Enbiej Insider: Kings przedstawią Cousinsowi 200-milionową ofertę kontraktu

Sacramento Kings zaproponują tego lata DeMarcusowi Cousinsowi przedłużenie kontraktu, którego wartość będzie wynosić ponad 200 milionów dolarów. Będzie to możliwe dzięki nowym zasadom, wprowadzonym przez ratyfikowaną ostatnio umowę CBA, która ma ułatwić zespołom zatrzymanie supergwiazdy w swoim składzie. Dzięki niej prawdopodobieństwo wymiany Cousinsa jeszcze w tym sezonie drastycznie się zmniejszyło, tym bardziej, że Kings są wciąż w wyścigu po play-offy.
[źródło: Marc Stein/ESPN]

Denver Nuggets są otwarci na wymianę Jusufa Nurkicia, Danilo Gallinariego, Kennetha Farieda oraz Wilsona Chandlera. Zespół z Kolorado jest jednym z tych najbardziej zainteresowanych pozyskaniem Paula Millsapa z Atlanty. Wystawiając Nurkicia na listę dostępnych do transferu, Nuggets ostatecznie potwierdzili, że chcą stawiać w przyszłości na Nikolę Jokicia jako ich podstawowego środkowego.
[źródło: Marc Stein/ESPN]

W przypadku wymiany Brooka Lopeza, Brooklyn Nets chcieliby w zamian za niego otrzymać co najmniej dwa wybory w pierwszej rundzie draftu. Środkowy Siatek ma ważny kontrakt do przyszłego sezonu i zarobi za rok około 20 milionów dolarów. Po kilku sezonach walki z kontuzjami Lopez w ostatnich dwóch sezonach regularnych rozegrał kolejno 72 i 73 spotkań, a w tegorocznych rozgrywkach nie dość, że jak na razie pozostaje zdrowy, to dodał do swojego arsenału rzut za trzy punkty, trafiając zza łuku 36.1% swoich prób.
[źródło: Marc Stein/ESPN]

Tyson Chandler znajduje się na radarze Portland Trail Blazers. Zespół z Oregonu chciałby pozyskać kogoś, kto poprawiłby ich defensywę podkoszową i ich zainteresowanie skierowało się właśnie do Arizony. Chandler ma kontrakt ważny aż do 2019 roku i zarobi w kolejne dwa sezony niebagatelne 26.5 miliona dolarów. Tego lata środkowy Suns powiedział w rozmowie z włodarzami klubu, że nie chciałby zostać oddany gdzieś indziej.
[źródło: Marc Stein/ESPN]

Zwolnieni zawodnicy:

  • Arinze Onuaku – Orlando Magic
  • John Lucas III – Minnesota Timberwolves

Paweł Mocek

Redaktor naczelny Enbiej.pl. Kiedy miał 12 lat obejrzał swój pierwszy mecz NBA, po czym wpadł w nałóg, z którego do dziś nie może się wyleczyć. Sympatyzuje z Miami Heat. Twórca Enbiej Insidera. Prywatnie wielki fan piłki nożnej.

10 komentarzy

  1. Vist napisał(a):

    Chandler w Portland? jetem za jeśli weżma kontakt Turnera lub Crabbe

  2. walt napisał(a):

    nie wiem czy kuzyn zasługuje na taką kasę. Cyferki może kręci zacne, ale w ogóle to nie przekłada się na wyniki drużyny. Ktoś powie, że nie ma wsparcia, ale taki np. lebron w swoim 4 sezonie zaprowadził cle do finałów. On to dopiero miał randomów w drużynie…

    • gruby napisał(a):

      Czytając twój post stwierdzam że na koszykówce znasz się tyle samo co słoń na balecie.

    • walt napisał(a):

      może i nie znam się na koszykówce, ale gdzie napisałem nieprawdę? po prostu wg mnie nie osiągnął w tej lidze nic, żeby taką kase dostać. Ja nie kwestionuję jego umiejętności, bo pod względem wyszkolenia jest w ścisłym topie. Po prostu mentalnie nigdy nie będzie na poziomie lebrona czy kobego przez swój chimeryczny charakter i infantylne zachowania na boisku. I tak jak wspomniałem jego gra nie wpływa na wyniki zespołu ani nie czyni kolegów z zespołu lepszymi.

    • gruby napisał(a):

      Sorry walt może trochę za ostro się wypowiedziałem ale szlag mnie trafia jak czytam lebron to lebron tamto. Zgadzam się że jest to gracz bardzo dobry ale pamiętajmy że jest otoczony graczami naprawdę dobrymi żeby nie powiedzieć bardzo dobrymi. A kuzyn kim był lub jest otocony? Rondo, Gay? Jestem ciekaw co by ugrał LJ w Kings. Pewnie to samo Kuzyn. Tak jak Wadę mówi zachód to nie byl wschód.

    • Oli Handro napisał(a):

      gruby, jak Cię szlag trafia to przeczytaj jeszcze raz pierwszy post walta. LeBron w swoim czwartym sezonie doprowadził Cleveland do finałów mając samych ogórów w zespole, o czym Sacramento Cousinsa nawet nie śmie śnić. Myślę, że stąd jego wątpliwości co do wysokości zaproponowanego kontraktu.
      LeBron mając pakę Sacramento odwiedzałby playoffy co sezon. Podziwiaj Jamesa póki możesz, bo tak wybitnych małpiszonów zobaczysz na ekranie TV może dwóch, maks trzech.

    • pop napisał(a):

      Ja się z tobą zgadzam @walt, Coussins to taki duży rozkapryszony dzieciak w NBA, ja bym mu nie zaproponował takiej kasy, lepiej by im było (w Sacto) sprowadzić trzech solidnych grajków niż utrzymywać jedną niezadowoloną „supergwiazdę”. Jeżeli DMC marzą się playoffs to niech spada do innej konferencji.

    • mrph napisał(a):

      Oj trochę pitolicie wszyscy :P

      Zacznijmy od tego, że DMC to jednak inna pozycja na boisku niż LBJ. Cousins nie ma możliwości „zarządzania” zespołem na parkiecie, tak jak James. Nie zacznie nagle rozgrywać, nie będzie miał tylu przechwytów, nie jest graczem, który dostaje piłkę na obwodzie i może z nią zrobić wszystko.
      Dlatego PF/C nie mają w obecnej koszykówce aż takiego wpływu na grę całego zespołu jak w latach 90, gdy grało się głównie pod kosz.
      LeBron, czy inni zawodnicy na pozycjach 2-3 mogą po prostu znacznie lepiej kontrolować nie tylko zdobywanie punktów dla drużyny, ale też dyktować tempo gry, asystować, ustawiać zespół, znacznie efektywniej biegać do kontr itd.
      Dlatego porównywanie osiągnięć LeBrona (z danym składem) i deprecjonowanie DMC w takim zestawieniu jest – odnosząc się do użytego już porównania – krytykowaniem słonia, że nie potrafi tańczyć :)

  3. wade napisał(a):

    no tak…ale na wschodzie nie było innych drużyn. Na zachodzie może też by nie wszedł do playoff

  4. Marco19_81 napisał(a):

    Gruby, rzeczywiście w 2007 LBJ był otoczony wielkimi tuzami…i tylko dzięki nim znalazł się w finale :) Skład Cleveland z tamtego okresu na pewno nie był duzo lepszy niż dzisiejsze Kings .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *