Pierwsza piątka: Noel z porozumieniem, kontuzja Hilla

Jak informuje Chris Haynes z ESPN, Nerlens Noel doszedł do porozumienia z szefami Dallas Mavericks i zgodził się na roczną umowę. Wg źródeł ESPN Noel zaakceptował kontrakt na następne miesiące opiewający na 4.1 mln USD. Te same źródła donoszą, iż wcześniej nie było żadnej wyższej propozycji ze strony Mavs. Przypomnę, że w piątek podano niesprawdzone doniesienia, wg których środkowy miał odrzucić umowę opiewającą na 17 mln USD za rok gry w Dallas. Celem Noela jest walka o tzw. maxa.

HILL Z POWAŻNĄ KONTUZJĄ

Skrzydłowy New Orleans Pelicans – Solomon Hill – przeszedł operację pachwiny (naderwanie) i wg ESPN opuści część sezonu zasadniczego. Hill rozegrał wśród Pels 71 spotkań notując średnie 7.0 pkt i 3.8 zb. Jak sugeruje też Adrian Wojnarowski – Solomon może opuścić kilka miesięcy, rehabilitując pachwinę…

MCADDO W SIXERS

24-letni silny skrzydłowy James McAddo ustalił warunki kontraktu z Philadelphią 76ers. Dwukrotny Mistrz NBA z Warriors oraz były Mistrz świata do lat 17 z Hamburga (grał obok Bradley’a Beala przeciwko Polsce i Mateuszowi Ponitce czy Przemysławowi Karnowskiemu) notował w Golden State średnie 2.8 pkt i 1.8 zb.

KNIGHT OPUŚCI CAŁY SEZON

Obrońca Phoenix Suns – Brandon Knight – straci cały sezon 2017-18 na rehabilitacji wiązadła kolanowego. Knight jest po operacji lewego ACL, które zerwał podczas meczu charytatywnego na Florydzie i po zakończeniu sezonu. Co ciekawe, zarząd Suns miał nadzieję na wymianę tego gracza w trakcie trwającego off-season.

ZAMIESZANIE Z WYMIANĄ THOMASA NA IRVINGA

Isaiah Thomas nie przeszedł pomyślnie testów medycznych w Cleveland i jak donosi Adrian Wojnarowski cała wymiana jest zagrożona. Do czwartku wszyscy wymienieni gracze powinni zostać przebadani przez lekarzy z nowych klubów. Spekuluje się, że Cavs grają na czas i chcieliby ugrać dodatkowy wybór w drafcie na całej wymianie. Obie strony mogą sobie dać więcej czasu na sprawdzenie stanu zdrowia graczy wydłużając „trade deadline”.

CAVS nadal szukają chętnych do przejęcia umowy Imana Shumperta. Shump wg doniesień sprzed dwóch dni, również poprosił o zmianę barw klubowych, tuż po finałach NBA! Kontrakt Shumpa z wicemistrzami opiewa na następne dwa lata, z tymże drugi rok to wybór gracza. Za następny rok gry zainkasuje 10.3 mln USD, i za potencjalny następny 11 mln USD.

NUMER „1” LILLARDA ZASTRZEŻONY

Uniwersytet Weber State, na którym występował lider Blazers, Damian Lillard, zdecydował się na zastrzeżenie „jedynki”. Od tej pory nikt nie będzie mógł nosić byłego numeru Damiana, drugiego najlepszego strzelca w historii Weber State.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

36 komentarzy

  1. Blasiacco pisze:

    no jak by transfer CAVS-BOS nie wyszedł – to w szatni w Bostonie byłby kwas – że hej… i z contendera Boston zamienia się w niezły bajzel ….

    • onyx pisze:

      a w szatni Cavs to niby co by było? przecież to Irving zażądał transferu, nie IT

  2. Martino pisze:

    Cavs przesadzają , juz i tak dostali więcej niż „inaf” od Bostonu , koniczyny byłyby ostatnimi leszczami gdyby cos dorzucali do tej wymiany , juz pierwszy Pick to było nieporozumienie

  3. pop pisze:

    Można domyślać się tylko jednego… Cavs nie są pewni niczego, po tej sytuacji nie wyobrażam sobie żeby Thomas tam został dłużej niż ten jeden sezon, wszyscy doskonale wiedzieli o problemach Thomasa ale Cavs oczywiście próbują ugrać jeszcze jednego zawodnika na przyszłość, bardzo nie w porządku w stosunku do samego Thomasa, umniejszają mu jego wartości pod kątem jego chęci na maxa w następnych latach. Teraz jeszcze te następne plotki o tym że kolejny zawodnik prosił o możliwość spierdalania z Cleveland

    • cwikson pisze:

      A może to Boston był nie w porządku zatajając np. stan zdrowia IT ? Piszesz, że wszyscy doskonale wiedzieli o problemach Thomasa, ciekawe. To, że ma kontuzję to jedno, ale na ile ona jest poważna i jak może rzutować w przyszłości na jego grę to już chyba wiedzieli tylko w Bostonie, prawda? I niby dlaczego to Cavs są nie w porządku w stosunku do Thomasa? Przecież to nie oni sprzedali swojego najlepszego gracza jak tylko nadarzyła się okazja , żeby nie płacić mu za rok wielkich pieniędzy. Z Kyrie to inna sprawa, on sam chciał odejść. O chęci odejścia Thomasa jakoś nie słyszałem.

    • pop pisze:

      w Bostonie na pewno byli lepiej zorientowani ale chyba sztab Cavs to nie zgraja amatorów którzy pierwszy raz sondują zawodnika przed wymianą to jest NBA a nie polska wieś i kłótnia o pole „ja nie wiedziałem że tu sadzą ziemniaki…” chcą wyciągnąć dodatkowego zawodnika na przyszłość bo James nie zostaje, Thomas nie zostaje, Shump nie zostaje i w ogóle zapowiada się biblijne 7 lat chudych w Ohio

    • cwikson pisze:

      Właśnie po to są badania, żeby przed klepnięciem transferu lepiej się zorientować. I właśnie dlatego, że Cavs nie są bandą amatorów wstrzymali trade po ich zrobieniu. Normalne, gorzej jakby się kłócili po zatwierdzeniu transferu, ale jak napisał poniżej Szybos, takie rzeczy jak wstrzymanie wymiany są normą wiec nie wiem czemu zwalasz winę na Cavs. A Shumpert na pewno wie, że po przyjściu Wade’a (na co się zanosi, a oni w klubie wiedzą o wiele, wiele więcej niż wycieka do mediów) jego minuty będą jeszcze bardziej ograniczone ( będzie 3 SG w składzie – i na pewno więcej będzie grał Flash i JRS), dlatego chce odejść. Sportowo Cavs dali mu 3 finały i jeden pierścień wiec teraz jako wciąż w miarę młody gracz chciałby grać gdzies, gdzie będzie miał większa rolę niż tylko plaster na kilka minut. A te chude lata w Cavs były znacznie dłuższe przed Jamesem i będą znacznie dłuższe po nim – to jest miasto, które raczej nie przyciąga zawodników jak LA czy Miami i dlatego Król spadł im z nieba i dał mistrzostwo. Cos jak Jordan w Bulls – byli słabi przed nim i są słabi po nim. Zycie. Inaczej ma się sprawa z moimi ulubionymi Knicks – tam jest rynek, kibice, media, mają wszystko by przyciągać graczy, a wyników jak nie było, tak nie ma.

    • Woy pisze:

      Pop, jaki sztab amatorów? Dostali historię kontuzji Thomasa i dokumenty. Do czwartku mogą go badać a amatorami byliby gdyby go nie zbadali i nie przeswietlili.

  4. szybos pisze:

    co za denne tłumaczenie. Ile razy szczególnie w piłce nożnej nie dochodzi do transferów bo piłkarze nie przechodzą testów medycznych. Odnośnie Thomasa podobno lekarze Cavs nie są przekonani, że obejdzie się bez operacji ( a tak ich zapewniał sztab Celtics ). I teraz po co im zawodnik z rocznym kontraktem, który prawie cały sezon nie zagra z powodu operacji.

  5. TQ pisze:

    Fajnie się czyta jak niektórzy wybielają biednych, jakże pokrzywdzonych Cavaliers, jednocześnie mieszając z błotem krnąbrnych Celtics, którzy MUSIELI zataić prawdę o stanie IT.
    Tymczasem jak podaje większość źródeł Boston od samego początku przekazali wszystkie posiadane informacje (co poniekąd tłumaczyć może, że aż tyle assetów jakie posiadał Ainge zostało oddanych za samego Kyrie). Ale nie, oczywiście to nie może być tak, że Cavs chcą ugrać na tej sytuacji jeszcze więcej, to Boston musi być tymi złymi… Niektórym proponuję się ogarnąć i nie bić piany bez powodu.

  6. cwikson pisze:

    Jeżeli do mnie pijesz to odpowiem Ci tak. Cavs maja całkowite i niezaprzeczalne prawo odstąpić od zawarcia umowy, jeżeli nie są pewni, że na niej skorzystają. A że chcą ugrać na wymianie Kyriego jak najwięcej, to tylko należy im przyklasnąć, że nie oddają swojego asa za czapkę gruszek jak Indiana czy Chicago. Co do Bostonu, to nie mam im nic do zarzucenia, poza tym, że pozbywają się najlepszego gracza gdy złapał kontuzję (tak po ludzku to trochę nie fair – facet grał po rodzinnej tragedii, a tu przed podpisaniem wysokiego kontraktu wymieniają go na lepszy – zdrowszy model). Ale też maja do tego prawo – to jest biznes. Nie podobało mi się tylko czepianie się Cavs, jak to próbują się z tego wymigać lub coś jeszcze ugrać. Jestem pewien, że gdyby byli pewni, ze IT będzie zdrowy na powiedzmy druga połowę sezonu to nie było by sprawy. A tak, mogą stać się największymi frajerami od czasu Portland, które nie wybrało w drafcie Jordana ani Duranta, choć mogli.

    • T.D. pisze:

      Naprawdę uważasz, że pick i trzech zawodników (w tym All-Stara) za jednego zawodnika, to jest czapka gruszek? Za faceta, który oficjalnie poprosił o transfer? Sorewicz, ale jedyne co Boston powinien powiedzieć teraz to: albo bierzecie, albo spierdalajcie. Tak, w szatni Celtów zrobi się nieprzyjemnie, ale Ainge zacznie pracować nad wytransferowaniem i Crowdera i IT gdzie indziej po prostu. I kropka. Problemem Bostonu będzie brak rozgrywającego (bo Smart to jest żart, a nie PG), ale mają dwóch zawodników, którymi mogą spokojnie handlować.
      A Cavs? Zostaną z wkurwionym Irvingiem, bez tak potrzebnych wzmocnień i ze świadomością, że mają naprawdę mało miejsc, w które mogliby wysłać KI i dostać za niego coś wartościowego.

    • nie wyobrażam sobie pisze:

      Cavs dostali i tak za dużo (o Crowdera za dużo) za Irvinga, a to że nie będą potrafili utrzymać ważnych zawodników… (to jest właśnie to o czym piszę) to już ich problem, kwas narobił się po obu stronach, Thomas utożsamiał się z Celitics i teraz na pewno jest rozżalony że tak wyszło (podobnie myślę Crowder), Irving z kolei… chyba już nawet łańcuchami by go nie ściągnęli z powrotem do Ohio. Ja osobiście nie wyobrażam sobie żeby ten deal został wstrzymany. Sprawa problemów zdrowotnych Thomasa była wielokrotnie omawiana w mediach ale sztab Cavs zgrywa głupa i uznali że „na bezczelnego” wyrwać jeszcze jakiś bonus

    • pop pisze:

      hehh to oczywiście ja pop… (nie „nie wyobrażam sobie”) czary jakieś ;-D

    • TQ pisze:

      Tak, mój post był do Ciebie (nie tylko, ale między innymi). Co do tego, co napisałeś i co odpowiedzieli inni Komentujący. Primo – owszem, Cavs mają niezaprzeczalne prawo do odstąpienia od umowy, jeśli gracz nie przejdzie testów sprawnościowych. Sęk w tym, że Boston od początku stawiał sprawę jasno, udostępniając kompletną dokumentację medyczną i właściwie wiadomo było, że Azja tych testów nie przejdzie. Jednak masz rację – w myśl przepisów mogą się wycofać z trade’u. Jednak nie będą tego chcieli zrobić, a jedyne na co liczą to na wyduszenie więcej z i tak niesprawiedliwego (IMHO) dealu. I tutaj Ainge powinien być stanowczy i asertywny.
      Secundo – nie zgadzam się z deprecjonowaniem jakości assetów, jakie w deal włożył Boston. Tak jak napisał T.D., zdecydowanie nie jest to czapka gruszek. Każdy ma swoje zdanie, ja śmiem twierdzić, że wymiana na gracza podobnej jakości + jednego z najlepszych obwodowych obrońców ligi, będącego dodatkowo na jednym z najlepszych kontraktów + niezłego prospecta + czołowy pick jest wymianą z asymetrią korzyści (na rzecz Cavs właśnie). I uwzględniłem przewagę centymetrów, długości kontraktu, czy nawet wartości marketingowej Kyrie. Choć oczywiście to sprawa indywidualna i możliwa do wytłumaczenia dla każdej ze stron.
      Tertio – i tutaj odnoszę się również do poprzednich komentarzy – Boston jest specyficzną organizacją, a Ainge specyficznym GM’em. Z jednej strony gracze podkreślają rodzinną wręcz atmosferę, z drugiej DA zawsze stawiał sprawę jasno – w Bostonie NIE MA graczy nie do wymienienia i każdy ma tego świadomość. Z ludzkiego punktu widzenia sprawa IT, tego czego dokonał w tak tragicznym dla siebie okresie i ogólnie ilości wkładu w organizację – był to ruch niewdzięczny. Ale mając na względzie zasady panujące w klubie – już nie do końca.
      I będę czepiał się Cavaliers, bo o ile Tobie ma prawo nie podobać się postępowanie Bostonu (choćby względem Azji), o tyle ja mam takie samo prawo do irytacji na już przepłacony deal za zawodnika, który i tak chce opuścić swoją organizację, a do tego „ciężej go lubić” niż Thomasa, czy Crowdera, który jest utożsamieniem nastawionej na defensywę (do niedawna) i determinację kultury Celtów…

  7. TQ pisze:

    @T.D. Nawet gdyby Uncle Drew miał nie przyjść, a IT i tak zostać wytransferowany – jest jeszcze Rozier na PG, Smart nie jest jedynym ball handlerem w obecnym składzie. Terry bardzo się rozwinął w ostatnim sezonie, PO pokazały, że potrafi wziąć na swoje barki trochę odpowiedzialności za drużynę (na pewno presja go nie tłamsi). Choć wiadomo, że na razie daleko mu do czołówki ligi na swojej pozycji i wciąż jest co najwyżej młodym i solidnym rollsem. Larkina mimo wszystko nie liczę, choć istnieje pewne prawdopodobieństwo, że zostanie w składzie.

    • T.D. pisze:

      Tak, ale Rozier to jest jeszcze melodia przyszłości i trochę mi się nie chce wierzyć w aż tak szybki jego rozwój ;) Ale tak, jest jakiś backup.

      Cavs poszli po bandzie: Cleveland will reportedly ask for one of Boston’s two young stars in Jayson Tatum or Jaylen Brown to be added to the deal LOL.

    • pop pisze:

      Przepraszam państwa ale „oni tam są jacyś pojebani”, brak słów, cofnął bym wszystko niech się Cavs martwią co teraz zrobić z gościem który ucieka od nich jak Struś Pędziwiatr, a Celtics, cóż myślę że IT może sobie zrobić przerwę na zabiegi i rehabilitacje

  8. TQ pisze:

    @T.D. Ciekawe czy bolało, jak się urywali z tej choinki…

    • cwikson pisze:

      Po pierwsze: Boston odpuszczając Fultza czy Balla chyba jednak liczyli na powrót do gry Thomasa, inaczej by tego nie zrobili. Widocznie sytuacja z leczeniem była dynamiczna i okazało się, że jest gorzej niż podejrzewali (medycyna to nie matematyka, nie da się dokładnie wszystkiego wyliczyć). Nie sądzę też, że Thomas zgadza się robić badania co dwa dni, to nie gracz na koniec ławki którym można pomiatać. Nie sądzicie chyba, ze Boston w przekazanej dokumentacji medycznej miał napisane, że dupa z tego biodra będzie bo nikt by z nimi nawet do rozmów nie usiadł. Podejrzewam (to moje zdanie) , że liczyli po cichu, że jakoś przejdzie te badania w CLE a tu dupa. Po drugie: pisząc o „czapce gruszek ” miałem na myśli taką sytuację w której IT jest wyłączony od gry przez większość sezonu (potem nie wiadomo czy podpisze w przyszłym roku, ani w jakim stanie zdrowia wróci), Crowder i pick Brooklynu, który na wschodzie wcale nie musi być najgorsza ekipą. Czy taki pakiet za KI to dobry deal? Nie wydaje mi się. Poza tym CLE wcale nie musza się spieszyć z oddaniem Irvinga. Teraz to Boston jest pod ścianą. Kyriego wymienią bez problemu jak nie teraz to potem, a grać musi – jak będzie specjalnie cieniował (jak kiedyś Carter w Toronto) jest Rose, a i LBJ może grać na 1. W połowie sezonu będzie wiele możliwości oddania Irvinga za przyzwoity pakiet, bo wiele drużyn będzie potrzebowało gwiazdy. Boston jest w czarnej d… ponieważ każdy team teraz będzie ostrożny z braniem Thomasa, a nawet jak wróci zdrowy do gry, to po tym jak chciano nim handlować jak na bazarze nie podejrzewam, że będzie chciał umierać za Celtics (Crowder zresztą też nie). Po trzecie: ja nie bronię CLE ani nie winię BOS. Są mi, że tak powiem obojętni. Ale wcale się nie dziwię Kawalerii, że chcą ugrać jak najwięcej na tej wymianie, a zrobienie smrodku może im tylko pomóc, bo przekonali się, że to Bostonowi teraz zależy bardziej. Poza tym, nie sądzę, ze to koniec ruchów CLE. Będą dalej trade’ować żeby zawalczyć o misia, chyba że LBJ powiedział im „po cichu”, że po sezonie na pewno odchodzi i ci zaczynają zbierać młodych na przyszłość.

    • T.D. pisze:

      @cwikson – zacznijmy od rzeczy podstawowej. W składzie masz Jae, Browna, Jerebko, a czaisz się na Sarenkę i Tatuma. I dostajesz obu. Wskaż logikę działania Ainge’a w tym momencie. Brak. Tak samo, jak nie było jej w oddawaniu Fulza. I o ile mogę się zgodzić, że Danny liczył na powrót IT, to miej świadomość, że GM z Bostonu nie ma żadnych skrupułów i odda połowę składu, jeśli uzna deal za dobry. Zrobił to w 2k8, zrobi to teraz. Ale mam nadzieję, że nie przegnie pały.

      Boston będzie miał syf? C’mon, pewnie, że będzie. Ogromny. Ale IT w najgorszym wypadku odejdzie po sezonie, a Jae się przehandluje za cokolwiek, żeby nie blokować minut młodym i Sarence. Kropka.

      Irvinga kontrakt nie skończy się po sezonie, a na domiar złego, jeśli faktycznie tak źle wyglądają jego relacje z szatnią i LeBronem, to kto może zrobić komu większy ferment? IT w garniaku czy Irving na boisku?

      Obie drużyny mogą stracić na zerwaniu tej wymiany. I obie będą miały straszny syf. Wg mnie po równo. Nie będzie bardziej przegranego.

      I na koniec – do kogo i za jaki przyzwoity pakiet wyobrażasz sobie tak bez niczego oddać w połowie sezonu Kyriego? Jakiego zawodnika pokroju All-Star sądzisz, że uda się Cavs ściągnąć do Ohio, żeby było porówno? DMC, któremu kontrakt się kończy po tym sezonie? Czy może Davisa? Gasola na jedynkę? Poważnie, przekonajcie mnie, chętnie dam się kupić na jakiś deal za KI, który ma realne szanse na przejście i który da tyle uzupełnień i korzyści co ten :)

    • TQ pisze:

      @cwikson Nie wiem ile razy można mówić, że Boston od początku gra w otwarte karty ze zdrowiem IT, co tłumaczyłoby tak wysoką ofertę tylko i wyłącznie za osobę Irvinga. Tak jak pisałem – potwierdza to wiele źródeł, wystarczy poczytać. Ale nie, sorry, Ty wiesz lepiej, wyczuwając spisek między wierszami (na to wychodzi jak się upierasz przy próbie zatajenia danych przez Celtów). Co jest dziwne, zważywszy na to, że wszyscy w USA doskonale wiedzą, że w Cleveland jest coś na kształt „zagłębia medycznego” i usługi tego typu (a więc i diagnostyka) stoją na bardzo wysokim poziomie.
      Argumentowanie przy tym brakiem wyboru rozgrywającego w drafcie to IMHO też kula w płot. Nie przyszło Ci do głowy, że najzwyczajniej w świecie Ainge mógł woleć Tatuma? Już przy samych workoutach był ku temu jasny sygnał – Fultz w Bostonie rozczarował, Tatum wręcz odwrotnie. Do tego dochodzi polityka Ainge’a (abstrahując od tego, czy jest słuszna czy nie), że zawsze wybiera najlepszego (jego zdaniem) aktualnie dostępnego zawodnika, co udowodnił już wielokrotnie. Od samego draftu Celtowie twierdzili też, że czy z jedynką, czy z trójką – i tak wybraliby Tatuma. Sam ruch pozwolił zaoszczędzić trochę pieniędzy, a że z deala z 76ers mogli wyciągnąć więcej… Cóż… W każdym razie – na ocenę tego ruchu pod kątem sportowym jest zdecydowanie za wcześnie i pierwsze wnioski (i tak zdecydowanie na wyrost) będzie można wyciągać w okolicach końca nadchodzącego sezonu i do aktualnej dyskusji ma się jak pięść do nosa. Właśnie z powodu taktyki, jaką DA zawsze obiera przy naborach.
      Podobnie przewrotne jest interpretowanie tego, że to Boston jest pod ścianą. Niby czemu? Tak jak Cavaliers – nic nie muszą. To, że Irv może przegnić część sezonu na ławce – ok, tylko traci on wtedy swoją wartość. Podobnie jak niegrający IT, co służy kontrargumentacji przy negocjacjach kontraktowych jego wygasającego kontraktu. Tego, czy oby na pewno nikt go nie będzie chciał, tego też wcale nie byłbym taki pewien. A jeśli Cavs nie zaakceptują umowy w obecnej formie, a Celtics nie będą chcieli nic dorzucić (o czym już się mówi) to przy ewentualnych dalszych próbach wymiany Irvinga mogą nie otrzymać paczki choćby w połowie tak dobrej, jak ta przygotowana przez Ainge’a. A GM Celtics z tą ilością assetów o różnej wadze może poskładać jeszcze tuzin innych, nie koniecznie tak spektakularnych wymian. I Boston też ma kim grać na jedynce, może nie z niewielką stratą jakości, ale jednak.
      To co miałeś na myśli pisząc o „czapce gruszek” dla innych jest niewiadomą, bo każdy odbiera ten aforyzm zgodnie z jego pierwotnym znaczeniem, a nie Twoją interpretacją, stąd potem problemy w dyskusji. Podobnie jak stawianie podwójnych standardów: kupczenie Irvingiem jest OK, kupczenie Azją – nigdy, a w innym miejscu – że to „strictly business” jak u EPMD ;)

  9. cwikson pisze:

    I jeszcze jedno. CLE nie musi się martwić co sobie pomyśli Irving , że nim tak kupczą jak baby na bazarze. On i tak u nich nie chce grać. Nie będzie Boston to będzie np. Phoenix lub NY, najwyżej zejdą trochę z ceny. Boston natomiast jeżeli zostanie z IT to ma poważny problem, bo nikt inny go nie weźmie (na jeden rok i do tego podejrzany zdrowotnie). Dlatego CLE podnosi cenę bo wie, że Boston jest po ścianą i chcą to bezczelnie wykorzystać. Biznes.

    • Nieznam pisze:

      Nie mogę się zgodzić co do tego, że Celtics są w „czarnej d..”. Jakbym miał bawić się w przypuszczenia DA wiedział i IT i jego zdrowiu dlatego zgodził się oddać aż tak duży pakiet. Bo oprócz IT, Crowdera i picku poszedł jeszcze Zizic, który też zbiera pochlebne opinie. Więc Cavs za niezadowolonego grajka dostali jednego z najlepszych 3+D w lidze, bardzo wysoki pick w najbliższym drafcie (Nets w PO to marzenia ściętej głowy IMO) i prospecta Zizicia. IT jest wisienką na torcie bo jeżeli się wyleczy w tym sezonie to jest w stanie odgrywać rolę podobną do Irvinga, a jak nie i LBJ zdecyduje się odejść to mają możliwość jako jedyni dać IT 5 letni kontrakt i zbudować swój team na nim (a ciężko będzie ściągnąć innych all starów na wschód tym bardziej do CLE). Tyle o Cavs. Celtics dostali zdrowego i chyba trochę lepszego allstara z przystępnym długim kontraktem. Pozbyli się Crowdera, dla którego nie mieli miejsca bo Sarenka musi grać, a i minuty dla Tatuma też muszą się znaleźć, żeby mógł się rozwijać. Oddali pick bo mają wygrywać tu i teraz a nie ogrywać młodzież w hurtowych ilościach. IT to Celt z krwi i kości – racja ale nie jest zdrowy, więc dziura na PG by była, a poza tym będzie wołał maxa za rok, na którego Celtów nie stać lub czego w mojej opinii nie chcą po prostu zrobić bo zapchaliby salary. Szkoda Zizicia bo wydaje się, że pod koszem Boston jest najsłabszy i mógłby grać, ale jeżeli to była składowa dzięki, której udało się deal spiąć to i tak nie jest źle. Dlatego w tej całej sytuacji uważam, że wymiana w takiej postaci jak była pierwotnie zaakceptowana była zwycięska dla obu stron nawet jeżeli to miałoby być tylko Crowder + Zizic + pick Netsów i rezerwowy opcja franchise playera na za rok gdyby LBJ jednak odszedł. Dodanie do tego kolejnego zawodnika to dla mnie zachłanność ze strony GM Cleveland ;)

  10. Tony pisze:

    Cavs chcą Browna lub Tatuma 😀 dobrze że marzenia nic nie kosztują. Ainge musiałby rozum postradać żeby im cokolwiek dorzucać. Boston może spokojnie odwołać trade nie będzie dramatu. Crowder pójdzie na handel (może za jakiegoś wysokiego lub pg), IT do leczenia (jak się wyleczy to będzie zapierdalał na 200% bo jest w magicznym contract year) więc nie ma co się dawać szantażować wieśniakom z Ohio 🤓

    • Woy pisze:

      W jaki sposób Boston może odwołać trade? Cavs mogą to zrobić.

    • Tony pisze:

      Racja Woy. Boston może jedynie nic nie dołożyć a to Cavs mogą odwołać wymianę.

    • Nieznam pisze:

      Podobno DA nie jest skłony niczego wartościowego dorzucać. Z mało-wartościowych rzeczy w grę podobno wchodzi drugo-rundowy pick.

    • Tony pisze:

      A może całą wymianę ułożyć na nowo z Shumpem w pakiecie od Cavs 😀

    • Nieznam pisze:

      też o tym pomyślałem…. Ale potem doszedłem do wniosku, że w świetle tego, że interesują się Tonym Allenem z FA i dziury pod koszem wydaje mi się to mało prawdopodobne. A cap space z gumy nie jest i pozostających 7mln się nie rozciągnie – w mojej opinii w Celtics nie ma za bardzo kogo oddawać już teraz (pozostały albo minimalne kontrakty albo prospecty)

  11. Nieznam pisze:

    @Woy, a co jeżeli powstanie impas i Celtowie nie będą chcieli nic dorzucić? Wedle tego jak ostro gra Altman to można przypuszczać, że to będzie prawie jak odwołanie trade, choć technicznie zrobi to CLE :) Chyba o to chodziło @Tony

  12. Triple eX pisze:

    Całość jest zaskakująca. Od początku było dla mnie jasnym, że cena jaką zapłacił Boston jest bardzo wysoka i tylko fakt kontuzji Thomasa sprawia, że Cavs dostali tak dużo. IMHO w każdym innym przypadku taki pakiet to byłoby duża za wiele… Jak teraz czytam, że Cavs chcą jeszcze Tatuma lub Browna to ogarnia mnie śmiech. Mam nadzieję że Ainge będzie bardzo asertywny i nie dorzuci nic więcej…

  13. cwikson pisze:

    A ja się nadal nie zgadzam z waszymi opiniami, że cena za KI jest dla Bostonu za wysoka. Irving jest przez wielu uznawany za TOP10 ligi (jak nie wyżej). Ile razy nadarza się okazja, żeby wyciągnąć gracza z topu poprzez trade? Tacy gracze są dostępni praktycznie jedynie poprzez draft (trzeba cierpliwości, żeby osiągnęli poziom i nigdy nie ma pewności, że zostaną w klubie) lub jako FA (ewentualnie w ostatnim roku kontraktu). Tu mamy sytuacje, że Boston może dostać gwiazdę z topu ligi, lidera i przyszłość dla klubu bez strachu, ze spierdzieli za rok jak George z OKC. Co dają w zamian – połamanego lidera bez obrony (wzrostu ambicjami nie przeskoczy) w ostatnim roku kontraktu, zadaniowca, młodego gracza plus wybór w drafcie (ostatnie 2 punkty to jednak loteria, nigdy nie wiadomo co „wyrośnie” z gracza ani jaki będzie ten wybór z draftu). Dlatego wielu komentatorów określało tę wymianę jako win-win. CLE dostawało fajny pakiet za gracza, który postawił ich pod ścianą, Boston dostawał przyszłość klubu, „franschise playera” którego im brakowała (z całym szacunkiem dla IT czy Haywarda ale oni nigdy nie będą graczami, którzy będą „rządzić” ligą). W obliczu nie przejścia badań przez Thomasa ten trade przestał być opłacalny dla CLE. C’mon – Irving to jest gracz, który ma papiery na mvp. W pierwszych trzech sezonach był jeszcze dzieciakiem (19-21 lat) a potem, gdy dorósł już by pokazać to co ma najlepsze został „padawanem” króla Jamesa i nie mógł rozwinąć się jako pełnoprawny lider. Dlatego chce odejść. Dlatego chce go Boston bo wierzą, ze pokaże u nich całkiem nową jakość. Jestem pewien, ze wiele klubów czeka jak zakończy się ta sytuacja i spróbuje coś ugrać z CLE za Kyriego. A oni to wiedzą i dlatego tak ostro się targują. W myśl zasady: jeden pies to więcej niż dwa koty, na miejscu Bostonu dałbym im to co chcą, bo drugiej okazji na takiego gracza jak Irving mogę nie mieć przez dekadę, a zadaniowców czy zdolnej młodzieży jest co roku wielu do zdobycia.

    PS. Dzięki za fajną merytoryczną dyskusję, jak to dobrze, że jest w necie miejsce gdzie o NBA można podyskutować kulturalnie i rzeczowo. Odpisuję rzadko bo czasu brak, bo czasy go miałem minęły jak ostatni prawdziwi Knicks ze Starksem i Oakleyem na czele :)

    • lordam pisze:

      Ok wszystko ok. Kyrie indywidualnie to jest ofensywny potwór, prawdziwa maszyna do zdobywania punktów na wszelkie możliwe sposoby, ale spójrzmy jak wyglądała gra Cavs bez Lebrona. Ja wiem, że nic nie jest zero-jedynkowe, ale nie widzę w Kyrie zawodnika, który pociągnie zespół do 1 miejsca w lidze. Po prostu nie ten typ zawodnika, jest świetny ofensywnie, ale sam 50 punktów co mecz nie rzuci, zauważmy że nawet Russell dodaje 10 zb i 10 asyst co noc, co stawia go jako dużo bardziej uniwersalnego. Kyrie wygeneruje 25 oczek, doda 6 asyst i tyle, a w defensywie nie jest jakimś potworem. Kyrie może być i top5, ale przy Lebronie który był dla niego idealnym kompanem. W Celtics tego nie będzie miał. Co innego np. transfer do Bucks, w których mógłby się świetnie sparować z Giannisem.

    • TQ pisze:

      @ cwikson Obecnie wynegocjowana cena może nie jest ZA wysoka, ale na pewno jest bardzo wysoka. Ostatecznie – satysfakcjonowała ona (przynajmniej do czasu) obie strony i każda z nich na swój sposób wygrywała. Polemika dotyczy innego aspektu i okoliczności z nim związanych – próby renegocjacji umowy przez Cleveland i wyciągnięcia z Bostonu kolejnych assetów, opartej na absurdalnych przesłankach. I tu podkreślę raz jeszcze – których Cavs byli świadomi od samego początku. Potwierdza to (jako jeden z wielu) choćby Bulpett w The Vertical („My read is actually from the Cleveland side, and what I hear from there is that nothing they’ve found is anything different than what was conveyed to the Cavaliers in the trade discussions, and certainly in the medical information that was passed forward”.)
      Poza tym zgadzam się z Lordamem. Wytykanie braku defensywy wyłącznie u Thomasa (podczas gdy Irving również nie błyszczy w tym aspekcie) jest krzywdzące. Również okoliczności, o których wspomniał mój przedmówca nie pozwalają na tak jednoznaczną ocenę, o którą się pokusiłeś. Jak to zwykle bywa – pożyjemy, zobaczymy

      Jesteśmy tu po to, żeby dyskutować o tym, co kochamy i fajnie, że dzięki enbiej.pl mamy możliwość takiego „ścierania” poglądów. Oczywiście mam nadzieję, że nikt nie poczuł się urażony tym, co pisałem, bo zawsze staram się o rzeczową argumentację, a nie taką „ad personam” – wszak wszystkim nam chyba zależy na odpowiednim poziomie i kulturze wzajemnego dyskursu. Pozdro ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *