Podsumowanie roku: Koszykarski alfabet 2017.

Kończymy rok 2017. Rok w którym Mistrzostwo NBA wygrali – wracając na szczyt – Golden State Warriors. Rok, w którym swoje sportowe cele spełnił Kevin Durant. Kończymy też rok, w którym sensacyjnie Mistrzostwo Europy zdobyli Słoweńcy z „braćmi D” na czele.  2017. przyniósł też nam sporo niespodzianek transferowych, a lato było naprawdę gorące jeśli przypomnimy sobie największe nazwiska zmieniające kluby. Czas zatem na specjalne podsumowanie.

A

ANTHONY – zwolniony wcześniej Phil Jackson do tego zmierzał, a kibice Knicks odliczali dni do końca sagi pt. „Melo-drama”. Ostatecznie 23. września znalazł się chętny na usługi podstarzałej gwiazdy, która nie spełniła oczekiwań fanów z Madison Square Garden. Carmelo przeniósł się do Oklahomy City Thunder w zamian za Enesa Kantera i Douga McDermotta. Początkowo zastanawiano się co ugrali Knicks w tej wymianie? Ale ostatecznie okazało się, iż NYK potrzebowali tej odmiany i zmiany jak ryba wody.

ANTETOKOUNMPO – Giannis, Grecki Alfabet, najlepszy zawodnik Milwaukee Bucks od czasów Ray’a Allena i Vina Bakera. Człowiek, któremu rzucono wyzwanie by powalczył o nagrodę MVP sezonu. Najbardziej wszechstronny zawodnik ligi, obok LeBrona Jamesa, mogący grać na każdej pozycji jest na dobrej drodze by wprowadzić Bucks do play off. Nadal się rozwija i ciągnie organizację z Wisconsin na wyższy poziom.

B

BRADLEY – kiedy Avery został wymieniony przez Danny’ego Ainge’a do Detroit część fanów Celtów stukała się po czole; najlepszy defensor Stevensa opuścił TD Garden. Ainge tłumaczył wymianę na Marcusa Morrisa względami ekonomicznymi i potencjalnym nowym kontraktem Avery’ego. Tymczasem Bradley świetnie się poczuł w nowym otoczeniu i przez moment wraz z nową drużyną prowadził w tabeli Central Division. Niestety sam zawodnik nie popisał się poza parkietem i najprawdopodobniej zostanie oskarżony o gwałt…

BEVERLEY – jeden z bohaterów wymiany pomiędzy Rockets i Clippers, człowiek, który zatrzymał Lonzo Balla i dał mu srogą lekcję w pierwszych wspólnych derbach L.A. Niestety po raz kolejny w swojej karierze Patrick doznał poważnej kontuzji kolana i najprawdopodobniej nie ujrzymy go w rozgrywkach do czerwca 2018.

BUTLER – Jimmy Butler zmienił bycze barwy na wilczą watahę. Wraz z Tajem Gibsonem znalazł się w nowym otoczeniu pod skrzydłami starego trenera Toma Thibodeau. Efekt jest taki, że Wolves stali się czwartą siłą Zachodu. Natomiast Thibs został ze starymi nawykami i piłuje minuty gry pierwszej piątki do bólu. Bulls w letniej wymianie z Wolves nie stracili wiele, a dyspozycja Krisa Dunna i Lauriego Markkanena pozwala im patrzeć z optymizmem w przyszłość.

CARTER – Vince , czterdziestolatek, który na starość przeniósł się do Sacramento i nadal potrafi nas zadziwiać swoimi strzeleckimi umiejętnościami. Nadal potrafi efektownie zapakować piłkę do kosza.

COUSINS – w lutym Vlade Divac przyznał, że dwa dni wcześniej przed oddaniem DMC do New Orleans Pelicans miał lepszą ofertę na stole; lepszą niż osoba Buddy’ego Hielda. DeMarcus wyraźnie poprawił grę w New Orleans, stał się jeszcze bardziej wszechstronny i momentami sam decydował o zwycięstwach Pels. DMC potrafił i potrafi brać na siebie ciężar spotkań nawet przy absencji Anthony’ego Davisa. Po sezonie jego wartość wzrośnie, a on sam będzie miał pakiet ofert od nowych klubów.

D

D’ANTONI – coach Mike, do dwóch sezonów wstecz trochę pośmiewisko wśród trenerów, zwłaszcza w aspekcie defensywy. Jak się jednak okazało Mike wrócił w wielkim stylu, dokonał rewolucji Houston Rockets (a już wcześniej wyprzedzał epokę small – ball lub nawet ją zapowiadał, kiedy uczył Paua Gasola trójek w Lakers, a jeszcze wcześniej jego Suns stosowali „7 secs or less”) jego team stosuje najszerszy spacing w lidze i na potęgę śrubuje rekordy oddanych czy trafionych rzutów dystansowych.  Przestawił też styl swojego najlepszego zawodnika, który z kolei rywalizuje o miano MVP ligi. Zapomniałbym dodać – Najlepszy Trener NBA 2017 roku. Drugi raz w karierze (2005) osiągnął takie wyróżnienie.

DURANT – Mistrz NBA 2017 (po raz pierwszy w karierze) oraz MVP Finałów 2017. Kiedy w lato 2016 roku zmieniał barwy na Golden State Warriors wielu zarzucało mu pójscie na łatwiznę. Dziś współtworzy najsilniejszą drużynę w historii ligi. Przy absencji Stepha Curry’ego jest postacią numer 1 aktualnych Mistrzów.

DRAGIĆ – kapitan reprezentacji Słowenii, o mały włos nie wprowadziłby – najpierw  – Heat do play off, po najmocniejszej wiośnie w historii teamu z Florydy. Następnie imponował formą na koszykarskich Mistrzostwach Europy, zachowując wraz z reprezentacją status jedynej niepokonanej drużyny turnieju. Goran okazał się liderem z krwi i kości, udźwignął ciężar super-lidera i w finałowej potyczce z Hiszpanią grał swoją najlepszą pierwszą połowę w karierze (22 z 35 meczowych punktów). Dragić po wygranym turnieju i serii wyróżnień zakończył reprezentacyjną przygodę (wraz z opiekunem Słoweńców).

DONCIĆ – złote dziecko słoweńskiego basketu, czołowa postać Eurobasketu oraz nowy lider Realu Madryt. Być może przyszły numer 1 draftu (2018). Luka dopasował się poziomem do swojego starszego kolegi Gorana, a jak na swój młody wiek imponował wszechstronnością, dojrzałością oraz kluczowymi-trafnymi decyzjami. Luka potrafił też oddawać niesamowite rzuty łamiąc choćby obronę i ducha Łotwy.

EMBIID – Muhammad Ali w koszykarskim wydaniu. Ogromna siła i talent w połączeniu z ogromnym i niełatwym charakterem. Nadzieja Filadelfii na play off i na tłuste lata koszykówki w mieście braterskiej miłości i przyjaźni. Wraz z innymi utalentowanymi graczami (Sarićem i Simmonsem) ma zamiar walczyć o miano najsilniejszej drużyny Wschodu w przyszłości. Człowiek, dzięki któremu wróciła wiara w środkowych. Co ciekawe popularny JoJo uwielbia wyzwania i rywalizację i stale walczy o jak najlepsze wyniki własne oraz drużyny.

F

FULTZ – numer jeden draftu 2017, który pierwotnie miał trafić do Bostonu. Markelle od początku przygody z ligą zmaga się z kontuzją barku i nawet nie był w stanie zaprezentować nam pełni swoich możliwości. Na nagrodę ROTY już nie ma szans, bo zdystansowali go Kyle Kuzma, Ben Simmons oraz Jayson Tatum. Ma też mocną rywalizację na pozycjach obwodowych w Filadelfii (TJ McConnell i wspomiany Simmons). Kolejne miesiące pokażą czy Sixers zrobili dobrze inwestując w Markelle’a?

G

GRIFFIN – kiedy z drużyny odszedł Chris Paul a sternicy LAC zaoferowali mu ogromne pieniądze, wiadomo było, iż przyszłość Clippers = zdrowie Blake’a. Tymczasem Blake nie jest ze stali i po raz kolejny w karierze zmuszony jest przejść rehabilitację kolana. Clippers przy wsparciu Jerry’ego Westa oraz zaciągu nowych graczy (Gallinari, Beverley, Teodosić) znów zostali zdziesiątkowani przez poważne urazy…

GEORGE – ex gracz Pacers, który trafił do Thunder w zamian za parę świetnie spisujących się już w Indianie – Domantasa Sabonisa i Victora Oladipo. PG ma być / może być gwiazdą transferowego lata 2018, jeśli zdecyduje się na drugą w zawodowej karierze zmianę otoczenia. Tymczasem szuka wspólnego języka i rytmu gry z gwiazdą Grzmotu i MVP ligi. George może być odpowiedzią Thunder na rywalizację z Kevinem Durantem. Co ciekawe, OKC już potrafili pokonać z PG swojego największego zachodniego rywala. Praktycznie dzięki transferowi George’a Thunder zostali „contenderem”. Na razie jeszcze jednak nie pokazują pełni swojego potencjału.

H

HARDEN – specjalista od wymuszania fauli i od nabierania sędziów na gwizdki. Mistrz przeskoków podczas dwuktaktu / trzytaktu? Brodacz ma za sobą kapitalny sezon 2016/17, który zmienił go odpowiednio do taktyki Mike’a D’Antoniego. Harden – który nie jest Mistrzem obrony – popisywał się nie tylko serialami punktowymi, ale również asystami (dwukcyfrowe zdobycze) czy odnotowaniem kolejnego triple-double. Dziś ma za sobą wsparcie Erica Gordona, Chrisa Paula oraz Clinta Capeli, a Houston Rockets urośli do miana najgroźniejszego rywala Golden State Warriors.

HAYWARD – bohater transferu z Salt Lake City do Bostonu. Człowiek dla którego otoczenie musieli zmienić i Avery Bradley i Isaiah Thomas. Zawodnik, który solidnie przepracował lato na siłowni by być gotowy na częstsze starcia z LeBronem Jamesem. Tymczasem już na starcie wielkiej przygody z Bostonem złamał nogę i wypadł z gry na rok…Czy wróci silniejszy?

I

IRVING – rozwód Wujka Drew z LeBronem przyniósł nowego lidera ekipie Boston Celtics. Był to najgłośniejszy transfer poprzedniego lata, kiedy dwóch obwodowych liderów dwóch najsilniejszych drużyn Wschodu zamieniło się miejscami gry. Kyrie z miejsca świetnie znalazł się w systemie Brada Stevensa, fundując fanom Celtów serial 16. zwycięstw. Kyrie ma wnosić do Zielonych doświadczenie z najwyższego punktu rozgrywek (3 x finał NBA i 1 x Mistrz). Play off między Cavs i Celtics zapowiadają się pasjonująco.

J

JAMES – dziś najlepszy zawodnik ligi, który notuje najlepszy sezon w karierze (15. rok gry – 8.7 as i 8.6 zb to najlepsze średnie) oraz notuje 55% skuteczności z gry. Ponoć wszystko to zasługa czerwonego wina. LeBron w czerwcu przegrał swój tytuł i ma nadzieję, że w kolejnych miesiącach zapracuje na powrót trofeum do rodzinnego Ohio. Pomóc mu w tym mają Derrick Rose, Isaiah Thomas i Dwyane Wade. Po bieżących rozgrywkach zostanie numer 1 wśród wolnych agentów. Media kierują jego karierę do Kalifornii.

JOKIĆ – człowiek z Denver, który w połączeniu z Paulem Millsapem i Masonem Plumleem chce wprowadzić Nuggets do play off. Jego wszechstronność w początku 2017 roku spędzała sen z powiek kolejnym trenerom oraz rywalom. Warto wspomnieć, że Jokića swego czasu mocno skautował i rekomendował do gry w NBA – Rafał Juć.

K

KOKOSHKOV – rodak Jokića, który zapracował na wielki sukces słoweńskiego basketu i historyczne złoto ME. Były asystent Clippers, Pistons, Suns, Cavs oraz Magic. Trener, który był ponoć przymierzany do pracy z reprezentacją Polski i osobno ze Stelmetem Zielona Góra. Po zakończeniu Eurobasketu 2017 zrezygnował z funkcji prowadzenia Słowenii. Uczeń wielkiego Żelijko Obradovića.

KUZMA – Kyle, największy przechwyt draftu 2017. Lakers dostali go w pakiecie z Brookiem Lopezem, oddając w zamian D’Angelo Russella oraz Timo Mozgova. Kuzma to MVP finału ligi letniej i topowy strzelec L.A. na dystansie. Kto wie czy nie większa gwiazda przyszłości niż sam Lonzo Ball?

L

LEONARD – lider San Antonio Spurs, który bardzo długo leczył kontuzję stawu skokowego, po tym jak podszedł pod jego rzut za trzy (w pierwszym meczu play off między Warriors i Spurs) Gruzin Zaza Pachulia. 26-latek wrócił niedawno do gry, ale na razie bardzo oszczędnie jest wprowadzany do zespołu. Wiadomo, że jego zdrowie i dyspozycja będą miały kluczowe znaczenie w play off Ostróg.

M

MAGIC – Earvin Johnson wrócił do Los Angeles Lakers w nowej funkcji. Magic przejął obowiązki Prezydenta klubu i zaangażował Roba Pelinkę by przywrócić Jeziorowcom blask. Najpierw jednak obaj muszą wykonać plan czyli pozyskać dużą gwiazdę prowadzącą na parkiecie młodzież (James, George a może Cousins?). Na razie pożegnał Kobego Bryanta, nazywając go największym graczem jaki kiedykolwiek występował w purpurowo-złotym trykocie.

MITCHELL – Donovan wszedł w zawodostwo i do piątki Jazz-bandu niczym stary wyjadacz. To fakt, że jego akcje w drafcie stały wysoko zwłaszcza, kiedy zespół z SLC opuścił Hayward a o minuty na parkiecie mógł być spokojny. Tymczasem Mitchell staje się czołowym strzelcem nowego zespołu i regularnie gości w TOP10 akcji dnia, popisując się potężnym wyskokiem. Obok Tatuma i Kuzmy najlepszy wybór tegorocznego draftu.

MORRIS – bracia Marcus i Markieff. Podczas play offowej batalii (Wizards z Celtics) w mediach pojawiła się plotka, iż kontuzjowanego w Wizards Markieffa zastąpił Marcus (wówczas Pistons byli na wakcjach, a Markieff mocno kontuzjował staw skokowy). Bliźniacy mają tyle samo centymetrów wzrostu oraz posiadają takie same tatuaże to też odróżnienie ich, kiedy nie grają naprzeciwko siebie, jest trudną rzeczą.

O

OLADIPO – kiedy trafił do Oklahoma City z Orlando pozostawał w cieniu Russella Westbrooka oraz nie pokazywał pełni swoich możliwości. Victor wygrał los na loterii w lato 2017 biorąc udział w wymianie między Thunder oraz Pacers. Przy solidnej pracy nad sobą wykonanej w wakacje jest faworytem do nagrody MIP. Jest też kandydatem do Meczu Gwiazd 2018. Dzięki niemu Pacers mogą liczyć na play off. Oladipo z miejsca stał się idolem młodych graczy i fanów Pacers. Trudno się temu nie dziwić, skoro w pojedynkę potrafi ograć najlepszych ligowych rywali.

PORZINGIS – Jednorożec, lider reprezentacji Łotwy, najbardziej sprawny zawodnik o wzroście 216 cm. Wielka nadzieja fanów w Madison Square Garden. Zawodnik dzięki któremu odżyły ambicje Knicks na play off i wokół którego NY zaczną budować drużynę. Być może już w pierwszym sezonie ery po-Melo da powody do radości w drugiej fazie rozgrywek? Na dziś jest głównym punktem ofensywy Jeffa Hornacka i wraz z Enesem Kanterem tworzy pierwszą linię Knicks. Jest pierwszym graczem w historii NBA, który trafił 5 trójek mając przy tym powyżej 30 pkt, 10 zb i 5 blk.

PAUL – obok Paula George’a to przenosiny CP-3 były najgłośniejszym wydarzeniem lata 2017. Chris zdecydował się opuścić gorącą Kalifornię na rzecz nie mniej upalnego Teksasu. Przy jego transferze niektórzy z nas zastanawiali się czy dla duetu Paul-Harden wystarczy jedna piłka? Tymczasem Chris jak na razie zmaga się z kontuzją kolana i nie może w pełni pomóc Rakietom.

R

RUBIO – po latach gry dla Minnesoty – Ricky Rubio zmienił otoczenie i efekcie wymiany z Jazz trafił do Salt Lake City. Hiszpan wszedł w buty innych białych, byłych graczy Jazzu – Pete’a Maravicha i Johna Stocktona. Jak na razie jednak gra Jazz-bandu nie porywa i są oni dalej od play off niż zakładano. Rubio, co ciekawe, zaczął więcej i częściej rzucać – takie wytyczne dostał od nowego trenera Quina Snydera.

RUSSELL – D’Angelo miał być przyszłością i liderem na lata Lakers. Tymczasem jednym z pierwszych ruchów pary Johnson&Pelinka było oddanie młodego obrońcy na Brooklyn. W zamian za Brooka Lopeza. Po zmianie klubu Russell poczuł się pewniej, poprawił statystyki, ale popadł też w konflikt z trenerem. Statystki również potwierdzają fakt, iż zespół radzi sobie lepiej bez Aniołka na boisku. Na razie ex Laker leczy kontuzję, ale zobaczymy jak odnajdzie się po powrocie do zespołu (który w międzyczasie przejął też Jahlila Okafora).

S

SIMMONS – najbardziej wszechstronny gracz młodego pokolenia, mogący grać na pierwszych trzech pozycjach. Nietypowy playmaker Sixers, który imponuje szybkością, dynamiką, łatwością minięcia w pierwszym – bardzo długim – kroku. Drugi bohater – po Embiidzie – niejednej wygranej Szóstek. Główny faworyt do nagrody Rookie of the Year. Jego akcje robią duże wrażenie, a jego grę ogląda się z dużym zachwytem.

T

TATUM – Celtics wzięli go z trzecim numerem draftu, po czym Danny Ainge oznajmił, że i tak wybraliby go nawet z jedynką. Dziś – przy kontuzji Haywarda – nie wyobrażamy sobie wyjściowej piątki Celtów bez Jaysona. Gdyby nie bardzo silna klasa (Kuzma, Markkanen czy kontuzjowany Fultz oraz Ball) draftu to pewnie byłby zdecydowanym faworytem do ROTY. Wg ekspertów potencjał Tatuma jest większy niż Balla czy Fultza i w przyszłości zrobi on większą karierę aniżeli wybrani w drafcie przed nim.

THOMAS – Mały Rycerz z Bostonu, choć teraz to przezwisko pasuje do niego bardziej, kiedy jest w Cavs. Bohaterem Bostonu, który wyszedł do gry w play off po śmierci siostry. Zawodnik dzięki, któremu Celtics zostali w play off, odrabiając straty do Bulls (z 0-2 do 4-2). Jego znakiem firmowym stało się „noszenie” piłki, o które mocno grzmiał podczas konferencji prasowych trener Bulls – Fred Hoiberg. Po rehabilitacji biodra – Isaiah – ma wrócić do gry na początku stycznia 2018. LeBron mocno liczy na jego wsparcie, a LBJ dostał już innego ex gracza Bostonu – Jae Crowdera.

W

WESTBROOK – bohater poprzedniego sezonu, który w pojedynkę – po transferze Duranta do Warriors – ciągnął ofensywny wózek Thunder. Russell stał się drugim koszykarzem w historii NBA, po Oscarze Robertsonie, który zakończył sezon ze średnimi na poziomie triple-double. Oczywiście zarzuca mu się zbyt egoistyczny sposób grania, ale po transferach Paula George’a i Carmelo Anthony’ego oczekiwania co organizacji z Oklahomy i samego Westbrooka jeszcze wzrosły. Najważniejszy fakt poprzedniego sezonu – Russell został drugim graczem w historii OKC Thunder z wyróżnieniem MVP sezonu zasadniczego.

Z

ZIZIĆ – Ante był cichą nadzieją Celtics na pozycji numer 5. Tymczasem Danny Ainge oddał go do Cavs, gdzie Zizić kompletnie nie gra (odesłany do G-League). Podobnie jest ze sprowadzonym przez Cavs Cedim Osmanem.

ZUBAC – drugi wysoki Chorwat po Zizicu, ten z kolei reprezentuje Los Angeles Lakers i też przy transferze Brooka Lopeza przeniesiony do drużyny satelickiej w G-League. Podsumowując, obaj Chorwaci nie dostają swoich szans i mimo hucznych zapowiedzi fanów drużyn muszą wykazać się dużą cierpliwością, czekając na swoje szanse i minuty.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

7 komentarzy

  1. 2utakt napisał(a):

    dzieki, fajnie sie czyta

  2. Kasior83 napisał(a):

    SIMMONS nie byl wybierany w tym roku w drafcie

    • Woy napisał(a):

      Takie przeniesienie z racji faktu że oceniany jest z tegoroczną klasą

    • bishke napisał(a):

      To nic nie zmienia, dla przykladu Griffin wybrany w drafcie 2009, stracil przez kontuzje caly sezon 09/10, ROTY 2011.

    • Woy napisał(a):

      Zmienia to że dostanie ROTY. Natomiast w opisie o Simmonsie nie ma nic o rookie i klasie. Te zdanie jest tylko przy Mitchellu. Ponadto Embiid miał identycznie był w klasie rok wcześniej a o ROTY walczył rok później

  3. gniewkosynrybaka napisał(a):

    Bardzo fajne podsumowanie! Dzieki!

  4. bishke napisał(a):

    W moim komentarzu zabrakło jednej rzeczy. Tego, że odnosił się do wpisu kolegi Kasior83:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *