Telegram: Suns wygrywają po dogrywce, rekordy Elfrida Paytona, triple-double Draymonda Greena

Draymond-Green

Cleveland Cavaliers (18-5) 103-86 Memphis Grizzlies (17-9)

Cleveland Cavaliers pokonali na własnym parkiecie Memphis Grizzlies, odnosząc piąte zwycięstwo z rzędu i kończąc serię sześciu kolejnych wygranych gości. W pierwszej połowie gospodarze wypracowali 22-punktową przewagę po celnej trójce J.R.’a Smitha na nieco ponad dwie minuty przed przerwą, by schodzić do szatni przy korzystnym dla siebie rezultacie 58-43. W trzeciej i czwartej odsłonie podopieczni Tyronna Lue kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i nie dali sobie odebrać pewnego triumfu. Znakomite zawody rozegrało trio Love-James-Smith, gromadząc łącznie 75 ze 103 oczek drużyny. Cavaliers byli skuteczni w próbach dystansowych (12/31 3PT), podczas gdy ich przeciwnicy trafili zaledwie 4 na 22 rzuty zza łuku.

cavs

grizzlies

Atlanta Hawks (12-13) 120-131 Orlando Magic (11-15)

Orlando Magic wygrali na wyjeździe z koszykarzami Atlanta Hawks, przerywając serię trzech porażek z rzędu. W pierwszej połowie goście wypracowali dwunastopunktową przewagę, zaliczając run 20-9 i po trafieniu Evana Fourniera na 21 sekund przed przerwą byli na czele 72-60, by ostatecznie schodzić do szatni przy korzystnym dla siebie wyniku 72-62. W trzeciej kwarcie gospodarze zdołali wrócić do gry i po trzech wykorzystanych próbach z charity stripe przez Tima Hardawaya objęli prowadzenie 79-77. Na początku finałowej ćwiartki przyjezdni zanotowali ucieczkę 17-5 i nie roztrwonili osiągniętej przewagi aż do końca spotkania. Świetną postawą imponował Elfrid Payton, który – rzucając 26 oczek i dokładając 14 asyst – ustanowił nowe rekordy kariery. Obie drużyny były bardzo skuteczne – Magic 58.6% (15/34 3PT), Hawks 50% (11/29 3PT). Magic lepiej operowali podaniami (36-29 w asystach), notując tylko 9 straconych piłek na przestrzeni całego spotkania i wymusili na rywalach 15 strat, po których zdobyli 26 punktów, a ich ławka ograła rezerwowych Hawks 62-31.

hawks

magic

 

Chicago Bulls (13-11) 94-99 Minnesota Timberwolves (7-18)

Minnesota Timberwolves pokonali na wyjeździe Chicago Bulls, przerywając serię czterech porażek z rzędu. W pierwszej połowie gospodarze zbudowali 21-punktową przewagę po trafieniu Dwyane’a Wade’a na nieco ponad siedem minut przed przerwą, ale ostatecznie schodzili do szatni przy wyniku 56-52 na swoją korzyść. Losy meczu rozstrzygnęła dopiero końcówka finałowej ćwiartki, gdy po celnych rzutach Andrew Wigginsa i Zacha LaVine’a na około minutę przed upływem regulaminowego czasu gry goście objęli prowadzenie 95-91. Na czternaście sekund przed końcem za dwa przewinienia techniczne z boiska wyleciał Wade, a dodatkowo faulowany przez Butlera był LaVine. Rubio wykorzystał obie próby z linii rzutów wolnych, po chwili to samo uczynił LaVine i Tom Thibodeau zaliczył zwycięski powrót do Wietrznego Miasta. Timberwolves wymusili na rywalach 10 strat piłki, po których zdobyli 16 punktów.

bulls

wolves

 

New Orleans Pelicans (8-18) 109-113 Golden State Warriors (22-4)

Golden State Warriors wygrali na wyjeździe z New Orleans Pelicans, odnosząc dwudzieste drugie zwycięstwo w bieżących rozgrywkach. W pierwszej połowie gospodarze wypracowali dziewięciopunktową przewagę po celnej trójce Langstona Gallowaya na 49 sekund przed przerwą, by schodzić do szatni przy korzystnym dla siebie rezultacie 65-58. Przez trzecią i czwartą kwartę byliśmy świadkami walki cios za cios. Kluczowe dla ostatecznego wyniku były dwa trafienia Stephena Curry’ego, które dały gościom prowadzenie 111-108 na niespełna dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry oraz blok Kevina Duranta na Anthonym Davisie na 34 sekundy do końca spotkania. Sukces Wojowników przypieczętował Draymond Green, wykorzystując obie próby z linii rzutów wolnych. Silny skrzydłowy drużyny z Oakland zanotował w tym meczu swoje piętnaste triple-double w karierze (12pkt, 12zb, 10ast). Warriors wymusili na rywalach 17 strat piłki, po których zdobyli 27 punktów.

pelicans

warriors

 

Phoenix Suns (8-17) 113-111 New York Knicks (14-11)

Phoenix Suns pokonali na własnym parkiecie New York Knicks, odnosząc ósme zwycięstwo w tym sezonie. W połowie drugiej kwarty gospodarze zbudowali czternastopunktową przewagę po wsadzie Marquese’a Chrissa, by schodzić na przerwę przy korzystnym dla siebie wyniku 54-46. Słońca utrzymywały bezpieczne prowadzenie przez trzecią odsłonę, ale w ostatniej ćwiartce nowojorczycy zaliczyli run 21-4 i po trafieniu Kristapsa Porzingisa z dalekiego półdystansu na niespełna sześć minut przed upływem regulaminowego czasu gry byli na czele 92-89. Stan spotkania wyrównał Tyson Chandler, wykorzystując oba rzuty wolne na około dwie minuty przed syreną końcową. Żaden z zespołów nie zdołał już zapunktować w tej partii i losy rywalizacji rozstrzygnęła dogrywka, w której lepsi okazali się podopieczni Earla Watsona. Bohaterem ekipy z Arizony został Eric Bledsoe, autor 8 z 12 oczek drużyny w dodatkowym czasie gry. Suns lepiej prezentowali się w strefie podkoszowej, gdzie zdecydowanie wygrali w zbiórkach 61-43 oraz uzyskali więcej punktów z pomalowanego 46-34. Ponadto wymusili na rywalach 14 strat piłki, po których zdobyli 21 oczek i osiągnęli aż 33 punkty po szybkich kontrach.

suns

knicks

 

Portland Trail Blazers (13-14) 114-95 Oklahoma City Thunder (15-10)

Portland Trail Blazers wygrali na własnym parkiecie z koszykarzami Oklahoma City Thunder, przerywając serię czterech porażek z rzędu. W pierwszej połowie gospodarze osiągnęli siedemnastopunktową przewagę po wykorzystanym rzucie wolnym przez Masona Plumlee na około półtorej minuty przed zakończeniem drugiej kwarty, by schodzić na przerwę przy korzystnym dla siebie rezultacie 68-52. W trzeciej i czwartej ćwiartce podopieczni Terry’ego Stottsa sukcesywnie powiększali prowadzenie, nie dając gościom żadnych szans. Blazers byli bardzo skuteczni (53.8%) i zatrzymali przeciwników na skuteczności 37.9% z gry. Ponadto uzyskali więcej punktów z pomalowanego 54-38, a także wymusili na rywalach 20 strat piłki, po których zdobyli 21 oczek.

blazers

thunder

 

Komentarze do wpisu: “Telegram: Suns wygrywają po dogrywce, rekordy Elfrida Paytona, triple-double Draymonda Greena

  1. czułem wygraną Magic w kościach. Nawet już miałem typ tak ustawiony, ale nie HAWKS… :-)

    1. 130 przeciwko Atlancie? Tego chyba nikt się nie spodziewał, mimo że Hawks bardzo niepewni ostatnio, ja tego jakoś nie czułem ;-) ogólnie typer w dupe 2/6 dziwne że jeszcze Warriors nie wtopili…

    2. Bulls dali konkretnie ciała :-( słab ławka i to wychodzi coraz częściej

    3. Woy a nie masz wrażenia że powinni zaczynać Miroticem i Lopezem? przecież jest czas można testować warianty…

  2. … ale ja o Knicks, czy oni naprawdę muszą przegrywać takie mecze ze średniakami? Lakers też się to tyczy chociaż w mniejszym stopniu, tak czy inaczej tych dwóch ekip nie traktuję poważnie, Knicks taki mecz to 20 punktami powinni wygrywać

    1. Rose coś z plecami, Melo został kompletnie wyłączony przez Tuckera.

  3. Podobno Cavs odpuscili wyjazd do Memphis wiec Big 3 bedzie odpoczywalo.
    Jeszcze pare lat temu było kilku koszykarzy ktorzy spedzali ponad 40 minut średnio co mecz na parkiecie (Iverson chyba 42 min) a teraz najwiecej minut ma Butler chyba z 35. Serio jakieś panienki się zaczynaja robic biora po kilkanascie milionow za to ze pograją 20 minut co dwa trzy lub dni

    1. Koszykówka obecnie jest znacznie szybsza niż kiedyś, jest więcej ruchu bez piłki, a koszykarze są bardziej atletyczni. Spróbuj pograć na pełnych obrotach 40+ minut. I pomnóż sobie to razy 82. Dodaj zwiększone ryzyko kontuzji czy mikrourazów i masz odpowiedź, dlaczego trenerom zależy na tym, by gwiazdy co jakiś czas trochę odpoczęły.

    2. takie odpuszczenie ma sens, Cavs w Grizzlies nie spotkają się w finale. Cavs będą celować w prestiżowe konfrotnacje i potencjalnymi rywalami w finałach jak GSW, SAS czy LAC. Od Clippers już dostali. Zobaczymy jak wyjdą przeciwko kolejnym potencjalnym finalistom Zachodu?

    3. a szkoda że nie… bo byłaby to ciekawa konfrontacja i przy założeniu że Miśki w 100% byliby zdrowi to mogłoby być różnie (tym bardziej że musieliby po drodze wyeliminować właśnie wspomniane drużyny a to pewnie jeszcze bardziej by ich zmotywowało)… oj czuję że popłynąłem w marzeniach :P ale powoli przeraża mnie myśl że w czerwcu znów będziemy oglądali to samo… i kolejne sezony nie zapowiadają się również inaczej…

    4. Eehh, boją się blamażu w Memphis więc nie jadą ;-) jak przegrają nie będzie na nich… jedno mnie zastanawia, czy Cavs zapłacą analogicznie karę tak jak Popovich (Spurs) kiedy nie wysłał swoich dziadków do Miami parę lat temu… przypominam że wtedy rezerwy Spurs na czele z Millsem i Bonnerem przegrały jednym punktem z Heat ;-)

  4. Cieszę sie że nie oglądałem meczu Byków.
    Zaoszczędziło mi to pewnie kilku miesięcy życia.
    W 2 kwarcie gdy sprawdzałem mięli kilkanaście pkt przewagi i prawie 60% skuteczności. Z czasem jak widze szło im coraz gorzej a Doug ostatnio widzę zamiast grać i robić to co robi najlepiej to ćwiczy wejście pod kosz. Jak nie Doug to kto robi im spacing?

Comments are closed.