Za kulisami: Głos

Środowisko koszykarskie ostatnimi czasy mocno wtrąciło się do spraw politycznych. Zawodnicy mają duży posłuch wśród ludzi i ich wypowiedzi mają coraz większe znaczenie. Głos także postanowił zabrać dzisiejszy bohater, opisując właśnie wagę wypowiedzi zawodników NBA. 

Jak mogę pomóc?

Właśnie o tym myślę, kiedy widzę Michaela Jordana, najlepszego koszykarza w historii i właściciela mojego zespołu, wypowiadającego się i działającego, by zjednoczyć Amerykanów w czasach kryzysu.

Jak mogę pomóc?

To właśnie przelatuje mi przez głowę, kiedy włączam telewizor i widzę Carmelo Anthony’ego, Chrisa Paula, Dwyane Wade’a i LeBrona Jamesa, wstawiających się za czymś ważnym. Wypowiadających się przed milionami podczas godzin największej oglądalności i mówiących, iż to się musi skończyć.

Jak mogę pomóc?

Tyle druzgocących wiadomości było tego lata, zwłaszcza przez ostatnie miesiące: przemoc z użyciem broni, zabójstwa policji, Orlando. Te tragedię są bolesne i zniechęcające. Ludzie tracą swe życia zupełnie bez powodu. Nikt na to nie zasługuje.

Dość.

Jestem młodym zawodnikiem i podziwiam tych którzy zapracowali na to, by ich usłyszano. Wszyscy podziwiamy. I oni wzywają nas do bycia częścią czegoś, co może doprowadzić do realnej zmiany w tym kraju.

Musimy zrobić krok do przodu. A możemy zrobić wiele.

Koszykówka jest sportem globalnym. Zwłaszcza NBA ma duży wpływ. Jako zawodnicy mamy szansę wygłaszać swoje opinie, a ludzie naprawdę będą ich słuchać. To znaczy, że w czasach takich jak dzisiejsze, kiedy ludziom dzieje się krzywda, mamy możliwość przekazania głosu tym, którzy nie mają szansy wyrazić swojej opinii.

Na terenie całego kraju są ludzie, którzy ciężko pracują, by przeforsować zmianę, którzy upominają się o nią. Robią oni co w ich mocy by ich głosy zostały usłyszane. Lecz w wielu przypadkach ich głosy są uciszane, bądź odrzucane, bądź zagłuszane. To nie w porządku.

Chociaż, my możemy pomóc w naprawieniu tego. Możemy upewnić się, iż ważne tematy nie są spychane na boczny tor, iż prawdziwe problemy wpływające na ludzi nie są odrzucane.

Nasze głosy razem, mogą stać się potężną mocą.

W liczbach jest siła. I czym nas będzie więcej, wypowiadających się i korzystających z możliwości nam danych w celu zaprowadzenia zmiany, tym ciężej będzie tej krzywdzie trwać. Kiedy masz coraz więcej profesjonalnych sportowców opowiadających się za ideą, to daje innym sportowcom, jak i ludziom z całego świata, więcej wiary do czynienia tego samego. Uświadamiasz sobie, że nie jesteś w tym sam. I to jest inspirujące. Wszyscy to widzimy. To coś znaczy.

Ostatnio, wiele zawodniczek WNBA, używając swoich możliwości, zwróciło uwagę na problem uprzedzeń rasowych. Ubrały koszulki które nie były zatwierdzone przez ligę i zaaranżowały cenzurę w mediach. Kiedy stanęły na przeciw karom i krytyce, nie wycofały się. Zwiększyły swój wysiłek. Kiedy sprawy przybrały ciężki obrót, utrzymały się przy swoim.

Minnesota-Lynx-640x463

Widzę was i oddaję wam honory, zwłaszcza tym z mojego UConn – Sue Bird, Swin Cash, Tina Charles, Maya Moore, Kiah Stokes i Diana Taurasi.

Pod koniec dnia, wszyscy jesteśmy w tym razem. Wszyscy pracujemy dla tego samego: zmiany. I jako sportowcy, mamy lepszą niż większość okazję by kierować zmianą.

Historia sportu jest wypełniona przykładami sportowców którzy ciszy w obliczu niesprawiedliwości. Od Muhammada Aliego, do Tommie Smitha i Johna Carlosa, do Jima Browna, do Billie Jean Kinga – wszyscy widzieliśmy co się dzieje kiedy sportowcy naciskają na zmiany społeczne.

To co mówimy i to co robimy, ma znaczenie.

Wiem, że wielu ludzi może mieć trwałe opinie na temat ostatnich krzywd, oraz dobrze rozumiem dlaczego niektórzy nie chcą powiedzieć ani słowa: z powodu reakcji ich fanów, bądź tego jak ich ludzie postrzegają. Umowy ze sponsorami mogą być zagrożone. Pieniądze są na szali. To ryzyko, bez wątpienia. Ale, bądźmy szczerzy: takie ryzyko, to nic w porównaniu do ryzyka, które ludzie w całym kraju podejmują każdego dnia, próbując zaprowadzić zmianę.

Nic co ciężkie nie przychodzi łatwo i nie może byś jaśniejsze, iż wciąż zostało tyle do zrobienia. Aczkolwiek, razem, możemy pójść naprzód.

Wiem że nie jesteśmy politykami. Rozumiem to. Ale także, nie jesteśmy tylko sportowcami.

Kiedy grasz w NBA, nie jesteś tylko koszykarzem. Robimy o wiele więcej, niż tylko gra w koszykówkę. Spędzamy czas pracując dla naszych społeczności, a liga wykonuje świetną pracę, dostarczając nam okazję do służby publicznej. Czy to będzie odwiedzanie okolic, gadanie do dzieci w szkole, albo praca z organizacjami charytatywnymi.

NBA często przewodziła społecznym konwersacjom i zmianom. Decyzja o przeniesieniu Meczu Gwiazd z Charlotte jest tego ostatnim przykładem.

Byłem podekscytowany tym, że mój koszykarski dom będzie gospodarzem tego spotkania. Tak jak i całe miasto Charlotte. Ale ważniejsza jest inkluzywność dla wszystkich, zwłaszcza naszych fanów: wszystkich ras, płci i orientacji seksualnych. Również i dla zawodników, tych na poziomie ligi i każdej jednostki, która trenuje by wzbogacać naszą grę. NBA zajęła stanowisko wobec zadad i równości. Ja to wspieram.

NBA zadziałała. Moi koledzy sportowcy sprawili, iż ich głosy usłyszano. Teraz ja się wypowiadam.

Zrobię co w mojej mocy, by użyć danych mi możliwości i pomóc w zaprowadzeniu społecznej zmiany w tym kraju, mając nadzieję iż inni zawodnicy zrobią to samo. Jeden głos może być potężny, lecz wiele głosów może być niepowstrzymane. Zwrócono się do nas o przywództwo w czasie kryzysu, i to my, razem, mamy wielką sprawę do przekazania.

Kemba Walker

Kemba-Walker-Charlotte-Hornets-v-Miami-Heat-y37X6SpjwT3l-640x400

Dominik Kędzierawski

Człowiek od draftu i ligi akademickiej. Na dobre i na złe z New Orleans Pelicans i New Orleans Saints.

37 komentarzy

  1. Marek pisze:

    Zbiera mi się na wymioty, czytając przemyślenia kolejnego grajka
    o poprawności politycznej itp.

    • stteamalldefense pisze:

      W dzisiejszych czasach, gdy naprawdę w niewielu środowiskach rasizm i dyskryminacja istnieje, a osoby czarnoskóre, żółtoskóre, niebiesko-zielonoskóre, homoseksualne czy wyznające inne religie, mają dokładnie takie same prawa jak ludzie biali, doszukuje się tego problemu na siłę. To jest chore. Za każdym razem, gdy słyszę o rasizmie, chce mi się wymiotować. Czemu Jay-Z czy Beyonce, albo inny obrońca czarnoskórych, którzy tak bardzo cierpią, przez złych białoskórych, nie wypowiedział się na temat zamordowania pięciu białych policjantów, przez czarnoskórego morderce, którego atak był na tle rasistowskim. A no tak, bo przecież rasizm działa tylko w jedną stronę.

    • mrph pisze:

      Osoby homoseksualne nie mają „dokładnie takich samych praw” jak ludzie biali.
      Co do rasizmu – pełna zgoda. Stany Zjednoczone popadają ze skrajności w skrajność, obecnie największymi rasistami są czarnoskórzy. Gdy policjant na służbie zabija białego czy meksykanina z bronią, nikt o tym nie mówi. Gdy policjant (najlepiej biały) strzela do uzbrojonego afroamerykanina, robi się z tego afera na cały kraj, wypowiada się Obama, a ludzie wychodzą na ulice.

  2. rdou pisze:

    Brzmi jak wypowiedz sztabu speców, a nie słowa 26 letniego sportowca. Jak mój przedmówca uważam, za dużo polityki za mało sportu .

  3. bulls2006 pisze:

    Walker powinien zajac sie grą bo to mu wychodzi dobrze. Dostaje olbrzymie pieniadze nie za poglady i ich prezentację. A tak jest tylko pionikiem meinstremu. Ciekawe co na to kibice w Charlotte…

  4. Juzek pisze:

    Takie artykuły są zbędne na tej stronie.

  5. mrph pisze:

    @Dominik
    Stałeś się ofiarą własnego sukcesu. Gdy sportowcy gadają wyłącznie o sporcie, możesz przeczytać „super artykuł”, „więcej takich”. Gdy zaś sportowiec wypowiada się na tematy społeczne, często ważne, dowiesz się, że „takie artykuły są zbędne” :)

    W skrócie: masz tłumaczyć i publikować tylko takie artykuły, by czytający nie doznawali dyskomfortu z powodu swoich przekonań :)

    • stteamalldefense pisze:

      Myślę, że tu nawet nie chodzi o przekonania polityczne, czy tym podobne, tylko o to, że Walker, a raczej jego ludzie od PRu, spłodzili jakiś poprawny politycznie bełkot, który już abstrahując od tego, że jest stertą bzdur, jest najzwyczajniej w świecie mało interesujący.

    • mrph pisze:

      Według mnie – bez względu na to, kto napisał artykuł (Twoje podejrzenie nt. „agencji PR” może być tak samo słuszne jak i nieprawdziwe), warto poczytać i analizować pod kątem swoich opinii i światopoglądu.
      Nie podoba Ci się – Twoja prywatna sprawa. Ale pisanie, że „tego typu teksty są zbędne na tej stronie” traktuję jako próbę wypowiedzenia się w imieniu wszystkich czytelników.

    • stteamalldefense pisze:

      Moje podejrzenie wzięło się stąd, że ten bełkot na temat sytuacji w Charlotte, z ust Duranta, Walkera i innych, wygląda tak naprawdę, jak kopiuj -> wklej. Zrobiono z tego wielką aferę, jakby w Charlotte osoby homoseksualne czy jakieś dziwadła, bo nie potrafię nazwać inaczej i nie będę nazywał inaczej osób, które przeszczepiają sobie narządy płciowe, płci przeciwnej, miały zakaz wejścia do budynków użytku publicznego, czy ograniczone prawa społeczne. A chodzi tylko o to, że Charlotte chce zachować w swoim mieście normalność.

      W żadnym miejscu nie wypowiadałem się za wszystkich czytelników, więc myślę, że druga część posta nie była kierowana do mnie. Jednak w swoim imieniu mogę powiedzieć, że według mnie takie teksty są zbędne na tej stronie. Uważam, że nie powinno się mieszać koszykówki z polityką.

    • mrph pisze:

      Zawodnicy mówią, to co mówią, bo i całej lidze zależy na dobrym wizerunku. To trochę jak z zatrudnieniem w korporacji – jako pracownik firmy możesz oczywiście mieć swoje zdanie, ale jeśli Twoja wypowiedź jest publiczna, to powinna być ona zgodna z polityką firmy, naturalnie jeśli chcesz w niej nadal pracować. Zresztą, dokładnie tak samo to funkcjonuje w polityce ;)
      Zapewne i PR manager za tym stoi, ale nie do końca rozumiem, czemu wg Was jest to „obrzydliwe”. Zakłada się filtr i wyławia to, co rzeczywiście w tekście jest cennego, a zawsze coś się znajdzie :)

    • stteamalldefense pisze:

      Nawet nie tyle obrzydliwe, co po prostu sztuczne i nudne. To jest tak naprawdę ta sama wypowiedź, kolejnego zawodnika NBA, czytana przeze mnie po raz któryś już, bo wszyscy oni mówią dokładnie to samo. Bardzo dobrze, że Charlotte nie dało się zaszantażować, niech All-Star Weekend zorganizują w Chinach, w których zresztą już odbywają się mecze NBA. Tych samych Chinach, które łamią prawa człowieka. Ale Chiny dużo płacą, za mecze u siebie, więc oburzeni wszelaką nierównością i niesprawiedliwością, Silver, Durant czy Walker, siedzą cicho :).

    • mrph pisze:

      Jak pisałem – to biznes. Kilka lat temu, jako chłopcy i nastolatkowie, faktycznie grali dla idei, dla własnej przyjemności. Ale wybrali karierę zawodową i stali się pracownikami wielkiej korporacji. Gdybyś miał perspektywę na 10 milionów dolarów za rok gry, być może również zgodziłbyś się na zatrudnienie PR managera. Ja bym to zrobił od razu.

    • stteamalldefense pisze:

      Gdybym ja był na miejscu Walkera, to po prostu nie odzywałbym się. Milczałbym, tak jak milczy wielu zawodników z NBA w tej sprawie, bo gdybym powiedział, co naprawdę o tym myślę, zostałbym tak samo napiętnowany, jak teraz jest Charlotte. Tak właśnie wygląda tzw. wolność słowa. Kolejnym przykładem jest pewien portal, który wyłącza komentarze pod tekstami, dotyczącymi islamistów, czy YouTube, który zrobił to samo, pod filmem promującym dziwolągów, gdy ludzie pisali, co o tym myślą. Ale tu już za bardzo odbiegamy od tematu.

      W każdym razie, na pewno nie błazniłbym się w ten sposób, w jaki to robią Walker, Durant czy inni.

    • mrph pisze:

      Jeśli miałbyś w swojej umowie zapisy dotyczące „dbania o wizerunek organizacji i ligi” oraz konieczność wypowiadania się publicznie (w końcu koszykarze mają bardzo duży wpływ na swoich fanów, podobnie jak inne osoby publiczne), to skopałbyś się po tyłku, żeby jak najszybciej wydać oświadczenie.
      Bo nie wydaje mi się, byś w najlepszym wypadku chciał płacić spore kary, a w najgorszym by NBA uwolniła Cię od kontraktu opiewającego na miliony dolarów. Rodzinę trzeba utrzymać.

    • Zauważyłem:)

      Niech się dyskusja toczy.
      A jeśli ktoś się czuje urażony, to zapraszam za tydzień, gdyż będzie coś co spełnia oczekiwania wszystkich:)

      Poza tym, NBA już mocno zaangażowała się w działania społeczne. Nie politykę (choć w nią również), ale właśnie w działania społeczne.
      Odnoszę wrażenie jakoby co poniektórzy oczekiwali od zawodników jednego: masz grać i tyle, nic innego. A jak coś masz powiedzieć, to opowiedz jakąś fajną historyjkę o ciężkiej pracy i wytrwałości.
      Racja, może zalatywać sztucznością, ale czego oczekujecie? Kemba i tak powiedział nieco więcej niż zwykle „w pełni popieram decyzję ligi”. Poruszył również temat milczących zawodników. I choć to zwykły truizm, tak nie każdy zawodnik ma odwagę o tym wspomnieć.
      Zawodnicy to nie są maszyny stworzone tylko do grania ku naszej uciesze. Im się udało, choć niektórzy dorastali e ciężkich warunkach. I właśnie dlatego są dla ludzi ambasadorami. Oni nie mają problemów z pretensjonalnością tych wypowiedzi. Ich raduje fakt, że zawodnik który zarabia miliony, zamiast siedzieć i nic nie robić, przejmuje się ich losem (a jak wszyscy będą milczeć i będą ich ignorować, to znacznie bardziej wzrasta prawdopodobieństwo wyjścia na ulicę i zamieszek, byle ktoś zwrócił uwagę). Oni są wzorem dla dzieciaków. Tak samo działa Gortat, tyle że dla Polaków. Jest aktywny, dba o nich. Oczywiście, że dobry PR to ważna rzecz. Ale dobrze że zawodnicy to robią.

      Walker głównie mówi o zaprowadzieniu zmiany w USA, gdzie bądź co bądź są obecnie duże problemy społeczne. (chociażby te koszulki z WNBA, po których ujrzeniu, biali policjanci opuścili halę).
      A tymczasem w komentarzach modnym tematem obok połajanki na Walkera, jest homoseksualizm. Osobiście nie widzę aby w przekładzie był to główny motyw (przeciwnie, widzę jedno zdanie, gdzie Kemba chce równości dla wszystkich. Ot jego preferencja, której jakoś specjalnie nie narzuca innym), a tu proszę. Wracacie do sprawy Charlotte, choć w artykule było tylko „no, szkoda że przenieśli, ale ja to jednak popieram”. Po co to komu? Sami sobie dorzucacie aspekt polityczny, do aspektu społecznego wypowiedzi Walkera.

      Nie uciekniecie od NBA wtrącającej się do spraw społecznych i politycznych.
      Jeśli chcecie ligi apolitycznej, to odeślę może do ligi 7/8-latków. Tam tylko grają, gdyż ich głosy nie mają przebicia.

      Pozdrawiam:)

    • behemot pisze:

      @Dominik Otóż to. Uderz w stół a nożyce same się odezwą. Najwyraźniej niektórzy komentujący wbrew deklaracjom jednak potrzebują dyskusji o LGTB (albo nie czytali oświadczenia Walkera, w którym o tym raptem wzmianka przy okazji).

    • stteamalldefense pisze:

      @mrph
      Jeśli groziłoby mi zerwanie kontraktu z ligą, to jak najbardziej wypuściłbym podobne bzdury, co Walker czy Durant. Nie będę udawał, że byłoby inaczej.
      Jednak wielu zawodników NBA, głosu w tej sprawie nie zabrało, więc sądzę, że nie było to konieczne.

      @Dominik Kędzierawski
      Nie czuję się w żaden sposób urażony :D. Po prostu myślę, że to co przeczytałem to zwykłe PRowe bzdury, a wcześniejsze artykuły z tej serii, były jak najbardziej w porządku.

      @behemot
      A nie pomyślałeś choć przez sekundę, że ktoś o tym wspomina, bo o to się właśnie rozchodzi w całej sprawie?

    • mrph pisze:

      @stteamalldefense
      Nie mów, że nie dostrzegasz powodów, dla których wypowiedział się właśnie Kemba, koszykarz Charlotte Hornets :)
      W takich sytuacjach autorami oświadczeń lub wypowiedzi są zazwyczaj gracze:
      – topowi, którzy mają bardzo dużo fanów, a tym samym wpływ na ich myślenie (odpowiednik jutjubowych „influencerów”);
      – związani pośrednio z organizacją/miastem;
      – koledzy/znajomi osób, których dana sprawa dotyczy;
      – itp.

      Ja osobiście cieszę się, że ten tekst na enbiej.pl wylądował, choć jestem w zdecydowanej mniejszości. Nie szkodzi, po ostatniej dyskusji nt. homoseksualizmu, przyzwyczaiłem się :)
      Uważam, że celebryci, osoby związane z showbiznesem, osoby które mają realny wpływ na kształtowanie się światopoglądu młodych ludzi, powinni czasami wypowiadać się na takie tematy, pokazywać że każda skrajność, każdy radykalizm są w jakiś sposób złe i należy to piętnować, a nie milczeć.
      Oczywiście, że z NBA zalatuje czasem hipokryzją (wskazany przykład Chin i praw człowieka), ale czy organizacja nie robi również rzeczy dobrych? Cały program NBA Cares, wyeliminowanie z NBA narkotyków na przełomie lat 70 i 80, co – warto podkreślić – pozwoliło na promocję koszykówki na całym świecie, w tym i w Polsce.

    • stteamalldefense pisze:

      @mrph
      Rozumiem Twój punkt widzenia. Mi się ta cała sprawa nie podoba, bo uważam, że cała ta nagonka na Charlotte jest niesłuszna. Nie będę nikomu wmawiał, że w tej kwestii jestem obiektywny, bo nie jestem. Nie jestem obiektywny, gdy widzę jak dziwadła za pomocą m.in NBA, wymuszają na normalnych ludziach, jakieś działania.
      NBA robi wiele dobrych rzeczy. Jednak to, co robią teraz, jest złe. Ta cała nagonka na Charlotte, zabranie im All-Star Game, z powodu przepisu, który powinien funkcjonować w każdym miejscu na świecie, na pewno nie jest okej.

    • Behemot pisze:

      @ stteamalldefense – nie nie pomyślałem. A większym „dziwadłem” są dla mnie osoby o Twoich poglądach, niż te które tak nazywasz.

    • stteamalldefense pisze:

      @behemot
      Nie rozumiem czemu odnosisz się do mnie personalnie. Odpowiem krótko. W dupie mam Twoją opinie na mój temat.

  6. abc pisze:

    Podpisuję się pod Juzkiem … cyt.:”Takie artykuły są zbędne na tej stronie.”

  7. Autor pisze:

    Czasem zamiast chrzanić bzdury przy takiej okazji i pozycji jaką ma Kemba po prostu warto zrobić to, co Jordan, czyli wysłać CZEK.

  8. cynik pisze:

    Podzielam pogląd @stteamalldefense, że pewie z 99% graczy będzie miało taki sam pogląd na ten temat. Też zgadzam się, że powinniście raczej pomijać takie tematy. Powiem szczerze, że rzygam (za przeproszeniem ) tą polityczną poprawnością i chciałbym, żeby chociaż ta strona trzymała sie z daleka od takich tematów. Wolałbym czytać artykuły na tematy sportowe.

  9. NBA2K pisze:

    Już widzę, jak Ci wszyscy zawodnicy co w mediach popierają NBA w tej sprawie, są takimi wielkimi zwolennikami homosów czy innych psycholi tego typu.Wkurza mnie to, że NBA na siłę buduję wizerunek zawodników. 20 lat temu Jordan w życiu by nie poparł takiej akcji i moim zdaniem kluby NBA powinny się zbuntować przeciwko takiemu zachowaniu ( jak zabieranie ASG ), a nie jeszcze je popierać ! Ciekawe czy Silver by był taki poprawny politycznie jak by usłyszał od 30 właścicieli klubów, że albo skończy te chore zagrania pod publiczkę, albo sam będzie biegał po parkiecie, to czy dalej byłby taki otwarty na politykę pro-homosów.Świat schodzi na psy, NBA schodzi na psy, teraz to co normalne jest piętnowane i uznawane za objaw choroby ( a jest dokładnie na odwrót ).Szkoda, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że społeczeństwem zróżnicowanym etnicznie i podzielonym na homosów, nie homosów itp jest łatwiejsze do sterowania i mniej zjednoczone przeciwko władzy, no ale przecież nic nie dzieje się przypadkiem ;)

    • josiu pisze:

      Niestety kult pieniądza sprawił, że na świecie będzie coraz gorzej. Wku** mnie to niemiłosiernie.

  10. rdou pisze:

    Właśnie tu dotykamy sedna, Liga gdzie chce jest ” poprawna ” politycznie, a gdzie ma korzyść (milony $$) z Chin to nic nie mówi o łamaniu praw człowieka.
    Dodam ze Chińczycy wszystkie te sprawy gejowsko, przeszczepowo-płciowe jeszcze gorzej traktują nic w Charlotte, jakoś komisarzowi Silverowi i reszcie to nie przeszkadza robić interesów czy grać w Państwie Środka, jednym słowem obłuda obłuda…

  11. ktoś pisze:

    To co najbardziej mnie razie to to, że Kemba (lub osoba która to za niego pisała), czy też inni grajkowie „broniący uciśnionych” kreują tu się na osoby niemal heroicznie przeciwstawiające się systemowi. Tym czasem jest zupełnie odwrotnie, swoimi wypowiedziami jawią się jako trybiki ogromnej polityczno-medialnej machiny która wykorzystując swoją ogromna siłę i władzę na każdym kroku atakuje resztki przejawów jakiegokolwiek zdroworozsądkowego myślenia. W ogóle samo to, że temat korzystania z publicznej toalety stał się przedmiotem tak ogromnego medialno-politycznego sporu świadczy o całkowitej infantylizacji tamtejszego społeczeństwa.

  12. pop pisze:

    Jak powiedział Mark Twain – „Czasami lepiej milczeć i być uznanym za głupiego niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości” – tą sentencję dedykuję sporej części mędrkujących koszykarzy NBA.

  13. bishke pisze:

    Paradoksalnie największymi rasistami są Afroamerykanie:)

    • Mike40 pisze:

      Zgadza sie ze „czarni” sa wyczuleni na rasiszm ale nie ze swojej strony. Sami do tego sie przyczyniaja ze panuje taka atmosfera i taki obraz rasistowkich bialych rasistowskich portorykow. Sa rasistami i to nie na pokaz ale z przekonan i w agresywny sposob to okazuja. Napisalem to nie z powodu uprzedzen ale z doswiadczen.

  14. bulls2006 pisze:

    Czekam na artykuł o stanowisku władz Caroliny Płn. związku z decyzją nba. W końcu skoro mamy już relacje ze strony poparcia dla homoseksualistów i innych grzeszników, to także dla równowagi posłuchajmy co ma do powiedzenia druga strona.

  15. Lukac pisze:

    Ale ludziom odbija. Nie wiem czy zauważyli ale jest NBA i WNBA nic więcej. Ok, może są osoby z problematyczna tożsamością ale czasem po prostu trzeba wybrać czego się chce. Aha mnie w szkole uczyli ze od milionow lat jest tak, że trzeba kobiety i mężczyzny do prokreacji

    • mrph pisze:

      A uczono Cię, że homoseksualizm również istnieje od milionów lat, w zasadzie od momentu rozróżnienia płci?

  16. Lukac pisze:

    Mrph- co ma piernik do wiatraka. Wlasnie wrzuciles ( as ) wszystkich do jednego tzw. worka. Jak moze zauważyłeś chodzi o osoby o nieustalonej tożsamości seksualnej a jesli ktos deklaruje homoseksualizm to przez analogię wskazuje swoją płeć. Pozdrawiam.

  17. Łowca pisze:

    Ciekawy tekst. Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *