Enbiej Insider: 6-8 tygodni przerwy Enesa Kantera, Knicks odezwali się do Clippers i Celtics w sprawie wymiany Melo

Enes Kanter złamał rękę, kiedy uderzył nią w jedno z krzesełek na ławce rezerwowych podczas wczorajszego spotkania z Dallas Mavericks i opuści z tego powodu 6-8 tygodni. Thunder oficjalnie podadzą czas jego rehabilitacji dzisiaj po re-ewaluacji. Kanter w tym sezonie ponownie jest jednym z najbardziej efektywnych graczy z ławki rezerwowych w lidze, zdobywając średnio 14.4 punktu i 6.7 zbiórki w niecałe 22 minuty na mecz.
[źródło: Royce Young/ESPN]

Phil Jackson jest zdeterminowany, by oddać gdzieś Carmelo Anthony’ego przed trade deadline i odezwał się już w tej sprawie do Los Angeles Clippers oraz Boston Celtics. Wcześniej raport podawał, że New York Knicks rozmawiali o wymianie Melo z Cleveland Cavaliers. Jackson jest przekonany do budowy drużyny wokół Kristapsa Porzingisa. Według raportu, Clippers są drużyną, która byłaby zainteresowana pozyskaniem 32-latka i nie musieliby w tym celu poświęcać żadnego członka ich „Big Three”.
[źródło: Adrian Wojnarowski i Chris Mannix/The Vertical]

Larry Sanders odbył ostatnio work-out z Boston Celtics (nie jest jeszcze blisko podpisania z nimi kontraktu) i na Twitterze oznajmił, że jest gotowy na powrót do NBA.

Dramy w Chicago ciąg dalszy…

My vets would never go to the media. They would come to the team. My vets didn’t pick and choose when they wanted to bring it. They brought it every time they stepped in the gym whether it was practice or a game. They didn’t take days off. My vets didn’t care about their numbers. My vets played for the team. When we lost, they wouldn’t blame us. They took responsibility and got in the gym. They showed the young guys what it meant to work. Even in Boston when we had the best record in the league, if we lost a game, you could hear a pin drop on the bus. They showed us the seriousness of the game. My vets didn’t have an influence on the coaching staff. They couldn’t change the plan because it didn’t work for them. I played under one of the greatest coaches, and he held everyone accountable. It takes 1-15 to win. When you isolate everyone, you can’t win consistently. I may be a lot of things, but I’m not a bad teammate. My goal is to pass what I learned along. The young guys work. They show up. They don’t deserve blame. If anything is questionable, it’s the leadership.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Rajon Rondo (@rajonrondo)

Paweł Mocek

Redaktor naczelny Enbiej.pl. Kiedy miał 12 lat obejrzał swój pierwszy mecz NBA, po czym wpadł w nałóg, z którego do dziś nie może się wyleczyć. Sympatyzuje z Miami Heat. Twórca Enbiej Insidera. Prywatnie wielki fan piłki nożnej.

27 komentarzy

  1. SuiEtkar napisał(a):

    Jakby Kanter uderzył głową to by były jakieś korzyści :)

  2. Mike40 napisał(a):

    Cos musi byc w tym co napisal Rondo. Pierce i KG to byli prawdziwi liderzy to byly ostoje ofensywna i defensywna. Oni trzymali Rondo mowiac doslownie ” za jaja i morde” i wtedy gral mecze z triple-double za czasow green gangu Rondo poswiecal sie dla C’s jak kazdy bez wyjatku w druzynie. Hoiberg nie jest typem trenera jak Doc i nie ma w skladzie takich mocnych osobowosci zeby okielznac „goraca glowe” Rajona. On jest jednym z niewielu old school PG w tej lidze kory tak asystuje. Bolaczka jest brak solidnego rzutu. Niestety czy stety koszykowka zmienila sie i wkroczyla w ere „trojek” i taki Rubio czy Rondo grajacy na rozegraniu bez rzutu ,nie mowie juz o rzucie za 3, tylko przeszkadzaja bo ktos inny musi za nich nadrabiac punkty. Niestety powazna kontuzja tez Go nie ominela. Rondo musi miec w druzynie kogos kto nim pokieruje mentalnie bo tego mu brakuje i niestety na drobne rozmienia sie w oczach.

    • Marek napisał(a):

      Rondo nie ma już 22 lat, żeby ktoś musiał nim kierować. W tym wieku, to już raczej dobry psychiatra. Prowadzić to go mógł Garnet, to fakt, ale za chwile będzie weteranem.

  3. pop napisał(a):

    Naprawdę złamał se rękę na tym krześle? Klub powinien mu jeszcze ze 2 miliony kary za głupotę dowalić, a liga ze 20 tysiaków za chuligaństwo i dawanie złego przykładu. No i nagroda za najgłupszą kontuzję sezonu, zdetronizował Pau Gasola

  4. Marek napisał(a):

    Pomijając żale Buttler i Wada, to Rondo sam jest winien swojej sytuacji, skoro zmienia ekipy jak skarpetki i skoro słabe jest według niego jest publiczne wylewanie żalu, to po co sam to robi ??

    • Mike40 napisał(a):

      Jak pisalem nie ma kto go wziac za przyslowiowy ryj w chicago. Hoiberg to mieczak a Wade to nie ta klasa veterana. KG i Pierce ustawili Rondo. Glen Davis plakal na lawce jak Garnett lekko ujmujac „skomentowal” jego gre. Podejrzewam ze Rondo nie mial innej formy wypowiedzenia sie. Niestety sam zapracowal na swoja opinie i autorytet. Bulls to nie Celtics z 2008 roku.

    • Marek napisał(a):

      I tak ostatnio oglądałem jego mecz, w Bulls, i myślę sobie. Ok, inni PG, od których był niby zawsze lepsi, jakoś potrafią sie dostosować do obecnyc czasów, ćwiczą rzut, ich gra ewoluuje, a Rondo co ?? W sumie chciał by kreowac gre, ale te jego przykłądowe 10 podań d. użo nie zmianiają, rzucać nadal nie umie, każdy go tłumaczy, że to przecież świetny podający. Hallo, Harden też świetnie podaje, kilka punktów też dorzuci, ok, dopiero od tego sezonu, ale da się.
      No i to tyle co chciałem wypłakać

    • thegodnr12 napisał(a):

      Mike40: Garnett i Pierce to do Wade jednak lata świetlne, tylko chyba nie w tą stronę. To Wade jest tutaj większa gwiazdą z większym autorytetem i osiągnięciami. Rondo leczy frustrację, że nie jest jak kiedyś. Nie będzie, oglądałem parę analiz grę Rondo i jest bardzo złym rozgrywającym na dzisiejsze czasy, za bardzo zwalnia grę. Brak umięjętności podejmowania szybko decyzji kaleczy szybki atak po zbiórce, co zawsze daje parę darmowych pkt sam na sam z koszem. Jeśli chodzi o takie podanie przez całe boisko Rondo był w dolnej trójce rozgrywających i to i ze względy na celność podań i decyzji o podaniu. W ataku pozycyjnym wybiera najprostszą opcję(w Sacto kuzyna, w Dallas Dirka) co może działało, jak miał Allena, Pierca i Garnetta, ale nie działa w erze Covingtonów, Brewerów itp co potrafią dać 15 pkt w 10 minut i game winner. Rozgrywający, który nie umie stworzyć innych graczy lepszymi jest do niczego. Patrz Nasha i Kidda, przy nich każdy był maszynką do zdobywania pkt wystarczy, że był wolny, a oni go znaleźli, a każdy w NBA potrafi rzucić w czystej pozycji. Podawania do Kuzyna i nabicie tak 10 asyst to żaden wyczyn.

    • rdnc napisał(a):

      @thegodnr12 tu bym sie z Toba nie zgodzil, Wade-owi do Garnetta daleko pod wzgledem tego jaki mial wplyw na druzyne, na etos pracy itp… . Nie liczac 2 misi z LBJ wcale nie ma wiekszych osiagniec. Garnett byl jeden na ta lige i dlugo takiego zawodnika nie bedzie, nie mowie o umiejetnosciach bo to jest kwesta dyskusyjna, choc osobiscie wyzej cenie Garnetta, choc Wade tez lubie:)

  5. Mike40 napisał(a):

    Melo do Bostonu za kogo???? Bez dwoch zdan wole Jae Crowdera na SF niz paczka przetrzymujacego pilke.

  6. Beskid napisał(a):

    Kanterowi powinni wstrzymać pobory za okres absencji.

  7. kurcze napisał(a):

    Odnośnie Anthonego, wielu chce zrobić z sytuacji wokół niego nową Melodramę… ja nazwałbym to Jaxodramą :) Staruszek Zen to cwany lisek. Po nieudanych transferach próbuje znaleźć kozła ofiarnego by utrzymać ciepłą posadkę. Wymieniając Melo dalej będzie smęcił o procesie bo jeśli drużyna ma być budowana wokół KP to trzeba przygotować się na kilka lat przebudowy. Prawdopodobnie Dolan tyle nie wytrzyma i puści Phila z torbami a cyrk będzie trwał.

    • Woy napisał(a):

      Jax nie ściągal Melo do Knicks. Samym błędem tamtej wymiany było oddanie pickow oraz amnestia Billupsa. Chauncey chciał grać z Melo, a Knicks poświęcili zbyt wiele talentu m.in.Wilsona Chandlera i Gallinariego. Praktycznie D’Antoniemu rozbito zespół.

    • kurcze napisał(a):

      Woy, piszę o obecnej sytuacji. Sprawa transferu Carmelo do Knicks to zupełnie inna para kaloszy.

  8. Wesley napisał(a):

    Kandydat do 6th man of the year i cos takiego?!

  9. Dawid napisał(a):

    no to Enes zgarnął w tym sezonie przyznawaną od zeszłego roku nagrodę im. Blake’a G. Graty

  10. GPRbyNBA napisał(a):

    Na co Kanter się tak wk****?

  11. znafffca napisał(a):

    Sandersowi woricila ochota do gry po tym jak zobaczyl ile teraz zarabiaja…

  12. XXX napisał(a):

    Jest jeden trener w tej lidze który ogarnąłby Rondo i Cousinsa (acz czy obu na raz ? hmmm, mógłby nie dać rady) – POP

    • pop napisał(a):

      Rondo wyleciałby od razu jak tylko zacząłby szumieć (jak S.Jackson), a Coussins, trudno powiedzieć, może zmieniłby się jako człowiek i nie byłoby problemu, ale Pop lubi/woli kulturalnych ludzi z etyką gry a nie „gangsta” z problemami

  13. magik4i4 napisał(a):

    Może jak LBJ mówił, że potrzebuje pier***onego rozgrywającego, chodziło mu o Rajona? :) Co myślicie o Rondo w Cavs?

    • Woy napisał(a):

      Bulls oddadzą za paczkę fajek ;-);-)

    • pop napisał(a):

      Wtedy musiałby powiedzieć: ” Potrzebujemy popierdo…ego rozgrywającego” ;-)

    • magik4i4 napisał(a):

      Możliwe, ze sie przejezyczyl ;) Tylko RR ma pewnie kontrakt spory, a Cavs nie ma kasy raczej

  14. TomaszRadkowicz napisał(a):

    No nie wiem czy 32-letni LeBron chce się bawić w niańkę dla Rondo, w połowie ich rzekomego back-to-back runu. Rondo w Cavs odpada. Zresztą on uważa się za czarnego Johna Stocktona, więc pewnie ławka rezerwowych to dla niego ujma na honorze.
    Rondo ma problemy z autorytetami, i jest to skrzywienie na psychice zapewne od czasów dziecięcych. Nie cierpię tego w niektórych graczach NBA bardziej niż cokolwiek innego, podobnie ma DMCousins zresztą. Boogiemu wybaczam tylko dlatego, że gra w patologicznej organizacji i nie miał od kogo się uczyć.
    A co do tego smroda Carmelo – jak on woli brać udział w draft lottery co rok , rzucać te swoje cegły, zahaczając przy releasie łokciem o wystąjący brzuch i zgarniać setki milionów dolarów, to chyba nie nadaje się jednak do profesjonalnej drużyny z aspiracjami w PO. Na miejscu Clips i Celts bym odpuścił.

  15. goldjakzłoto napisał(a):

    Czy nikt z czytających nie zauważył że Rajon nie pisze o sytuacji w Bulls tylko wbija szpilę LeBronowi? Dla tych co nie kojarzą podpowiem ‚leadership’ i ‚young guys work’

    • Woy napisał(a):

      Słabo to kminisz, chodzi o Wade’a. Więcej we wpisie Nocne granie i wczorajszym Insiderze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *