Zapowiedź Playoffs 2018 – I runda, Rockets vs T’Wolves

W serii zapowiedzi przybliżymy Wam wszystkie pary, które pozostały na placu boju. Skupimy się na ich mocnych i słabych stronach, elementach kluczowych dla danej rywalizacji oraz spróbujemy wytypować, jakim wynikiem zakończą się zmagania tych ekip. Zapraszamy!

HOUSTON ROCKETS (1) – MINNESOTA T’WOLVES (8)

 

Rockets: 65 – 17 (najlepszy wynik w lidze, rekord organizacji z Houston)

T’Wolves: 47-35, 4 miejsce w Northwest Division

Bilans w sezonie zasadniczym: 4-0 dla Rockets

 

MOCNE STRONY

Alan (Houston) :

  • Zabójczy duet guardów – James Harden oraz Chris Paul, którzy świetnie się uzupełniają
  • Bardzo dobra ławka rezerwowych, która jest na dużo wyższym poziomie niż w Timberwolves
  • Najczęściej rzucający zza łuku zespół w lidze
  • Świetnie grany pick n roll
  • Współpraca Hardena i Paula z Capelą
  •  Rewelacyjny sezon regularny z Hardenem, który jest o krok od MVP i chyba w końcu dostanie statuetkę
  • Wykorzystywanie mismatchów po zmianach krycia u przeciwników

Woy (Minnesota) :

  • Wolves to drużyna własnego parkietu, która w regular season wygrała 30 spotkań u siebie i przegrała 11
  • Tom Thibodeau jest trenerem, który zawsze w play off świetnie przygotowywał drużyny pod względem defensywy i czytania gry rywala (Celtics i Bulls)
  • Karl Anthony Towns to największa broń Thibsa w starciu z Rakietami. Podkoszowy lider Wilków notował 21 pkt i 12 zb na mecz
  • Wolves nie mają nic do stracenia w rywalizacji z faworytami Zachodu, Rockets. Każda wygrana może budować ich morale i pozytywnie wpływać na rozwój wydarzeń w całej serii
  • Jimmy Butler może się okazać defensorem, który poradzi sobie i zatrzyma Jamesa Hardena
  • solidna ofensywa, wnosząca 109 pkt na mecz
  • podkoszowi, Gibson i Towns wsparci Diengiem, którzy są mocniejsi i wnoszą więcej punktów od uciekających na dystans Rockets
  • weterani, którzy nie pękali w play offs przed mocniejszymi rywalami; Taj Gibson, Jimmy Butler, Jamal Crawford czy Aaron Brooks
SŁABE STRONY

Alan (Houston) :

  • Zaangażowanie w defensywie. Mimo dobrych liczb w trakcie sezonu, zdarza im się zacząć bronić dosyć późno, tzn. w okolicach 3 kwarty. Na Playoff trzeba grać twardo od początku.
  • Potencjalna przewagi Minny pod koszem. Taj Gibson może być często wykorzystywany do grania w post przeciwko Andersonowi.
  • Zdrowie. Rzecz niezwiązana z parkietem ale prawie każdy gracz Rockets w tym sezonie miał problemy zdrowotne, oby w PO nie powróciły.
  • Przewaga fizyczna Wolves. Na wielu pozycjach koszykarze z Minnesoty mają do dyspozycji mocniejszych fizycznie graczy.

Woy (Minnesota) :

  • fatalna seria 0-4 przeciwko Houston w sezonie regularnym
  • bardzo słaby bilans meczów wyjazdowych, 17-24
  • gorsza od Rakiet obrona, Rocks tracą 104 pkt na mecz, Wolves aż 107 pkt
  • słaby potencjał ławki rezerwowych, gorzej wykorzystywany przez Toma Thibodeau w regular season
  • Jimmy Butler po kontuzji, możemy oglądać Butlera w nienajlepszej dyspozycji rzutowej lub fizycznej
  • Andrew Wiggins grający w regular season poniżej oczekiwań fanów Wilków jako słaba przeciwwaga na Jamesa Hardena i Erica Gordona
  • brak doświadczenia w play off. Minnesota nie gościła w post-season games od 13 lat
KLUCZE DO SERII

Alan (Houston) :

  • Wykorzystywanie przekazań w obronie
  • Utrzymanie przyzwoitej skuteczności w akcjach dystansowych
  • Umiejętne wykorzystanie ławki rezerwowych
  • Ograniczenie ofensywnych popisów Townsa – zadanie głównie dla Capeli
  • Nakręcanie tempa gry
  • Podtrzymanie elitarnych statystyk punktowych w ofensywie – średnio 112.4 pkt na mecz

Woy (Minnesota) :

  • kontrola tempa gry i spowalnianie obroną czy swoim zorganizowanym atakiem od strony T’Wolves
  • włączenie się Wigginsa w obronę i atak
  • wykorzystywanie zmienników, którzy mogą zaskoczyć Rockets; Nemanja Bjelića, Jamal Crawford, Gorgui Dieng
  • granie nie pewne opcje w ataku – czyli Towns i Butler
  • Jeff Teague – absolutnie kluczowy zawodnik tej serii – musi podjąć rękawicę i powalczyć (w pełnym tego słowa znaczeniu) z Chrisem Paulem. Dla Teague’a mogą to być najważniejsze play off w karierze
  • w końcu, sam Thibodeau musi sobie przypomnieć jak budował defensywę Bulls czy Celtics i znaleźć sposób na niesamowity atak rywala. Osoba trenera jest równie kluczowa
  • x-factor serii – Taj Gibson
KTO WYGRA I DLACZEGO?

Alan (Houston) : Oczywiście Rockets. Wielkim sukcesem dla Wolves byłoby wygranie dwóch spotkań na własnym parkiecie. W analizie gry Wilków i ich mocnych stron w konfrontacji z ekipą z Houston, mówimy głównie o zawodnikach wysokich i przewadze pod koszem. Trochę archaiczny styl koszykarski, jak wiadomo gra idzie w stronę odsuwania się od kosza i oddawania większej ilości rzutów przy większym tempie gry. A przedstawicielami tej nowej szkoły są właśnie Rockets, którzy za pomocą swoich liderów, wsparci dobrymi zmiennikami powinni rozstrzelać przeciwnika. Finalnie stawiam na to, że Wilki ugrają w tej serii jedno spotkanie na własnym parkiecie i powrót do Playoffów nie będzie zbyt udany.

 

Woy (Minnesota) : Liczę na 2 zwycięstwa Wilków. Sukcesem byłoby wywiezienie jednego zwycięstwa z Toyota Center – podczas dwóch pierwszych spotkań. Mogłoby ono otworzyć serię i dodatkowo podnieść morale oraz psychikę graczy Thibsa. Wydaje się, że Wilki nie mają nic do stracenia i powinny mocno pracować w obronie – zwłaszcza przy Jamesie Hardenie. Zniechęcenia go (ala Marcus Smart), wybijanie z rytmu gry oraz pobudzanie jego emocji może być kluczem w pojedynczych spotkaniach. Wolves u siebie są mocni, więcej jeśli gracze Wilków marzą o niespodziance, muszą naprawdę się postarać o wyrwanie jednej wygranej na starcie serii. Thibodeau i jego gracze muszą wynieść na parkiet wszystko co mają najlepsze i czego jeszcze nam nie pokazali. Twarda defensywa, mocna praca przy rzutach dystansowych rywala może przynieść efekty. T’Wolves muszą jednak znaleźć w sobie siłę i motywację. Wydaje mi się i jest to moje życzenie, że są w stanie zaskoczyć Rockets. Oczywiście faworytem całej serii jest najlepszy bilansem team NBA i nie nienależy tego kwestionować.

TYP:

Alan: 4-1 Rockets

Woy: 4-1 (podparte 4-2) dla Rockets. Jednak życzeniowo Wolves i za nich trzymam kciuki :)

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

1 Odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *