Wyniki Playoffs: Warriors 2, Spurs 0 – Waleczni Spurs, wielcy Durant i Klay

Po pierwszym spotkaniu, w którym Warriors wyraźnie dominowali, niektórzy skreślali San Antonio i zapowiadali sweepa. Ostrogi jednak nie zamierzały się poddawać – zamiast tego postanowiły sprawić Mistrzom NBA jak najwięcej trudności w meczu nr 2.

 

Gregg Popovich zdecydował się dokonać zmiany w wyjściowej piątce, wystawiając w niej Rudy’ego Gaya zamiast Kyle’a Andresona. Pierwszą kwartę dosyć zaskakująco rozpoczął Andre Iguodala – trafiając 3/3 zza łuku.

Punktował też Kevin Durant. Po 5 i pół minutach było +7 dla Dubs. Potem jednak do głosu doszli goście. Dzięki 9 punktom z rzędu wyszli na prowadzenie 20-17, z czego aż 9 oczek było autorstwa LaMarcusa Aldridge’a. Mistrzowie odpowiedzieli, ale ostatnie słowo w tej kwarcie należało do Spurs. Po trójce Davisa Bertansa wrócili na prowadzenie. Po 1 kwarcie było 25-23 dla przyjezdnych.

Wynik na początku drugiej kwarty oscylował wokół remisu. Dzięki 6 punktom w minutę Davida Westa Warriors ponownie doprowadzili do remisu. Potem zaś trafieniami wymieniali się wysocy Spurs (Aldridge, Gay, Pau Gasol) oraz Durant (12 oczek w tej odsłonie). Na 3 minuty do końca było +4 dla Spurs. Po chwili alley-opp od Klaya wykończył JaVale McGee, ale trójką z faulem niemal momentalnie odpowiedział Patty Mills:

Goście powiększyli pod koniec kwarty przewagę nawet do 8 oczek, ale trafienie Klaya Thompsona na 2 sekundy do zakończenia tej części ponownie skróciło dystansu (chwilę wcześniej rzucający Dubs zaliczył też trójkę).

Przed drugą połową było 53-47 dla Ostróg.

 

Pierwsze minuty trzeciej kwarta to świetny początek Warriors, który dzięki serii 12-3 wrócili na prowadzenie po raz pierwsze od 1 kwarty:

Szaleli zwłaszcza McGee, Durant i Thompson. Mniej więcej w połowie tej części gry 9 oczek z rzędu zdobył Aldridge, wyprowadzając swój zespół na jednopunktowe prowadzenie. Jednak po wolnych Greena oraz dwóch trojkach Duranta Dubs znów byli z przodu – tym razem było +7 dla nich.

W końcówce kwarty z dobrej strony pokazał się Manu Ginobili, ale punkty Westa trzymały dystans. Przed ostatnimi 12 minutami było 80-75 dla gospodarzy.

 

Na początku ostatniej odsłony odpalił Thompson – 6 oczek zwiększyło dystansu do 11 punktów. Chwilę później kontuzji kostki doznał David West – ale to nie zatrzymało Dubs. Zza łuku przymierzyli Klay oraz Quinn Cook. Mills i Aldridge zmniejszyli dystans – ale ponownie trafiał Klay, przez co Spurs nie mogli wyraźnie zbliżyć się do Warriors.

Po kolejnej z jego trójek, na 4 i pół minuty do końca, flagrantem został ukarany Draymond. To jednak również nie powstrzymało Mistrzów NBA. Ostrogi doszły ich na 11 oczek – po czym ponownie zza łuku przymierzył Thompson (przekraczając granicę 30 punktów). Ponadto zarówno z gry, jak i z wolnych swój dorobek co chwilę powiększał Durant – który również miał na swoim koncie trzy dziesiątki oczek. Na 3 minuty do końca ostatni zryw próbowali przeprowadzić Spurs. 3 wolne Millsa ponownie zniwelowały straty, ale potem 5 oczek zdobył Iguodala – najpierw po alley-oppie, a potem po celnej trójce. +16, 2:17 do końca. Steve Kerr mógł wpuścić rezerwowych.

Warriors wygrali spotkanie nr 2 po świetnej drugiej połowie 116-101.

Kevin Durant zdobył 32 punkty, miał też po 6 asyst i zbiórek. Jedno oczko mniej to dorobek Klaya Thompsona (5/8 za 3, 12/20 z gry). 14 punktów, 7 asyst i 5 zebranych piłek dorzucił Andre Iguodala (5/7 z gry, 4/5 za 3!). Wśród pokonanych wyróżniał się LaMarcus Aldridge, który miał 34 oczka i 12 zbiórek. Patty Mills dodał 21 punktów, zaś Rudy Gay i Pau Gasol po 12.

Dubs trafili aż 15 trójek na świetnej skuteczności 48.4% (15/31; Spurs – 14.3% zza łuku, 4/28). Z gry Warriors również byli lepsi – 52.6% do 41.2% Ostróg. Ponadto gospodarze rozdali aż 32 asysty (dwa razy więcej niż goście). Do trzeciej kwarty Spurs walczyli jak równy z równym – ale potem nie byli już w stanie powstrzymać niesamowitej siły ognia Dubs.

PEŁNE STATYSTYKI

 

Kolejne spotkanie w nocy z czwartku na piątek polskiego czasu.

 

Zapraszamy do wysłuchania naszego drugiego podcastu!

 

Kubala

Pasjonat gier planszowych, karcianych, fabularnych, książek, podróżowania, Snookera, Wiedźmina, piłki nożnej oraz, oczywiście, koszykówki. Z NBA od Finałów w 2013 roku. Ulubione drużyny: Warriors i Spurs. Na co dzień student w rodzinnym Trójmieście. Kibic (aktywny) Asseco Gdynia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *