Enbiej Insider: Raptors i Heat zainteresowani Ibaką, wymiana Okafora coraz bliżej

Orlando Magic coraz mocniej angażują się w rozmowy o wymianie Serge’a Ibaki. Kongijczyk będzie po zakończeniu tego sezonu wolnym agentem i drużyna uważa, że podpisanie z nim nowego kontraktu może być trudniejsze, niż się na początku wydawało (co za niespodzianka). Wśród drużyn, które wyraziły zainteresowanie skrzydłowym Magic są Toronto Raptors oraz Miami Heat. Magicy pozyskali Ibakę przed rozpoczęciem tego sezonu oddają do Oklahoma City Thunder Victora Oladipo, Domantasa Sabonisa i Ersana Ilyasovę.
[źródło: Marc Stein/ESPN]

Philadelphia 76ers rozmawiali z wieloma drużynami o wymianie Jahlila Okafora, która powinna nastąpić w ciągu kilku najbliższych dni. 21-letni środkowy Sixers nie pojawił się w sobotnim meczu przeciwko Miami Heat, a teraz także nie poleciał z drużyną do Charlotte na mecz z Hornets. Według różnych źródeł, Sixers rozmawiali o jego wymianie z New Orleans Pelicans, Chicago Bulls, Denver Nuggets, Portland Trail Blazers oraz Los Angeles Lakers. Teraz w wyścigu po Okafora są już właściwie tylko Pelicans oraz Bulls, bowiem pozostałe trzy drużyny nie prowadzą dalszych rozmów z Sixers.
[źródło: Alex Kennedy/Basketball Insiders, Keith Pompey/Philadelphia Inquirer]

Zawodnikiem Denver Nuggets, który jest najbardziej dostępny na rynku (po oddaniu Jusufa Nurkicia) jest Danilo Gallinari. Włoch ma na ostatnim roku swojego kontraktu opcję zawodnika i prawdopodobnie ją odrzuci i zostanie wolnym agentem, a zespół nie planuje wydawać wielkich pieniędzy, by zostawić go w drużynie. Drużynami, które pytały się ostatnio o Gallinariego są Toronto Raptors i Los Angeles Clippers.
[źródło: Marc Stein/ESPN]

Portland Trail Blazers chcieliby oddać Festusa Ezeliego przed trade deadline. Propozycje wymian wysłali oni głównie do zespołów, które znajdują się grubo poniżej granicy salary-cap (Denver, Philadelphia, Brooklyn). Ten rok jest pierwszym z dwóch w kontrakcie Ezeliego, natomiast na sezon 2017/18 Nigeryjczyk ma gwarantowany tylko milion dolarów.
[źródło: Marc Stein/ESPN]

San Antonio Spurs podpisali kontrakt do końca sezonu z Joelem Anthonym. Wcześniej 34-letni środkowy grał dla Ostróg na dwóch 10-dniowych umowach. W barwach Spurs rozegrał do tej pory osiem spotkań, zaliczając średnio 1.5 punktu i 1.8 zbiórki na mecz.
[źródło: Shams Charania/The Vertical]

Paweł Mocek

Redaktor naczelny Enbiej.pl. Kiedy miał 12 lat obejrzał swój pierwszy mecz NBA, po czym wpadł w nałóg, z którego do dziś nie może się wyleczyć. Sympatyzuje z Miami Heat. Twórca Enbiej Insidera. Prywatnie wielki fan piłki nożnej.

24 komentarze

  1. Fan Orlando Magic pisze:

    „(co za niespodzianka)” z pierwszego news’a – padłem:) Najlepsze podsumowanie stylu zarządzania w moim teamie. Przy okazji, gratulacje dla całego zespołu enbiej.pl za pracę w sezonie 2016-17. Od Waszej strony zaczynam poranną przygodę z NBA, gdzie mam szybkie i kompleksowe dojście do tego co się dzieje za oceanem. Dziękuję!

  2. Lakers pisze:

    Hmm wydawało mi się, że Lakers nie są zainteresowani Okaforem. Czyżby nagła zmiana decyzji ?

  3. wesley pisze:

    Brawo Magic. Teraz Serge ucieknie i okaże się pozbyli się za nic swojego najlepszego zawodnika (VO) oraz solidnego prospekta (DS). Czy ktoś mi wytłumaczy jak to jest możliwe żeby na poziomie NBA robić takie rzeczy?

  4. pop pisze:

    Spurs podpisali Joela ?! Trochę zaskoczenie… no cóż

  5. hep pisze:

    Orlando smialo mozna zamiescic w top 5 najgorzej zarzadzanych zespolow

  6. Knickerbocker pisze:

    @siarak ja bym się wstrzymał z wrzucaniem Knicks, bo jest Porzingis, Lee, Jennings, Hernangomez i Kuzminskas, O’quinn którzy grają dobry basket… Z drugiej strony jest Noah i był RoLo no i umowa Dereka, poza tym drama z Melo. Trudno jednoznacznie ich ocenić.

  7. siarak pisze:

    Mimo tego, że od początku byłem przeciwnikiem transferu Melo do Knicks, to uważam że Jackson zachowuje się wobec niego żałośnie. A oceniając zarządzanie NYK, miałem na myśli ostatnie kilkanaście lat, bo chyba zgodzisz się ze mna, że te lata były słabe. Co do obecnej sytuacji, to skład kompletnie złe dobrany, taka zbieranina na jeden sezon. Do tego wielki GM, zamkniety w poprzedniej dekacie i trener nie mający za wiele do gadania.

  8. Endrju pisze:

    Witam po raz pierwszy wszystkich forumowiczów i serdecznie pozdrawiam wszystkich redaktorów, którzy odwalają kawał znakomitej roboty.
    W sprawie NYK i sprzedaży Melo chciałbym zaproponować nieco inny punkt widzenia. Dla mnie aktualna Melo-drama, to na razie bardzo dobrze, jeśli nawet nie znakomicie rozgrywana partia przez zarząd NYK. Jackson wcale nie zachowuje się wobec Carmelo żałośnie. Zastosowana socjotechnika „przecieku kontrolowanego” w oparciu o artykuł zaprzyjaźnionego dziennikarza, dalej mieszane sygnały P. Jacksona, J. Dolana i C. Anthonego umożliwiają zarówno trade, jak i pozostawienie zawodnika do końca sezonu/ kontraktu. Wciśnięcie komuś bardzo niewygodnego kontraktu Anthonego (wysokość kontraktu, no-trade clause), to niełatwa sztuka, wręcz karkołomne wyzwanie… W kontekście wypowiedzi Melo, nie wierzę, że ta cała sytuacja została stworzona bez uzgodnień z samym zawodnikiem. W konsekwencji mamy sytuację, w której mamy „lekkie zakwaszenie” – sygnał, że zawodnik „chce grać dla klubu” i i jednocześnie jest do wyciągnięcia przez potencjalnego contendera. Co z tego wyjdzie – czas pokaże, niemniej na chwilę obecną działania wokół Melo wydają się być mądrze zaplanowane. Tylko jeleni brak… ;)
    Co do letnich ruchów kadrowych NYK i zarządzania taktyką zespołu przez GM mam bardziej ambiwalentne odczucia…

    • mrph pisze:

      Z jednej strony podziwiam za nieszablonowe myślenie i próbę interpretacji na inne sposoby niż zazwyczaj robią to media, z drugiej zapominasz o bardzo istotnej kwestii – PR. A wizerunek Knicks obecnie mają żałosny, pokazują, że nie tylko nie szanują największej gwiazdy w zespole ale też nie potrafią spornych sytuacji rozwiązywać w szatni/gabinecie, natomiast świetnie im to idzie za pomocą mediów. Cholernie nieprofesjonalne, nie sądzisz?
      Dodaj do tego kontrolę Phila Jacksona, włącznie z mieszaniem się w kwestie, za które odpowiedzialny powinien być wyłącznie trener, dodaj kilka słabych ruchów transferowych (to chyba jedyna rzecz, z jakiej cieszą się w tym sezonie włodarze Bulls – pozbyli się balastu w postaci Noah i Rose’a), dodaj problemy z Oakleyem, które powinny być rozwiązane w zupełnie inny sposób, a z równania wyjdzie Ci jedna z najbardziej nieprofesjonalnych organizacji w lidze.
      Nie, w mojej ocenie nic tu nie zostało zaplanowane. Chaos, Panie :)

    • Endrju pisze:

      @mrph Nie jestem w stanie wybronić ogólnego zarządzania NYK, bo tam właścicielem jest loony Dolan. Dlatego nie chcę się odnosić ani do letnich transferów, ani do sprawy Oakleya. Nie zgadzam się jednak z tezą, że NYK nie szanuje największej gwiazdy i częściowo wyjaśniłem dlaczego w kolejnym komentarzu.

  9. Knickerbocker pisze:

    Zgadzam się. Ostatni dobry sezon to gdy trenerem był Woodson, a w składzie byli weterani, którym się chciało. Oprócz Melo to właśnie Hornacka mi szkoda…

  10. siarak pisze:

    @Endrju, tylko że robi się smród w okół organizacji, niezdrowa atmosfera która wpływa na cały zespół. Poza tym, zobacz jaki sygnał daje innym potencjalnym gwiazdom, które NYK chciałby sprowadzić. Największa gwiazda zespołu, a traktowana jak śmieć. Przecieki dziennikarzy, insynuacje na twiterach czy innych głupotach…dla mnie to niepoważne, i sporo mówi o zarządcach klubu.
    @Knickerbocker, ja jeszcze wiązałem nadzieję ze składem przed transferem Melo, w miarę zdrowy Amare, Gallinari, Felton, Chandler, Fields, fajnie się ich oglądało i widać było radość z gry. Transfer Melo wszystko popsuł.

  11. Endrju pisze:

    @siarak, myślę, że nadinterpretujesz negatywny klimat wokół tego transferu. Tzn. zgadzam się z tym, że wokół zespołu powstaje lekki smród, ale właściwie nie sposób go uniknąć jeśli próbujesz sprzedać największą gwiazdę swojego zespołu, albo dokładniej – dochodzisz razem ze swoją gwiazdą do wniosku, że po 6 latach w tym układzie wspólny cel – mistrzostwo nie jest do osiągnięcia. Ale daleko w obecnej sytuacji do traktowania Melo jak śmiecia – zarząd NYK nie wystawił go oficjalnie na listę transferową, nie dzwoni nerwowo do 76ers, czy Sacto, nie dostajemy ani przecieków z szatni, ani informacji o nieprofesjonalnym prowadzeniu się zawodnika, czy sygnałów, że klub szuka prawnych sposobów zerwania kontraktu. Na razie wszystko idzie „na miękko”, w porozumieniu z zawodnikiem i jego sztabem ludzi. I myślę, że tak to też odbierają inne potencjalne gwiazdy, które rozumieją, że NBA to biznes, a w dobie internetu szumu medialnego nie sposób uniknąć, a liczy się jak ten szum kształtuje zarząd. Na razie kształtuje tak by większość hejtu przyjąć na siebie, a nie zepchnąć na klatę zawodnika. Jednocześnie wciąż pozostawiając otwarte opcje zarówno transferu- jak i pozostania zawodnika w drużynie. Czuć tu wyraźnie rękę Jaxa Zenmastera, a nie Dolana ;)

    • mrph pisze:

      @Endrju
      W całej interpretacji zachowań NYK zapominasz tylko o dwóch rzeczach: Melo ma klauzulę no-trade i jest gwiazdą. Dlatego nie zostanie oficjalnie wystawiony na listę transferową, nikt nerwowo nie zadzwoni do 76ers czy Sacto bez jego zgody na transfer w jedno z tych miejsc. Nie dostaniemy też informacji o prawnym sposobie rozwiązania kontraktu, sam przyznaj, ile kontraktów z największymi gwiazdami rozwiązano w ten sposób?

      W moim odczuciu trwają przepychanki między samym Melo a Jacksonem. Jax doszedł do wniosku, że Knicks powinni być budowani wokół innej drużyny, a sam Anthony nie chce odchodzić byle gdzie, wolałby raczej mieć gwarancję do drużyny z aspiracjami, pokroju Cavs.
      Jeśli dojdzie do ewentualnej wymiany, to wyłącznie na podstawie wcześniejszego dogadania się między wszystkimi stronami (naturalnie, z uwzględnieniem przecieków do prasy).

    • mrph pisze:

      Oczywiście chodziło mi o budowę w okół innego zawodnika :)

    • mrph pisze:

      Oczywiście chodziło mi o budowę wokół innego zawodnika :)

    • Woy pisze:

      cały trejd z udziałem Melo , kiedy amnestionowali Billupsa, oddali Mozgova-Chandlera-Gallinariego i w coraz lepiej funkcjonującym systemie D’Antoniego nazwałem wtedy farsą. Mijają lata i wychodzi WIELBŁĄD. A tu jeszcze picki…

    • Endrju pisze:

      @ mrph No właśnie nie zapominam i zwracam uwagę, że zarząd NYK też nie zapomina. Jak już wcześniej wspomniałem – wciśnięcie takiego kontraktu jakiejś drużynie to karkołomne wyzwanie, zwłaszcza, że przez klauzulę nie można zawodnika oddać byle gdzie. (A tak przy okazji, czy ktoś wie – potencjalny nowy pracodawca Melo też zostaje z no-trade clause?) Dlatego doceniam fakt, że przygotowuje się grunt pod transfer „na miękko”. Jak wiemy telefony do preferowanych przez zawodnika drużyn (oczywiście nie oficjalnie) już wykonano. Na razie nikt się nie zdecydował i całkiem prawdopodobne, że do trade-deadline nie pojawi się oferta satysfakcjonująca klub i Melo. Ale „kropla skałę drąży” – znaczy jeśli podjęto razem z zawodnikiem decyzję o rozwodzie – to właśnie przez delikatne podgrzewanie tematu jest szansa na zmiękczenie gracza (rozszerzenie wachlarza klubów) i potencjalnego naiwniaka – nabywcy. Dlatego doceniam fakt, że przygotowania pod ten potencjalny transfer nie są robione nerwowo-„dolanowo”, a raczej na spokojnie – w takim klimacie, że na chwilę obecną nikt nikogo nie musi przepraszać, a zawodnicy mogą grać ze swoją „gwiazdą”.

    • Endrju pisze:

      @ Woy Zgadzam się. Co ciekawe, druga strona – czyli Denver – z perspektywy kilku lat też dobrze na tym transferze nie wyszła…

    • mrph pisze:

      @Endrju
      Cóż, myślę, że finał ten sprawy w dużej mierze pozwoli nam odpowiedzieć na pytanie, czy było to działanie bardziej czy mniej planowane.

    • Woy pisze:

      Denver Nuggets umoczyli, bo oddali Ujiriego do Raps, a potem zwolnili Karla.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *