Off-season 2017: 76ers na dobrej drodze po playoffy!

Okres tankowania drużyny z miasta Rocky’ego zakończył się tym off-seasonem. Cały ten „Proces” zapoczątkował były już generalny menadżer Sixers Sam Hinkie, jednakże do końca doprowadził go Bryan Colangelo.

Szybkie i sprawne działanie

Tych dwóch cech odmówić Colangelo’wi nie można. Philadelphia 76ers miała wybierać z numerem trzecim tegorocznego draftu, lecz szybka decyzja generalnego menadżera doprowadziła do wymiany, dzięki której Philly otrzymało prawo do pierwszego wyboru. Szóstki potrzebowały dobrego strzelca i kogoś kto może zostać liderem, zatem wybór był prosty i padł na Markelle’a Fultza. Krótko po tym Colangelo podpisał korzystną, roczną umowę z J.J Redickiem – kolejnym wybitnym strzelcem, w tym za 3 punkty. Mimo tego, że Philadelphia wyda na 33-latka 23 miliony dolarów to i tak nie będzie miała problemów z salary capem. Nie można zapomnieć o podpisaniu kolejnego 30-latka – Amira Johnsona. Skrzydłowy podpisał roczny kontrakt, za który zarobi 11 milionów dolarów. Warto też wspomnieć o tym, że generalny menadżer sprowadził wybranego rok temu w drafcie utalentowanego Turka – Furkana KorkmazaBryan Colangelo znacznie przyśpieszył proces przebudowy Sixers i dzięki jego ruchom Proces w końcu dobiegł końca.

Embiid jest niezbędny

Mimo tego, że Kameruńczyk nie został jeszcze dopuszczony do gier 5 vs 5, prawie nic nie stoi mu na drodze by brać udział w obozie przygotowawczym do sezonu. Informacja jak najbardziej korzystna, tylko nie wiemy jak długo Joel pozostanie zdrowy. Ten zaledwie 23-latek powinien już zagrać grubo ponad 100 spotkań w NBA, natomiast na parkiet wychodził zaledwie 31 razy i to tylko w ubiegłym sezonie. W ciągu około 25 minut spędzonych na boisku notował statystyki na poziomie 20.2pkt/7.8zb/2.5blk/2.1ast i rzucał z 46-procentową skutecznością. Liczby wyglądają bardzo dobrze, jednak dla Philadelphi najważniejsze jest jego zdrowie. Według ekspertów nba.com i jej Power Rankingu na przyszły sezon, drużyna z miasta Rocky’ego plasuje się na 20 pozycji, a 9 w konferencji. Czyli tuż za playoffami. Jednak w rozwinięciu można ujrzeć, że awans do post-season zależy głównie od zdrowia Joela Embiida właśnie. Gdy pojawiał się na boisku Sixers byli lepsi od rywali o 3.2 punktu na 100 posiadań. Gdy go zabrakło, byli o 7.8 punktu gorsi. Po tej statystyce widać jaką różnice potrafi zrobić młody center.

Nowe i stare twarze

W tym artykule nie można nie wspomnieć o pierwszym wyborze tegorocznego draftu, Markelle’u Fultzie. W trakcie Summer League radził sobie bardzo dobrze, jednak z gry wykluczyła go kontuzja kostki. Według źródeł wszystko już z nią w porządku i młody rozgrywający będzie brał udział w obozie przygotowawczym. Sam uważa, że jego rehabilitacja przechodzi bardzo sprawnie i dużą zasługę przypisuje sztabowi medycznemu. Z kolei Ben Simmons brał już udział w grze 5 vs 5. Co więcej, trener Brett Brown oznajmił że spróbuje grać Simmonsem na jedynce. Młody Australijczyk mimo swojego wzrostu słynie ze znakomitego podania, które pokazywał nam już w trakcie zeszłorocznego Summer League. To, który z dwójki Fultz-Simmons będzie grał na pozycji rozgrywającego zależeć będzie od sytuacji i drużyny przeciwnej. Oprócz tego trener Brown sądzi, że Simmons będzie w pełni gotów do gry i nie ograniczy jego minut na boisku.

Podsumowując, przyszły sezon będzie wielkim testem zarówno dla Bretta Browna jak i młodych zawodników 76ers. Największe nadzieje pokładane są oczywiście w trójce Embiid-Simmons-Fultz, jednak do sukcesu potrzebni są również skuteczni Redick, Saric czy Covington. Miejmy nadzieję, że Brown – uczeń Gregga Popovicha będzie w stanie poukładać wszystkie puzzle i poprowadzić ten zespół do tak upragnionych w mieście Rocky’ego playoffów.

 

Damian Wełna

Dwudziestolatek zakochany po uszy w NBA, do tego student dziennikarstwa. Zainteresowanie tą ligą rozpoczęło się z otrzymaniem nowego komputera w 2008 roku. Nie wiedzieć czemu na tym urządzeniu zamiast FIFY była zainstalowana nowa wersja gry NBA od 2K, najwidoczniej ktoś "z góry" kazał mi zmienić obiekt kultu sportowego. Wierny kibic Chicago Bulls. Bezapelacyjne najlepszy koszykarz - Michael Jordan.

7 komentarzy

  1. thegodnr12 napisał(a):

    Must watch w przyszłym sezonie. Saric Embid Covington, już są dobrzy. Do tego dwaj rookie top draftu.. wystarczy że jeden wypali. Wg mnie sufit kilometr nad Minnesota.

  2. Stefan napisał(a):

    9 miejsce w konferencji?! Chyba liczą, że będą jakieś długotrwałe kontuzje. Na moje to bedzie 4-5 miejsce. Do pierwszej trójki na wschodzie pewniakami są Cavs, Celtics i Raptors reszta będzie w zasięgu Sixers (o ile będą zdrowi).

    • lordam napisał(a):

      Załóżmy, że nie ma Embiida i robi się krucho.
      Covington to bardzo niedoceniany zawodnik, naprawdę idealny 3&D na dzisiejsze czasy, lubię oglądać tego chłopaka. Jego skuteczność powinna co roku wzrastać.

    • proctor napisał(a):

      Wizards zdecydowanie nad Sixers.

  3. CD#22 napisał(a):

    Nie mogę się już doczekać finałów 76ers vs Wolves w 2022 r.

    • PseudoZnawca napisał(a):

      Mimo wszystko nie można zapominać o Bucks. Koziołki też pną się coraz wyżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *