Enbiej Insider: Larry Bird nie jest już prezydentem Indiany Pacers

Larry Bird rezygnuje z funkcji prezydenta Pacers

Niecały tydzień po zakończeniu sezonu przez Indianę Pacers, Larry Bird dość nieoczekiwanie zrezygnował z funkcji prezydenta klubu. Operacjami koszykarskimi w zespole z Indianapolis od dziś zajmował się będzie ich generalny menedżer, Kevin Pritchard. Bird ma zostać w zespole, ale będzie tylko pełnił rolę konsultanta. O jego dostępność zdążyli już także zapytać Orlando Magic, którzy obecnie poszukują nowego generalnego menedżera.

Bird w latach 1997-2000 był trenerem Pacers, a w 2003 roku przejął rolę prezydenta od spraw koszykarskich. W 2012 roku z powodów zdrowotnych na rok zrobił sobie przerwę od pracy i od 2013 roku bez przerwy był osobą decyzyjną we wszystkich sprawach związanych z prowadzeniem organizacji. Pritchard w latach 2007-2011 był generalnym menedżerem Portland Trail Blazers, a później dołączył do sztabu Birda w Indianie.

[źródło: Adrian Wojnarowski/The Vertical]

google.com, pub-2915109786295953, DIRECT, f08c47fec0942fa0

Magic zaproponują posadę prezydenta Davidowi Griffinowi, mogą być zainteresowani McHalem

Orlando Magic poszukują nowego prezydenta od operacji koszykarskich i jak wcześniej informowano – będą zainteresowani zatrudnieniem do tej roli Davida Griffina. Teraz wiadomo już, że organizacja z Florydy na pewno przedstawi Griffinowi ofertę kontraktu, gdy zakończy się sezon Cleveland Cavaliers. Obecny GM Kawalerzystów nie ma na kolejny sezon ważnego kontraktu po tym, jak nie mógł dojść do porozumienia z włodarzami zespołu.

Jeśli nie uda im się zatrudnić Griffina, Magic będą zainteresowani pozyskaniem do roli głównego sternika drużyny Kevina McHale’a. Legenda Boston Celtics i były trener Houston Rockets pracuje obecnie w stacji TNT. W latach 1995-2008 był wiceprezydentem od spraw koszykarskich w Minnesocie Timberwolves.

[źródło: Sam Amick/USA Today]

Paul ma w planach spotkania z innymi drużynami, jego pozostanie bardziej pewne od zostania Griffina

Jak informowaliśmy wczoraj, Los Angeles Clippers są pewni, że chcą zatrzymać Blake’a Griffina, ale według źródeł jego pozostanie jest nieco mniej pewne niż to Chrisa Paula. Griffin po raz pierwszy w swojej karierze będzie wolnym agentem i będzie mógł podpisać z Clippers pięcioletnią, maksymalną umowę.

28-latek ze względu na swój charakter może być jednak dość niechętny na spotkania z różnymi drużynami – co ciekawe w odróżnieniu od Paula. Pomimo tego, że Clippers są prawie pewni tego, że podpiszą nową umowę ze swoim rozgrywającym, CP3 ma w planach rozmowy także z innymi klubami. Zespół z Miasta Aniołów jako jedyny będzie w stanie dać Paulowi pięcioletnią umowę na około 200 milionów dolarów.

[źródło: Kevin Arnovitz/ESPN]

Paweł Mocek

Redaktor naczelny Enbiej.pl. Kiedy miał 12 lat obejrzał swój pierwszy mecz NBA, po czym wpadł w nałóg, z którego do dziś nie może się wyleczyć. Sympatyzuje z Miami Heat. Twórca Enbiej Insidera. Prywatnie wielki fan piłki nożnej.

6 komentarzy

  1. Autor pisze:

    Paul uciekaj gdziekolwiek albo nie będziesz miał tytułu.

  2. Krzychair pisze:

    Larry jednak klasa się umie zachować w tej sytuacji

    • pop pisze:

      hahhah, to się zachował… rozpierdzielił wszystko i pozbawił Indianę złudzeń na całe lata, wszyscy dobrzy zawodnicy już są gdzie indziej, PG odejdzie teraz, a Lance zaraz po nim też pewnie znajdzie nowego pracodawcę, dziękuję Bird zachowałeś się zajebiście…

  3. hep pisze:

    @pop 100% racji.
    Na najblizsze lata mamy druzyne podobna do tego co dzialo sie w 76ers a moze nawet Nets

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *