Pierwsza piątka: dłuższa przerwa Embiida, 4 miesiące odpoczynku Thomasa

Jak donosi Zach Love, przerwa Joela Embiida potrwa od 2 do 4 tygodni. Jest to efekt zderzenia z kolegą z drużyny – Markellem Fultzem – oraz urazu oczodołu Kameruńczyka. Embiid po szczegółowej diagnozie doznał wstrząśnienia mózgu oraz pęknięcia lewego oczodołu. Kto wie czy kontuzja lidera Szóstek nie będzie równa ze spadkiem w tabelii konferencji wschodniej i powiąże się z niższym miejscem w fazie play off? JoJo notuje w tych rozgrywkach przeciętne 22.9 punktów, 11 zbiórek, 3.2 asysty i 1.8 bloku na mecz.

 

***************************************************************************************************

W tym sezonie nie obejrzymy już na parkietach najlepszej ligi świata gracza Orlando Magic – Evana Fourniera. Francuz doznał skręcenia pobocznego więzadła piszczelowego (MCL) i pozostawał poza grą od 9 spotkań. Najnowsze doniesienia mówią, że przerwa potrwa dłużej. 25-latek rozegrał 57 meczów, w których notował średnie 17.8 punktu, 3.2 zbiórki i 2.9 asysty. Magicy jak na razie wygrali tylko 22 spotkania…

****************************************************************************************************

Urazu kolana doznał minionej nocy skrzydłowy Mistrzów NBA – Andre Iguodala. Weteran opuścił mecz przeciwko Milwaukee Bucks podczas trzeciej odsłony, w której doszło do niefortunnego zdarzenia. Dokładniejszą diagnozę poznamy po badaniu rezonansem magnetycznym. Przypomnijmy, że w obozie Warriors swoje kontuzje leczą Steph Curry oraz Klay Thompson. Do gry natomiast wrócił Kevin Durant, który nie dokończył meczu i z powodu przewień technicznych wyleciał z parkietu już piąty raz w rozgrywkach 2017-18.

****************************************************************************************************

Blake Griffin nie zagrał minionej nocy, w wygranym przez Pistons starciu z Wizards. Skrzydłowy, który notuje w rozgrywkach średnie 19.8 punktó w, 7.4 zbiórek and 5.8 asyst ma problemy ze stawem skokowym. Badanie rezonansem magnetycznym dadzą nam więcej informacji na temat BG już w piątek wieczorem.

*****************************************************************************************************

4 miesiące potrwa przerwa po zabiegu biodra Isaiaha Thomasa. Kto wie czy zawodnik Lakers nie powinien był poddać się podobnej operacji oczyszczenia stawu biodrowego w letniej przerwie przed początkiem tego sezonu? IT w lato będzie negocjował nową umowę z Jeziorowcami i będzie czekał na ewentualne oferty od innych klubów ligi.

P.S. Klay Thompson wraca w weekend po kontuzji kciuka.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

6 komentarzy

  1. Bartekprz pisze:

    Houston Rockets – z
    Piękny widok :)))

  2. darko pisze:

    Boston – deal życia. Jak widać Thomas miał tylko i wyłącznie sezon życia.
    Embiid – już raczej tak będzie wyglądała jego kariera. Phila za wiele nie zdziała z taką jego grą w kratke
    Fajnie, że liga ma szanse z GSW jeśli plaga kontuzji się utrzyma ;)

    • troy pisze:

      Może masz rację ale zauważ, że w tak krótkim komentarzu – 3 zdania, nasrałeś na co najmniej 5 osób i ich kariery, jeżeli uprawiasz sport to trochę słabe to.

  3. JaToJa pisze:

    Darki w 100%zgadzam sie z Troy-em. Takie komentarze sa nie na miejscu tym bardziej jak uprawiales jakis sport wczesniej- dla mnie to co najmniej dziwne zyczyc jakiejs druzynie plagi kontuzji…

  4. saturn pisze:

    Smutne czasy dla koszykówki, jeśli kontuzje decydują o wynikach. Czas pomyśleć o tym, żeby chłopcy mniej meczy grali i mieli więcej czasu na regeneracje.
    Oczywiście kontuzja Embiida to przypadek, ale też wpływa na drużynę. Tyle że to tak młoda ekipa, że na wszystko ma jeszcze czas. Pewnie teraz Simmons będzie łapał świetne staty, ROY powinien zdobyć.

    Rzeczywiście Boston zrobił niezły deal, ale Irving też nie grzeszy zdrowiem…

    • majecha pisze:

      Hej Saturn, z całym szacunkiem ja się nie zgadzam. Zmniejszenie liczby gier posuwa basket w stronę footballu amerykańskiego. Maksymalna intensywność treningów, gier i czas sezonu, maksymalne wyżyłowanie organizmów zawodników powodują, że dla najlepszych drużyn sezon ma 20 gier. Jestem absolutnie pewien, że jeśli zmniejszymy liczbę gier, minut spotkań to drużyny NBA pójdą w podobnym kierunku. Kontuzji może być więcej. Warto zastanowić sie nad skutkami – jak np. w NHL – wraz z unowocześnieniem ochraniaczy zawodników, Ci zderzają się coraz mocniej i jeżdżą coraz szybciej. Większa ochrona ciał paradoksalnie powoduje groźniejsze urazy (wstrząsy mózgu – np. Sidney Crosby – warto się przyjrzeć, bo Lebron James na lodzie pauzował z powodu notorycznych wstrząsów mózgu ponad rok).
      Stoję zatem na stanowisku, że jest dobrze a jeśli drużyna ma problemy z kontuzjami -niech rozszerzy skład, jeśli Butler, Wiggins i KAT grają 44 minuty to jest to problem Timberwolves a nie Orlando Magic czy Suns. Więcej czasu na odpoczynek zostanie spożytkowane cięższymi treningami, dłuższymi minutami na parkiecie, większą presją w każdym meczu. To zniszczy zawodników. Spójrzcie na kontuzje w pre-season. Co rok ta sama śpiewka – zerwane acl, achillesy itp. Ci ludzie nie meldują się na obozy z nawagą i jedząc pączka próbują wsadów z linii osobistych. Trenują ciężko całe wakacje i organizm nie wytrzymuje przy obciążeniu meczowym. Może bredzę ale takie mam zdanie :)

      pozdro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *