Durant umawia się na spotkania, Thunder, Warriors i Spurs jako pierwsi

Im bliżej pierwszego lipca, tym częściej będziemy mówić o Kevinie Durancie, który planuje w pełni wykorzystać swój czas wolnej agentury. Już teraz jego agent z Roc Nation zaczął umawiać go na spotkania. Jak podał Marc Stein, jako pierwsi swoje spotkania zarezerwowali Oklahoma City Thunder, Golden State Warriors i San Antonio Spurs, a potem Adrian Wojnarowski uzupełnił tę stawkę o Boston Celtics, Los Angeles Clippers i Miami Heat.

kevin durant

Durant ma rozpocząć negocjacje z drużynami już 1. lipca. The Vertical podał, że lokalizacją spotkań będzie Nowy Jork, choć wcześniejsze plotki mówiły o domu Duranta w Los Angeles. 9. lipca skrzydłowy Thunder wyjeżdża na tour po dalekim Wschodzie i będzie chciał podjąć swoją decyzję przed opuszczeniem Stanów Zjednoczonych.

Cały czas faworytami do zatrzymania Duranta są Oklahoma City Thunder i najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest podpisanie dwuletniego kontraktu z opcją zawodnika po pierwszym roku. Pozwoliłoby to mu na zarobienie większych pieniędzy w następnym kontrakcie, a także na zostawienie decyzji o ewentualnym opuszczeniu Thunder do czasu, kiedy wolnym agentem będzie także Russell Westbrook.

Priorytetem dla obozu Duranta będzie znalezienie mu miejsca, gdzie będzie miał największe szanse na zdobycie upragnionego mistrzowskiego tytułu. Dlatego największe szanse na jego pozyskanie daje się Golden State Warriors i San Antonio Spurs. W spotkaniach z tymi drużynami mają brać udział: z pierwszymi Stephen Curry i Klay Thompson, a z drugimi Gregg Popovich i Tim Duncan.

Szczególnie dużo mówi się o szansach Warriors, którzy pokonali drużynę Duranta w finałach konferencji zachodniej. By w ogóle myśleć o jego zatrudnieniu front-office Golden State musiałby prawdopodobnie zrezygnować z podpisania nowych umów zarówno z Harrisonem Barnesem jak i z Festusem Ezelim, a także wymienić gdzieś jeden z większych kontraktów – Andre Iguodali bądź Andrew Boguta.

Wcześniej w trakcie sezonu mówiono także o Washington Wizards, którzy mieliby namówić Duranta na powrót do domu. Ale teraz, wydaje się, że nie mają już większych szans, pomimo zatrudnienia Scotta Brooksa na stanowisku trenera. W podobnej sytuacji są Houston Rockets, którzy mieli nadzieję, że do ich zespołu przyciągnie go osoba Jamesa Hardena. Durant nie jest jednak zainteresowany dołączeniem do Rakiet.

Poza Wizards i Rockets, drużynami które będą chciały zapewnić sobie spotkanie z Durantem są także Denver Nuggets, New York Knicks i Los Angeles Lakers.

Paweł Mocek

Redaktor naczelny Enbiej.pl. Kiedy miał 12 lat obejrzał swój pierwszy mecz NBA, po czym wpadł w nałóg, z którego do dziś nie może się wyleczyć. Sympatyzuje z Miami Heat. Twórca Enbiej Insidera. Prywatnie wielki fan piłki nożnej.

11 komentarzy

  1. cynik napisał(a):

    Tylko z GSW i SAS ma realne szanse na mistrza. Pytanie brzmi: na czym KD bardziej zależy, na pieniądzach, czy mistrzostwie?

  2. Crab napisał(a):

    GSW, SAS i OKC – jedyne zespoły gdzie może coś ugrać. Inne teamy to krok wstecz, bo zanim Boston, Clipers, Wizards wskocza na wysoki poziom to minie pare lat i jego prome

  3. warmiak napisał(a):

    Na 100% zostanie w OKC i podpisze krótki 2 letni kontrakt…a za rok jak będzie lipa w play off i nie dojdą do finału to odejdzie…

    Prosta kalkulacja… OKC wymienili Ibake i chcą pokazać KD ze robią zmiany aby drużyna powalczyla o tytuł. ..

    Wyobrażacie sobie go w GSW? Masakra!!!

  4. nosferatu napisał(a):

    Kevin chodź to Cavs i Misiek gwarantowany!
    Taki niedzielny żarcik!

    • mrph napisał(a):

      Cavs nie potrzebują Duranta odkąd mają Adama Silvera jako zadaniowca :P

  5. nosferatu napisał(a):

    @mrph
    Kolego Ty dalej o tym?
    Wygrali bo mieli serce żeby wygrać.
    A w GSW myśleli spokojnie, spokojnie w końcu trójki zaczną wpadać.A tu klops same cegły😂
    Poza tym bacznie śledząc Finały nie widziałem Silvera na boisku! Czy to on rzucał po 40+ i zakończył potrójną zdobyczą w G7?🤔😄

    • mrph napisał(a):

      @nosferatu
      Kolego, skoro Ty sypiesz „niedzielnym żarcikiem” to i ja nie pozostałem dłużny, zresztą znaki „:P” na końcu zdania są dodatkową wskazówką ;)

      Do komentarza się nie odniosę – mamy odmienne zdanie i nikt nie zdoła przekonać drugiej strony o swojej racji.

  6. nosferatu napisał(a):

    Peace… żarcik oczywiście zrozumiałem ale hejtu na Cavs zrozumieć nie mogę bo Chłopaki wyrwali to mistrzostwo.
    A zakładanie że z Greenem wygrali by G5 to jak wróżenie z fusów przy takich cyfrach LBJ i KI.
    Poza tym mieli G7 u siebie i mogli pokazać serce mistrza…
    A LeBron badajże ma w tym wieku tyle samo Pierścieni co MJ.

  7. nosferatu napisał(a):

    @mrph
    Pierwsze zdanie i mamy wszystko jasne.
    Najzwyklej w świecie kibicowaliśmy w tych finałach innym drużynom.
    Czy liga pomogła czy wpłynęła na wynik…wiele już o tym było a ocena tego też jest różna widziana przez pryzmat tego kto komu kibicował.
    Czapki z głów za 73-9 w RS Mistrzami są Cavs i aby szybko do początku nowego sezonu.
    Pozdrawiam

  8. mrph napisał(a):

    @nosferatu
    Otóż to :)
    I jak pisałem: to nie liga pomogła. Decyzja podjęta przez ligę pomogła. To duża różnica jednak :)

    Pozdro!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *