Rudy Gay nowym graczem San Antonio Spurs

Jak donosi Adrian Wojnarowski z ESPN, niski skrzydłowy dołączy do zespołu z Teksasu na mocy dwuletniego kontraktu. W czasie jego trwania skasuje 17 mln $, drugi rok umowy objęty jest opcją gracza.

Wiele zespołów na rynku było zainteresowanych ściągnięcie do siebie Gay’a, między innymi Oklahoma City Thunder, którzy udostępnili nawet jego szafkę (zdjęcia z szafką wrzucił do mediów społecznościowych Enes Kanter). Jednak były gracz Kings wybrał San Antonio Spurs i następny sezon spędzi pod skrzydłami Gregga Popovicha, który powinien wykrzesać z niego wszystko co się da. Gay w poprzednim sezonie zagrał w raptem 30 spotkaniach, notując w nich 18.7pkt/6.3zb/2.8as, rzucał za 3 punkty ze skutecznością 37.2%.

allan77

Fan Kobego i Jamesa Hardena. NBA zajarany od 2004 roku i T-Mac show z San Antonio. Fan sportów wszelakich, od piłki kopanej, przez futbol amerykański i MMA aż do snookera. Za największą niesprawiedliwość dziejową uważam fakt że sporty amerykańskie muszę oglądać w środku nocy. Black Mamba till I die.

19 komentarzy

  1. Tony pisze:

    Ciekawe w jakiej formie będzie po kontuzji…

  2. pop pisze:

    Łolaboga! Cóż to za okropna informacja z rana?! Mam nadzieję że rozegra chociaż 50 spotkań w sezonie za te 17 baniek. Zawodnik bardzo dobry ale Gay, Rose i Evans powinni się bić o miano „człowiek kontuzja dekady”

    • Tony pisze:

      17 baniek za dwa lata to nawet za pół etatu wychodzi nie tak źle przy dzisiejszych standardach.

    • mic pisze:

      ale 8$ za sezon nie jest źle, teraz Aldridge przechandlować, choćby za Love ;) fajnie jakby M.Gasola udało się dorzucić (nawet za brata) ;)

  3. Bart pisze:

    Ciekawe jakie będą dalsze ruchy SAS, co z Simmonsem? Jeżeli go zatrzymają, a powinni to maja na SG i SF Leonarda, Greena, Gaya, Simmonsa, Manu i Andersona. Jeśli wszyscy zostaną to trochę ciasno. Oczywiście Manu może zakończyć karierę w NBA chociaż trzyma poziom więc jeszcze rok może grać, Anderson gra ogony, Simmons nie wiadomo czy zostanie a jeśli tak to powinien grac sporo, Green do tej pory S5 i świetna obrona ale zawodzi trochę trójka i były plotki o jego transferze.
    Na PG mają TP, Millsa, Murraya i White’a, a jeszcze pokazuje sie Forbes, z wysokimi to wielka niewiadoma: niezadowolony LMA, bez kontraktów Gasol, Lee i Dedmon, pozostaje tylko Bertans.
    Może SAS ida w ultra small ball ?:)

    • pop pisze:

      White na pewno nie pogra w tym sezonie na PG

      Simmons wg mnie idzie z SA albo Gay wchodzi na ławę jako back up KL, Manu raczej zostaje (jeżeli będzie inaczej to się zdziwię mocno)…

      Gay to ryzykowny interes nie wierzę że poświęcą Greena, na temat Andersona nie mam zdania

    • Bart pisze:

      A wg mnie będą handlować Greenem niestety. Pop Simmonsa wysoko ceni i będzie chciał go zatrzymać, chyba że koś go strasznie przepłaci. Strasznie lubię Greena i ciężko wyobrazić sobie SAS bez niego ale obiektywnie patrząc Simmons daje więcej w ataku i wciąż się rozwija mimo że ma już 28 lat (poprawił mid-range i trójkę).
      Jest jeszcze opcja, że wytransferują LMA (jeśli faktycznie jest niezadowolony) i KL lub Gay grać będą na PF.
      np. DG, KL, Gay w S5 a na zmiany Manu, Simmons, Bertans.
      White wg mnie może być lepszy niż Murray i zająć jego miejsce.

    • Woy pisze:

      Brałbym Kevina Love’a jeszcze. Nawet za Aldridge’a.

    • pop pisze:

      przed chwilą wyczytałem że Gay gadał z Warriors, Thunder, Spurs czyli tam gdzie są gwiazdy na SF, wg mnie pogodzi się z rolą rezerwowego w SA, nie chcę nawet o tym myśleć ale zastanawiam się czy Manu nie zwolni miejsca :-(

    • Bart pisze:

      Love za LMA to byłby eksperyment. Może w systemie Popa by sie sprawdził lepiej niż w Cavs, w końcu to zawodnik który w czasach gry w Minny był liderem DD w lidze. Problem w tym że bierze więcej kasy niż LMA i ma kontrakt do 2020, więc jak się nie sprawdzi to kicha. No i ko będzie bronił pod koszem?

    • Woy pisze:

      Dedmon. Wychodzisz frontem Leonard, Love, Dedmon. Albo small ball z Leonardem, Gayem i Lovem. Ewentualnie Leonard, Gay, Dedmon.

    • Bart pisze:

      Dedmon musiałby zostać, a póki co wypowiedział opcje gracza i pewnie nie będą w stanie go zatrzymać podobnie jak Bobana w zeszłym roku.
      Wymiana mogłaby byc fajna tylko czy POP i LBJ by się zgodzili :) Chyba że włączyć w to NYK, wtedy LBJ ma kumpla w Cavs, SAS weźmie Love’a lub Porzingisa (pomarzyć dobra rzecz) a NYK mają LMA. Gdybyśmy obsadzili wolne posady GM-ów w Clevland i NYK to transfer doszedłby do skutku :)

  4. Shaquilla pisze:

    w ustawieniach small-ball Rudy Gay śmiało grywał na PF

  5. Emigrant pisze:

    Dla mnie jeden z bardziej niedocenianych zawodników, który jak chce to pokazuje swój potencjał

  6. Oden pisze:

    No to sie pop zdziwisz bo Manu juz zadeklarowal w tamtym zesonie koniec kariery pije dzin w miami hehe

    • k830713 pisze:

      Manu już wiele nie wnosił do gry, walkę i pojedyncze akcje, ale ja jako fan Spurs patrzący realnie na sytuacje powiem, że Manu robił wiele strat, skuteczność miał słabo (chociaż większość jego akcji była bardzo efektowna). Ja uważam, że Manu jak zostanie to tylko jako bufor bezpieczeństwa na rozegranie, w razie jak młodzi się nie będą spisywać.

  7. Bart pisze:

    Tylko przy Porzingisie się kasa nie zgadza :/

  8. k830713 pisze:

    Spurs mieli wielkie problemy w ustawieniach smallball, musieli grać wysokim składem, bo nie mieli wielu wykonawców (większość dobrych drużyn gra teraz niskimi ustawieniami i lepiej mieć na taką grę odpowiedź). Umówmy się Anderson to nie jest wielki zawodnik. Teraz będą mieli większe pole manewru i nawet jak Gay będzie zmiennikiem Leonarda, to w wielu ustawieniach będą grali razem ze sobą. Teraz jeszcze brakuje im dobrego rozgrywającego i solidnego wysokiego. Moim zdaniem Spurs celują jeszcze w Rose’a, ewentualnie innego rozgrywającego na rok czasu za niewielkie pieniądze (Jennings, D.Williams, Sessions), wysokiego pewnie będą szukali wśród weteranów za minimalne pieniądze (Lee, T.Jones, Motiejunas, Zeller). Simmons pewnie odejdzie, Brooklyn nic nie wyrwie lepszego, to dadzą 12-13 mln dla Jonathona. Nets próbowali już Portera, teraz pewnie pójdzie Pope , a następnym w kolejce będzie Simmons.
    Gay to solidny gracz, który może wnieść jakoś po obu stronach parkietu, a w SAS będzie miał taki plus, że nie będzie przemęczany i spokojnie będzie mógł wrócić do formy. Co do kontraktu Gaya w Kings, to albo dostał sporą odprawę (nie wiem czy istnieje możliwość płacenia pod stołem w NBA), albo chłop się przeliczył i myślał, że faktycznie dostanie więcej ( w to drugie może bym uwierzył, ale tak poważna kontuzja raczej nie dawała szans na wyższy kontrakt).

    • pop pisze:

      Wiesz to działa w obie strony, nawet przy cienkiej skuteczności wygrywali mecze ba grali wysokimi i bili innych na zbiórce, czy D.Williams albo Sessions są lepszymi graczami niż Millsa to jest dla mnie kwestia sporna ale tak jak napisałeś powyżej jeżeli Manu zostanie to w razie problemów zawsze wskoczy na te 15-20 minut i podratuje Millsa i Murraya

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *