Kevin Durant nie odwiedzi Białego Domu!

MVP tegorocznych Finałów NBA w przeszłości wielokrotnie nie zgadzał się z polityką obecnego Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. W czwartkowej rozmowie dla ESPN wyznał, że jeśli jego drużyna otrzyma zaproszenie od Prezydenta, to sam z niego nie skorzysta.

Steve Kerr i jego zespół w trakcie wizyty w Białym Domu.

Nie odwiedzę Białego Domu, gdyż nie szanuje tego kto tam rządzi. – mówi 28-latek. Nie zgadzam się z jego racjami. Jest to osobista decyzja, ale dobrze znam moich kolegów z drużyny i wiem że pójdą za mną. – dodaje, podkreślając że nie jest to decyzja organizacji, tylko jego samego.

Gwiazda Golden State Warriors uważa, że Prezydent odegrał istotną rolę w eskalacji napięć rasowych w Stanach Zjednoczonych i wzroście liczby rasistów:
Uważam, że to jego sprawka. Od kiedy jest przy władzy nasz kraj stał się bardzo podzielony i nie jest to przypadek.

Kevin Durant pochodzi z miasteczka pod Waszyngtonem. Od dziecka marzył by zdobyć trofeum Larry’ego O’Briena i wraz z nim odwiedzić Biały Dom. Jednak teraz dorósł, a polityka jest mu bardzo bliska. Podkreśla również wagę słów sportowców w tym temacie. Potrzebujemy więcej sportowców i wysoko postawionych ludzi by wyszli i mówili to co jest ważne. Wspaniałą rzeczą jest gdy sportowcy łączą siły w poszukiwaniu właściwej ścieżki dla ludzi, którzy na nas liczą – wyznaje były MVP ligi.

Ekipa Golden State Warriors odwiedzi stolicę 28 lutego przyszłego roku, gdy dojdzie do ich starcia ze stołecznymi Czarodziejami. Spotkanie z Prezydentem stało się corocznym rytuałem zwycięskiej ekipy. Jednak póki co Biały Dom nie wystosował właściwego zaproszenia.

Damian Wełna

Dwudziestolatek zakochany po uszy w NBA, do tego student dziennikarstwa. Zainteresowanie tą ligą rozpoczęło się z otrzymaniem nowego komputera w 2008 roku. Nie wiedzieć czemu na tym urządzeniu zamiast FIFY była zainstalowana nowa wersja gry NBA od 2K, najwidoczniej ktoś "z góry" kazał mi zmienić obiekt kultu sportowego. Wierny kibic Chicago Bulls. Bezapelacyjne najlepszy koszykarz - Michael Jordan.

41 komentarzy

  1. Aro napisał(a):

    Jak już nie czarny prezydent to od razu rasista.

    • smith napisał(a):

      nie musi być rasistą….wystarczy że jest homofobicznym ksenofobicznym narcyzem i notorycznym kłamcą….nie każdy musi się bratać z tego typu ludźmi….proste.

    • gratek napisał(a):

      @smith
      Całe szczęście inni politycy tacy nie byli ani nie są. Wliczając Obamę i Hilton. Brawo!

  2. Krzychair napisał(a):

    bez sensu. Mógł poczekać na zaproszenie i wtedy odmówić. Tak to na pewno trump zaproszenia nie wyśle. Zresztą i tak pewnie by nie wysłął ;-) Miałby sobie robić zdjęcia z czarnymi?

    • Coach K napisał(a):

      Calkowita zgoda. Poza tym jak rzadzil George W. Bush ktory tez byl homofobem, walil co chwile gafy, no i rozpetal dwie niepotrzebne wojny to jakos buntu nie bylo i zawodnicy SAS czy Lakers nie mieli problemu zeby odwiedzic POTUS.

  3. pop napisał(a):

    Takie głupie gadanie, nie musiał tego rozgłaszać już teraz, mógł się wymówić sprawami rodzinnymi i.t.d. po zaproszeniu (jak pisze kolega Krzychair), dodatkowo wypowiadanie się za kolegów w jest strasznie nie na miejscu i stawia ich w głupiej sytuacji, bo co? Teraz „pójdą za nim”? Jak „nie pójdą” to afera? Facet 28 lat a gadka 16letniego pryszcza… Gdyby był ponad to, uszanowałby tradycję odwiedzin w Waszyngtonie i strzeliłby kilka fotek z Prezesem, najwyżej w ramach buntu by się nie uśmiechnął do wspólnego zdjęcia.

    Jeszcze ta „eskalacja napięć rasowych” normalnie jakbym Jamesa słyszał i te jego gadkę „ten jest rasistą, i tamten, i tamten…”

    Człowiek od razu bardziej docenia milczków ;-)

    • DMG napisał(a):

      A dlaczego Durant ma być ponad to skoro Trump wykorzystywał znane osobistości do promowania swojej kandydatury ? Jakby poszedł Trump mógłby to wykorzystać a że jest szczurem to na pewno by z tego skorzystał i wyssał takie ewentualne spotkanie tylko dla własnych korzyści medialnych.

      Po co mówił o tym teraz. Żaden z was nawet się nie zająknął. A może to dziennikarz zapytał ? Może gdyby nie padło pytanie Durant w ogóle nie poruszałby tego tematu ?
      Wypowiada się za kolegów? Myślisz że nie gadali o tym ? Ze nie znają swoich opinii czy poglądów? To nie Cavs gdzie jedna osoba doi wszystkich.
      Durant gada głupoty ? Durant jak mało kto wypowiada się bardzo sensownie na konferencjach. I naglę jak powiedział coś co wam się nie podoba to trzeba pojechać?

      Zachowujecie się jak pelikany które łykają każdą bzdurę.

    • Wojt napisał(a):

      Sezon ogórkowy, prawda pop? Ale zawsze możemy liczyć na Twój komentarz. Byle co, byle popisać.

    • Krzysiekp napisał(a):

      Problem polega na tym ze czarni uważają ze nadal żyją w czyms na ksztalt niewolnictwa. To nic ze najczęściej sami siebie zabijają w strzelaninach lub białych. Są mniejszoscia a maja olbrzymi wpływ np na sport czy muzykę zarabiają ogromne pieniądze. Winni są inni. Ostatnio Ray Allen pisał ze po odwiedzinach przez niego Auschwitz dostał mnóstwo bardzo nieprzyjemnych wiadomości od czarnoskorych na temat tego ze nie powinien tam jechać a walczyć o prawa braci. Z tego zrobił sie niebezpieczna parodia tego co miało sens kilka dziesięcioleci wczesniej.

    • pop napisał(a):

      Wojt – wypowiedziałem się w ramach tematu, ty natomiast napisałeś jakieś tam „nic”

    • pop napisał(a):

      Panowie przekładając na język polski i uprzedzając ewentualne kolejne pretensje do mnie – gdybym był znanym polskim koszykarzem (a koszykówka w Polsce miała by rangę NBA w Ameryce), zaprasza mnie Kaczyński do Warszawy po medal z drużyną, a na wręczeniu będzie dodatkowo Macierewicz… – ja w takiej sytuacji nie wywlekam polityki tylko z przykrością oznajmiam że jestem niedyspozycyjny z powodów jakichś tam, a czy koledzy są za mną to mogę se z nimi podyskutować przy grillu/piwie

  4. T.D. napisał(a):

    Mam wrażenie, że teraz Durant stanie sie bohaterem. Ale jakby np Love nie zgadzał sie z polityką Obamy i nie poszedł na spotkanie z prezydentem, to bez względu na przekonania, byłby durnym rasistą. Podwójne standardy czarnych ;)

  5. cynik napisał(a):

    To nie Trump podzielił społeczeństwo tylko lewackie media. U nas jest to samo.
    To GW , TVN i niemieckie media, którym nie podoba się niezależna Polski.
    Z drugiej strony, jestem w stanie go zrozumieć. Gdybym zdobył jakieś mistrzostwo i zaprosiłby mnie komoruski to też bym odmówił, ponieważ jest to przestępca, a być może także ruski agent. Sorry za tę polityczną wycieczkę, ale sam rzuciłeś temat.

    • Jesse napisał(a):

      „niemieckue media”, „niezależna Polska” XD ech, te modne slogany

    • cynik napisał(a):

      Jesse@To nie są slogany. Zobacz sobie do kogo należy prasa w Polsce. Kto stoi za powstanie TVNu.
      Co do „niezależnej Polski”, to rzeczywiście trochę pojechałem, bo za komuny wytyczne były z Moskwy, za tuska z Berlina, a teraz z Waszyngtonu i Tel Awiwu.
      Jednak wolę to co jest teraz niż powrót do rządów (P)rzestępczej (O)rganizacji.
      PiS ma jedyną niepowtarzalna szansę, żeby zmieść były sbecko- komuszy układ. Inaczej będziemy dalej siedzieć w tym bagnie przez następne dziesięciolecia.
      Ale dość o polityce.

    • majecha napisał(a):

      Cynik daj spokój. Te wytyczne to woda na młyn dla głupków nie potrafiących samodzielnie wyciągać wniosków. TVN to cukierkowa, prywatna stacja, lansująca pewien styl życia i myślenia. Mają do tego prawo. Jak założysz swoją, jak np. Pan Rydzyk to też będziesz mógł mówić w tej tv co Ci się podoba. Nie musisz oglądać.

  6. Trevelian napisał(a):

    Jak ja nie znoszę, kiedy sportowcy, artyści czy inni celebryci biorą się za głoszenie mądrości politycznych. Od razu tracą w moich oczach. Przecież to są zwykle grajki, którzy zwykle są mniej inteligentni od nas, bo większość życia spędzili na tym, żeby od nas lepiej grać w kosza czy co tam innego. Pomijam już hipokryzję czarnych. Nawet jak z czyjąś opinią się zgadzam i utożsamiam, to i tak wolę, żeby się zamknął w sprawach politycznych i światopoglądowych.
    W oczach kibiców, wg mnie, działa to tylko na ich niekorzyść. Ja np nie będę umiał pogodzić kibicowania Durantowi jak i Jamesowi z wiedzą, że mają pustkę w głowie a na dodatek głoszą jakieś szkodliwe opinie.

    • Jesse napisał(a):

      Czyli Durant czy jakikolwiek inny koszykarz nie ma prawa wypowiadać się o czymkolwiek innym niż koszykówka? A co, to twoje cyrkowe małpki, że im tego odmawiasz?

    • Trevelian napisał(a):

      Oczywiście, że mają prawo wypowiadać się na inne tematy.. A kibice (w tym ja) mają prawo ich za to nie lubić.

  7. Andrzej napisał(a):

    Człowiek wypowiedział się na temat inny niż kosz, a tu od razu wiadro pomyj. Smutny ten kraj, w którym żyjemy.

  8. artur napisał(a):

    Zamiast „Trump” trzeba było napisać: „tacy biali jak ja (…), tacy biali jak ja…”, od razu byśmy wiedzieli, że mamy do czynienia z przedstawicielem rasy panów.

  9. Jesse napisał(a):

    No tak, bo Durant nie ma na myśli tego, że się nie zgadza z durną i ksenofobiczną polityką Trumpa, tylko to, że Trump jest biały. Widać, że rocznik 2000, paskudny, rasistowski post. Dziwne, że moderacja nie usunęła.

  10. Nieznam napisał(a):

    Czemu mieszacie politykę z piękną koszykówką? Kazdy ma swoje poglądy i trzeba je szanować. A kto nie jest lewakiem, prawakiem, homofobem, rasistą seksista, feministą czy cyklistą niech pierwszy rzuci cegłą…. Do kosza najlepiej!

  11. RIPcitizen napisał(a):

    To smutne,że w lidze,gdzie biały nadstawia karku za czarnego-i na odwrót, ktoś się wypowiada,że nie szanuje prezydenta. Czyli nie szanuje połowy narodu,który go ogląda i podziwia.żałosny gość z tego Duranta.

  12. Maniek napisał(a):

    Jesus ale niektórzy tutaj mają ból dupy… powiedział co powiedział i miał pełne prawo wypowiedzieć się tak jak chce… podobnie jak Trump, Kim Dzong Un, Kaczynski, Tusk czy Franiciszek i także Mietek spod monopolowego… tyle tylko że w żadnym momencie nie obraził Trumpa a tylko przedstawił swoje zdanie – więc skąd tyle hejtu w Was… to naprawde robi się nasza polska dyscyplina… nie podoba mi się coś to qrwa pojadę po bandzie a myślec będę później jak trzeba będzie (jak ostatnio gosc od wpisu na fb odnośnie zamachu w Barcelonie)… a jak czytam już komentarze odnośnie polskiej sceny politycznej to ja pierdolę – ludzie tj serwis o nba a nie wylewanie żalu na popis, lewych czy prawych… piszcie sobie na stronach wyborczej, niezaleznej, tvp i tvn ale nie tutaj – no prosze Was :)

  13. RIPcitizen napisał(a):

    Maniuś,Ale to sam pan Durant upolitycznił koszykówkę,a pan Wełna zrobił z tego megaważny post. z wykrzyknikiem

    • Maniek napisał(a):

      Wg mnie zaczeło się już dużo wczesniej bo juz w czerwcu Curry mowił że zespol bedzie musiał się zastanowić czy przyjąć zaproszenie Trumpa… następnie Kerr zapowiedział że jesli dostana zaproszenie to każdy zawodnik postąpi wg swoich przekonań a na końcu Durant powiedział co powiedział… i fakt to jest taki news z koszykówka w tle…

  14. gratek napisał(a):

    Ale w czym jest problem? Przecież na tym polega lewicowa demokracja – albo wybiorą jak jak chcę albo się obrażę i zabiorę klocki.

  15. Gniewkosynrybaka napisał(a):

    Prosze moderatora zeby usuwac tak rasistowskie i po prostu strasznie glupie posty. W dodatku zupelnie nie na temat i nie o koszykowce. Nie pozwolmy takim glabom i jelopom zawladnac enbiej. Dzieki.

  16. Marcin23 napisał(a):

    To się czasy pozmieniały! Kiedyś każdy dzieciak chciał był jak Mike. Nawet jak Charles, Patrick, Clyde itd. A dziś jakie mają wzorce? Kontrakty na setki milionów, ćpanie, picie, dziwki, bicie kobiet i jeszcze komuś się prezydent nie podoba. A co to ma wspólnego ze sportem. Chociaż darowali by sobie swoje złote myśli.

  17. bulls2006 napisał(a):

    Lewica raz zdobytej władzy nie odda nigdy ponieważ uważa ze ma do niej prawo. Dodatkowo majac praktycznie nieograniczone srodki pieniężne wplyw na kulturę media i instytucje ta sytuacja jest zwyczajnie bardzo groźna. Trump stanowi część elit. Wojna z nim jest częściowo wojna domową w obozie władzy ale tez pokazuje ze mimo nachalnej propagandy istnieje jeszcze część amerykanskiego społeczeństwa w miarę wolna do wybrania szansy na wolność. Nie chodzi zas nawet o czarnych czy lgbt a władzę. Te grupy zas to tylko użyteczne tarany do zmian w apoleczenstwie sterowania nim. Fajnie o tym mowi np Stanisław Krajski w swoich książkach

  18. Kursor napisał(a):

    Szanuje że chłop ma odwagę to powiedzieć aczkolwiek mógł zacisnąć zęby. Mimo wszystko to jest jego decyzja i ma do niej pełne prawo

  19. Isv napisał(a):

    No fakt Panowie, okropne czasy, Durant to idiota i nie może być wzorem dla innych jak MJ czy inne dawne gwiazdy. Tylko, że:

    Larry Bird

    The Boston Celtics forward declined a visit to Reagan in June 1984 after the team’s NBA Championship win over the Los Angeles Lakers. “If the president wants to see me, he knows where to find me,” he said about the two-term Republican leader.

    Michael Jordan
    The legendary NBA star chose to spend time with his family on vacation in North Carolina, instead of visiting George H. W. Bush’s White House with the victorious Chicago Bulls in October 1991. “As you know, my schedules have been very hectic. You guys have seen me, I’ve been every which way, and because I choose to take my private three days somewhere no one can call me. It’s my prerogative,” he said, according to the Ludington Daily News. “How can I be disrespecting the president when I choose to spend time with my family?”

    • pop napisał(a):

      dobrze że podałeś ten przykład (z Jordanem) zrobił właśnie tak jak powinien, był zajęty innymi sprawami, nie widzę tu wycieczek w politykę Busha

      Reagan cytuję „W 1984 roku z powodzeniem ubiegał się o reelekcję, wówczas zdobył głosy 49 spośród 50 stanów USA. Poparło go aż 60% Amerykanów.” Myślę że Bird specjalnie mu nie zaszkodził, a był postacią wybitną w koszykówce.

    • T.D. napisał(a):

      Bird powiedział, ze nie pojedzie, a jak prezydent chce się z nim spotkać, to wie, gdzie go znaleźć.

      Jordan powiedział, że to nie „disrespect” tylko „family first” w tym wypadku.

      Durant powiedział: nie szanuję Trumpa, mam na niego wyjebane.

      Poszukajmy różnicy :)

  20. Isv napisał(a):

    No ok, a co powiecie na tę wypowiedź Jordana:

    Jordan no-showed the Bulls’ first trip to visit George H.W. Bush in the White House. („I ain’t goin’ to no White House,” he said in The Jordan Rules. „I didn’t vote for that guy.”)
    (źródło https://www.theringer.com/2017/6/9/16036374/the-jordan-rules-25-year-anniversary-sam-smith-michael-jordan-chicago-bulls-48b12d6d3e15)
    No i poszukajmy różnicy między Bushem seniorem a Trumpem…

  21. lordam napisał(a):

    Panowie może zakończę ten temat?
    Można mieć poglądy polityczne i zachowywać się z klasą co pokazał Gortat. W kampanii prezydenckiej poparł Komorowskiego, za co przez wielu był hejtowany i opluwany, że jest proTVNowską ….. Podczas meczu MG Team vs Wojsko Polskie nagrody wręczał wspólnie z nim Macierewicz, wtedy został ochrzczony jako Katol-patol i zacofany katol.
    Poglądy polityczne to jedno i każdy ma do tego prawo, ale zachowywać się z klasą też trzeba umieć.
    Polityka zawsze będzie rządziła sportem i kulturą, bo są to 2 wielkie nośniki do głoszenia swoich teorii i tyle.

  22. Driver napisał(a):

    KD dobrze wie, co robi. Już od dłuższego czasu temat martyrologii murzyńskiej promowany jest przez demokratów, a niedługo i Meksykanie bedą na tapecie. To bardzo duży elektorat. Rasizm działa tylko w jedna stronę i podejrzewam, ze wiekszasc z nas wie, w jak to wyglada. Poprawność polityczna to już jakaś paranoja. Niedługo za flagę konfederatów bedą wieszać na słupach, bo ludziom sie wbija do głowy, ze szlachetna północ tak walczyła o prawa czarnych, a bandyci z południa zaciekle im przeszkadzali. Ciekawe, jaki procent czarnych w NBA ma za sobą kryminalna przeszłość, a jaka biali? Pewnie to tez będzie wina białego człowieka, bo nie pozwala się czarnym edukować;)

  23. rafsoon napisał(a):

    Uważam że sport to sport a polityka to polityka, nie powinien tego robić z szacunku do urzędu samego Prezydenta, kimkolwiek on by nie był. Wielki minus dla Duranta, raptem poczuł sie wielki i uważa że może strzelać fochy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *