zostać mentorem dla jakiejś młodej drużyny? Rewelacja. Jeśli będzie chciał dołączyć do drużyny z zachodu, by wygryźć GSW z finałów? Szacunek. Jeśli, dołączy do contendera ze wschodu, by sięgnąć po pierścień? Ma prawo.

  13. SLH pisze:

    Dzieci z 76ers przegrały z dziećmi z Bostonu. Bo tak to trzeba ująć, dojrzałość Tatuma względem Simmonsa i Embida jest aż nadto widoczna.

  14. Gość pisze:

    Miałem wczoraj (nie)przyjemność oglądać pierwszą połowę Phi-Bos na canal+ Jedno słowo o komentarzu Michałowicza – ŻENUJĄCY. Jego neologizmy powalają na deski, prof. Bralczyk powinien je omówić, byłoby ciekawie. Z przykładów zapamiętałem szczególnie, że 76ers są świetni w transmisji – nie wiem o co mu chodziło, że dobrze wypadają w telewizji?! Serial zwycięstw Bostonu też zakrawa o kpinę po prostu. Wstyd jak można takie rzeczy mówić, facet jest fatalny. Całe szczęście że była to jednorazowa przygoda z canal+ Dziękuję za uwagę.

    • Tony pisze:

      Jest nadzieja, że Eleven im zakosi prawa do NBA i skończy się ta trwająca już 20 lat komentatorska farsa. Ja rozumiem, że to sport niszowy w PL ale C+ obraża swoich klientów serwując im taki komentarz – lepiej by zrobili zostawiając oryginalny.

    • Hombre pisze:

      I tak wszystko przebija jego komentarz z tamtego sezonu że Tony Parker jest mistrzem penetracji i nie tylko Eva Longoria o tym wie :D

  15. Endergoth pisze:

    Danny A. jest geniuszem, kto marnuje czas i czyta moje wpisy może pamieta :-) jak chwaliłem jego pracę.

    Co do C+ to dzieki temu jaki tam jest komentarz kupiłem pierwszy raz League PAss i tak już zostało: jak można wydawać kasę na C+ dla koszykówki i dostawać taki „chlam” jako komentarz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *