5-na-5: druga runda play off 2016 na Wschodzie

5on51. Największe zaskoczenie drugiej rundy na Wschodzie?

Dominik Kędzierawski: Rezurekcja Lowry’go. Wieszano na nim psy za serię z Pacers, ze statusu top 5 ligi degradowano. I mimo tego się odrodził, jeszcze w jakim stylu! Główny architekt wygranej Raps. Co prawda, miewał problemy z spowalnianiem Dragicia, ale 2 ofensywie był tym generałem, którego Toronto potrzebowało. Trafiał (z wyjątkiem G4) zbierał, asystował. Po G1 chyba mało kto wierzył w tak nagłą zmianę.

Woy: Słabnący Heat i coraz bardziej podatni na kontuzje…niby mamy wśród nich duże nazwiska jak Deng, Johnson, Dragić , ale żaden z tych graczy nie gwarantował równego i stałego wsparcia dla świetnie występującego Wade’a. Pat Riley przyciągnął Dragića (nowy kontrakt, czy nie za wysoki?) i Johnsona (zwolnienie z Nets), ale obaj nie dali Heat finału konferencji i bez swoich podkoszowych – Chrisa Bosha (mogącego zaraz zakończyć karierę) oraz Hassana Whiteside’a – staczali się praktycznie po równi pochyłej. Żar miał duże problemy z przejściem Hornets, ale Raptors mieli lidera w osobie w/w Lowry’ego i praktycznie ze swoimi życiowymi występami przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Kanadyjczyków.

BigAl: 8:0 Cavs po dwóch rundach i jednak awans Toronto, drużyny która do tegorocznych Playoffs wygrała tylko jedna serię w swojej historii. Mniejszym – niemoc Atlanty, wierzę że Boston sprawiłby większe problemy

Paweł Mocek: Przewidywałem zwycięstwo Heat, więc napiszę, że wygrana Raptors. Zabrakło Hassana Whiteside’a, ale z drugiej strony nie było także – dominującego match-up z centrem Heat – Jonasa Valanciunasa. Kluczem tej serii był Kyle Lowry, w kluczowych momentach tworzący bardzo efektywny duet z DeMarem DeRozanem. Być może to właśnie jest największe zaskoczenie – to że po fatalnej serii przeciwko Indianie obaj potrafili się tak odbudować. W drużynie Heat raz odpadał Dwyane Wade, raz Goran Dragić, ale zabrakło właśnie połączenia ich sił.

Marcin Polaczek: Na wschodzie większych zaskoczeń dla mnie nie było. Cavs zgodnie z planem stłamsili Atlantę a w drugiej parze zadecydowały kontuzje. Indywidualnie na plus zaskoczył Lowry, który z obecnie grających graczy ma najgorszą skuteczność play off (przy co najmniej 275 próbach), a tymczasem 3 mecze miał fantastyczne ze średnią w pobliżu 50%

2. MVP drugiej rundy w Eastern Conference?

Dominik Kędzierawski: Lowry. +/- na poziomie +30 w G7. M-V-P!

Woy: zdecydowanie i bezapelacyjnie lider Raps – Kyle Lowry z trzema meczami powyżej 30 pkt plus historycznym awansem do finału konferencji.

BigAl: Z jednej strony Kyle Lowry, za to że w najważniejszych meczach jednak dał radę i wywalczył historyczny awans do finału konferencji wschodniej. Z drugiej strony LBJ i Kyrie Irving, za to że ich Cavs wyglądają na pewnych finalistów i być może głównych faworytów do tytułu.

Paweł Mocek: W przeciągu całej serii – LeBron James. Nie tylko – jak zwykle – był głównym prowadzącym grę swojej drużyny, ale także zaczął tak jak koniec sezonu trafiać z dystansu i zatrzymał Paula Millsapa na 39.3% z gry. Jeśli chodzi o „crunch-time” serii (którego w przypadku Cavs nie było) to MVP był zdecydowanie Kyle Lowry.

Marcin Polaczek: Lebron James – 24,3pkt / 8,5reb / 7,8as / 3st – profesor

3. Najlepsza Piątka Wschodu w II rundzie?

Dominik Kędzierawski: Kyle Lowry – Kyrie Irving – Dwyane Wade – LeBron James – Jonas Valanciunas

Woy: Kyle Lowry – Dwyane Wade – LeBron James – Kevin Love – Jonas Valanciunas

BigAl: K.Lowry – K.Irving – D.Wade – L.James – J.Valanciunas

Paweł Mocek: Kyle Lowry – Kyrie Irving – Dwyane Wade – LeBron James – Kevin Love

Marcin Polaczek: Lowry – Wade – DeRozan – James – Love

4. Co dalej z Heat i Hawks czy poszukałbyś większych zmian w składzie czy postawił na te same nazwiska?

Dominik Kędzierawski: Miami – trzon drużyny się starzeje, a sukcesora Wade’a nie widać. Co do Bosha natomiast nasilają się coraz większe obawy odnośnie jego powrotu. 2-3 sezony na wysokim poziomie zagrają, ale wraz z upłynięciem debiutanckiego kontraktu Winslowa, możemy spodziewać się nowej twarzy Heat.

Atlanta – co z Horfordem i Teaguem? Drugiego ma kto zastąpić (Schroeder), z Horfordem gorzej. Hawks poza Sapem i Schroderem nie mają większych nazwisk do obudowania się. Są drużyną systemową, co wpływa jednak na umiejętności indywidualne kadry. Rewolucja znacznie wcześniej niż Heat, najpewniej z przedłużeniem Schrodera.

Woy: Heat – pójdę dalej w rozważaniach niż Dominik; nie widzę przyszłości tej ekipy z Goranem Dragićem na PG. Nie wiem czy nie poszukałbym wymiany z Hawks by przechwycić Dennisa Schroedera (?). Heat potrzebują gracza, który obok Wade’a , będzie napędzał akcję przy obecnych trendach i szybkiej grze. Dragić wg mnie bardziej forsuje rzuty oraz nie zawsze widzi lepiej ustawionego partnera. Do wszystkiego doszły słowne sprzeczki z Flashem…Jeśli zostawiłbym Joe Johnsona, to tylko za sumę ligowego minimum. Najważniejsze , co z Boshem i Whitesidem? Oczywiście Hassan oczekuje wielkiej kasy, ale czy warto mu ją dać i czy nie lepiej postarać się o Dwighta Howarda (ocenę pozostawiam Wam) ? Co do CB-1 wiemy, że zmaga się z zatorami żył i może nawet zakończyć karierę; w tym przypadku czas na nową czwórkę, a może typową strech four? Ryan Anderson ??

Hawks – szczerze? współczuję coachowi Budenholzerowi, co rok kogoś traci…najpierw DeMarre Carroll a za chwilę – pewnie – Al Horford *Rockets chcą z niego zrobić pierwszego centra. Do tego czytamy o zmianie na pozycji pierwszego PG i potencjalnej wymianie z udziałem Jeffa Teague’a. Z drużyny, która rok temu miała najlepsze wyniki na Wschodzie zostanie nam niesamowity Paul Millsap (którego bardzo cenię) oraz Kyle Korver. Na pewno Hawks poszukają też prolongaty umowy z Kentem Bazemorem. Nadchodzący off-season będzie dla Jastrzębi cholernie trudny…

BigAl: chyba należy rozdzielić sytuację w obydwu drużynach. O ile pomysł pod nazwą Atlanta Hawks uważam za zakończony, o tyle Miami Heat rodzi nadzieje na przyszłość.

Co do Hawks, drugi sezon z rzędu pokazują, że nie potrafią grać w PO. Brak lidera, który w trudnych momentach nie będzie się bał presji i weźmie ciężar gry na siebie. Kolektyw jak widać jest dobry na sezon zasadniczy, nie na Playoffs. Nie bałbym się zmian. Niech oddadzą Teague’a, a pierwszym rozgrywającym zostanie Schroeder, chłopak chyba mniej się przejmuje i zachowuje zimną krew. Pomysł z tym by Horford i Millsap grali razem chyba też nie do końca działa. Wydaje mi się że trochę sobie przeszkadzają na boisku, bo mają podobny styl gry. Potrzeba silnego, defensywnego, dużego zawodnika, miał nim niby zostać Splitter, ale „jakoś nie wyszło”. Ogólnie chyba za mało cm i siły w tym zespole. Czas na zmiany i to spore.

Z Miami jest inny problem. Poza Dragiciem i zawodnikami którzy podpisali z klubem umowy jako rookies, wszyscy (!) pozostali kończą kontrakty po obecnym sezonie. Nie wyobrażam sobie sytuacji że wszyscy odchodzą, ale różnie to bywa. Jeśli Hassan nie dostanie coś w okolicy maxa, pewnie da się skusić lepszej ofercie. Wade zapewne zostanie, jeśli klub będzie tego chciał. Iso Joe? Deng, Green? Szkoda że tak bardzo ucierpieli wskutek kontuzji, bo oglądając nominalną piątkę: Dragic-Wade-Johnson-Bosh-Whiteside czuję że mogli by awansować do wielkiego finału.

Paweł Mocek: Jeśli chodzi o Heat, to dużo rzeczy nie zależy od nich. Po pierwsze, co ze zdrowiem Chrisa Bosha. Po drugie, czy Hassan Whiteside chce zostać w Miami, czy poszukać szczęścia gdzieś indziej. Po trzecie, czy Dwyane Wade zgodzi się na mniejszy kontrakt, by móc przedłużyć umowę z Whitesidem. Heat mogą jednak próbować handlować Goranem Dragiciem, by zrobić miejsce w cap-space, a jednocześnie dać miejsce w pierwszej piątce Joshowi Richardsonowi. Hawks prawdopodobnie będą musieli pożegnać się z Alem Horfordem, a także powinni według mnie już teraz wymienić Jeffa Teague’a. Będzie bardzo ciężko powrócić im do takiej dyspozycji jak w tym roku, ale nic nie jest niemożliwe.

Marcin Polaczek: Atlanta – w tym składzie wyżej już nie podskoczą i spodziewam się przebudowy. Zapewne odejdzie Horford i Teague (lub Schroeder). Ciężko liczyć, ze któryś z topowych wolnych agentów skusi się na grę w Georgii, chyba że pochodzący z okolic Dwight Howard.

Miami – gdyby nie kontuzje już w tym sezonie mogli powalczyć z Cleveland. Bardzo dobrze rozwinęli się młodzi gracze tacy jak Winslow, Richardson, nie wspominając nawet Whiteside’a. Znając Pata to ściągnie jeszcze jakaś gruba rybę (może nawet Durant?) Jeżeli do tego uda się zatrzymać Whiteside’a, oraz weteranów Johnsona lub Denga, to Żar może naprawdę sporo namieszać.

5. Czy Raptors zmuszą Cavs do dłuższej serii?

Dominik Kędzierawski: Nie. Może jeśli Valanciunas wróci, to ugrają 1-2 spotkania. Ale Cavs idealnie rozgrywają te PO, a Big Three gra skutecznie i bardzo efektywnie. No i dostają zajechanych dwiema siódemkami Raptors. Rezerwacja w finałach dla Kawalerzystów już gotowa.

Woy: Pięć spotkań i nic więcej. Niestety…skład Raptors przy kontuzji Valanciunasa nie jest tak głęboki i tak wszechstronny by ograć wicemistrzów ligi. Jeśli do gry Raptors znów wkroczy nieskuteczność DeRozana to będziemy mieli jednostronne mecze na korzyść Cavs.

BigAl: To zależy od spotkania nr 3. Zakładając że po dwóch pierwszych konfrontacjach zapewne będzie 2:0 dla Cavs, kluczowym wydaje się pierwszy pojedynek w Air Canada Center. Cavaliers w tegorocznych play off nie ponieśli jeszcze porażki i nie wiemy jak na nią zareagują. Może się okazać że wtedy wyjdą na jaw pewne nieporozumienia w drużynie. Nie sztuką jest wygrywać jak wszystko idzie zgodnie z planem. Na niekorzyść Raptors, poza brakiem doświadczenia na tak wysokim szczeblu, może oddziaływać ilość rozegranych spotkań – 16, przy tylko 8 Cleveland. Jednak uważam że ta seria nie skończy się do zera. Realnie 4:1 Cle, optymistycznie 4:3 dla Cle. Awans Raptors byłby jedną z największych sensacji w dziejach ligi.

Paweł Mocek: Niestety nie. Stawiam na Cavaliers w czterech meczach. Przeciwko Miami Heat, Raptors nie mieli się zbytnio czym martwić, jeśli chodzi o obronę obwodową, bo choć grali przeciwko bardzo nisko grającej drużynie, to nie była to drużyna wybitnie radząca sobie zza łuku. W konfrontacji z Cavaliers będzie to zupełnie odwrotna sytuacja. Bismack Biyombo będzie miał naprzeciwko siebie nie niższego o kilka cali Justise’a Winslowa, a Tristana Thompsona, a Patrick Patterson będzie musiał starać się pokryć Kevina Love’a. DeMarre Carroll nie był w stanie zatrzymać ani Paula George’a ani Dwyane’a Wade’a, więc czemu miałby zatrzymać LeBrona Jamesa?

Marcin Polaczek: Zawodnicy Cavs nie powinni mięć problemu z Raptors. Wielkie trio jest w wielkiej formie i grający głównie przez swój backcourt Toronto nie powinni im zagrozić. Właściwie to nawet przy zdrowym Valanciunasie nie widzę szans na więcej niż jedną wygraną Dinozaurów. Litwin prawdopodobnie opuści 2 pierwsze mecze a być może nie zdąży nawet wrócić do gry przed końcem. Obstawiam szybkie 4:0, ewentualnie z podpórka 4:1.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

4 komentarze

  1. warmiak pisze:

    Cavs jada jak GSW w sezonie zasadniczym…są niesamowici !
    Finał jest pewny… inaczej niż to sobie wyobrażałem wyglądają zachód. Tutaj bardzo niedocenilem OKC – uporać się w wielkim stylu z SAS, którzy mieli najlepszy sezon w historii (67-15 i 40-1 w domu!) I nawet nie sądziłem ze GSW są w stanie pokonać rozpedzone Ostrogi! Uważam ze kto pokonał SAS zagra w finale i go wygra… OKC jak na tą chwilę grają bajeczny basket i po wygranej na inaugurację finału kon zachodu apetyt urósł im strasznie!
    Finał OKC vs CAVS 4:3 (CHOĆ JESTEM ZA CAVS )

  2. YoungBasket Fan pisze:

    Warmiak masz rację OKC idzie no cóż jak burza. Po tym jak wygrali ze Spurs 4 z rzędu są niesamowici. Durant genialnie prowadzi zespół i finał z CAVS którzy rozjadą Toronto 4-0 będzie niesamowity. Jednak czy OKC starczy sił na Finał 7 meczowy jeśli już zagrali 2 mecze więcej a na pewno zagrają jeszcze więcej niż 3 bo GSW to dobry team

  3. mrph pisze:

    1. Dla mnie największym zaskoczeniem 2. rundy jest jednak ekipa Toronto. Sądziłem, że w kolejnej 7-meczowej batalii ulegną, a tymczasem, mimo że w bólach, wywalczyli finał konferencji. I wreszcie na wysokim poziomie grał Lowry, któremu po serii z Pacers tak się obrywało (jak i DeRozanowi).

    2. Kyle Lowry, powielać argumentów nie trzeba.

    3. Lowry – Irving – Wade – James – Valanciunas

    4. Zarówno Heat jak i Hawks czekają zmiany – większe chyba jednak w Atlancie. Heat wciąż jeszcze mogą się opierać o Wade’a, mają do tego niezłego Dragica no i muszą rozważyć przyszłość Whiteside’a.
    Hawks – odejście Teague’a i Horforda wydaje się być przesądzone, ekipa z Atlanty musi się zastanowić, czy chce opierać system o nieprzewidywalnego Schroedera, czy może będą starali się wyłowić kogoś bardziej poukładanego.
    5. Nie. Jeden mecz to jest wszystko, co Raptors będą w stanie ugrać i moja wiara w brak sweepa wychodzi chyba tylko stąd, że jest to finał konferencji, więc sweep na takim etapie rozgrywek byłby po prostu przesadą ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *