Wyniki i statystyki dzień #5: Giannis Antetokounmpo z nowym rekordem – 44 punkty, GSW 1-2 na starcie

Los Angeles Clippers (2-0) – Phoenix Suns (0-3) 130 – 88
Pkt: B. Griffin 29, Williams 18 – Len 15, Booker 13

  • Suns idą na rekord straconych punktów w sezonie (383 jak na razie), jednak da się gorzej w sezonie 1991/92 Nuggets stracili w 3 pierwszych spotkaniach 447 pkt
  • obrona słońc pozwoliła trafiać rywalom z 54.5 % skutecznością (46.2 za 3 pkt)
  • Suns nie tylko nie bronią ale też nie grają zespołowo, z 15.3 asystami są ostatni w lidze
  • Beverly miał 5 przechwytów, 6/8 z gry i 15 punktów w 26 minut
  • Wynik ostatniej kwarty to 40-21 (w LA grały same rezerwy)
  • Milos Teodosic zszedł z kontuzją stopy w 2 kwarcie
  • Blake Griffin w kolejnym spotkaniu miał 29 puntów, dodał 8 do tego 8 zb., 4 as., 1 stl. i blok, Clippers to teraz jego drużyna i to widać.
  • Austin Rivers dalej nie nastawił celownika (2-7 z gry, 0/2 za trzy)

Denver Nuggets (1-1) – Sacramento Kings (1-2) 96 – 79
Pkt: Farried, Milsap po 18, Harris 17 – Fox 18, Randolph 11

  • Jokic postanowił nie rzucać (0/3 z gry) tylko podawać partnerom, w 30 minut uzbierał 7 asyst, 9 zbiórek i miał najlepsze na parkiecie +21
  • Millsap w debiucie na parkiecie w Kolorado miał 18 pkt, 9 zbiórek i trafił 2/3 za 3 punkty
  • defensywa Denver wygrała to spotkanie zatrzymując Kings na poziomie 36.5% skuteczności ( 32.5 % w pierwszej połowie)
  • najjaśniejszym punktem Króli był rookie De’Aaron Fox, wchodząc z ławki do 18 punktów na dobrej skuteczności 8/13 (62%) dodał 5 zbiórek i asystę
  • Nuggets spudłowali pierwsze 8 rzutów za 3 pkt i w sumie trafili 3/15 w pierwszej kwarcie
  • Nuggets w tamtym sezonie przegrali wszystkie 13 spotkań gdy nie zdobyli 100 punktów

Utah Jazz (2-1) – Oklahoma City Thunder (1-1) 96 – 87
Pkt: Ingles 19, Gobert i Rubio po 16 – Anthony 26, George 22

  • Jazz zespołową grą w obronie zatrzymali Thunder (w pierwszej połowie OKC miało 30.2 % z gry i 2/15 za 3 punkty)
  • Bardzo słabe spotkanie Westbrooka – miał on więcej strat (7) niż punktów (6), trafił tylko 2/11 rzutów, miał wprawdzie jeszcze 13 zbiórek i 9 asyst i 2 przechwyty i z nim na parkiecie OKC grało najgorzej -18 pkt.
  • W pojedynku rozgrywających górą Rubio – 16 pkt (5/14 fg, 2/8 3 pkt.), 6 zbiórek, 5 asyst i 6 strat nie wygląda może imponująco ale jego +/- było najlepsze na parkiecie (+13)
  • Gobert miał 3 kolejne double-double – 16 pkt/13 zb.
  • Po odejściu Haywarda duża rolę w ofensywie Jazz odgrywa Joe Ingles, miał wczoraj w nocy 19 punktów(5/9 za 3 punkty), jak na razie zza łuku w 3 spotkaniach jest bardzo skuteczny 12/19
  • Anthony na zdobycie 26 punktów potrzebował aż 26 rzutów, nie lepiej trafiał George 8/19

Milwaukee Bucks (2-1) – Portland Trail Blazers (2-1) 113 – 110
Pkt: Antetokounmpo 44, Middleton 17, Snell 16 – Lillard, McCollum po 26, Nurkic 17

  • Greek Freak show, Janis był nie do zatrzymania, z najlepszych w karierze 44 punktów, 17 zdobył w decydującej kwarcie. Zdobył punkty dunkiem na 111-110 po czym zablokował rzut Nurkicia
  • „Seventy-nine more. This is just the beginning” (zostało jeszcze 79{gier} to tylko początek) – to jego słowa po spotkaniu w którym miał 44 punkty przy szalonej skuteczności 17/23 (73.9 %) (1/3 za 3 punkty), 8 zbiórek, 4 asysty, 2 przechwyty i blok, jak na razie jest liderem w wyścigu po MVP
  • minimum 40 punktów przy minimum 73% skuteczności zdarzyło się dopiero drugi raz od 83 roku (wczoraj Nikola Vucevic (41 pkt, 17/22, 77%)
  • Tony Snell bardzo dobrze rozciąga grę Bucks (dziś 3/4 za trzy, w sezonie 7/14) dzięki czemu Antek ma miejsce na wejścia pod kosz
  • Brogdon potwierdza, że jest solidnym graczem 13 punktów, 6 asyst i 4 przechwyty
  • W Portland duet obrońców starał się jak mógł, zdobyli oni po 26 punktów Lillard dodał 5 zbiórek, po 4 asysty i przechwyty (niestety też 6 strat), McCollum trafiał z 50% skutecznością 8/16 w tym 3/6 za trzy
  • Nurkić miał DD na poziomie 17pkt/11reb + 3 ast i 3 bloki jednak dał się zablokować w końcówce i ogólnie był nieskuteczny: 7/17 z gry

Cleveland Cavaliers (2-1) – Orlando Magic (2-1) 93 – 114
Pkt: James 22, Shumpert 21, Love 19 – Vucevic 23, Simmons 19

  • duża niespodzianka, zwłaszcza rozmiary porażki Cavs, spotkanie to zakończyło serię 17 kolejnych porażek Magic z Kawalerią
  • 17-35 za 3 punkty, taką skuteczność zanotowali Czarodzieje – Cavs 7-25
  • Vucevic kontynuuje dobrą passę, 23 pkt, 11/16 z gry, 7 zbiórek, 5 asysty i 3 bloki to jego dzisiejsze osiągnięcia, do tego najlepszy +23 NetRtg
  • center z Orlando coraz więcej rzuca za 3 punkty, w tamtym sezonie oddał 75 takich rzutów, w tym już 14 (dziś 1/3)
  • za to LeBron James miał niespodziewanie najgorszy -31 NetRtg i tylko 4 zbiórki oraz 2 asysty
  • Magic prowadzili od początku do końca, widać że im zależało na wygranej, trener Cavs powiedział „They kicked our butt.” – „po prostu skopali nam tyłek”

Houston Rockets (3-0) – Dallas Mavericks (0-3) 107 – 91
Pkt: Harden 29, Gordon 18, Nene 14 – Ferrel i Barea po 19, Barnes 14

  • Harden do 29 punktów(6/13 za 3 pkt) dodał 7 asyst i angażował się w obronie (2 przechwyty)
  • pozostali zawodnicy z Houston trafili tylko 5/34 za 3
  • Dirk Nowitzki miał tylko 2 punkty w 18 minut gry
  • Harrison Barnes kontynuuje murowanie z cegieł 5/17 dziś (16/48 w sezonie)

Miami Heat (2-1) – Indiana Pacers (1-2) 112 – 108
Pkt: Dragic 23, Waiters 19 – Oladipo 28, Sabonis 18

  • Miami prowadziło już 21 punktami, jednak Indiana prawie ich dogoniła w 4 kwarcie wygranej 32-21
  • Oladipo swoje 28 punktów zdobył trafiając 10/23 fg, 4/8 3 pkt i 4/4 ft. widać, że rola pierwszego strzelca mu odpowiada, do tego dodał pięć asyst, cztery zbiórki, cztery przechwyty i jeden blok
  • To był 17 raz gdy Lance Stephenson grał w Miami. Jego drużyny mają wynik 2-15 w tych spotkaniach, on sam zagrał słabo 2/9 z gry i 4 punkty
  • Olynyk zagrał dobrze z z ławki i w 27 minut miał 13 pkt, 9zb., 4 as. 2, stl. i blok (3/5 za 3 pkt)

Memphis Grizzlies (2-0) – Golden State Warriors (1-2) 111 – 101
Pkt: Gasol 34, Ennis 13- Curry 37, Durant 29

  • Marc Gasol zdobył 34 punktów i miał 14 zbiórek z czego z 16 punktów pochodziło z linii rzutów wolnych. Trafił on wszystkie 17 ft poza pierwszym
  • Stephen Curry i Kevin Durant zostali wyrzuceni na 43 sekund przed końcem
  • Durant do 29 pkt, 13 zbiórek dodał 3 bloki, jak na razie notuje średnio 4.7 blk/ mecz
  • Draymond Green zagrał 400-te spotkanie w karierze, nie zapamięta go jednak dobrze (1/6 fg, 0/5 za 3)
  • GSW zostało zatrzymane na skuteczności 39.3 % fg i 30.3 za 3pkt

Chicago Bulls (0-2) – San Antonio Spurs (2-0) 77 – 87
Pkt: Lopez 16, Holiday 15 – Aldrige 28, Gay 12

  • Spurs wygrało trafiając tylko 1 trójkę na 12 oddanych
  • Aldrige zagrał w stylu z Portland DD z 28 pkt/10 zbiórek, 3 as. 2 bloki
  • Pierwszą 3 w karierze trafił Robin Lopez –  16 pkt (7/12 z gry), jeśli to on jest Twoim najlepszym strzelcem jest „to wiedz, że coś się dzieje”
  • Lauri Markkanen to przyszłośc Bulls – 13 punktów i 12 zbiórek, 3/8 za 3 punkty, za 2 punkty gorzej 2/6
  • na pozycji PG w Spurs dzieli i rządzi drugoroczniak – D. Murray (8 pkt, 10 zb., 6 asyst)

New York Knicks (0-3) – Detroit Pistons (3-1) 107 – 111
Pkt:  Porzingis 31, Quinn 15 – Harris 31, Drummond 21, Jackson 16

  • Stan Van Gundy wyznaczył Andre Drummonda (3/3 ft) do technicznego rzutu wolnego  – miał on też DD na poziomie 21 pkt/12 zb.
  • Harris zdobył 22 z 31 pkt( 13/24 z gry) w drugiej połówce, a Detroit odrobiło 21-punktową stratę –
  • Tim Hardaway Jr. potrzebuje porady okulisty, dziś 4-16 z gry (3/10 za 3pkt) i 14 pkt
  • Porzingis jedynym jasnym punktem Knicks – 31 pkt, 11/20 z gry i 3/7 za 3 pkt

Toronto Raptors (2-0) – Philadelphia 76ers (0-3) 128 – 94
Pkt: DeRozan 30, Ibaka 21 – Simmons 18, Baylees 16

  • 10 kolejna wygrana Raptors z 76ers w Toronto
  • DeRozan zagrał wyjątkowo skutecznie 8/12 z gry i trafił aż 14/16 wolnych pomimo, że miał grypę, młodzi zawodnicy Sixers często dawali się nabierać na jego „pompki”
  • Ben Simmons jest pierwszym graczem NBA od czasu Oscara Robertsona z 10 lub więcej punktami, 10 lub więcej zbiórkami oraz pięcioma lub więcej asystami w swoich 3 pierwszych występach
  • miał on dziś 18 pkt/10 zb./ 8 as. na słabej skuteczności 7/16 i jest na razie głównym kandydatem do ROY
  • Markelle Fultz jak na razie nie zachwyca: 6 pkt 1/5 z gry, 2/4 ft, zbiórka i 2 asysty
  • Ibaka w olejnym spotkaniu nie musiał grać więcej 25 minut, a i tak miał 21 punktów, 5 zbiórek, 2 as. i 2 bloki

Michał Wróblewski

Fan Nba od czasów Bulls z Jordanem. Obecnie nie kibicuje szczególnie żadnej drużynie. Stara się oglądać przynajmniej jeden mecz dziennie. Fanatyk statystyk i zaawansowanych analiz. Prywatnie programista Android.

5 komentarzy

  1. pop napisał(a):

    „Tim Hardaway Jr. potrzebuje porady okulisty” chyba mnie jeszcze kac trzyma bo mnie to zajebiście rozśmieszyło

    Wygląda na to że Vuc wraca na właściwe tory

    Grizz ze swoim trio połamańców (Chalmers, Evans, Parsons) z ławki nadzwyczaj dobrze sobie radzą

  2. Gniewkosynrybaka napisał(a):

    Wszystkie SuperTeamy maja niezla czkawke na poczatek sezonu, no moze poza Rockets. Troche smieznie jest.

    Mala prosba, czy jest mozliwosc wrzucania chociaz linkow do 2-3min skrotow/podsumowan z meczow jako wisienke na torcie Wynikow i Statystyk? dzieki!

  3. Leniu napisał(a):

    Patrząc na nędzną grę Harrisona Barnesa (a oglądałem w całości 2 mecze Dallas) pomyślałem sobie o Draymondzie Greenie i jego wielkim ego. Łatwo być kozakiem kiedy przeciwny zespół musi koncentrować obronę na Curym,Thomsonie i Durancie. Gdyby Green poszedł do słabego zespołu (jak w przypadku Barnesa) poznalibyśmy jego prawdziwą wartość. Bardzo dobry obrońca i przeciętniak w ataku. Nie aspirowałby nawet na all-stara. A wracając do Barnesa jego najlepsza akcja była w poprzednim meczu w końcówce – gdy piłka trafiła w jego ręce tak długo rozgrywał akcję, że zapomniał o zegarze 24 sekund -masakara na tym poziomie. W Dallas muszą się modlić o zdrowie swojego rookie Dennisa Smith Jr – jego postawa napawa optymizmem. Nowy Jork chyba będzie przekinał Jacksona za ten numer z Ntlikiną (ten za dobrze na razie nie wygląda). Ale na takie oceny trzeba poczekać z 2-3 sezony.

  4. Leniu napisał(a):

    Podsumowując jeszcze wczorajsze mecze to ja mam problem z drużynami Portland i Memphis – nigdy ich nie doceniam patrząc na składy i nie widze ich w play-off. A one swoją grą ciągle udowadniają mi, że nie powinienem pojawiać się w STSie ;). Philadelphia znowu musi znowu zaufać procesowi, bo w tym roku play-offó nie będzie (Simmons fajnie, Embid to maks 40 meczy, Fultz wygląda na niewypał, Okafor szybko do wymiany bo nie chcą z niego korzystać). Phoenix tankuje od początku :) – tu mocnym konkrrentem będą na pewno Byki, NY to jeden gracz, Giannis jakby poprawił rzut to rzeź – wygląda to na razie bardzo ciekawie. O super teamy bym się nie martwił (szczególnie GSW i Cleveland) w play-offach -pokazą klasę. Jedynie postawa Thunder mnie ciekawi – za dużo chyba „sępów” do 1 piłki. Ale dajmy trenerowi czas żeby to poukładał. Pozdro

  5. xxx napisał(a):

    Pierwszą 3 w karierze trafił Robin Lopez…a wczoraj tego samego dokonał Dewayne Dedmon (on ma 1/2 w karierze a Lopez jak HW#21 1/1). Czyli teraz w konkursie „Center który w tym sezonie trafia pierwszą trójkę w karierze” są kolejni do trafienia: Nurkić, Tristan T., Capela, Steven A., Rudy G., Tyler Zeller, Tyson Ch., Henson, Monroe, …to z tych bardziej znanych. Powinni się starać, bo skoro mają już trójki na koncie takie tuzy jak DeAndre czy Drummond… ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *