Przedsezonowe 3-na-3: Detroit Pistons

1. Najlepszy i najgorszy ruch Pistons w off-season 2017?

Alan: Avery Bradley w Pistons to świetny ruch dla ekipy Tłoków. Problem w tym że sam meczu nie wygra nawet na bezzębnym Wschodzie. Przydałby się w Detroit jeszcze jeden gracz pokroju Bradley’a na pozycję silnego skrzydłowego, wtedy ten zespół wyglądałby całkiem nieźle w swojej konferencji. Jeśli chodzi o najgorszy ruch to moim zdaniem wypuszczeniem KCP, ciągle wierzę że ten zawodnik ma upside i może się dużo bardziej rozwinąć.

Lordam: Myślę, że akurat tutaj nie ma co komentować jeśli chodzi o najlepszy transfer. Wymiana z Bradley’em to jeden z najlepszych ruchów w całej NBA w tym off-season. Nie widzę zbyt wielu złych ruchów w Mo-Town. KCP imho to gość, który gra fajnie ale wymagam od niego więcej, zwyczajnie gra na zbyt słabej skuteczności z gry.

Woy: Najlepszy to oczywiście sprowadzenie nadal taniego Bradley’a. Avery poprawi obronę na obwodzie i jest w stanie regularnie dostarczać 16 pkt na mecz. Dobrym ruchem jest również wyciągnięcie z draftu Luke’a Kennarda, który może bardziej się rozwinie niż swego czasu Kyle Singler. Złym może nie, ale słabszym ruchem jest oddanie Marcusa Morrisa, najlepszego defensora spośród skrzydłowych Pistons. Wydaje się, że Stan Van Gundy mocno postawi na Stanley’a Johnsona i prawdopodobnie zwolnił miejsce na rozwój młodszego gracza. Natomiast nie rozpaczałbym po odejściu KCP. Caldwell-Pope potrzebował zmiany by grać w bardziej ofensywnym systemie, z częściej podającym rozgrywającym.

2. Czas leci, postępów brak, miliony na konto wpływają. Czy nadchodzący sezon może być ostatnim w Mo-town Andre Drummonda?

Alan: Drummond to kolejna ofiara współczesnej koszykówki. Brak rzutu powoduje że staje się coraz mniej przydatnym dla zespołu graczem. Kontrakt Drummonda jest wysoki, więc ciężko będzie się go pozbyć z Detroit, żaden inny zespół nie będzie chciał tego wziąć na siebie jeśli nie będzie miał dziury w cap space. Moim zdaniem AD pozostanie w Pistons do końca swojej umowy.

Lordam: Alan stwierdził, że Drummond to ofiara… hmmm ja się nie do końca zgodzę. Moim zdaniem to Pistons są ofiarami Drummonda. Niestety ale Dre zwyczajnie gra jakby mu się nie chciało. W 1-2 sezonie wydawało się, że będzie genialnym defensorem. Stawiałem go o półkę wyżej, niż DAJ od którego wydawał się silniejszy, lepiej przechwytywał, a przy tym sensownie poruszał się w defensywie. Miał olbrzymie luki w obronie zespołowej, ale teraz? Cholera koleś wchodzi w swój 6 sezon, a my się zastanawiamy czy będzie solidnie przygotowany? Ostatni sezon moim zdaniem zagrał tragicznie, 1.1bpg u atletycznego centra grającego często z pomocy? No c’mon Dre. Jak go lubię tak irytuje mnie jego gra powoli, o ile w ataku akceptuję jego ograniczenia, o tyle w defensywie musi być prawdziwą bestią… aha no i FT%.

Woy: Myślę, że nie będzie tak drastycznie i Tłoki nie wyślą nigdzie swojego pierwszego centra. Bardziej wydaje mi się, że Drummond powinien coś zmienić w swojej grze ofensywnej i skoncentrować się na poprawie repertuaru zagrań. Praca nad rzutem z osobistym trenerem mogłaby pomóc. Jeśli chodzi o defensywę , to jak zwykle chodzi o motywację i zaangażowanie. Bez tego możemy dalej gdybać o AD.

3. Jakieś pomysły na poprawę gry Tłoków i pójście naprzód?

Alan: Pistons muszą wykreować Bradley’a oraz Jacksona jako liderów swojego zespołu, przy odpowiednim wsparciu Harrisa, wykorzystaniu atutów Drummonda (a nie forsowaniu jego gry w post) jest to zespół, który może powalczyć o playoffy. Ważne będzie też wprowadzenie do zespołu Luke’a Kennarda, w preaseason wygląda na zawodnika, który wlał trochę wiary w fanów ekipy z miasta motoryzacji.

Lordam: Nie bardzo w zasadzie. Trzon jest fajny, Bradley-Jackson-Harris-Dre to kwartet, który daje jakość ale nie widać zbyt wiele elementów, które w miarę sensownie mogłyby obudować ten szkielet. Szkoda mi trochę Harrisa, który jest bardzo niedoceniany, bardzo dobry skrzydłowy po obu stronach parkietu, jeżeli Tłoki nie ruszą do przodu to chciałbym, aby znalazł się w lepszym klubie (może Jazz?).

Woy: W międzyczasie zahaczyliśmy o dyskusję na temat Pelicans – do czego zmierzam? Ten skład mi się trochę nie klei, nie widzę równowagi między obroną i atakiem. Są elementy, ale nie do końca pasują do układanki. Pistons bardziej idą w stronę archaicznej koszykówki, niż nowej, szybszej i miłej dla oka. Bradley-Johnson-Drummond to tercet bez finezji, polotu i kreatywności. Natomiast Jackson jest zbyt dużym samograjem by czynił zawodników lepszymi (first pass player). Dlatego w pierwszej kolejności skoncentrowałbym się na znalezieniu nowej i bardziej zespołowo grającej jedynki. Dziś jeszcze nie rzucę nazwiskami, ale warto byłoby pomyśleć nad efektywną konstrukcją ataku. Czasami jeden dobry impuls i gracz z pozytywnym nastawieniem jest w stanie wiele zmienić.

Przypomnienie off-season Pistons

P.S. Typy na sezon 2017-18

Alan: 35-47 (brak awansu, ale nie zdziwi mnie jak wejdą zamiast 76ers)
Lordam: 34-48 (brak awansu do PO)
Woy: 36-46 (brak awansu do play off)

Lubisz naszą pracę? Wspieraj nas na Patronite.pl!

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

2 komentarze

  1. PacMan napisał(a):

    Szkoda tych Pistons. Jest sentyment do tej ekipy. Kosz z logo z 2004 i godziny spędzane pod koszem.
    Niestety, ale nawet w NBA 2K ciężko się nimi gra…

  2. kaliber napisał(a):

    Zobaczymy jaki to będzie sezon dla Pistons, mam nadzieję że odwrotny do zapowiedzi jak to jest od 2 lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *