6-na-5: Kyrie w Bostonie, Isaiah w Cleveland

1. Pierwsza Twoja reakcja na wymianę dwóch najlepszych zespołów Wschodu?

ALAN JAGUSZEWSKI: Duże zaskoczenie, w końcu cała drama z Kyriem trochę ucichła i wydawało się że Cleveland nie oddadzą go nigdzie, ponieważ żaden zespół nie złożył im satysfakcjonującej oferty. Chwilę po godzinie 24 napisałem do lordama że są rozmowy na ten temat, obaj trochę niedowierzaliśmy w tą wymianę a dwie godziny później deal był już zrobiony. Zaskoczenie było duże, z drugiej strony jest to wymiana na której obydwa zespoły zysały to czego chciały.

MICHAŁ WRÓBLEWSKI: Szok, że aż tyle udało się Cavs wyciągnąć za Irvinga zwłaszcza biorąc pod uwagę pick Brooklynu. Po dłuższym zastanowieniu jednak wydaje się, że ta wymiana ma sens dla obu zespołów.

DAMIAN WEŁNA: Szok i niedowierzanie. Nie wyobrażałem sobie takiej wymiany, tym bardziej że Irving łączony był z wieloma klubami. Zaskoczenie pozytywne, bo uważam że obie ekipy tego potrzebowały.

LORDAM: Alan napisał do mnie koło 1 w nocy info odnośnie propozycji wymiany, na co odpisałem „Nie, to nie wyjdzie”, budząc się o godzinie 4. po szklankę wody przeczytałem o wymianie i momentalnie się rozbudziłem. Dla mnie to największa niespodzianka w tegorocznym off-season, dwaj najwięksi rywale na Wschodzie wymienili się swoimi gwiazdami, imponujące.

PAWEŁ KOŁAKOWSKI: Dobra wymiana dla obu klubów i dla całej ligi. Po pierwsze Irving chyba potrzebował wyjść z cienia Lebrona, bo kiedy pierwszy raz dostał ekipę Cavs we władanie to był debiutantem i musiał zbierać lanie zwane potocznie doświadczeniem. Po drugie Thomasowi brakowało równorzędnego partnera w Bostonie, który dawałby mu wsparcie w trudnych chwilach. Teraz ma Jamesa i to tworzy w moim odczuciu bardzo ciekawy duet. Po trzecie ruch pomiędzy oboma zespołami z top 2 Wschodu wcale nie powoduje jakiegoś zatrzęsienia w hierarchi ligi i układ sił pozostaje mniej więcej taki sam. Jeśli ktoś powie, że teraz Cavs są silniejsi, albo Celtics są silniejsi to bardziej opiera się na własnym „widzimisie” niż racjonalnej ocenie. Zwykłe wróżenie z fusów.

WOY: W dzisiejszej NBA, gdzie gracze przestają przywiązywać wagę do barw klubowych niewiele jest mnie w stanie zdziwić (George, Butler, Durant). Zdziwił mnie natomiast Danny Ainge, który w lato rozmontował cały zespół, z najlepszym bilansem Wschodu i przy okazji zabrał Bradowi Stevensowi dwóch najlepszych defensorów.

2. Czy Danny Ainge nie przekombinował? Obok Horforda nie ma nikogo ze starego zespołu w piątce, nikt w pierwszej piątce nie jest w zespole dłużej niż jeden sezon…

ALAN JAGUSZEWSKI: Ainge’owi od jakiegoś czasu bardzo zależało żeby dodać do zespołu supergwiazdę ligi, często słyszeliśmy plotki np. o Davisie w Celtics. Z cały szacunkiem dla Haywarda ale moim zdaniem nie jest on graczem tej klasy co Kyrie. Zespół jest bardzo mocno przebudowany ale ciężko powiedzieć żeby utracił na jakości, do pierwszej piątki wejdą przecież Irving, Hayward, Morris, więc zawodnicy o uznanej renomie i dużych umiejętnościach. Krótko mówiąc Ainge postawił na przebudowę wokół jednej z wiodących postaci ligi i teraz pozostaje czekać na efekty, które niekoniecznie muszą być w nadchodzącym sezonie.

MICHAŁ WRÓBLEWSKI: Ja myślę, że Celtics i Ainge chcą przeczekać hegemonię Cavs i GSW i celują w mistrza w 2019 lub 2020 do tego czasu powinni walczyć o finały wschodu i zgrywać drużynę, oraz ogrywać młodych zdolnych.

DAMIAN WEŁNA: Wydaje mi się, że postawił na przebudowę właśnie pierwszej piątki. Tylko dlaczego skoro wygrali Konferencję? Tego nie wiem.

LORDAM: Moim zdaniem tak, już przyjście Haywarda mi nie pasowało, gdyż w konsekwencji oddali za dużo. Cholera ze świetnie pracującej maszyny uciekły 3 najważniejsze elementy, w tym 2 które odpowiadały za defensywę. O ile w ataku Celtics mogą się poprawić, o tyle w obronie boje się, że będzie znaczący zjazd.

PAWEŁ KOŁAKOWSKI: Spokojnie. Hayward, Irving to gracze, którzy w perspektywie całego sezonu nie powinni mieć kłopotu ze znalezieniem wspólngo języka. Celtowie mają na prawdę dość wyrównaną ekipę, która bardzo dobrze rokuje także przy ewentualnych trade’ach. Jest młodzież, są weterani, są gwiazdy i są role playersi. Danny Ainge wie co robi. Zresztą sprzyja mu słaba pod względem sportowym Konferencja i to daje czas na wdrożenie nowych graczy w system trenera Stevensa. Nawet jeśli przytrafią się na początku niepowodzenia (a pewnie takowe będą) to nie ma co dramatyzować.

WOY: Z kimś musiał ten ruch konsultować, ale… Nie wiemy jak poważna była operacja Thomasa (biodro, śliski temat). Wydaje mi się, że Stevens nowego lidera widzi w Haywardzie, podopiecznym Stevensa z Butler. Być może Danny też uznał, że Thomas osiągnął swój prime i po kontuzji wyżej już się nie wybije – stąd pomysł na dwóch świeżych liderów. Natomiast nie jestem w stanie pojąć teraz oddania Avery’ego Bradley’a (skoro też pozbyli się Jae Crowdera). Btw. Być może nawet i trener i manager uznali, że poprzedni skład już więcej by nie ugrał niż finał konferencji.

3. Jak widzisz zespół Tyronna Lue. Thomas i Rose? Czy kogoś byś jeszcze starał się pozyskać??

ALAN JAGUSZEWSKI: Moim zdaniem Cavaliers dużo zyskali w tej wymianie i być może nawet zbliżyli się do Warriors. Jest tylko jeden warunek. Zdrowi muszą być Thomas i Rose, wiemy doskonale o ich problemach, Rose ma kolana zginające się do tyłu chroniczne problemy z oboma kolanami a Thomas z biodrem. Są to bardzo poważne problemy zdrowotne, które mogą zniszczyć karierę gracza (w przypadku Rose’a już to zrobiły). Ale jeśli obaj Panowie będą zdrowi i w dobrej formie to Cavaliers będą mocni, udało im się dodać również Crowdera, dobrego zawodnika 3&D który może napsuć krwi rywalom. Cavs mogą chcieć się jeszcze bardziej wzmocnić i mają ku temu narzędzie, które również dostali od Bostonu – przyszłoroczny pick, może dojść do jakiejś wymiany w wyniku której dołożą do zespołu kolejnego gracza.

MICHAŁ WRÓBLEWSKI: Wygrać wschód im się uda, jednak z GSW już nie daje im większych szans. Ja sądzę, że po sezonie jak nie wygrają mistrza to Bronek odejdzie i zaczną przebudowę, pick Nets im w tym może pomóc. Co do Rose’a i Thomasa to ten drugi pewnie będzie oszczędzany po kontuzji o starterem będzie były gracz Bulls. Im bliżej playoffs tym więcej będzie grać IT.

DAMIAN WEŁNA: Póki co, niewiadomo czy Thomas zagra od pierwszych spotkań, ze względu na kontuzje biodra. Nie zapominajmy również, że do Cavs dołączył weteran Jose Calderon. A według mnie ta trójka (Thomas,Rose, Calderon) powinna spokojnie poradzić sobie w roli rozgrywających, no i po cichu liczę na to że Derrick Rose wespnie się na wyżyny swoich umiejętności. Zawsze bardzo go podziwiałem. Z kolei Isaiah to chyba mój ulubiony grajek ubiegłego sezonu. Boston dzięki niemu stał się contenderem, a on sam jest wybitnie punktującym zawodnikiem.

LORDAM: Hmmm ciężko powiedzieć, tak naprawdę określić. Jedno jest pewne, LBJ w końcu otrzymał kogoś, kto pomoże mu w pokryciu drugiego skrzydła. Tak naprawdę przez ostatnie 2 lata był jedynym plastrem na pozycje 2-4 co go bardzo bolało, teraz dostaje Crowdera, który mu w tym pomoże. Pod względem ofensywnym Thomas nie będzie specjalnym osłabieniem, a dostaną jeszcze pewnie Pick top3 draftu 2018 na przyszłość.

PAWEŁ KOŁAKOWSKI: To może być początek końca Cavs. O ile Irving już dawno przebąkiwał o odejściu, to coraz częściej słychać pogłoski, że z Ohio chce znów odejść LeBron James. Thomas gra ostatni rok kontraktu, dostaje 6 mln dolarów za sezon, za rok będzie szukał maxa i nie wiem czy atmosfera w klubie po tym sezonie (jeśli nie będzie pierścienia) będzie sprzyjała temu, aby zakotwiczyć w Cleveland na dłużej. Z wielu źródeł płyną sygnały, że organizacja Kawalerzystów to jeden wielki chaos. Czy Rose może wpłynąć na poprawę sportowego poziomu? Chyba tak samo jak Derron Williams, a więc raczej nie. Jesli chcą zatrzymać w zespole Jamesa, to powinni skupić się na dwóch nazwiskach: Wade i Anthony – i to bardziej z powodu zarzyłości pomiędzy całą trójką, a nie perspektywą kolejnego big3.

WOY: Na dziś nie, jest wystarczająca ilość nowych puzzli do wkomponowania. Z czasem pomyślałbym o jeszcze jednym podkoszowym, by nie zostawiać samego Tristana Thompsona na play off. Ogólnie bardzo mi się podoba skład Cavs, z mogącym kryć Duranta/Haywarda – Crowderem. Nie trzeba już odkurzać Richarda Jeffersona do gry na czwórce, równie dobrze/lepiej pomagać LeBronowi może Crowder. Dodatkowo, Jae jest kolejnym solidnym stoperem, obok Imana Shumperta. Co daje Thomas? Więcej akcji dwójkowych z wysokimi, Lovem i Thompsonem. Element, który nie zawsze i nie specjalnie wychodził Kyriemu. Natomiast minusem jest gorsza defensywa Thomasa w porównaniu z Irvingiem. Trzeba na pewno pogodzić Rose’a i Thomasa, by obaj nie popadli w fochy i jeszcze bardziej nie popsuli atmosfery w sztani. Mi nasuwa się jeszcze większe pytanie, jak to wszystko ogarnie Lue i czy w ogóle można założyć, że to ogarnie?

4. Wczoraj do mediów przeszła informacja o ponownej chęci gry LeBrona Jamesa z Dwyanem Wadem. Flash zabrał rodzinę z Chicago i dzieci wróciły do szkół w Miami. Czy w przypadku transferu Irvinga i Thomasa widzisz jeszcze miejsce w Cavaliers dla Wade’a?

ALAN JAGUSZEWSKI: Jak najbardziej widzę w Cleveland miejsce dla Wade’a, biorąc pod uwagę problemy zdrowotne backcourtu Cavaliers miałby on moim zdaniem sporo okazji do gry. Poza tym pamiętajmy o tym że taki gracz, nawet z ławki może się okazać game changerem w niektórych spotkaniach. Osobiście widziałbym Wade’a w Cleveland, niekoniecznie jako startera ale np. jako gracza w stylu Erica Gordona w Rockets albo Manu Gino w Spurs w swoich dobrych czasach.

MICHAŁ WRÓBLEWSKI: Nie widzę dla niego miejsca bo by się nadawał do 1 piątki, a jako zmiennik pewnie by nie chciał grać.

DAMIAN WEŁNA: Może i tak, ale byłaby to strata pieniędzy. Cavs potrzebują wzmocnień na centrze, a nie kolejnej dwójki. Jeśli postanowią wymienić JR Smitha i Shumperta to pewnie znalazłaby się niewypełniona luka dla Wade’a, ale tylko w tej sytuacji.

LORDAM: Nie wiem tak naprawdę, jakoś ciężko mi w to uwierzyć. A może by się udało, żeby podpisali Wade’a i wrócił Bosh? Cóż to byłby za powrót :)

PAWEŁ KOŁAKOWSKI: Widzę, tylko czy Wade nie będzie już bardziej pełnił rolę medialnej maskotki jaką swego czasu pełnił Shaq w Phoenix, Cavs czy w Bostonie? Mamę oszuka, tatę oszuka, ale czasu się nie oszuka, Wade zagra wiele spotkań z dobrymi cyferkami, być może będzie brał na siebie odpowiedzialność, ale szybkość już nie ta i w lidzę pojawili się już młodsi i znacznie sprawniejsi gracze. Jego doświadczenie jednak to skarb, a skrzynię z tym skarbem Cavs mogliby spożytkować idealnie w trakcie Play off. Moim zdaniem Kawaleria to bardzo ciekawy kierunek dla D-Wade’a.

WOY: Nie widzę potrzeby sprowadzania Wade’a do Cavs. Ostatni sezon w Chicago pokazał, że Flash po prostu się kończy. Cavs też nie potrzebują dodatkowego zarobku na koszulkach…

5. Kto wygrał tę wymianę, kto przegrał a może obie strony wygrały?

ALAN JAGUSZEWSKI: Wydaje mi się że mamy do czynienia z sytuacją win-win. Cavaliers wzmocnili swój zespół przed nadchodzącym sezonem na dodatek udało im się pozyskać przyszłorundowy pick w drafcie, który z racji tej że należy do Nets będzie wyborem w top5. Wybór ten jest najbardziej zaskakującym mnie elementem tej wymiany, wiadomo jak Ainge bronił tego picku przed oddaniem w innych wymianach. Ponadto teraz Cavs mają większe pole manewru. Mogą zarówno wymienić ten pick i dodać jeszcze kogoś do składu, zachęcając ten w sposób LeBrona do pozostania w Cavs albo zostawić wybór i rozpocząc przebudowę jeśli LBJ zdecyduje się odejść np. do Lakers. Cavs zyskali również Crowdera, gracz 3&D który bardzo im się przyda, Ante Zizicia, który może dostać trochę minut w rotacji i być przydatnym graczem. No i sama zmiana na rozegraniu, Thomas za Kyriego, nie jest to wielkie osłabienie. W przypadku Bostonu mam wrażenie że Ainge rozpoczął przebudowę wobec Kyriego na tzw. „czasy po LeBronie”. Po oddaniu Crowdera otworzyła się szansa na sporo minut dla Tatuma a wiemy jak bardzo potrzebują tego młodzi gracze. Poza tym są też pewnie zadowoleni z tego że oddali Thomasa, w końcu za rok kończy mu się umowa i trzeba byłoby mu zapłacić maksa czego Ainge raczej nie chciałby robić. No i to o czym pisałem z jednym z wcześniejszych pytań – Ainge w końcu ma superstara, postać z ligowych plakatów.

MICHAŁ WRÓBLEWSKI: Wymiana korzystna dla obu zespołów, z lekkim wskazaniem na Celtics.

DAMIAN WEŁNA: Moim zdaniem wygrało Cavs. Wyciągnęli najwięcej ile mogli za gracza, który i tak już miał dosyć tej organizacji. W zamian dostali punktującą jedynke, wzmocnienie w obronie i wysoki pick w 2018 roku. Nie powiedziałbym jednak, że Boston przegrał. Mają kolejnego all-stara, do tego jeszcze bardzo młodego który może zapewnić im finały. Wprost nie mogę się doczekać rywalizacji obu ekip!!

LORDAM: Cavaliers zdecydowanie wygrali, dostali Thomasa, który jest odrobinę gorszy od Irvinga (na pewno?), do tego mają Crowdera jako zawodnika typu 3&D oraz pick. Jak za chimerycznego gościa, który zaczynał już marudzić wymiana naprawdę idealna. Co do Celtics, moim zdaniem oni już popełnili błąd przy Haywardzie i tego się będę trzymał.

PAWEŁ KOŁAKOWSKI: Porównując poziom obu graczy i sposób gry to można uznać, że i w Bostonie i w Cleveland powinni być zadowoleni. Kto wygrał najwięcej? Golden State Warriors, którzy trzon drużyny od lat mają ten sam. Im więcej zamieszania rywali, tym więcej spokoju i pewności w zespole mistrzów.

WOY: Cavs TAK, Celtlics NIE. Zacznę od Celtics, Danny Ainge przekombinował bardzo w off-season – nie rozumiem dziś do końca oddania Bradley’a (kontrakt etc. nie przemawia do mnie, kim jest dzisiaj Marcus Morris w nowym składzie, bo nie jakościową czwórką). Oddanie Fultza też w mojej opini i przy dzisiejszej wymianie oceniam gorzej. Przede wszystkim Ainge zburzył zespół i odddał graczy, którzy identyfikowali się z Koniczyną. (Tego się nie odbudowuje w jeden sezon). Do tego wszystkiego bardzo ucierpiała defensywa wicemistrzów konferencji – Bradley i Crowder to nadal topowi defensorzy na swoich pozycjach. Kto teraz będzie robił brudną robotę? Natomiast debiutant na fotelu GMa – Koby Altman – wszedł do ligi z wysokiego „C”. Dostał wybór w drafcie Nets (pierwsza runda), zamienił niezadowolonego Kyriego na szukającego dalszych sukcesów Thomasa ; zagadka, czy Irving będzie tak mocny w Celtics jak Thomas był? dodajmy, że sam Kyrie niewiele dawał Cavs i nie potrafił bez LeBrona wywalczyć play off ( śmiem twierdzić, iż słaby z K.I. lider ). Dodatkowo, Altman obok picku otrzymał Ante Zizića (bardzo przyszłościowy gracz). Ktoś z naszch czytelników powiedział, że Thomasa z Irvingiem można było wyciągnąć w wymianie 1-na-1, i z tym się zgodzę. Najważniejsze, GM Cavs dostał materiał do zespołu, by znów walczyć o finał, przewietrzył szatnię oraz dodał świeżości – energii. Zdobył też pick. To wszystko by powalczyć o LeBrona i jego nowy kontrakt. Well done Koby:-) P.S. Thomas teraz też walczy o maxa.

29 komentarzy

  1. Ciuus napisał(a):

    DO Pana Woya :)

    Irving bez LeBrona nie potrafił wywalczyć PO ? A ile razy Thomas wywalczył PO grając w Sacto czy Pho ?

    Irving zamienił patologiczną organizacje na Celtics, która jest jedną z nielicznych, która ma ogarniętego GMa i trenera. Poziom dramatyzmu w Cleveland osiągał takie absurdy, że Ci nie byli w stanie wygrać gdy LBJ brał wolne. W przeciwieństwie Celtics w sezonie potrafili sobie radzić bez Bradleya (który co roku miał jakąś kontuzje), bez Crowdera, który grał z kontuzją rok temu i w tym roku również zaczynał sezon z urazem i potrafili poradzić sobie bez IT i nawet wygrać 1 mecz z Cavs.

    Siłą Celtics jest organizacja a nie poszczególni gracze. Celtics bez któregoś z trójki Thomas, Bradley, Crowder dalej byli konkurencyjną drużyną i potrafili wygrywać. Cavs bez LeBrona byli jak dzieci we mgle. I to nie komplement w stronę LBJa.

    • Woy napisał(a):

      Kubo,

      Irving to numer pierwszy draftu, w którym Thomas był ostatnim wyborem drugiej rundy. Awans w poziomie i jakości gry w porównaniu do skazywanego na sukces Irvinga to niczym marzenia mikrusa (nie obrażając niskich wzrostem).

      Irving nie był i wg mnie nie będzie mentorem młodszych zawodników, Thomas może nim być, albo już nim jest poprzez swoją drogę – z dalekiego draftu, przez niziny Kings oraz Suns, przez awans do ASG swoją kapitalną grą dla Celtics.

      Btw. z Suns nie mógł grać o play off, bo w połowie rozgrywek został wymieniony do Bostonu.
      http://www.espn.com/nba/player/stats/_/id/6472/seasontype/3/isaiah-thomas
      W play off gościł trzykrotnie , na Wschodzie.

      I jeśli nazywasz Cavs , którzy trzy lata z rzędu grali w finale, a w erze gry LeBrona czterokrotnie, to gratuluję:)
      Fajnie by było popracować w takim „patologicznym” otoczeniu. Natomiast nawiązując do patologii to Thomas miał ją w Sacramento, bodajże najgorzej zarządzanym klubie ostatnich sezonów. No i co ciekawe, wybił się na tyle, by go doceniono i chciano pozyskać najpierw do Suns (gdzie znów się wybijał na tle Ericka Bledsoe i Gorana Dragića).
      Swoją drogą, w Wielkich Chicago Bulls też kiedyś pachniało rzekomą „patologią” Jordan nie lubił Krausego, Reinsdorfa (obaj szczędzili grosza na gwiazdy, do 1993 roku włącznie), sporo narzekał na słabe transfery, a w końcu i tak był najlepszy i nie tylko na Wschodzie.
      Porównywanie wpływu Irvinga do gry zespołu do poziomu Thomasa jest taki, że Cavs bez Irvinga wygrywali i będą wygrywać. Natomiast Celtics bez Thomasa od razu tracili dużą moc w ataku.

      Kompletnie nie zgodzę się, że siłą Celtics jest organizacja a nie ludzie. Przecież Danny Ainge to ich były gracz i on zna klub od podszewki. Bez jego wiedzy, doświadczenia i zielonego serca nie byłoby takiego skoku od czasów Kevina Garnetta. Pomijając graczy – po których dziś płaczą fani Celtics (głównie Bradley, ale nie mniej po Crowderze).
      Najlepszą praktyką klubów NBA jest zatrudnianie byłych graczy na pozycje scoutów, asystentów, trenerów czy innych działaczy. Byli gracze, a wśród Celtics też ich nie brakuje, doskonale wiedzą jak budować atmosferę i klimat organizacji.
      Nawiązując do ostatniego zdania, właśnie te mecze bez LeBrona pokazały ile warci są Love i Irving jako liderzy. Ani jeden, ani drugi poza awansem do ASG nie osiągnęliby nic z drużyną, bez LBJa.
      Thomas ma teraz komfortową sytuację, idzie do LeBrona walczyć o finał i swojego maxa. Kto wie, może zostaną na dłużej razem? Może nawet będą lepiej współpracować niż LBJ z Kyriem?? Na pewno obaj mają więcej możliwości niż Celtics mieli z Thomasem. James natomiast, o tym co mówiłem, dostał mocne wsparcie, zarówno w obronie i ataku. Zobaczymy teraz jak poukładają klocki obaj trenerzy, bo na dziś obie drużyny jako mus powinny znaleźć się w ECF.

  2. Piotr napisał(a):

    Też uwaźam, że menadzer Bostonu zrobił bardzo dobrą robotę. Wiedział, że będzie musiał w przyszłości przepłacić Thomasa, a tak ma na trzy lata innego gwiazdora Irvinga za mniejsze pieniądze. Irving jest głodny liderowania, lepiej jednak podaje, pasuje bardziej do Haywarda. Jest młodszy i lepiej broni. Jest zdrowszy i bardziej medialny. Trzyma stały poziom. Oddanie Crowdera to dobry ruch finansowy i szansa rozwoju młodych, a jest tam ich sporo. Ci młodzi nauczą się bronić, a będą lepsi w ataku. Może wskoczy do pierwszej piątki Tatum, ktory może grać na pozycjach dwa, trzy, cztery. Zdobędzie nagrodę debiutanta roku, a w przyszłości stanie się graczem na miarę P.P. Thomas zbyt grał egoistycznie, a teraz to może być gra drużynowa. Racja, że szkoda oddania Bradleya zwłaszcza, że zyskali niewiele. Czy jednak menadzer mógł przywidywać, że w pszyszłości będzie dostępny Irwing, gdyby to wiedziało Chicago, to też może się wstrzymało z wymianą Buttlera. Na obecny sezon Bradlley by się przydał, ale w przyszłości, przy rozwoju młodych, to będzie mała strata. Oddanie piku jest ok jeśli to był języczek do Wagi wymiany. Oceniam, że będzie to numer 6 -8. Mają jeszcze piki L.L, i dlatego się zdecydowali. Jak L.L zagrają dobrze to i tak będzie to pik w top 10. Szkoda bo center by im się przydał, a najlepsi będą w pierwszej czwórce draftu, ale draft to loteria i moga nawet mieć numer jeden. (Patrz wylosowanie przez. Chicago D. Rose. ) SZkoda, że nie jestem fanem Bostonu, a Byków. Zapowiada się od 2020 dominacja na Wschodzie Bostonu przez około pięć lat, jak dorzucą w przyszłości dobrego centra.

  3. Driver napisał(a):

    Ta ostatnia wypowiedz Woya jest bardzo ostra, ale czas pokazuje, ze chłop się rzadko myli. Na pewno bardzo ciekawie bedzie w tych dwóch drużynach.

  4. Piter napisał(a):

    Pamiętajcie Panowie o jeszcze jednym aspekcie tej wymiany, o którym niewiele portali wspomina, a mianowicie o zysku finansowym dla Cavs. Z Irvingiem, którego kontrakt na sezon 17/18 opiewa na 18,8 mln dolarów, Cavs zapłacili by 78,4 mln podatku od luksusu. Po wymianie tylko 49,3. Kontrakty na następny sezon uczestników wymiany z Bostonu: IT 6,2 mln, Crowder 6,7 mln, Zizic 1,6.

  5. pop napisał(a):

    trochę się dzisiaj spóźniłem, ale powiem tak, Irving jest lepszym zawodnikiem niż Thomas i to dobrze dla Celtics że pozbyli się „małego” ale nie mam pojęcia jak dlaczego (po kiego ch.ja!) oddali Cavsom Crowdera, wymianę oceniam na 50/50 z wskazaniem lekkim na Cavs, gdyby Crowder został w Celtics byłoby fajniej dla nich

    • proctor napisał(a):

      bo ktoś musiał wyrównać kontrakt – Crowder przeszkadza w minutach Brownowi i Tatumowi – inaczej sie nie dało – Zizicia szkoda

  6. refleksyjny napisał(a):

    Moim zdaniem Celtics oddali o Crowdera za dużo w tej wymianie. IT+Zizić+pick(pewnie TOP3) byłoby rozsądną ofertą dla obu stron za, i tak żądającego wymiany Irvinga.

  7. Currose napisał(a):

    3 pytanie i odpowiedź Pana Kołakowskiego to może być strzał w 10. Wydaje mi się że Cavs nie zdobędą mistrza Thomas i Lebron pójdą w inne strony.

  8. Currose napisał(a):

    Pan Kołakowski idealnie rozkminił w trzecim pytaniu.

  9. badger napisał(a):

    …dodam parę zdań odnosząc się do wpisu @poa-a…
    Trudno się nie zgodzić ze smutnym faktem… parafrazując tytuł jednego z filmów, NBA ‚to nie jest kraj dla…małych ludzi’…. Podziwiam i ogromnie szanuję talent i umiejętności Thomasa, ale zaryzykuję stwierdzenie, że na tym poziomie jaki prezentował w Bostonie, nie ‚pociągnie’ nazbyt długo….
    Tak się składa, że nieco grywałem w kosza a wzrostu mam tyle co Thomas – stąd szczególna sympatia dla niego i jemu podobnych (od Spudda Weeb i Muggsy Bougesa począwszy…)… Wiem więc, że my „mali” musimy wynakładać dwa razy tyle siły w walce z wielkoludami jak i „średnioludami”. Po krótkim apogeum, które daje spryt i szybkość następuje stopniowy regres, kontuzje itp… Naprawdę nie życzę tego Thomasowi, bo okazuje się prawdziwym geniuszem wśród „małych”, średnie, które ‚wykręcił’ są niesamowite. Ale myślę, że Irving dłużej utrzyma poziom swojej również dobrej i efektywnej gry. Dlatego tę wymianę przypisuję na korzyść Bostonu. Może faktycznie oddali za dużo, ale – moim zdaniem – bilans wyjdzie na korzyść Bostonu jak nie w tym, to w następnym roku na pewno.

  10. Mike40 napisał(a):

    Lordam ma racje-wszystko sie sypnelo po pozyskaniu Haywarda. Ainge ostro pokpil sprawe z Buttlerem (sportowo i finansowo), za ktorego patrzac po tym co zyskalo Bulls, mozna bylo pozyskac niwielkimi „srodkami”. Thomasa za Irvinga 1 – 1 jasne mozna bylo wymienic tylko salary musi sie zgadzac.
    Thomas Bradley Buttler Hortford A. Johnson + bardzo solidna lawka. Jak pisalem mogli wybrac Fultza i kombinowac wymiane za Thomasa jesli w niego nie wierzyli. Zizic bardzo dobry i solidny propekt ktory ma bardzo dobre papiery na solidnego zawodnika – 20 lat czlowiek. Crowder jak dlamnie powinien zostac w skladzie patrz. wybor Fultza zamiast Tatuma. Hayward i jego kontrakt to byl gwozdz do …… (to sie okaze) rewolucji i wymiany S5. Nie bylo $$$ na Bradleya Olynika Johnsona. Najlepszy defensywny front court sie rozlecial i z zespolu defensywnego (ktory opieral sie na defensywie i trojkach) zrobil sie zespol bardzo ofensywny. Potrzebne bedzie zgranie i czas bo na chwile obecna C’s zyskaja tyle ze awansuja do PO bo o finale nie ma co myslec. Ainge wymienil sklad zespolu ktory byl najlepszym na zachodzie i gral w finalach konferencji. Zamiast dodac element brakujacy – Buttler i pozadnego defensywnego i przedewszystkim zbierajacego Centra to wywrocil roster do gory nogami. Teraz trzeba uzupelnic sklad bo nadal brakuje Centra – Baynes to nie material na S5. Ainga ponioslo i Boston ratuje po czesci – ubogi sportowo wschod. C’s oddali zdecydowanie ZDECYDOWANIE za duzo za Irvinga ktory byl jedna noga poza Cavs. Bardzo chialbym sie pomylic oj bardzo ale rewolucja Danny’ego, „strata” Buttlera, pozyskanie Haywarda i Kyriego, wymiana Bradleya niestety moze przyniesc efekt zupelnie odwrotny od zamierzonego. Czy duo Irving – Hayward jest kluczem do finalu?? Czas pokaze a poki co GSW moga myslec spokojnie o two-peat.

    • goldjakzłoto napisał(a):

      @mike40
      C’s chciało Butlera już rok temu ale Reinsdorf (właściciel Bulls) się nie zgodził bo uważał że Smart-Crowder-pick Nets (tak, ten top1 co w tym roku powędrowałdo 76ers) to za mało. A potem wymienił Butlera na odpady z Minnesoty. Brawo panie Reinsdorf!

  11. rdou napisał(a):

    Dla mnie wymiana win – win dla obu stron, Boston ma trzon zespołu na lata, pewnie jak nie w tym to w następnym albo za 2 lata będą celować w tytuł. Zyskali 2 all-starow wchodzących w swój prime, analizując jak ciężko w tych czasach wyrwać tego kalibru graczy to szacunek dla Ainga i spółki, z kolei Cavs przechwycili wiele talentu patrząc ile ostatnio drużyny zyskiwały na wymianach all-starów to team z Ohio zdobył bardzo dużo- innego gwiazdora, super defensora , duży talent plus pick(top 5 ?) do tego zapłaci o prawie 20 mln $$ mniej podatku. Każda ze stron musi być zadowolona!

  12. airball napisał(a):

    Ja tam nie widzie żadnej specjalnej myśli w działaniu Ainge i nie wiem skąd te zachwyty nad nim. W miesiąc rozwalił szatnię, defensywę i plan Stevensa, który teraz musi na nowo wszystko układać. Nazbierał picków, z których nic nie wynika. Odpuścił Fultza. Wziął Tatuma, czyli pozycję która była nieźle obsadzona. Jedyne co ma to drużyna z awansem do PO, brak podatku od luksusu i nic więcej.

  13. 99luck napisał(a):

    Witam,

    Nie wiem czy mi coś nie umknęło ale odnoszę wrażenie, że nikt nie napisał o pozycji w negocjacjach. Wszyscy podkreślają, że Cavs byli pod ścianą bo Irving chciał odejść. Sęk w tym, ze gdy Boston rozpoczynał negocjacje w zeszłym roku to cena dla Bostonu była zwykle dwa razy większa niż dla jakiejkolwiek drużyny. Czemu? Wszyscy zdają sobie sprawę z ilości assetów posiadanych przez Dannego. Dlatego zakładając, że i tak trzeba było zapłacić pickiem Nets (wszyscy go chcieli Chi, Ind) to po pierwsze korzystne jest, że poszedł on za zawodnika, którego kontrakt jest zaklepany na 3 lata, a po drugie w wymienie nie odszedł żaden z talentów najmocniej cenionych dla Ainge’a tj. Smart, Tatum, Brown.

    • pop napisał(a):

      no ale on nie chciał dać tego picka ani za PG ani za Butlera a oddał go za Irvinga a wg mnie jeżeli i tak w perspektywie chciał oddać dodatkowo Crowdera to trzeba było dogadać się z Chicago i zgarnąć Butlera, w zasadzie nic się takiego nie stało, Cavs zabezpieczyli się na przyszłe lata bo wiedzą że skład ulegnie zmianie, Thomas być może zostanie w Cleveland bo nie wiadomo czy przy tym całym urazie/kontuzji ktoś mu da tego maxa, więc można przewidywać że Cavs zostaną z IT, jego kumplem Love, a kasy na innych starczy

    • goldjakzłoto napisał(a):

      @pop
      ależ Danny jak najbardziej dawał pick Nets i za Butlera i za PG13

  14. 99luck napisał(a):

    Edit: na 3 lata.

  15. 99luck napisał(a):

    Edit: na 2 lata

  16. Mike40 napisał(a):

    3 rok Irvinga to opcja zawodnika. Hayward i jego kontrakt posypal zespol. Doslownie 300 – 500 tysi mniej chciwosci bialasa i Bradley zostalby w skladzie. Pick Nets jesli juz to oddany ale za Butlera. Fultz z draftu i mozna bylo handlowac Thomasem. Wydymali Ainge’a i to bardzo a raczej sam dal sie wydymac. Fultz Bradley Butler/Crowder to byla by sila ognia i dobry defence.

  17. fantomas napisał(a):

    wybaczcie proszę, ale z innej beczki, choć może i do jednej beczki:)- jakie są teraz szanse podpisania Wade’a? lub ewentualnie Melo do Cavs? Melo, prawdopodobnie Houston ale jak z Flashem? czy słychać cokolwiek aby jakiś kontakt był? Wybaczcie nie śledzę amerykańskich newsów, wolę Enbiej.pl:)

    • Woy napisał(a):

      Nie ma tematu Melo do Cavs. Cavs chcą Porzingisa. Wade bardzo realny jeśli wykupią go Bulls. Młodzi gracze Bulls ponoć nie mogą się doczekać odejścia Flasha.

    • fantomas napisał(a):

      do Woy:
      ok, dzięki za info. ogólnie patrząc na to z boku, fajnie było by ich raz jeszcze zobaczyć razem, natomiast powiedz proszę, czy to ma sens? co mógłby wnieść na boisko? wiadomym jest że lata nie te, kolana nie te, choć wydaje mi się że jeszcze ma to coś w sobie…plus taki że ewentualny kontrakt to minimum dla weterana. Co do Porzingisa, grajek bardzo fajny, choć te jego „warunki fizyczne”, jakoś tak boję się patrzeć jak np. robi wsad do kosza, mam wtedy jakieś dziwne wrażenie że te ręce mu się połamią przy mocniejszym uderzeniu o obręcz:/. Podsumowując, ktoś jakoś napisał że Cavsi przespali okres wymian itp., natomiast uważam że po cichu zmontowali bardzo ciekawy zespół na ten sezon, który mam nadzieję w końcu będzie miał jakąś obronę.

    • Woy napisał(a):

      Jakbym miał wymieniać to Porzingisa za Love’a. Wówczas fajne przemeblowanie składu i wymiennie grający na trzech pozycjach (nawet) LBJ KP JC.

  18. abcde napisał(a):

    Wygrał Boston i to zdecydowanie. Oddali IT#4, który ofensywnie jest być może na podobnym poziomie co Kyrie, ale defensywnie traci do niego bardzo wiele. Do tego nie wiadomo jak będzie grał po kontuzji. Należy też wspomnieć, że jest to gracz dominujący piłkę, który potrzebuje jej, aby zrealizować swój potencjał ofensywny. Czy przy LeBronie mu się to uda?

    Jae Crowder to świetny obrońca, ale czy rzeczywiście to będzie taka strata, jeśli np. Celtowie podpiszą Tonego Allena za minimum? Nie sądzę.

    No i pick. Ubezpieczenie na wypadek przebudowy. i przyszłościowy asset. Czy jednak celem Cavs nie jest walka o mistrzostwo tu i teraz? Pokazanie LBJ, że gra w Cleveland ma w dalszym ciągu sens.

    Dochodzi też kwestia rywalizacji o minuty z Rosem. Czy zdrowy Derrick będzie chciał wchodzić z ławki? Na pewno liczył, że po oddaniu Kyrie zostanie starterem.

    • Woy napisał(a):

      Punkt pierwszy, Rose starterem będzie, bo Thomas opuści pierwsze mecze.
      Allen ma 35 lat i ofensywnie jest dziurą, którego odpuszczali obrońcy oraz który w Grizzlies już grywał mniej. Crowdera możemy ustawić na czwórce, jest bardziej wszechstronnym, również w ataku.
      Irving trzyma piłkę równie długo co Thomas, obaj grają sporo na piłce. Irving w obronie wcale nie jest aż tak sporo. I przed Thomasem granie obok LeBrona ściąga z ex Celta presję bycia numerem 1. To fajna sytuacja przed walką o maxa. Irving za to chce i musi udowodnić fanom Celtów, że jest liderem równie dobrym jakim był I.T. Nie dość, że musi prowadzić team do sukcesu, to musi mierzyć się z wysoko zawieszoną poprzeczką przez byłego Celta. Presja przed nim spora.
      Przypomnijmy Cavs dostali jeszcze Zizica.

    • rdou napisał(a):

      Jak już pisałem dla mnie obie strony wygrały, Cavs dużo wyciągnęli- Crowder to bardzo solidna marka , świetny obrońca którego brakowało w Cleavland do tego potrafi siekac trójki, I.T. może to ciut niższa półka nic Irving ale ofensywnie to dynamit, ile meczy było ze 4 kwarcie sam LeBron ciągnął wynik teraz to się zmieni gdyż Thomas to specjalista od końcówek. Wysokie Picki dzisiaj są bardzo dużo warte przecież można nimi handlować. W erze small-ballu nie zdziwię się jak obaj panowie(Rose i Thomas) będą na parkiecie razem. Minut im nie zabraknie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *