Zapowiedź Playoffs 2018 – I runda, Sixers vs Heat

W serii zapowiedzi przybliżymy Wam wszystkie pary, które pozostały na placu boju. Skupimy się na ich mocnych i słabych stronach, elementach kluczowych dla danej rywalizacji oraz spróbujemy wytypować, jakim wynikiem zakończą się zmagania tych ekip. Zapraszamy!

PHILADELPHIA 76ers (3) – MIAMI HEAT (6)

 

Sixers: 52-30, 3 miejsce w Atlantic Division

Heat: 44-38, 1 miejsce w Southeast Division

Bilans w sezonie zasadniczym: 2-2 (po jednej wygranej w hali rywala, żaden mecz nie wygrany przez którąkolwiek drużynę większą liczbą niż 8-punktami)

 

MOCNE STRONY

Woy (Sixers) :

  • ogromny potencjał i talent w osobach Joela Embiida, Dario Sarića, Bena Simmonsa i Markelle’a Fultza
  • duża siła podkoszowa z JoJo Embiidem na czele, wspartym Amirem Johnsonem, Dario Sarićem i Ersanem Ilyasovą
  • mocna siła obwodowa przy osobach JJ Redicka, Marco Bellineliego i Roberta Covingtona
  • doświadczenie, dokoptowane „last minute” – Belinelli i Ilasova (niezwykle potrzebne na play off)
  • „bycie w gazie”, 16. z rzędu zwycięstw na końcu regular season
  • przewaga własnego parkietu i bilans 31-10 w Wells Fargo podczas fazy zasadniczej
  • świetny atak, opierający się na kontrach, który średnio w meczu notuje 109.8 pkt (Heat tylko 103.4 pkt)
  • młodość, brak poważnych kontuzji, solidna ławka rezerwowych
  • przewaga w match upach : Simmonsa na Dragiću oraz Embiida nad Whitesidem

 

Kacper (Heat):

  • Erik Spoelstra ma dużo dużo więcej doświadczeń w rozgrywkach posezonowych niż Brett Brown i zwyczajnie wie, co zrobić by zastopować indywidualności 76ers i wygrać serię. Taktycznie Heat będą gotowi. Ile będzie dziwnych gwizdków wywołanych zachowaniami trenerów?
  • Ogromna przewaga doświadczenia. PO to też gra weteranów. Wade od lat pokazuje, że wie co (lub kogo) z czym jeść w rozgrywkach posezonowych (np. cały sezon w Bulls piach, w PO klasa). Obycie legendy z Miami jest bezcenne w starciu z młokosami. Heat mają przewagę doświadczenia na każdej pozycji.
  • Hassan Whiteside. Nie mogę się doczekać tego jak wejdzie w tę serię (w G1 prawdopodobnie nie będzie Embiida), bo zdaje mi się, że traktuje on rywalizację z Embiidem bardzo personalnie. Tu poleje się krew (w sensie nie, że bitka, tylko walka na całego!), dominacja w polu 3 sekund będzie kluczowa. Zarówno Whiteside jak i Adebayo powinni wybić z głowy łatwe punkty z pomalowanego zarówno Simmonsowi, Fultzowi jak i komukolwiek. Zaostrzy nam to rywalizację!
  • Heat raczej nie tracili za dużo sił w walce o pozycję przed PO. Odpoczywał trochę Dragić (niby kolano), Whiteside, Olynyk (btw super matchup z Sariciem się szykuje)… 76ers mogą być mocno zmęczeni swoim 16-meczowym winning streak w walce o top3 na Wschodzie.
  • Głębia składu. X-factorem może być każdy zawodnik w rotacji Miami Heat.

     

SŁABE STRONY

Woy (Sixers):

  • brak doświadczenia w play off graczy na których najbardziej liczę : Simmons, Embiid i Sarić
  • brak doświadczenia w meczach o stawkę u Bretta Browna (który został wybrany trenerem ostatniego miesiąca rozgrywek)
  • słabsza od rywala obrona (103), pozwalająca w regular season przeciwnikom na 105 pkt na mecz
  • bilans spotkań z Heat podczas sezonu zasadniczego (2-2), który nie ukazuje wyżej notowanych Szóstek w roli faworyta (spotkania były grane mocno na styku i każda z drużyn wygrała w hali rywala). Ten aspekt pozwala Heat wierzyć w wygraną w Filadelfii
  • rola faworyta, która może zaszkodzić młodym graczom, wrzucając na ich barki presję (Sixers muszą wygrać, Heat mogą)

Kacper (Heat):

  • Heat są słabsi jeśli chodzi o bezpośrednie matchupy. Przewaga talentu graczy 76ers jest ogromna.
  • Słabą stroną dla Miami Heat w tym pojedynku jest też to, że… trafili na tak rozpędzonych Sixers, którzy zaliczyli ogromny progres w porównaniu ze swoją grą na początku sezonu (szczególnie w ataku).
  • Gracze z Florydy muszą poprawić swoją ofensywę, bo jej poziom u graczy Philadelphii będzie zawieszony na bardzo wysokim pułapie.
KLUCZE DO SERII

Woy (Sixers):

  • zdrowie i obecność Joela Embiida, który przystąpi do rywalizacji w masce chroniącej jego pękniętą kość policzkową
  • wysoka skuteczność na dystansie, Heat będą szczelnie wypełniać strefę podkoszową. Sixers by wygrać muszą mieć w meczu regularnie trafiających na dystansie : Covingtona, Redicka i Bellineliego
  • obrona Szóstek. Wiemy, że świetnie szukają przewag w ataku, uwielbiają grać z kontry, ale w starciu z Heat ważna będzie walka pod własnym koszem i agresywna obrona na obwodzie (Ellington, Richardson, Winslow, Dragić; tutaj widzę szansę na zwycięstwa Żaru)
  • Ben Simmons w roli lidera. Musi stanąć na wysokości zadania i poprowadzić zespół. Kontrolować tempo gry i starać się budować przewagę. Dokonywać też właściej selekcji rzutów
  • drugi kluczowy gracz – Dario Sarić – jego wszechstronność w porównaniu z wysokimi Heat może otwierać drogę do kosza innym kolegom z drużyny
  • * x-factor serii – Markelle Fultz, jeśli utrzyma formę z końcówki regular season

 

Kacper (Heat):

  • Zwolnić tempo 76ers. Playoffs rządzą się swoimi prawami, gdzie gra nieco zwalnia, mniej jest szaleńczych kontr, gra jest bardziej poukładana.
  • Przejąć pomalowane. Simmons jest motorem napędowym 76ers i większość punktów zdobywa spod samego kosza. Kluczem będzie zatrzymanie go. Przy ustawieniu small-ball Sixers kluczem może być Bam Adebayo, który swoim atletyzmem i motoryką może stworzyć przewagi dla Heat w trumnie. Heat to zespół, który ciężko haruje na boisku i to może przynieść im sukces.
  • Rotacja. Głębokość ławki może być kluczem do urwania nie 1-2 meczów, ale w zasadzie całej serii. Uważam, że jeśli Heat myślą o przejściu do drugiej rundy, muszą wykorzystywać każdego gracza do roli zadaniowych. Ładnym basketem nie przejdą Sixers, muszą ciężko pracować i kontrolować każdy centymetr boiska.
KTO WYGRA I DLACZEGO?

Woy (Sixers): Stawiam na Szóstki, ze względu na siłę ich talentu oraz ogromne możliwości ofensywne. Dalej – styl i szybkość oraz dynamikę. Sporo możliwości u strzelców obwodowych (Belinelli, Redick, Ilyasova i Covington) oraz wysoką dyspozycję młodych gniewnych – Embiida i Simmonsa. Solidna ławka, która gwarantuje sukces w całej rywalizacji z Miami. Wydaje mi się, że ich polot, dynamika i energetyczność odcisną piętno na całej serii i pozwolą zespołowi awansować do II rundy. Nie bałbym się z kolei o Bretta Browna, który przez lata uczył się od Gregga Popovicha i swoimi pomysłami może zaskoczyć nas w całych play offs. Jak dla mnie gwiazdą serii może okazać się Simmons, który będzie szukał przewag nad Dragićem czy Richardsonem. Po drugiej stronie nie widzę zbyt wielu opcji w ataku oraz regularnie grających na wysokiej skuteczności graczy. Brakuje mi choćby Diona Waitersa. Ekscytujący wydaje się pojedynek na linii Embiid – Whiteside. Będzie to smaczek serii.

Kacper (Heat): Serce mówi Proces, umysł Heat. Stawiam na 76ers, ale po długiej rywalizacji. Nie zdziwiłbym się, ani nie załamał, gdyby jednak to Heat wygrali serię. Czas 76ers jeszcze nadejdzie, jak kraść to miliony a nie 1-2 rundy PO na Wschodzie:) Jeśli Heat uda się przejąć G1 (z różnych powodów: zawodnicy spalą się na starcie, Brown będzie zaskoczony taktyką, a Simmons nie udźwignie presji) to mogą złapać to flow.

 

TYP:

Woy: 4-2 (podparte 4-1) dla Szóstek

Kacper: 4:3 dla 76ers

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

14 komentarzy

  1. Alonzo pisze:

    Często w takich parach weterani rozjeżdżają młodych gniewnych… i głupich jeszcze zawodników.

    • Woy pisze:

      Głupich? Dlatego są tam Johnson Belinelli Ilyasova czy nawet Bayless. Dodatkowo można wspomnieć że Sarić to inteligentny gracz.

    • Alonzo pisze:

      Takiego zawodnika jak Fultz można nazwać koszykarsko głupim, tak jak Embida czy Simonsa, teoretycznie wszyscy są żółtodziobami, nie dowodzi nimi jakiś straszny taktyk, na pewno też uważają, że playoffy są intensywnością podobne do spotkania z Atlantą. Mówić można zawodnikom, że będzie ciężej, ale jeżeli z jednej strony mentorami mają być Johnson Belinelli Ilyasova czy nawet Bayless – przeciw Haslem, Wade, świeży champion Dragić, do tego narzucający twardą grę Johnson i Olynyk, to takie mecze o życie, gdzie jest jazda bez trzymanki, przeciw szklanym zawodnikom – Embid, Simmons, Fultz, to już widzę, jak trener i sztab drżą na myśl, że mogą wszyscy złapać kontuzje. W tym artykule autor zapomniał o jednym grubym minusie 76ers, kontuzjogenni gracze i strach właścicieli przed ich stratą.

    • Woy pisze:

      kontuzjogenny jest sport. Nie gracze…

  2. Maniek pisze:

    Sam typuje 76ers w 6 meczach ale… ale jesli gracze Philly spala sie w g1 i ten wygra Miami to… to być moze ostatecznie Heat nie tylko przejdzie dalej ale tez beda sie ostro mierzyć w finale konferencji z Cavs (jaki to byłby piekny smaczek na koniec kariery DWade’a – pojedynek z LBJ ;)

  3. skinny pisze:

    Czytając wiele zapowiedzi playoffs widzę że często na polskich portalach nie zauważa się świetnej obrony sixers. Mają 3 (!!!!!) DefRTG w lidze (102, nie 105 jak w Waszym tekście), Miami jest 7 (104). Kluczowy będzie pierwszy mecz, jeszcze bez Embiida. Jeśli Miami wygra (w domyśle młodzi nie wytrzymają presji) będzie bardzo wyrównana seria, jeśli nie, to 4-1 to max co Heat wyciągnie

  4. skinny pisze:

    Ok… To powiedz mi jak nazywa się rubryczka ze „straconymi” punktami na basketball-reference bo 105 o których pisałeś jest w rubryczce „DRtg” która jest opisana jako „An estimate of points allowed per 100 possesions”. Nie róbmy z siebie wariatów ;) mówimy obydwaj cały czas o tym samym. W międzyczasie znalazłem skąd rozbieżność w statystykach. Basketball-refeence i NBA.com inaczej szacują liczbę posiadań w meczu jeśli chodzi i Def i Off RTG. Dlatego nasze statystyki się różnią.

    • skinny pisze:

      Znalazłem stracony punkty, aczkolwiek w linku który podrzuciłeś ich nie było. Jest tak jak mówisz sixers średnio na mecz puszczają 105, heat 1-3. Jednak moim zdaniem ciężko powiedzieć żeby heat byli lepszą defensywnie drużyną gdy mają gorszy defrtg i opp fg%, są to jednak trochę bardziej miarodajne statystyki niż sucha średnia z meczów. Tak czy siak obydwie drużyny bronią twardo i seria, a na pewno pierwszy mecz, będzie ciekawa

    • Woy pisze:

      Osobno sprawdź espn . Stamtąd czerpałem do wpisu. Korzystam tylko z espn i basketball reference. EoT

  5. old pisze:

    Wydaje mi się że Miami wygra pierwszy mecz jak i całą serię ale tylko mi się wydaje.

  6. Woy pisze:

    zobaczcie jak zagrali bez Embiida. I jakie wsparcie dali Ilyasova i Belinelli :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *