4-na-5: Carmelo Anthony w Oklahoma City Thunder

Kto by przypuszczał?! Rok po transferze Kevina Duranta do Golden State Warriors, Sam Presti dokonał niemożliwego. Najpierw w zamian za Victora Oladipo i Domanatasa Sabonisa pozyskał Paula George’a z Indiany Pacers. Następnie zszokował koszykarski świat – i pod koniec transferowego lata 2017 – przechwycił z Nowego Jorku Carmelo Anthony’ego. Cena za Melo nie była wysoka, bowiem Presti oddał Enesa Kantera i Douga McDermotta, czyli dwóch zmienników Billy’ego Donovana. Teraz znów, ma zespół z wielkimi gwiazdami, wcale nie słabszy niż ten, który w 2012 wchodził do finału NBA (z Jamesem Hardenem i Kevinem Durantem). Kiedy większość fanów szykowała się na pierwsze mecze przedsezonowe Presti znów wykonał last-minute-deal (podobnie kiedyś oddając Hardena do Rockets), zostawiając gdzieś za plecami przenosiny Chrisa Paula do Rockets, czy Kyriego Irvinga do Celtics. Przenosiny Melo za Zachód znów wstrząsnęła hierarchią sił na zachodnim wybrzeżu USA.

1. Która wymiana jest ważniejsza dla Thunder, z Knicks na Carmelo czy z Pacers na PG13? Czy Sam Presti został właśnie GMem roku??

Alan Jaguszewski: Sam Presti to dla mnie najlepszy GM w lidze a to co zrobił… Pozyskanie Melo i George’a za Sabonisa, Oladipo, Kantera i McDermotta to jest kradzież, ciężko to inaczej nazwać, nic tylko wstać z kanapy i bić mu brawo. Dla mnie obie wymiany są równie ważne, chociaż jeśli którąś musiałbym wybrać to postawiłbym jednak na PG, gracz bardziej kompletny, świetny po obu stronach parkietu a gdy będzie przebywał na parkiecie z Melo i Westbrookiem jednocześnie jego wartość w defensywie będzie jeszcze ważniejsza. Ale trade Melo jest moim zdaniem też ważny dla OKC, nie tylko z tego względu że Melo może bardzo dużo dać Oklahomie jako strzelec, Donovan powinien go wykorzystać w podobny sposób jak w reprezentacji USA, czyli ograniczyć długość posiadania piłki w jego rękach a szukać dogodnych pozycji do rzutów. Drugą sprawą jest fakt że może to być element zachęcający PG do pozostania w OKC w przyszłm sezonie ale do tego pewnie będzie potrzebny dobry sezon.

Damian Wełna: Pierwsza wymiana (tj. PG13) zrobiła na mnie większe wrażenie. Paul George jest młodszy i zdecydowanie lepszy w obronie. Apropo Sama Prestiego, gość jest dla mnie niemożliwy. Jeśli OKC z jednym all-starem miało 47 zwycięstw, to teraz może być tylko lepiej.

Lordam: Mimo wszystko PG13, gdyż była mniej prawdopodobna, a co ważniejsza okazała się katalizatorem do późniejszych zmian. Co ważniejsze, obydwa trade’y można uznać za udane.

Woy: Uważam, że dodanie Carmelo Anthony’ego. Powód, nikt 24 h wstecz nie brał poważnie takiej możliwości. Z Paulem Georgem OKC miała walczyć o top4 Zachodu. Dodanie do składu trzeciego All Stara mocno zmienia kierunek w jakim idzie organizacja kierowana przez Wielkiego Sama Prestiego. Główny kandydat do GMa Roku wyznaczył kierunek, pogoń za Mistrzami czyli Warriors. Dał sygnał Westbrookowi i George’owi – nie L.A. a tutaj w OKC chcemy zbudować potęgę ala Warriors czy Cavs (również do dwóch-trzech lat wstecz mieliśmy do czynienia z małymi rynkami). To znak dla kolejnych graczy by dołączyli do Grzmotu i zmienili układ sił na Zachodzie i w całej NBA. Chemia w drużynie będzie rosła, zawodnicy będą mieli wspólny cel – już go mają, a w dodatku będą się wzajemnie motywować. Wszyscy trzej gwiazdorzy mogą tylko zyskać dzięki wspólnemu graniu.

2. Co dalej z Knicks? Otrzymali McDermotta i Kantera, mają Porzingisa. Czy będą dalej wymieniać??

Alan Jaguszewski: Knicks gonna Knicks. Oddanie Melo jest równoznaczne z przekazaniem zespołu w ręce Kristapsa Porzingisa. Łotysz będzie teraz niekwestionowaną gwiazdą nr 1 co jeszcze bardziej powinno pomóc mu w rozwoju. Wschód jest aktualnie tak słaby, że nawet z obecnym rosterem Knicks mają szanse na playoffy i to moim zdaniem niemałe szanse. Potencjalne wymiany pewnie zależą od tego co dostaliby od swoich rywali aczkolwiek nie spodziewam się niczego spektakularnego w ich wykonaniu. Raczej zaczną sezon z takim założeniem, że zobaczą jak rozwinie się sytuacja w trakcie. Jak uda się awansować do playoffów to dobrze, jak się nie uda to będą wybierać z wysokim numerem w drafcie i dalej przebudowywać zespół.

Damian Wełna: Knicks dostali dwóch ofensywnych zawodników co skłania mnie do przemyślenia. W jaką stronę chce iść ta organizacja? Moim zdaniem wyciągnęli najwięcej ile się dało, a przynajmniej pozbyli się zawodnika, który nie chciał już ich reprezentować.

Lordam: Co dalej? To samo co 2-3 lata temu, czyli jedno wielkie nic. Knicks jeszcze długo się nie ogarną. Doug został zmarginalizowany do roli dodatku transferowego, a Kanter to nie gracz, który odmieni oblicze Knicks.

Woy: Tragedii nie ma. Po pierwsze Jeff Hornacek pozbył się dwóch raków na plecach – Phila Jacksona i Carmelo Anthony’ego. Będzie miał spokój pracy, może wprowadzać swój plan gry oraz układać taktykę trójkąty pod graczy. Ma zlepek ludzi, który przy dobrych chęciach i należytej pracy może nawet powalczyć o ostatnie miejsce w play off czyli 8. Sam widziałem McDermotta i Kantera w Knicks, bowiem obaj to gracze ataku i wniosą dodatkowe opcje pod nieobecność Melo i Noaha. Jeff wróci do grania z czasów prowadzenia Phoenix Suns, kiedy jego koszykówkę dało się oglądać. Horny musi postawić zdecydowanie na Porzingisa i otoczyć go chętnymi do współpracy zawodnikami, a kilku takich ma w składzie (Ntilikina, Herangomez, Hardaway Jr). Samo oddanie Melo oczyści Knicks i pozwoli obrać kierunek dalszej pracy. Podsumowując, nie byłem fanem przenosin Anthony’ego do Knicks i praktycznie tylko w sezonie z Jasonem Kiddem – Nowojorczycy spełnili oczekiwania. Przez transfer Melo drużyna z Big Apple straciła i wybory w drafcie i masę gotówki, związane to również było z amnestią Chauncey’a Billupsa (też nie widziałem sensu tego ruchu, bardzo cenię Billupsa).

3. Czy Thunder są w stanie teraz zagrozić Warriors i ustawić się jako drugi faworyt do finału Zachodu? Jak ogarnie zespół Billy Donovan…

Alan Jaguszewski: Potencjalna piątka Westbrook-Roberson-George-Melo-Adams musi robić wrażenie. I taki skład jest z pewnością zagrożeniem dla Warriors, niestety problemem jest ławka rezerwowych. W chwili obecnej zadaniowcy Warriors są moim zdaniem dużo lepsi od tych z Oklahomy i to będzie różnica, która w potencjalnych finałach sprawi że górą będą obecni mistrzowie NBA. Ale jeśli tylko w GSW pojawią się jakieś problemy zdrowotne to kto wie…

Damian Wełna: Moim zdaniem Warriors nadal będą lepszym zespołem z racji zgrania. W OKC będzie teraz 3 graczy, którzy lubią mieć piłkę w rękach i to może być dla nich problem. Jeśli Westbrook I PG13 mieliby rzucać około 75 % punktów drużyny, to razem z Anthonym będą chyba rzucać je wszystkie. Przed szkoleniowcem Thunder nie lada wyzwanie, jego zespół będzie miał ogromny potencjał w ofensywie jednak będzie musiał popracować nad obroną.

Lordam: Cholera wie, pamiętajmy że jakby tytuł przyznawano przed sezonem to byłoby zbyt pięknie. Weźmy taki wariant, że w ktoś z GSW doznaje kontuzji np. Durant lub Curry i wypada na połowę sezonu i co wtedy? Nie przyznawajmy tytułów już we wrześniu, wiele w lidze się może zmienić. OKC mają szanse na bycie nr 2 na Zachodzie.

Woy: Rozpocznę od faktu, iż Donovan dostał dwa prezenty w lato, z których nie sposób się cieszyć będąc trenerem. Możesz szukać nowych pomysłów na obronę i atak, dostajesz kopa motywacyjnego w postaci George’a i Anthony’ego oraz znajdujesz nowe wyzwanie – pokonać Mistrza. To bardzo ważny fakt w pracy trenerskiej, a już w przeszłości widzieliśmy, iż Billy potrafi pokonać samego Gregga Popovicha. Tym razem coach Thunder musi umiejętnie szachować siłami i energią gwiazd, zwłaszcza George’a i Westrbooka, obaj mają w CV poważne urazy. Zespół musi walczyć o co najmniej drugie miejsce na Zachodzie, by trafić na Warriors w potencjalnym finale konferencji. 60 zwycięstw powinno być granicą do osiągnięcia przez nowy Dream Team. Zwłaszcza, że pierwsza piątka wygląda imponująco, zarówno w ataku jak i obronie (Adams i Roberson zadbają o drugą część parkietu). Ciekawe co sobie teraz myśli Kevin Durant, widząc jak wiele się zmieniło, na tej prowincji, gdzie grał…

4. San Antonio Spurs mogą być największym przegranym lata na Zachodzie. Prawda czy fałsz?

Alan Jaguszewski: Jeśli ocenić tylko ruchy na rynku wolnych agentów to prawda. Udało im się pozyskać Rudy’ego Gay’a, co wydaje się być dobrym ruchem chociaż nawet on jest kwestionowany. Dużo większy ruch był z klubu do innych zespołów. Patrząc na to co się wydarzyło tego lata w Teksasie to kibice SAS mogą być pełni obaw ale… na ławce ciągle jest Gregg Popovich. Wszyscy wiemy jak Coach Pop potrafi „tworzyć” dobrych zawodników. Potencjalnym takim graczem, który może się rozwinąć pod skrzydłami Popovich to jedno z odkryć tegorocznej ligi letniej – Forbes. Ale podsumowując, myślę że Spurs będą słabsi niż rok temu, zwłaszcza że nie udało im się przehandlować LMA a ten zdaje się notować regres.

Damian Wełna: Na pierwszym miejscu pod tym względem będzie u mnie Memphis Grizzlies. San Antonio Spurs przedłużyło umowę z Pau’em Gasolem, a Rudy’ego Gaya czeka świeży start. Na to liczę.

Lordam: Ponownie wyjdzie w praniu, niestety ale powolutku pewna formuła w Spurs się wyczerpuje (notabene od 10 sezonów). Rudy Gay może okazać się zbyt małym wzmocnieniem. Z drugiej strony pewnie wylądują na 4-5 miejscu na Zachodzie (wariant minimum), a potem będą ponownie groźni dla każdego..

Woy: Dla mnie może nie przegrali, ale trochę przespali lato. Wzięli wprawdzie Rudy’ego Gay’a, ale zapomnieli o mocnym back upie dla Tony’ego Parkera. Słyszeliśmy co nieco o potencjalnej wymianie LaMarcusa Aldridge’a a ostatecznie nic się nie wydarzyło. Nowy kontrakt Paua Gasola i Manu Ginobiliego to nie fakty, na które czekałem. Mimo wszystko nie lekceważę Spurs i obok Rockets oraz wymienionych Thunder oraz Warriors to mocny kandydat do TOP4 Zachodu. Mimo małych transferów. Wszystko dzięki systematycznej pracy Popovicha oraz ekipie starych wyg.

5. Czy wg Ciebie kończący się offseason był najlepszy w historii transferów NBA?

Alan Jaguszewski: Czy najlepszy to ciężko powiedzieć ale myślę że najbardziej zaskakujący. Za czasów od kiedy interesuję się NBA nie wydarzyła się taka sytuacja że najlepszy gracz danego zespołu przechodzi w ramach wymiany do największego rywala z tej samej konferencji a tak przecież stało się w przypadku Irvinga. Ponadto w końcu skończyła się #MeloDrama, która trwała już od bardzo dawna, na odważny ruch zdecydował się CP3, do tego jeszcze ta wymiana za PG czy Butlera, wiele gwiazd zmieniło zespoły co powoduje że nowy sezon będzie nowym rozdaniem i może przynieść ciekawe rozwiązania. Chociaż pamiętajmy o tym że aktualni mistrzowie również ulepszyli swój superskład i nie będą chcieli łatwo oddać tronu.

Damian Wełna: Przenosiny Paula George’a, Chrisa Paula, Irvinga, Haywarda…. Mógłbym wymieniać do rana. Tegoroczny offseason sprawił nam wiele niespodzianek, jednak dla niektórych graczy były to niemiłe niespodzianki. Wiele decyzji podjętych przez różne organizacje nie rozumiem, ale to już ich w tym głowa co dalej z tym zrobią. Moim zdaniem najlepszy offseason w historii.

Lordam: Ciężko mi się wypowiadać, gdyż śledzę NBA od około 10 lat więc historycznie pewnie były bogate off-season. 2 sezony temu była duża liczba zmian klubów przez czołowych graczy ligi, ale tyle zmian All-starów i co ważne przetasowania pomiędzy czołowymi klubami ligi? Naprawdę robi wrażenie, ale to dobrze. Abstrahując od całych transferów, mam wrażenie że najlepiej na wszystkim wyjdą Ci, co zachowali najwięcej spokoju.

Woy: Zacząłem swoją przygodę w NBA na początku lat 90’tych poprzedniego wieku i uważam, że zdecydowanie tak. Jeszcze nigdy tylu All Starów nie zmieniało klubów w jedno lato. Ruchy Cavs, Celtics, Wolves czy Rockets mocno wstrząsnęły ligą.

23 komentarze

  1. pop napisał(a):

    Widzisz Woy, kiedyś pół żartem napisałeś „KD wyznaczył nowe trendy” uważam że coś w tym jest, część zawodników przestała się cackać, stąd ten „najlepszy w historii” offseason NBA, faktycznie wiele się wydarzyło również bezprecedensowe prośby o spieprzanie z drużyny „najlepszego zawodnika NBA” no to jak nie jest najlepszy?

    ja bym nazwał ten offseason jakoś tak westernowo „Into the West”

  2. merdeyyy napisał(a):

    Przy trzecim pytaniu Alan miał chyba na myśli Robertsona, a nie Andersona :-)

  3. magik4i4 napisał(a):

    Ponoc jeszcze DWade’a chcą wykupić

  4. billcc napisał(a):

    jak ja nie cierpie tej Oklahomy:)

  5. GPRbyNBA napisał(a):

    Pozwolę sobie się z tym nie zgodzić. Ile to już razy „gwiazdozbiory” nie wypalały?
    OKC miała już 2 wielkie gwiazdy. Trzeciej nie potrzebowała. Potrzebowała dobrych zmieników, dobrego wypełnienia składu. Tymczasem pozyskują kolejnego zawodnika który lubi trzymać piłkę w reku i który bez niej traci. Trzech takich na boisku było w Chicago i co?
    Aby nie tracić tego potencjału powinni grac na zmianę tzn na boisku powinno być ich maksymalnie 2 (i to samo mówiłem o trójcy w Chicago) tylko który sie poświęci?
    Doug do tej pory nie rozwinął skrzydeł bo był nienależycie wykorzystywany. On powinien być drugim Korverem który miota za 3. Tylko do tego potrzeba mu więcej niż 3 okazji na mecz. Kanter był dobrym choć faktycznie przepłaconym zmiennikiem/ uzupełnieniem składu a wybór w drafcie przydał by im się za rok.
    Także z Melo moc sie zgadza, jest większa ale póki co tylko na papierze.
    Z czasem zobaczymy czy to nie jest raczej patyk w szprychy.

    • Woy napisał(a):

      Nie porównuj CHICAGO Z OKLAHOMĄ. Te organizacje i ludzie tam pracujący to inne pary kaloszy. Dziadek Wade ponoć też marzy o Thunder.

  6. thegodnr12 napisał(a):

    Dziwię się jednak tym kierunkom, mamy 3 superteamy na zachodzie i mega solidny SAS. A na wschodzie normalnie jak europa. Bogaty zachod staje się bogatszy, a biedny wschod biedniejszy. W Bostonie za dużo zmian(nie został żaden gracz co doprowadził ten team do sukcesu), LBJ jest rok starszy i stracił pomagiera.
    Cieszy rozwój Bucks i Heat. Waszyngton sam się pobił swoimi trzema wyborami w drafcie.
    Ogólnie teraz to nawet półfinal na zachodzie będzie ciekawszy niz finał

    • Juzek napisał(a):

      Najbliższy sezon może być ostatnim kiedy Krul dojdzie do finałów, jeśli zdecyduje się opuścić Cavs i przejść na zachód oczywiście.
      A co do powyższego transferu to nie rozumiem obu drużyn. Po co OKC Melo skoro na 3 mają PG13, chyba że jeden z nich zagra na 4. I Po co Kanter NYK skoro mają Hernangomeza i Porzingisa?

    • Woy napisał(a):

      Juzek, Anthony będzie strech four a PG będzie krył czwórki lub graczy pokroju Jamesa i Duranta. Dodatkowo, Porzingis nie jest centrem na warunki NBA. Ja myślę o tym, co będzie za rok kiedy do tej trójki dojdzie LBJ?

  7. Krzychair napisał(a):

    No ma reż Noah. Także C mają bez liku

  8. pop napisał(a):

    Ja tylko czekam na 1 rundę (albo 2) jak Rockets spotkają Thunder – już widzę jak Harden pluje sobie w brodę a CP3 zaciska zęby z bezsilności ;-)

    Nie wiem jak typować wschód, wygląda na to że Raptors wciąż będą w czołówce mimo że słabsi, Cavsom tylko pozazdrościć dywizji, Bulls, Pacers, Piostons toć to wymarzony przeciwnik dla króla NBA, oby Kidd i Grek narobili tam zamieszania, gdyby nie Heat i Bucks to już chyba nie ma co oglądać po tamtej stronie

    • Wojt napisał(a):

      Co boli dupa, że Spurs przespało off- season? A może nikt nie chciał tam iść? Upada mit wspaniałej organizacji z niezwyciężonym trenerem.

    • pop napisał(a):

      niczego nie przespali, jestem przeciwnikiem takiego sprowadzania gwiazd, lepiej tworzyć zawodników

      jaki mit upadł/upada? 60+ RS i WCF co ci upadło? spadną do 50kilku zwycięstw i tyle

    • mic napisał(a):

      dokładnie, poza tym jeśli Aldridge się znów nie sprawdzi, mogą wymienić w trakcie sezonu…

  9. goldjakzłoto napisał(a):

    Super Oklahoma? Po sezonie pg13 jedzie do wymarzonego LA czyli domu, Westbrook cały czas nie podpisał przedłużenia kontraktu, a Melo jak to Melo, strzeli focha i za rok zamelduje się w Houston albo gdzie mu tam dadzą więcej cukierków :D

    • Woy napisał(a):

      Ja nie wiem skąd u ludzi tyle wiary w L.A.? Ciekawe jak panowie się dogadaja i zobaczymy Wade’a w Thunder.

  10. 6thplayer napisał(a):

    LeBron w OKC? Mozliwe!!!!

  11. Szuwarek napisał(a):

    Tak sobie myślę, że Billy ma teraz niezłą burzę mózgów ze sztabem trenerskim. Myślę jednak, że to może być silny team. Mają świetnego defensywnego centra, który będzie łatać dziury po Melo. Mają topowych defensorów na pozycje 3-4 i 1-3. Siła ognia z dystansu robi spore wrażenie. Jak Russ będzie miotał tyle asyst, co w zeszłym sezonie nie będzie źle z dzieleniem piłki. Melo od dawna nie grał w zespole, w którym ma komfort, że nie będzie podwajany, ba nawet powinien mieć więcej miejsca. Pierwszą piątkę mają piekielnie mocną. Z drugiej strony rezerwa wcale nie jest jakaś beznadziejna. Nie wiem na ile to, na co patrzę, to aktualny roster. Singler to parówa, ale Price, Patterson czy Felton mogą dać dobre zmiany. Collison czy Grant to też nie są gracze typu „no name”. Ktoś pisał, że podpisali Burke’a. Brakuje jakiegoś wysokiego na zmiennika Adamsa (Kanter sprawdzał się idealnie), ale generalnie nie ma dramatu. Na tle Warriors są słabsi, ale od Rockets czy Spurs moim zdaniem już nie. Patrząc na drużyny wschodu poza Celtics i Cavs to również nie wyglądają źle – lepsi od Wizards, Raptors, Hornets, Heat (w tych teamach ciężko w ogóle sklecić drugi unit), chyba lepiej wyglądają tylko Bucks, którzy w tym roku mają faktycznie długą ławkę. Faktycznie odejście Kantera zrobiło im dziurę, ale spokojnie. Mogą jeszcze kogoś złapać.
    — — —
    Dla mnie Wade to chyba nie jest najlepszy pomysł. Chyba nie jest im bardzo potrzebny, a mając jako konkurencję Robersona niewiadomą jest jak zareaguje na rolę rezerwowego.

    • Woy napisał(a):

      Burke’a wycofali, podpisali Canaana

    • Szuwarek napisał(a):

      Szczerze, to nawet lepiej. Tym bardziej brakuje im w zasadzie tylko centa z ławki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *