Przedsezonowe 3-na-3: Brooklyn Nets

1. Jak oceniasz off-season w wykonaniu Seana Marksa?

Lordam: Nie jest źle. Nie możemy patrzeć na Nets z perspektywy tego off-season lecz z perspektywy poprzednich błędów z lat wstecz. Pozbyli się Lopeza i dostali Russella. Mają przepłaconych Crabbe’a i Carrolla, ale z drugiej strony ktoś tam musi grać. Moim zdaniem off-season raczej na +, ale wszystko wyjdzie w praniu.

Woy: dobrze, udanie z zespołu, który nie miał żadnego perspektywicznego gracza, przejął Russella i Crabbe’a. Będzie też szansa na odbudowę dla Mozgova oraz Carrolla. Wydaje się, że wyciągnął optiumum, mając poprzedni skład z wartościowym Lopezem. Kenny Atkinson może zacznie spokojniej spać.

Alan: Bardzo dobry. Pisałem tekst o offseason Nets i zdania nie zmieniam, Marks zrobił bardzo dobrą robotę. Udało się pozyskać Russella wokół którego można zacząć budować zespół, mieli dużo cap space’u więc mogli sobie pozwolić na zatrudnienie Crabbe’a, Mozgova czy też Carrolla. Na dodatek ekipa z Brooklynu już w poprzednim sezonie pokazywała dobre momenty pod wodzą Kenny’ego Atkinsona i w nadchodzącej kampanii powinno być już tylko lepiej.

2. Jaki cel na sezon 2017-18 zakładasz ekipie z Brooklynu?

Lordam: Przede wszystkim rozwój D’Angelo Russella. Mam nadzieję, że wejdzie na poziom zbliżony do All Stara. 18-5-5 niech zrobi na solidnej skuteczności i będę zadowolony. Mamy też Crabbe’a, Carrolla którzy powinni solidnie wspierać rozgrywającego Nets. Podejrzewam, że nie będą tragiczni do oglądania, lecz nie sądzę abym zarywał noce aby obejrzeć spotkania drużyny z Brooklynu.

Woy: D’Angelo Russell na poziomie 20 pkt oraz regularnie i systematycznie punktujący Allen Crabbe. Nie podzielam jednak opinii Lordama o tragedii do oglądania. Już w poprzednim sezonie, bez potencjalnych gwiazd, grail ciekawą koszykówkę, bazującą na sporym ruchu w ataku i z wysokimi na obwodzie. Atkinson jest zwolennikiem nowego trendu i z pewnością ułoży Nets bardzo ofensywnie. Stąd też plus dla Marksa za Russella oraz Crabbe’a.

Alan: Widzę że Panowie poszli w indywidualne cele dla graczy. Dla mnie cel Nets na nadchodzący sezon jest bardzo prosty – wygrać jak najwięcej spotkań. Tankować nie mają po co, po raz kolejny nie mają picku. Poza tym chciałbym żeby Atkinson rozwijał swoją wizje koszykówki, którą mogliśmy oglądać w poprzednim sezonie. To powinna być woda na młym dla D’Angelo, więc jego rozwój powinien być rzeczą naturalną.

3. Najlepszy i najgorszy transfer?

Lordam: Najlepszy to zdecydowanie pozyskanie Russella kosztem Lopeza, najgorszy? Kontrakt Crabbe’a może boleć, lecz z drugiej strony jest to wciąż bardzo perspektywiczny zawodnik.

Woy: Ogólnie zestaw transferowy – Russell, Crabbe oraz Carroll uważam za dobre ruchy. Czas pokaże, który z nich najbardziej zyska na przenosinach na Brooklyn. Wcale zwycięzcą nie musi być Russell. Może Crabbe, którego Nets chcieli już rok wcześniej? Osobiście polecam też byłego gracza Texasu – Jarretta Allena (19 lat, 22 drugi wybór draftu).

Alan: Moim zdaniem Nets nie wykonali żadnego złego ruchu transferowego w trakcie tego offseason. Myślę że udało im się pozyskać najlepszych graczy, którzy byli zainteresowani grą na Brooklynie. Wydaje się że nawet zrobili więcej, w końcu pozyskując Russella udało im się w pewnym sensie pozyskać wysoki numer loterii draftu sprzed lat a wiadomo jak bardzo cierpią na deficyt picków. Mam też cichą nadzieję że w trakcie sezonu a może w noc draftu Marks znowu dokona jakiejś wymiany dzięki które zdobędzie pick.

P.S. Typy na sezon (wygrane i czy awansują do play off?)

Woy: 29-53 (brak awansu)
Alan: 21-61 (brak awansu)
Lordam: 22-60 (brak awansu)

2 komentarze

  1. majecha pisze:

    To może ja dodam od siebie kilka słów.

    Prokhorov bardzo zmądrzał i już nie idzie na szybki pierścień(no bo z czym :] ). Podobno pokornie przyjął lekcję pt. wymiana z Bostonem i zgodził się na wizję Marksa – żmudny kilkuletni „proces”. Niby znany z 76ers ale w wydaniu „biednym” , bo bez picków. Trudniejszy i bardziej wymagający.

    Nets będą wyciskać ile się da z graczy, na których inni nie spojrzą. Dużo wysiłku wkładają w scouting (Harris, Dinwiddie, LaVert czy Whitehead miewali niezłe mecze. Kilpartick (pominięty w drafcie 4 lata temu) kilka spotkań zagrał niczym Lillard, Np. 38 ptk z Clippers. W obecnej sytuacji muszą przepłacać np. Crabbe, ale 3/4 zawodników ma opcje klubu w kontraktach i za sezon dwa, mogą podpisywać maksy z kim chcą. Polityka płacowa bardzo się zmieniła od czasów Kinga.

    Budują też drużynę zgraną i zmotywowaną (Booker miał najlepszy sezon w karierze) a z Linem wygrali 13 z 20 spotkań (Lin zagrał 33 mecze przez kontuzje).
    Dla wielu to ogóry ale mi się fajnie Nets ogląda. Lina w gazie ciężko zatrzymać a grając z Holisem-Jeffersonem na PF , Bookerem na C, dwoma rozgrywającymi i Kilpatrickiem na skrzydle byli pioruńsko szybcy w ataku. Takie GSW na dopalaczu, tylko więcej pudłujące. Na mecze przychodzi sporo ludzi, graja szybko i odważnie a team jest złożony z ciekawych i głodnych gry chłopaków.

    Każda drużyna NBA budowana jest na 3 filarach – wymiany, wolni agenci i draft. Nets nie mają ostatniego i sytuacja wydaje się być fatalna…ale w organizacji jest więcej spokoju i harmonii niż np. w Knicks, Orlando czy jakiś czas temu w Kings. Nets chcą zbudować swój styl na podobieństwo Spurs. Czytałem, że inwestują w jakieś pomieszczenia dla rodzin zawodników, żeby drużyna była zżyta nawet na poziomie rodzinnym, pozaboiskowym. Podejście jest wielopoziomowe i dość głębokie. Ja to doceniam.

    W tym roku bardzo kibicuję Spurs i chciałbym, by Celtics ożywili Play-Offs na wschodzie ale oglądając mecze z drużynami dołu tabeli trzymam kciuki za Siatki, bo naprawdę się tam starają wyjść na prostą.

  2. sasoo pisze:

    No Majecha…pięknie to napisałeś…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *