Eurobasket 2017: Polska ogrywa Rosję, zajmuje drugie miejsce w Hamburgu

Po wygranej nad Niemcami (80-75) podczas rozgrywanego, trzydniowego turnieju w Hamburgu, nasza reprezentacja zmierzyła się z Rosjanami. Podopieczni Mike’a Taylora musieli te spotkanie wygrać, jeśli chcieli zająć drugie, po Serbii miejsce, w ostatecznej tabeli turnieju. Znów Polska walczyła jak równy z równym, znów zafundowała fanom elektryzującą końcówkę spotkania i ostatecznie znów wygrała ze swoim sąsiadem. Bohaterów spotkania było co najmniej dwóch, pierwszym został AJ Slaughter, który z 16 punktami został najlepszym strzelcem naszej kadry. Drugi, długo nie mógł się wstrzelić i kompletnie zawodził w ataku, do ostatniej akcji. Mateusz Ponitka, bo o nim mowa, popisał się rzutem za trzy punkty i o tablicę, dając naszej reprezentacji zwycięstwo (81-78). 

Polacy, podobnie do meczu z Serbią, słabo weszli w mecz i nie tylko byli nieskuteczni (12-15 w I kw), ale również nie radzili sobie z Andrejem Woroncewiczem (dwie trójki na starcie i trzecia w końcówce meczu). Dopiero zmiany składu Mike’a Taylora i wejście rezerwowych ożywiły grę naszych. Wspomniany Slaughter oraz Michał Sokołowski czy Przemysław Zamojski nie generowali strat i szybciej dzielili się piłką od starterów naszej kadry. Ożywili się również podkoszowi, choć pudła spod samej obręczy Adama Hrycaniuka czy Tomasza Gielo (w dalszej fazie meczu) nie dawały kibicom powodów do zadowolenia. Mimo, że nasi zdobywali przewagę, nie potrafili utrzymać lub podwyższyć prowadzenia (34-31 przed przerwą).

Rosjanie wrócili do swojej lepszej gry, z pierwszej kwarty, podczas trzecich 10 minut. Respekt pod koszami budował Timofiej Mozgow, nie tylko punktujący (18 oczek) ale i blokujący naszych, a na dystansie obudził się Witalij Fridzon (11 pkt). 51-54 przed finałową odsłoną zmusiło Mike’a Taylora do obniżenia składu i grania szybszą piątką.

Trzy trzypunktowe akcje naszych dały nam ponowne prowadzenie. Za trzy trafił Tomasz Gielo, faulowany przy dystansowej próbie rzutu był Adam Waczyński (trafił trzy wolne) i w końcu trójkę dodał Damian Kulig. Jeśli te akcje połączymy z dobrymi zagraniami Mateusza Ponitki w defensywie (dwa razy nabierał Kurbanowa na faul w ataku) to nie zdziwi nas, iż na nieco ponad cztery minuty przed końcem prowadziliśmy 62-59. Rosjan poderwał jeszcze do skutecznej gry ex zawodnik NBA – Aleksiej Szwed (20 pkt, najwięcej w meczu), ale przytomne zagranie z punktami Aarona Cela oraz wspomniana na wstępie trójka Ponitki dały nam drugie turniejowe zwycięstwo. Nawet trzy punkty Woroncewicza nie odebrały nam drugiej z rzędu wygranej.

Statystyka meczu, 41 oczek z polskiej ławki rezerwowych.

Ostatnie przygotowania Polaków będą miały miejsce w dniach 24-26 sierpnia w Legionowie. W turnieju z Polską udział wezmą Izrael, Węgry i Wielka Brytania.

Szczegółowe statystyki z meczu z Rosjanami znajdziecie tutaj 

 

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

8 komentarzy

  1. karaluch napisał(a):

    Slaughter grał elegancko

  2. thegodnr12 napisał(a):

    Ten turniej napawa optymizmem i aż chcę się zrezygnować z jednego meczu NBA na rzecz acb. Ponitka Gielo Karnowski Waczynski właściwie Polska liga 😀

  3. RIPcitizen napisał(a):

    Ale bez czarnoskórego byłoby cieniutko…

  4. Szuwarek napisał(a):

    Przepraszam, że zadaję tak podstawowe pytanie, ale praktycznie miesiąc byłem bez netu – dlaczego nie gra Gortat?

    • Duch napisał(a):

      O ile sie nie myle, po ostatnich mistrzostwach powiedzial, ze konczy przygode z kadra(lub tylko na jakis czas) Dokladnie nie pamietam.

    • Woy napisał(a):

      Odpuścił występy z orzelkiem, kilka miesięcy temu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *