Wyniki i statystyki – Playoffs, dzień #6: Pelicans się nie zatrzymują, powrót Embiida

Witam. Kolejne mecze w playoffs za nami. Dla niektórych drużyn przygoda z tegorocznym postseason powoli dobiega końca. Sprawdźmy zatem co działo się minionej nocy.

76ers wygrywają mecz w Miami i prowadzą w serii już 2:1. Powrócił Joel Embiid czyli „The Phantom of the Process” bo w masce. Wynik w sumie nie oddaje aż takiej przewagi gości. Przez trzy kwarty była toczona równa, zacięta walka, typowa dla playoffs. W czwartej odsłonie coś się zacięło u gospodarzy. „Szóstki” rozpoczęły od serii 9:1, potem kolejny run 12:3 i na trzy minuty do końca przewaga już była dwucyfrowa. Przez te ostatnie 180 sekund Heat nie zdobyli ani jednego punktu przez co ostatecznie przegrali aż dwudziestoma. „JoJo” w debiucie w PO zagrał pół godziny. Wpędził w kłopoty z faulami Whiteside’a i nie miał godnego siebie przeciwnika. Kameruńczyk zanotował 23 punkty, 7 zbiórek, 4 asysty, przechwyt oraz 3 bloki. Oczywiście, także występ na poziomie dał od siebie Ben Simmons (19pts, 12reb, 7ast, 4stl). W obozie gospodarzy najjaśniejszym punktem był Goran Dragic (23pts, 8ast). Dobre wsparcie z ławki dał Justise Winslow (19pts, 10reb). Hassan Whiteside zagrał jedynie 13 minut, kolejny raz już tak mało. Jest kompletnie nieprzydatny w tej serii zdaniem Erica Spoelstry. Sam zawodnik nie kryje swojej frustracji i już nie pierwszy raz publicznie wygłasza, że chce grać więcej, że chce otrzymywać więcej minut.

Pierwsza kwarta wygrana 36-20 przez Pelicans i nie było czego zbierać po Blazers. Goście świetnie kontrolowali rozwój spotkania w kolejnych minutach i utrzymywali bezpieczną przewagę zgarniając tym samym trzecie zwycięstwo w serii. Najlepszy wynik w karierze w playoffs zanotował Nikola Mirotic. Były zawodnik Chicago Bulls w pół godziny uskładał 30 punktów notując 12-15 z gry oraz 4-6 zza łuku. Dołożył on do tego także m.in. 8 zbiórek. Naturalnie Anthony Davis swoje zrobił (28pts, 11reb) a Rajon Rondo umiejętnie kierował zespołem (16pts, 11ast). Damian Lillard póki co nie istnieje i zawodzi. Jest przykryty czapką przez obrońców Pels, nie ma go po prostu. Pudłuje na potęgę a dziś dołożył do tego jeszcze nieostrożność (8 strat). Najgorszy współczynnik +/- w zespole (-24). Z taką dyspozycją lidera Blazers, następny mecz tej drużyny będzie tym samym ich ostatnim w tym sezonie.

Ze względu na zaistniałe okoliczności wiadomym było, że Spurs będą musieli radzić sobie dzisiaj bez swojego trenera. No cóż, do przerwy kibice jeszcze mieli nadzieję, ale w drugiej połowie z każdą minutą ta wiara była coraz mniejsza. Warriors robią swoje i się nie zatrzymują. Dziś wygrali każdą kwartę. Rzucali na 51% skuteczności przy 42% rywali. Kluczem jednak była ich zmora do tej pory czyli straty. Popełnili ich zaledwie 10, czyli dokładnie tyle samo co Spurs. Świetny mecz, szczególnie w obronie Draymonda Greena (10pts, 6reb, 7ast, 2stl, 4blk). Warriors przewodził Kevin Durant (26pts, 9reb, 6ast) wspierany przez Klaya Thompsona (19pts, 50%fg). Fajne minuty z ławki dali gracze obwodowi (Livingston i Cook). Ten pierwszy miał 16 punktów a ten drugi 12. Po drugiej stronie barykady nadzwyczajnie jak na niego niewidoczny LaMarcus Aldridge (18pts, 10reb) ale i tak był najlepszym strzelcem zespołu… Tony Parker 16 punktów w 17 minut z ławki. Aha, pod koniec spotkania Kevin Durant podkręcił kostkę, ale nie ekscytować się, to nic groźnego. „KD” mówi, że to nic i jest w porządku. Zagra w niedzielę.

Philadelphia 76ers(52-30) Miami Heat (44-38) 128:108

Ben Simmons – 19 PTS, 12 REB, 7 AST, 4 STL
Goran Dragic – 23 PTS, 2 REB, 8 AST, 1 STL

  • Saric – 21 Pts, 7-17 Fg, 4-7 Fg3, 7 Reb, 4 Ast, 30 Min
  • Covington – 11 Pts, 1 Reb, 4 Ast, 3 Stl, 26 Min
  • Embiid – 23 Pts, 5-11 Fg, 3-4 Fg3, 10-15 Ft, 7 Reb, 4 Ast, 3 Blk, 30 Min
  • Simmons – 19 Pts, 6-13 Fg, 7-8 Ft, 12 Reb, 7 Ast, 4 Stl, 40 Min
  • Redick – 10 Pts, 4-9 Fg, 1-5 Fg3, 3 Ast, 28 Min
  • Belinelli – 21 Pts, 7-13 Fg, 4-8 Fg3, 4 Reb, 5 Ast, 33 Min
  • Johnson – 12 Pts, 4-9 Fg, 7 Reb, 5 Ast, 2 Blk, 32 Min
  • Richardson – 14 Pts, 5-9 Fg, 4-7 Fg3, 1 Reb, 2 Stl, 27 Min
  • Dragic – 23 Pts, 8-13 Fg, 1-5 Fg3, 2 Reb, 8 Ast, 27 Min
  • Johnson – 10 Pts, 17 Min
  • Olynyk – 9 Pts, 2-5 Fg3, 3 Reb, 5 Ast, 3 Blk, 36 Min
  • Winslow – 19 Pts, 4-11 Fg, 4-6 Fg3, 7-8 Ft, 10 Reb, 3 Ast, 2 Blk, 27 Min
  • Adebayo – 5 Pts, 5 Reb, 15 Min
  • Wade – 8 Pts, 2-10 Fg, 2 Reb, 5 Ast, 25 Min

Portland Trail Blazers(49-33) New Orleans Pelicans (48-34) 102:119

Al-Farouq Aminu – 21 PTS, 8 REB, 1 AST, 2 STL, 1 BLK
Nikola Mirotic – 30 PTS, 8 REB, 2 AST, 3 STL, 1 BLK

  • Aminu – 21 Pts, 8-15 Fg, 3-8 Fg3, 8 Reb, 1 Ast, 2 Stl, 31 Min
  • Harkless – 5 Pts, 2-8 Fg, 1-5 Fg3, 3 Reb, 4 Ast, 26 Min
  • Nurkic – 5 Pts, 7 Reb, 2 Ast, 2 Stl, 20 Min
  • Lillard – 20 Pts, 5-14 Fg, 3-9 Fg3, 7-8 Ft, 3 Reb, 2 Ast, 8 Tov, 35 Min
  • McCollum – 22 Pts, 9-16 Fg, 2-5 Fg3, 1 Reb, 3 Ast, 33 Min
  • Davis – 0 Pts, 8 Reb, 17 Min
  • Mirotic – 30 Pts, 12-15 Fg, 4-6 Fg3, 8 Reb, 2 Ast, 3 Stl, 30 Min
  • Davis – 28 Pts, 11-18 Fg, 11 Reb, 2 Ast, 3 Stl, 2 Blk, 36 Min
  • Rondo – 16 Pts, 7-12 Fg, 5 Reb, 11 Ast, 2 Stl, 28 Min
  • Holiday – 16 Pts, 7-14 Fg, 3 Reb, 7 Ast, 3 Stl, 32 Min
  • Clark – 7 Pts, 2 Ast, 2 Stl, 27 Min

Golden State Warriors(58-24) San Antonio Spurs (47-35) 110:97

Kevin Durant – 26 PTS, 9 REB, 6 AST
LaMarcus Aldridge – 18 PTS, 10 REB, 4 AST

  • Green – 10 Pts, 4-9 Fg, 2-5 Fg3, 6 Reb, 7 Ast, 2 Stl, 4 Blk, 38 Min
  • Iguodala – 10 Pts, 4-9 Fg, 1-5 Fg3, 4 Reb, 4 Ast, 27 Min
  • Durant – 26 Pts, 9-17 Fg, 1-6 Fg3, 9 Reb, 6 Ast, 34 Min
  • Thompson – 19 Pts, 8-16 Fg, 3-6 Fg3, 3 Reb, 2 Ast, 38 Min
  • Looney – 4 Pts, 2 Reb, 1 Ast, 3 Stl, 22 Min
  • Cook – 12 Pts, 5-9 Fg, 2-5 Fg3, 3 Reb, 1 Ast, 21 Min
  • Livingston – 16 Pts, 4-9 Fg, 8-8 Ft, 3 Reb, 1 Ast, 20 Min
  • Aldridge – 18 Pts, 6-10 Fg, 10 Reb, 4 Ast, 37 Min
  • Gay – 11 Pts, 4-11 Fg, 1-5 Fg3, 6 Reb, 2 Ast, 31 Min
  • Mills – 14 Pts, 6-13 Fg, 2-7 Fg3, 2 Reb, 2 Ast, 2 Stl, 33 Min
  • Green – 9 Pts, 4-10 Fg, 1-4 Fg3, 4 Reb, 20 Min
  • Gasol – 6 Pts, 7 Reb, 18 Min
  • Parker – 16 Pts, 6-12 Fg, 1 Reb, 2 Ast, 17 Min

Lubisz naszą pracę? Wspieraj nas na Patronite.pl!

Adrian Rojek

Kibic Golden State Warriors. Wielki fan Splash Brothers. Ulubiony zawodnik - Rajon Rondo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *