Zabieg Markelle’a Fultza

Numer jeden tegorocznego draftu poddał się punkcji kontuzjowanego, prawego barku. Zabieg miał za zadanie ściągnąć nagromadzoną wodę w tej części ciała. Uraz ma być poddany dalszej obserwacji pod okiem jednego ze specjalistów, którzy zajmują się tego typu kontuzjami.

Takie informacje przekazał agent zawodnika w rozmowie z ESPN. Dodał również, że uraz jest na tyle poważny że Fultz nie jest w stanie podnosić rąk do góry żeby oddać rzut.

Stąd zapewne bierze się dziwna mechanika rzutu o której eksperci rozprawiają już od startu sezonu. Oczywiście przełożyło się to wymiernie na samą skuteczność (33% z gry, 50% z osobistych) i wypadałoby zadać sobie pytanie, dlaczego Fultz ciągle gra, skoro nie jest zdrowy? 76ers nie byli dotychczas organizacją, która narażała zdrowie zawodników za wszelką cenę, wszyscy wiemy jak oszczędzali Embiida oraz jak długi okres rehabilitacji miał Ben Simmons. Pozostaje czekać na dalszy rozwój wydarzeń i mieć nadzieję, że już niedługo zobaczymy zdrowego zawodnika na parkietach.

allan77

Fan Kobego i Jamesa Hardena. NBA zajarany od 2004 roku i T-Mac show z San Antonio. Fan sportów wszelakich, od piłki kopanej, przez futbol amerykański i MMA aż do snookera. Za największą niesprawiedliwość dziejową uważam fakt że sporty amerykańskie muszę oglądać w środku nocy. Black Mamba till I die.

3 komentarze

  1. allan77 pisze:

    Wygląda na to że Ainge przehandlował dwóch kontuzjowanych PG. ;)

  2. Kasior83 pisze:

    boston niewybralby w drafcie z #1 fultza tylko Tatuma

  3. abcde pisze:

    Myślę, że kontuzja to jedno, a presja #1 nr draftu to drugie. Powinni zdać chłopakowi czas na wyleczenie, a nie forsować za wszelką cenę. Simmons świetnie rozgrywa IMO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *