Długa lista nieobecnych na Eurobaskecie 2017 i duże oczekiwania Biało-Czerwonych

Już jutro rozpoczyna się Eurobasket 2017. W czterech krajach: Turcji, Rumunii, Finlandii i Izraelu rywalizować będą 24 reprezentacje. Faworytami będą Hiszpanie, którzy po raz pierwszy od kilku turniejów (wliczając Mistrzostwa świata i Igrzyska Olimpijskie) będą mieli w składzie obu braci Gasol. Na pewno o złoto również powalczą aktualni wicemistrzowie świata i olimpijscy Serbowie. Hiszpanie swoje mecze rozgrywać będą Rumunii, Serbowie w Turcji, natomiast Polska występować będzie w Finlandii. W grupie A, obok gospodarzy Finlandii, Słowenii, Islandii, Francji i Grecji nasi reprezentanci postarają się o awans. Pierwsze spotkanie Biało-Czerwoni rozegrają jutro, przeciwko Słowenii (12:30). Poniżej znajdziecie listę wielkich nieobecnych podczas Mistrzostw Europy i podział na grupy (każda reprezentacja ma przypisany link do składu).

 

 

D.Gallinari
A.Bargnani
N.Batum
R.Gobert
T.Parker
R.Fernandez
S.Ibaka
N.Mirotic
S.Llull
M.Hezonja
N.Jokic
N.Bjelica
M.Raduljica
M.Teodosic
G.Antetokoumpo
J.Dorsey
E.Ilyasova
O.Asik
E.Kanter
J.Vesely
M.Gortat
A.Len
Z.Dragic

Natomiast na turnieju obejrzymy innych graczy, m.in. obserwowanych na parkietach najlepszej ligi świata, NBA. Takie nazwiska jak Kristaps Porzingis, Jonas Valanciunas, Donatas Motiejunas, Timofiej Mozgov, Nikola Vucević, Dennis Schroeder, Zaza Pachulia, Bojan i Bogdan Bogdanović (osobne reprezentacje Chorwacji oraz Serbii), Dario Sarić, Goran Dragić, Tomas Satoransky, Evan Forunier, Boris Diaw, Omri Casspi, Ricky Rubio, Sergio Rodriguez oraz Pau i Marc Gasol zdecydowały się na uczestnictwo w turnieju, bez żadnych wymówek i usprawiedliwień związanych z kontuzjami…

Oto następujące grupy:

A – FIŃSKAPOLSKA, GRECJA, FRANCJA, FINLANDIA, ISLANDIA, SŁOWENIA
B – IZRAELSKAUKRAINA, IZRAEL, LITWA, GRUZJA, WŁOCHY, NIEMCY
C – RUMUŃSKACHORWACJA, CZECHY, HISZPANIA, CZARNOGÓRA, WĘGRY, RUMUNIA
D – TURECKAWIELKA BRYTANIA, ROSJA, SERBIA, ŁOTWA, TURCJA, BELGIA

Jako faworytów do wyjścia z grup można uznawać Greków, Francuzów, Litwinów, Włochów, Chorwatów, Hiszpanów, Serbów oraz Turków. Na pewno z najlepszej strony będą chcieli się pokazać wszyscy gospodarze i na pewno mecze z udziałem gospodarzy będą cieszyły się największą popularnością w halach. Natomiast my możemy przyglądać się występom Polaków za pomocą TVP Sport (12:30 już jutro przeciwko Słowenii).

Jeśli miałbym wskazać ekipy, które mogą zaskoczyć rywali i niespodziewanie namieszać w planach wyżej notowanych rywali, to postawię na Łotwę z potencjalną gwiazdą turnieju – Kristpasem Porzingisem oraz Czarnogórę z Nikolą Vucevićem. Bardzo mocno prezentuje się też ekipa Chorwacji, z Bojanem Bogdanovićem, Draganem Benderem oraz Dario Sarićem. Bardzo ciekawy zespół mają Słoweńcy, z typowanym na przyszły numer 1 w drafcie do NBA – 18-letnim Luką Doncićem oraz naturalizowanym Amerykaninem, gwiazdą Realu Madryt – Anthonym Randolphem. Nie lekceważyłbym też Włochów, którzy grać będą pod twardą ręką – Ettore Messiny.

Polskie akcenty w innych reprezentacjach, prosto z lub po PLK; w reprezentacji Rumunii mamy Vlada Moldoveanu, który w sezonach 2014-16 występował na parkietach ligi polskiej reprezentując barwy Turowa Zgorzelec a następnie Stelmetu Zielona Góra.  W Turcji mamy naturalizowanego Amerykanina – Bobby’ego Dixona – który przed laty reprezentował barwy Polpaku Świecie. Z kolei w reprezentacji Czarnogóry mamy dwukrotnego Mistrza Polski, ze Stelmetu Zielona Góra (juz ex gracza tego zespołu) Nemanję Djurisića. Świeżo upieczony zawodnik beniaminka PLK –  Lukas Palyza z GTK Gliwice – będzie reprezentował Czechy. Czesi mają też w składzie Patrika Audę (niegdyś Polfarmex Kutno i AZS Koszalin a dziś Rosa Radom). W składzie Litwy figuruje ex zawodnik Trefla Sopot – Eimantas Bendzius. (Wspominając Litwę, w Asseco Gdynia przed laty grywał też sam Donatas Motiejunas). Ponadto z PLK mamy naszych reprezentantów jak Łukasz Koszarek, Przemysław Zamojski, Adam Hrycaniuk, Karol Gruszecki i Michał Sokołowski.

Na koniec o naszej reprezentacji; celem ekipy prowadzonej przez Mike’a Taylora jest awans z grupy. Aby tego dokonać nasz team musi pokonać najniżej notowane w naszej grupie – Finlandię i Islandię (awans do drugiej rundy czołowe cztery drużyny każdej z grupy). Wyzwaniem na pewno będą pojedynki z Francją, Grecją i Słowenią , jednak należy wziąć pod uwagę, iż żadna z tych silniejszych ekip nie gra w optymalnym zestawieniu. Liderami naszej reprezentacji powinni być Mateusz Ponitka, Adam Waczyński, A.J. Slaughter oraz Damian Kulig. Europejskie doświadczenie tych zawodników oraz wsparcie Przemysława Karnowskiego, Aarona Cela, Tomasza Gielo (cała siódemka występowała w ostatnich miesiąch poza granicami Polski) powinny pomóc osiągnąć cel minimum. Sparingi przed turniejem o Mistrzostwo Europy (wygrane z Niemcami oraz Rosją) pokazały, że drużyna świetnie sobie radzi mimo absencji Marcina Gortata, gra ciekawą i dynamiczną koszykówkę, a akcenty w grze są rozkładane na kolejnych zawodników.

MIŁEGO OGLĄDANIA:-)

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

22 komentarze

  1. magik4i4 pisze:

    Nemanja Djurisic, Nemanja ;) Zastal!

  2. Turtles86 pisze:

    Gdzie można obejrzeć Eurobasket poza TVP sport ?

  3. Wałek pisze:

    Możemy się obejść smakiem. Żeby wyjść z grupy trzeba wyeliminować 2 z tych trzech ekip:
    A) gospodarzy Finlandię z Koponenem, Markkanenem czy Murphym. Wiadomo jak wyglądają mecze z gospodarzami, a nam nigdy takie spotkania nie wychodziły.
    B) Słowenię z G. Dragicem i genialnym Luką Doncicem oraz bardzo solidnym Randolphem.
    C) Islandię. To przeciwnik chyba najbardziej w naszym zasięgu, chociaż czasem potrafią coś zagrać.

    Francja i Grecja poza zasięgiem.

    Będzie bardzo trudno, oby siedziały nam trójki, bo bez będzie bardzo ciężko.

    • Woy pisze:

      Zauważ że ostatnie mecze z Finami, nawet na wyjeździe, wygrywalismy. Ze Słowenią potrafiliśmy wygrać podczas Euro u nich.

  4. thegodnr12 pisze:

    A któż taki straszny jest w Grecji?

    • lordam pisze:

      Giannis:)…. a nie, sorry on już w Bucks.

    • Woy pisze:

      gra jego brat, ponadto najlepsi gracze Euroligi z Panathinaikosu czy Olimpiakosu. Bouroussis, Printezis, Papanikolau czy Calathes

  5. And pisze:

    Nie moge sie nadziwić jak to możliwe, że Karnowski, pomimo kilku lat spędzonych w USA, gdzie farmakologia w sporcie wykorzystywana jest do granic, zupełnie nie wygląda na osobę zainteresowaną sportem. Kiedy wyjeżdżał, mialem wrażenie, ze to dla niego super decyzja, że wróci sprawniejszy i szybszy, a jakoś tych efektów nie widać. Nie wiem na ile to mit z tymi hamburgerami, ale coś jest nie tak. Nie chce być uznany za hejtera, ale po prostu po jego warunkach, myślałem, ze moze byc kims na miare M.Gasola, ewentualnie trochę słabsza wersją, ale za to dominatorem na warunki europejskie. Może w osiągnięciu tego poziomu zaszkodził brak rywalizacji na szczeblu młodzieżowym w Polsce, gdzie po prostu byl wyższy i silniejszy i to wystarczyło, nie wiem. Może ma takie geny i ciężko mu to zmienić, ale oby jego kariera nie trwała z tego powodu za krótko.

    • pop pisze:

      Nie chcę wyjść na prześmiewcę, ale sorry M.Gasol to absolutnie top 3 w lidze na C, a Karnowski to raczej mógłby być gorszą wersją Mazgova ;-)

  6. pop pisze:

    Po cichu będę kibicował Łotwie no i Hiszpanii żeby Gasol się nie połamał przed sezonem…

  7. mic pisze:

    wydawało się, że posturą Karnowski przypomina Marca, stąd nadzieje na podobny styl gry (wzrorowanie się) i sporo ciężkiej pracy. w kwestii diety i treningu wydolnościowo-siłowego…nie każdy sportowiec ma dobrego (wogóle) dietetyka czy trenera personalnego, żeby podbić wytrzymałość kardiowaskularną czy beztlenową, czy zwiększyć masę mięśniową…a szkoda, bo niedużym kosztem mógł się zmienić. oby w eurolidze i reprezentacji fajnie pograł

    • Woy pisze:

      jeśli wierzyć twitterowi, to Karnowski zmaga się z problemami z tarczycą oraz haszimoto.

    • lordam pisze:

      Niestety nawet jeśli to nie jest specjalna wymówka, są kulturyści cierpiący na Hashimoto i wycinający do kilku %BF.
      Za Przemka musiałby ktoś się wziąć jak kiedyś za MG do Magic, oczywiście wszystko trzeba poprzeć wielką pracą.
      Nie mniej sprofesjonalizowany basket powinien PK pomóc.

    • Woy pisze:

      dobra Kacper, racja, a co powiesz na nieprzyswajanie glutenu?

    • lordam pisze:

      Celiakia to choroba jak każda inna :)
      Trzeba się umiejętnie żywić, aby zminimalizować problemy. Niestety żywność w dzisiejszych czasach jest tak przetworzona, że problemy natury pokarmowej będą się pojawiały u coraz większej społeczności.

    • cinekpralinek pisze:

      Gluten w produktach zbożowych był zawsze a jakoś nawet w niedalekiej przeszłości nie było słychać o takiej chorobie(alergii?). Problem polega w tym, że rolnicy przed żniwami, żeby długo nie suszyć zboża i żeby zawierało mniej wody, bo za to więcej płacą w skupach, pryskają przeróżnymi środkami chemicznymi, co daję pożądane efekty, ale niestety zatruwa owe zboża a następne nasz organizm. (tak UE, ministerstwo zdrowia i rolnictwa nie ma nic przeciwko temu )Tak jak Lordam wspomniał w dzisiejszych czasach praktycznie wszystko co kupujemy w marketach jest przetworzone chemicznie (konserwanty) lub genetycznie. Niestety ma to bardzo zły wpływ na nasz organizm. Pojawiają się wszelakie problemy natury zdrowotnej a przemysł farmaceutyczny nas tylko zachęca do kupowania „złotych środków” na dolegliwości, które więcej nam szkodzą niż pomagają.

  8. Krzychair pisze:

    czy wam sie wydaje, że w USA to chodzą za graczem i go proszą by poszedł na siłownię? albo zrzucił parę kilo czy też pracował nad sobą? Jak sam tego nie zrobi to nikt tego za niego też nie zrobi.

  9. And pisze:

    Gasol jest na tym miejscu teraz, 7 lat temu, czyli jak Polacy zajęli 2 miejsce na MŚ U-17, Gasol miał 25 lat i jeszcze sie rozwijał. Karnowski miał sporo czasu, żeby dojść do tego poziomu, niestety waży o jakies 20kg więcej niż Marc przy tym samym wzroście.
    Nie mówię, że łatwo zbudować masę mięśniową, tak samo nie napisałem, że ktoś chodzi za graczem i bije go po rękach jak je co nie trzeba i nie daje spać zanim nie odbędzie treningu na siłowni. Jednak widać w jakiej formie koszykarze wchodzą do NBA, warunki treningowe na pewno miał solidne, pewnie lepsze niż jakikolwiek nastolatek w Polsce może sobie wymarzyć. Jak dla mnie nie skorzystał z tego w odpowiedni sposób. Jakakolwiek alergia tego nie usprawiedliwia.
    Kulturystą nie jestem, ale ze sportem jestem związany długo, z siłownią już od blisko 10 lat i wiem co potrafią osiągnąć ludzie, którzy mają problemy z tarczycą, nie tolerują glutenu itp.itd. A ci ludzie nie zarabiają dzięki temu, robią to tylko z własnej pasji i chęci samodoskonalenia. Jeżeli Przemek podjął w którymś momencie decyzje, że chce z grania w kosza żyć, to dla niego tym bardziej żadne wyrzeczenia nie powinny być problemem.
    I naprawdę nie chodzi mi tu o hejt, nie interesuję się za bardzo polską koszykówką, ale jego, Gielo i Ponitkę w miarę śledzę, bo grało się przeciwko nim jeszcze za czasów liceum ;-) I to jaką pracę wykonał Mateusz w latach gimnazjum/liceum jest kompletnym przeciwieństwem Przemka.

    • Woy pisze:

      dołóż jeszcze operację kręgosłupa, która rozwaliła jego sezon. Nie bronię go, ale trochę tego wszystkiego za dużo.
      Natomiast Mateusz – inna kordynacja, inny wzrost, inna motoryka, przede wszystkim inna waga i inne wrodzone predyspozycje na innej pozycji.

    • And pisze:

      Jasne, że ta kontuzja tez miała swój wpływ. Jednak nawet podczas kontuzji, można osiągać określone cele związane z wagą. Ale juz koniec tematu.
      Co do Mateusza, to cytując Einsteina – geniusz to 1% talentu i 99% ciężkiej pracy. W podstawówce nie było w nim widać wielkiego gracza, ot chłopak jak my, trochę ambitniejszy. Tyle, że wierząc temu co przekazywał nam trener po rozmowach z trenerem Ostrowa – Ponitka już wtedy postanowił, ze chce zawodowo grac w kosza i na dodatkowe cwiczenia poświęcał wiele godzin po treningach. Jako 11 letni dzieciak, kiedy ja i moi koledzy z zespołu mieliśmy jeszcze w glowie głupoty, koleś pracował jakby mu za to płacili.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *