Rozkład jazdy 19/04/2017

Witajcie przed nami 3 spotkania:

ATLANTA HAWKS (#5) @ WASHINGTON WIZARDS (#4) – godz. 01:00
W pierwszym spotkaniu górą byli gospodarze. Wizards nie pozwolili rozpędzić się Millsapowi (19 pkt), szalał za to Schroder (25pkt), po stronie gospodarzy dobrze zaprezentowali się obwodowi – Beal i Wall zdobywając razem 54 pkt. Atlanta wygrała na tablicach 48 – 42, mimo wszystko 7-moi punktowe zwycięstwo zostało w stolicy USA, 114-107. Słabo punktowo wyglądała ławka rezerwowych Washington w stosunku do Atlanty 15 – 35. Czy dziś możemy spodziewać się podobnej gry? Pewnie tak, drużyny znają się dobrze, w sezonie regularnym bilans bezpośredni 3-1 dla Wizards.
Stan rywalizacji 1:0 dla Washington

2) OKLAHOMA CITY THUNDER (#6) @ HOUSTON ROCKETS (#3) – 02:00
Pierwsze starcie tych ekip w Playoffs 2017 zakończyło się gładkim zwycięstwem Houston 118 – 87. Wśród gospodarzy szalał oczywiście Harden, zdobywając 37 pkt, 7 zb i 9 as, pudłując zza łuku 3/11, dzielnie wspierał go Beverley, łącznie 21 pkt. Ciekawostką jest olbrzymia przewaga na tablicach Rockets 56 – 41. Wśród przyjezdnych nieźle wyglądali Westbrook 22 pkt, 11 zb, 7 as i Robertson 18 pkt, poniżej oczekiwań Gibson 5 pkt, Adams 6 pkt i Oladipo 6 pkt (przy skuteczności 1/12, w tym 0/6 za 3pkt). Nie było jakiejś olbrzymiej dysproporcji w punktowych zdobyczach ławek rezerwowych OKC zdobyła 30 pkt, a HOU 38. Dziś Oklahoma musi zmienić wiele, by nie wracać do domu przegrywając 0:2.
Pojedynki w sezonie regularnym 3:1 dla Houston.
Stan rywalizacji 1:0 dla Houston

3) PORTLAND TRAIL BLAZERS (#8) @ GOLDEN STATE WARRIORS (#1) – 04:30
W pierwszym spotkaniu tej serii, Portland dobrze trzymało się do IV kwarty, później GSW zbudowali przewagę, której już nie dali sobie wydrzeć. Końcowy rezultat 121 – 109. Świetnie zagrali Lillard z McCollumem, zdobywając łącznie 75 pkt, jednak to nie wystarczyło na pokonanie mistrzów zachodu, ponieważ nie mieli wsparcia wśród kolegów. Ławka rezerwowych PTB łącznie 9 pkt! Wśród gospodarzy prym wiedli Durant (32 pkt) i Curry (29 pkt), zupełnie wstrzelić nie mógł się Thompson (15 pkt i 1/6 za 3pkt), świetnie wspierał za to Green, który był o 1 asystę od TD (łącznie 19 pkt (w tym ¾ za 3pkt), 12 zb i 9 as). Na tablicach przewaga drużyny z Kalifornii 45 – 38. Zwycięstwo Portland w Oracle Arena byłoby sporą sensacją, jednak ten pojedynek bez wątpienia warto zobaczyć.
Bezpośrednie w sezonie zasadniczym 4:0 dla GSW.
Stan rywalizacji 1:0 dla Golden State

BigAl

Jestem fanem twardej gry w stylu lat 80 i 90 i zwolennikiem przewagi obrony nad atakiem. Nie posiadam ulubionej drużyny, choć najbliżej mi do OKC. Obecnie najbardziej cenię Paula Georga, Kembę Walkera, Antka z Milłoki i Lorda Isaiah (...), bo Russell Westbrook to inna kategoria (nie człowiek).

5 komentarzy

  1. Bartek napisał(a):

    Szanse Portland rosną bo jest ryzyko, że Durant dziś nie zagra.

    • marta napisał(a):

      A mi się wydaje, że będzie odwrotnie, bo przez to, że Durant wyleciał pod koniec lutego, GSW udało się poukładać grę bez niego. Jeśli teraz znów opuści mecze, nie będzie to dla Kerra i jego zawodników takim szokiem, bo system bez Duranta też się sprawdzał – streak, zdaje się, 14 wygranych meczy.

    • marta napisał(a):

      P.S. Nie mówię, że KD nie robi żadnej różnicy na parkiecie ;) chodzi mi po prostu o to, że w związku z poprzednią kontuzją, są o tyle w dobrej sytuacji, że nie będzie im wybitnie ciężko poukładać gry bez niego.

  2. saturn napisał(a):

    Portland to fajna waleczna drużyna z niesamowitymi graczami obwodowymi. Na prawdę zasługują na szacunek, ale obawiam się że nawet bez Duranta maksimum co ugrają to 4:1.
    Bez Duranta albo odpali Thompson, albo przypomni się Iguodala, albo pokarze się z dobrej strony Livingston, albo lepsze lata przypomni sobie West. Oni zwyczajnie mają kim zagrać, mają na ławce facetów, którzy grają mało minut, a jak dostaną więcej to pokarzą charakter. Dlatego moim zdaniem GSW bez Duranta też ni powinni mieć problemów z walecznymi chłopcami z Portland.

    Co innego rywalizacja Atlanty z Waszyngtonem. Tutaj jeden aspekt gry może przeważyć o wszystkim. Przykładowo przebudzenie się Howarda może zdecydować o wygranej. Ale ja obstawiam, że Washington, który ma stabilny skład poradzi sobie z Atlantą.

  3. pop napisał(a):

    Hawks dzisiaj zagrają w normalnym trybie i wyrównają rywalizację, game 1 było wręcz czyś nienaturalnym z ich strony, nie potrafię zawierzyć Wizards

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *