Wymiana na linii Boston-Detroit

Jak donosi Shams Charania dojdzie do wymiany na linii Celtics-Pistons. Boston wyśle do dawnej stolicy motoryzacji Avery’ego Bradleya, natomiast w zamian otrzyma od Tłoków silnego skrzydłowego Marcusa Morrisa.

Morris w poprzednim sezonie zagrał w 79 spotkaniach, notując średnie na poziomie 14pkt/4.6zb/2.0as. Danny Ainge aby go otrzymać, pozbywa się jednego ze swoich kluczowych zawodników. Bradley w poprzednim sezonie był wiodącym zawodnikiem Bostonu w Playoffach, w trakcie sezonu regularnego z powodu problemów zdrowotnych zagrał tylko w 55 spotkaniach zaliczając przeciętnie 16.3pkt/6.1zb/2.2as.

allan77

Fan Kobego i Jamesa Hardena. NBA zajarany od 2004 roku i T-Mac show z San Antonio. Fan sportów wszelakich, od piłki kopanej, przez futbol amerykański i MMA aż do snookera. Za największą niesprawiedliwość dziejową uważam fakt że sporty amerykańskie muszę oglądać w środku nocy. Black Mamba till I die.

37 komentarzy

  1. allan77 pisze:

    Liczę w komentarzach na roast Danny’ego Ainge’a. :)

  2. sasoo pisze:

    Dziwny ruch, już bym Smarta predzej pogonił, albo Browna. Ale rozumiem, za rok trzeba bedzie płacic, więc dzisiaj już go pogonili.

    • allan77 pisze:

      Moim zdaniem mogli dostać więcej niż Morrisa za Bradleya.

    • sasoo pisze:

      hehe mogł puścic Bradleya plus pick od netsów za R.Andersona do Houston jak tak chciał strech-four :P Zart

    • k830713 pisze:

      Smart zarabia 4,5 mln a Bradley 8,8. Dodatkowo za rok Bradley będzie warty około 15 baniek, których w budżecie nie będzie. Czy mogli zyskać więcej ?? Pewnie Ainge dobrze przetestował jego wartość i zrobił najlepiej jak mógł (może jeszcze wymieni Morrisa chociażby za Gortata).
      A teraz druga strona medalu, po co Bradley do Pistons. Mają Pope (albo nie chcą go mieć ze względów finansowych) Swoją drogą do Brooklyn nieźle miesza w tych kontraktach. Portland zostało z Crabbem i zapchanym budżetem. Miami za rok będzie płacić 19 baniek dla Johnsona, Teraz Porter ze swoim maksem zablokuje Washington. Może Detroit woli zrezygnować z zawodnika, patrząc na to jak inni wyszli na wyrównywaniu ofert.

  3. Juzek pisze:

    Przecież Marcus Morris jest SFem i to będzie 5. SF w Bostonie, WTF?!

  4. warmiak pisze:

    świetny ruch dla obu stron !!! Boston ma stretch four w postacie świetnego Morrisa, a Detroit ciągle rozwijającego się Bradleya – za którego za rok trzeba będzie zapłacić ok 20 mln $/sezon….

    • Mateusz pisze:

      Bradley będzie według mnie troche dublował się z KCP …

    • k830713 pisze:

      Nie wiem gdzie widzisz zysk Pistons, jak dla mnie to Ainge i Van Gundy poszli na kolacje, a rachunek został dla …Stana.

    • Gość pisze:

      Pierwszy raz od niepamiętnych czasów SVG zrobił coś dobrze. Teraz puści wolno KCP, a za rok za te same pieniądze (i przy wyższym salary cup) podpisze Bradleya, który jest o klasę lepszym zawodnikiem. Boston fatalnie, Morris będzie grzał ławę za Haywardem i Crowderem (chyba że tego ostatniego wytransferują) a Tatum też będzie grał jakieś minuty. Przy niełatwym charakterze Morrisa atmosfera w Bostonie może się szybko popsuć. Poza tym Morris pod koszem nic nie daje, on gra głównie w półdystansie, a największe braki Boston ma we frontcourcie

  5. Szuwarek pisze:

    Beznadziejna wymiana dla Celtics. Puszczają najlepszego obrońcę ma pozycje 1-2 w lidze. W zamian dostają mało przydatnego gracza dla ich rotacji. Jak już szukali kasy to lepiej było wysłać Crowdera do Utah. To nie był dobry dal dla Celtów. Dla Pistons oznacza tylko tyle, że Stan chce handlować KCP.

    • k830713 pisze:

      KCP stracił teraz na wartości, bo Detroit go nie przebiją. Brooklyn może sobie sam ustalić cenę, a co do wymiany to nie wiem, czy wiele za niego wyciągną, bo tylko kilka klubów będzie stać na jego kontrakt.

    • Woy pisze:

      Przy problemie Thomasa z biodrem,wymiana poniekąd dziwna. Słaby obrońca zostaje bez topowego w lidze defensora na obwodzie. Teraz trzeba czekać na wymianę Crowdera. Ale Boston znów straci na defensywie. Na co Celtics Morris? Odchodzą twarze zespołu, Bradley i Olynyk. Słabo trochę.

    • k830713 pisze:

      Może ta wymiana ma głębszy sens, ciężko jest teraz oceniać posunięcia drużyn, bo jeszcze wiele może się zmienić. Detroit podobno zrezygnowało z prawa do Pope, czyli ten odejdzie za darmo. A jeszcze niedawno mówiło się o jego maksie. Detroit straciło zawodnika bez rekompensaty, a zawodnik stracił sporo na wartości, bo tylko kilka drużyn jest w stanie go zatrudnić.

    • buzinga pisze:

      Szuwarek

      Zupełnie się z tym nie zgadzam. Boston będzie grał w składzie Thomas-Hayward-Crowder-Morris-Horford. Problemem jest tylko back up dla tego ostatniego i to pewnie Danny na dniach załatwi. W oddanie Crowdera nie wierze. Uważam że facet ma dobry kontrakt i zostanie. A za rok w S5 zastąpi go inny plaster obecny drugoroczniak Brown. Kluczową postacią w tej układance jest też Smart, który w razie potrzeb będzie poprawiał obronę na obwodzie i będziemy przez to oglądali masę dziwnych ustawień typu Ruzier-Smart-Hayward-Crowder-Harford czy nawet nie zdziwię się jak zobaczymy Browna lub Corwdera przez chwilę na centrze. Generalnie Boston potrzebuje teraz tylko weterana pod kosz, który w razie potrzeby rozpocznie też kilka spotkań w pierwszej piątce. Kwestia tylko kogo do tego poświęcą. Mi do ich układanki nie pasuje tylko Tatum. Za rok w drafcie będą celować w podkoszowego tak mi się wydaje.

    • Gość pisze:

      @ Buzinga
      Tylko jedno pytanie: Kto w takim ustawieniu będzie zbierał?

    • buzinga pisze:

      Gość:
      Tak jak do tej pory czyli nikt. Przecież Celci doszli do finału konferencji praktycznie bez deski. Im to do szczęścia niepotrzebne, bo kto ich powstrzyma na wschodzie? Bulls niby mieli deskę, a skończyło się na tym, że jak wstawiony do S5 został Gerald Green za Amira Johnsona to wyszło jak wyszło. Wszyscy widzieliśmy. Byki w kolejnych meczach zostali rozjechani.

    • buzinga pisze:

      Kosz idzie w inne standardy. Teraz liczy się szybkość grania i fakt, że jeszcze przed rozpoczęciem sezonu Boston musi dodać jakąś opcję pod tablice, ale tu szału pewnie nie będzie. Dalej będą słabi na tablicach. Tego aspektu gry poprawiać w stosunku do poprzedniego nie będą. Tak uważam, bo faktycznie może skończyć się inaczej. Jedyne co mnie zastanawia to wybory w drafcie. To moim zdaniem jest najsłabsza strona ich GMa.

    • Gość pisze:

      Racja. Deski nie poprawili. Kolejna racja – nikt na wschodzi poza Cavs ich nie przeskoczy. Ale i oni Cavs nie prześcigną. Może i racja, że im lepsza zbiórka nie potrzebna, ale na pewno też by im nie zaszkodziła. Może warto sprawdzić jak by sobie wtedy radzili, czy by weszli na wyższy poziom? Chociaż patrząc na ruchy kadrowe to chyba nie jest to dla nich priorytetem…

  6. Gość pisze:

    WTF? Mam nadzieję że to jakimś cudem okaże się nieprawdą! Dla Bostonu fatalna wymiana, kolejny SF (Morris nie jest żadnym stretch four, to typowa 3-ka, jego brat to stretch four) i do tego za Bradleya, najlepszego obrońcę, tak jak pisał @Szuwarek, Crowdera trzeba pogonić. Dla Pistons świetny ruch, teraz spokojnie mogą odpuścić KCP (którego znając hojność Stana by przepłacili) a na 3-ce rozwijać Stanleya Johnsona. Oby, oby to nie doszło do skutku! Ps. Dziwna wymiana dodatkowo dlatego, że Boston mało na tym zyska w salary cup, wymiana Hayward-Crowder ma sens!

    • k830713 pisze:

      Crowder ma idealny kontrakt, a Bradley za rok by musiał dostać 15+, przy kontrakcie Thomasa by musieli płacić sporo podatku. Teraz unormowali swoją sytuację finansową i jak dodadzą solidnego wysokiego to mogą w tym sezonie nieźle namieszać, a trzeba dodać, że za rok znowu dojdzie wysoki pick w drafcie.

    • Gość pisze:

      Z kasą na ten sezon się zgadza, to fakt, ale wystarczy im tylko na Haywarda, na (sensownego) wysokiego już zabraknie. Crowder i tak musi polecieć, bo za rok muszą przedłużyć IT (i Smarta). Lepiej więc było pograć jeszcze rok z Bradleyem a nie z Crowderem bo suma summarum i tak za rok obydwu w Bostonie już nie będzie…

  7. Gość pisze:

    Kasa na ten sezon się zgadza, to fakt. Na Haywarda starczy, ale na (sensownego) wysokiego już nie. Crowder i tak musi polecieć, bo za rok trzeba przedłużyć IT (i Smarta). Lepiej by było grać rok z Bradleyem niż z Crowderem, bo suma sumarum za rok w Bostonie obydwu już nie będzie. Morrisa zresztą też nie, z tego samego powodu co Crowdera. Zostaną Hayward i Tatum.

  8. Gość2 pisze:

    Ile można czytać o zbyt wielu SF w Bostonie? Przecież oni grają positionless basketball i zupełnie inaczej kategoryzują zawodników:
    ball handlers / wings/ swings & bigs. rings any bell?
    Morris idealnie tam pasuje.

  9. Marek pisze:

    Cytuje za Timem z polskiej strony C’s. Dlaczego tak a nie inaczej.

    „Bradley byłby za rok wolnym agentem i Celtów nie byłoby stać na przedłużenie wszystkich z trójki Thomas/Bradley/Smart. Celtics zdecydowali się więc oddać Bradleya, otrzymując w zamian gracza, który może zastąpić Kelly’ego Olynyka w mało licznej na razie rotacji podkoszowej Celtów.
    Marcus Morris zarabia nieco ponad $5 milionów przez kolejne dwa lata. W ostatnim sezonie robił średnio 14.0 punktów, 4.6 zbiórek i trafiał na 33-procentowej skuteczności zza łuku (w poprzednich sezonach nawet lepiej). To też kolejny potencjalny obrońca na LeBrona. Fakt faktem, że Bradley zbierał jednak lepiej od niego.
    Został w drużynie Crowder, który jest na znakomitym kontrakcie, a Celtics będąc pod ścianą musieli „coś” zrobić, żeby móc podpisać umowę z Haywardem. Zrobili, oddali Bradleya, a teraz nadal mogą ewentualnie transferować Crowderem i jego fajnym kontraktem, nie będąc już pod ścianą.
    Czyli w zasadzie, Celtics tym transferem dali sobie potencjalnie dwa lata Morrisa, trzy lata Crowdera zamiast potencjalnie jednego roku Bradleya, gdyby na przykład wysłali Crowdera w sign-and-trade do Salt Lake City.
    No i poprzez takie działanie nie tylko zrobili miejsce dla Haywarda, ale też w jakiejś części rozwiązali problem przyszłorocznej wolnej agentury, jak również pozyskali gracza do rotacji. Oddanie Crowdera lub Smarta wszystkich tych trzech punktów by nie spełniło.”

    • Woy pisze:

      Temu samemu Sebastian Hetman z Szóstego Gracza odpisał: Tomek pisz po polsku jak człowiek, że Danny odstawił lipę aka chujnię. Kolejny skrzydłowy za Top 5 obwodowego w D? To żart!

    • Marek pisze:

      Dla mnie to też jest żart. Ale jest jak jest

    • lordam pisze:

      Moje zdanie jest takie iż Celtics wyszliby najlepiej gdyby nic nie robili. Mieli świetny młody roster z najlepszym defensywnym tercetem na pozycji 1-3. Moim zdaniem Celtics na wrzuceniu Haywarda do składu popłyną.

  10. sugarray pisze:

    Celt z krwi i kości odchodzi……
    Serce mi się kraje , byłem pewien że jest nie do ruszenia,
    Wielkie dzięki Avery, jak.wrócisz do Bostonu z Detroit to masz owacje na stojąco jak w banku.
    Powodzenia

  11. SuiEtkar pisze:

    Jedyny problem z AB jest taki ze nigdy nie zagrał całego sezonu. I chyba tylko to kierowało Dannym. Ze własnie jego oddał z trójki Bradley/Smart/Crowder. Morris to ten sam typ gracza co Al Horford tylko ze słabszy. O zbiórki nie będzie walczył, czekać teraz na oddanie Crowdera i pozamiatane. Jeszcze nie dawno mówiono ze szykuję się dynastia w Bostonie. Ktoś tu pisał ze Morris to potencjalny obrońca na Lebrona. Jakoś tego nie widzę.

    • Szuwarek pisze:

      Kogo k… obchodzi RS? Dzięki Bradley’owi Celtics przeszli Byki i Wizards, bo to on trzymał obronę Celtics na Butlerze i Bealu czy Wallu. Bez Bradley’a nie byłoby w ogóle Cavs.

  12. T.D. pisze:

    Danny ty dupku!!!

  13. Szuwarek pisze:

    Jeżeli już Danny stawia na IT to zdecydowanie wolałbym oddać Smarta i Crowdera a Bradleya w życiu bym nie ruszał. Po pierwsze Bradley to znakomity spot-up shooter. Smart i Crowder rzucają dużo słabiej. Przy pick&rollach Isiah z Gordonem mieć kogoś takiego na obwodzie jak znalazł. Po drugie obrona… Nie da się załatać braku takiego obrońcy. To głupota w świetle play-off. Smart ma zupełnie inną charakterystykę i w zasadzie dobrze broni jedynie ludzi z piłką. Bradley jest czołowym obrońcą w NBA bez piłki. Zrobiłbym wszystko, żeby takiego gościa zostawić. Gdyby Morris chociaż z dystansu spał pod 40%, ale nie sypie. To gracz nie potrzebny w tej rotacji. Wolę rozwijać Browna i Tatuma na PF. Czuję, że Danny spie…ył jednym ruchem lata przebudowy. Co mu strzeliło do głowy z tym Morrisem???

  14. Mike40 pisze:

    Mam nadzieje ze Ainge sie opamieta. Ta wymiana nic nie daje zielonym procz 2 lat kontraktu Morrisa nic poza. Oslabia defensywe i to bardzo. Obok IT musi grac porzadny obronca. Bradley nie dosc ze broni swietnie to jeszcze daje punkty i rzut za 3. Z drugiej strony czy Boston mialby szanse zatrzymac AB za rok??

  15. Autor pisze:

    Boston musiał się pozbyć IT lub Bradleya bo nie utrzymaliby ich w następnym sezonie. Wybrali Bradleya. Uważam, że błędnie, bo z IT wg. mnie nie da się zdobyć mistrza. Natomiast samo wzięcie Morrisa to dobre rozwiązanie przy takim kontrakcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *