Enbiej: Wyniki i statystyki 25/03/2016 – Triple-Double Hardena, Randle’a i 60 dublet Drummonda

Wolves 132:123 Wizards

2 dogrywek potrzebowali goście, aby wygrać w stolicy Stanów Zjednoczonych

Prym w Wolves wiódł rookie Karl Anthony-Towns autor 27 punktów, 10 zbiórek i 10 asyst, jego vis-a-vis Markieff Morris rozegrał tylko 9 minut i po obiecującym początku nie pojawił się na parkiecie po 1 kwarcie

Marcin Gortat zanotował swój 37 podwójny dublet. Środkowy Wizards rzucił 19 punktów i zebrał 14 piłek, to właśnie jego zmiany krycia na Townsa ograniczały jego poczynania w ofensywie.

Ricky Rubio w ciągu pierwszych 4 minut oddał 3 rzuty zza łuku

Wizards trafili 13 z 29 trójek

Dla podopiecznych Randy’ego Wittmana prawdopodobnie okaże się gwoździem do trumny o nazwie „brak awansu do play-off”, a dla niego samego możliwość uaktualnienia swojego profilu na pracuj.pl

Wolves

Hornets 105:112 Pistons

6 zawodników Pistons zakończyło spotkanie z double-digits

62-42 wygrali walkę na deskach podopieczni Stana Van Gundy’ego

18 punktów i 14 zbiórek to dorobek Andre Drummonda. Dla środkowego Tłoków było to 60 double-double w sezonie

Pistons są już coraz bliżej play-off, a Hornets oddalają się od rozstawienia w 1 rundzie

Pistons

Magic 97:108 Heat

Po 2 meczach absencji do gry powrócił Luol Deng i po raz kolejny w marcu popisał się double-double notując 10 punktów i 13 zbiórek, dodał do tego 5 asyst

26 punktów, 12 zbiórek i 5 bloków to dorobek Hassana Whiteside’a

Po triple-double ubiegłej nocy ponownie bardzo uniwersalnie zagrał Elfrid Payton, rzucił 14 punktów i dodał do tego 7 zbiórek i tyle samo asyst

Na jednego z liderów zawodników z ławki wyrasta Josh Richardson, ponownie rozegrał ciekawe spotkanie rzucając 14 punktów

Heat

Bucks 90:101 Hawks

14 punktów, 13 zbiórek, 3 asysty, 2 przechwyty i 3 bloki to dorobek Paula Millsapa

Hawks trafili tylko 5 z 32 rzutów zza łuku

17 punktów, 10 zbiórek i 3 bloki Johna Hensona w 27 minut powinno dawać coraz więcej do myślenia Jasonowi Kiddowi

Słabsze spotkanie rozegrał Khris Middleton trafiając tylko 4 z 14 rzutów

Hawks

Raptors 109:112 Rockets

2 punkty, 5 zbiórek i 6 fauli zanotował Dwight Howard, jego bezpośredni przeciwnik Jonas Valanciunas rozegrał jedno z najlepszych spotkań w sezonie. Litwin rzucił 16 punktów i zebrał 18 piłek z desek, niestety dla niego również wyleciał z boiska z 6 przewinienie

32 punkty, 11 zbiórek i 13 asyst Jamesa Hardena. Brodacz nawiązuje do najlepszych spotkań z ubiegłego sezonu, gdy bił się o nagrodę MVP praktycznie w pojedynkę ciągnąc Rockets w regular-season

21 punktów w tym 9 z 12 celnych rzutów Michaela Beasley’a… WOOOOW

7 zawodników Raptors miało minimum 10 punktów

Dzięki temu spotkaniu Rockets awansowali na 7 pozycję w tabeli, mają 1 zwycięstwo więcej, niż Dallas Mavericks i Utah Jazz

Rockets

Grizzlies 104:110 Spurs

Bez Conley’a, Randolpha’ Hairstona i Gasola rozegrali to spotkanie podopieczni Mike’a Joergera

32 punkty i 12 zbiórek to jeden z najlepszych statystycznie występów LaMarcusa Aldridge’a w tym sezonie

7 asyst rozdał Tim Duncan (Można? można..)

17 punktów trafiając 8 z 15 rzutów zdobył Lance Stephenson. Born Ready wyraźnie odżył w mieście Elvisa

20 punktów JaMychala Greena (te imię…)

Grizzlies oddalają się od rozstawienia w 1 rundzie (prawdopodobnie zmierzą się z Clippers)

Spurs zanotowali 37 z rzędu zwycięstwo na własnym parkiecie

Spurs

Suns 94:116 Kings

29 punktów i 11 zbiórek ‚uciułał’ DeMarcus Cousins

789 asyst w tym sezonie rozdał Rajon Rondo, pobił najlepszy wynik w sezonie w historii organizacji

26 punktów rzucił Willie Couley-Stein. Brawo!

11 z 21 rzutów trafił David Booker. All-rookie 1st team

Kings

Mavericks 120:128 Warriors

Jeszcze w połowie sezonu Mavericks okupowali pewnie 5-6 pozycję na Zachodzie, obecnie mają taki sam bilans jak 9 Jazzmani

40 i 33 punkty to dorobek Klay’a Thompsona i Stephena Curry’ego. Trafili w sumie 14 z 28 trójek

Mavericks grali bez Dirka Nowitzki’ego i Derona Williamsa

3 zbiórek do kolejnego triple-double zabrakło Draymondowi Greenowi. Podkoszowy Warriors dodał 10 asyst i 19 punktów

Warriors

 

Nuggets 116:105 Lakers

28 punktów rzucił Kobe Bryant

Pierwsze triple-double w karierze Juliusa Randle’a!!! 18 zbiórek, 13 punktów i 10 asyst.. Szkoda, że nie można go umieścić w Rookie-Team

Nuggets

lordam

Człowiek orkiestra, pasjonat sportu (sztuki walki, rugby, koszykówka, kulturystyka), hodowca-akwarysta-rugbysta. Absolwent ekonomi, finansista. W NBA nie ma ulubionego zespołu, najbardziej ceni sobie Bulls, Hornets i Bucks, raczej kibic zawodników, niż konkretnych drużyn. Wielki fan Kenyona Martina, Eltona Branda, Jermaine O'Neala, Z-Bo i wielu innych PF-ów starej daty. Redaktor naczelny i właściciel Enbiej.pl

10 komentarzy

  1. FanBulls pisze:

    Chciałbym podziękować Hoibergowi za to, że dzięki jego pracy Bulls pierwszy raz od 2008 roku nie zagrają w play off!!!! Tak słabych Byków nie było dawno, a bezmyślna gra Rosa powoduje krwawienie oczu.

    • GPRbyNBA pisze:

      Uuu To gorzej niż mój skręt kiszek. Ja podczas seansu biorę sobie jeszcze nervosan. Pomaga!
      Ale niestety nie na grę byków. Na oczy polecam zmniejszyć dawki meczowe.

  2. saturn pisze:

    Rzeczywiście to chyba rekord, żeby mając tylu utalentowanych zawodników w zespole tak nisko upaść. Jeszcze gdyby zespół jak w poprzednich latach był zdziesiątkowany przez kontuzje, to można by to zrozumieć, ale paradoksalnie jest lepiej (pod tym względem) niż w minionych latach. Tylko, że Hoiberg nie podporządkował sobie zespołu, tam panuje totalny chaos. Chciago gra kompletnie nie równo. Jedno co tylko jest lepiej, to Rose gra na całkiem wysokiej skuteczności, choć nie wpływa to korzystnie na wyniki zespołu.

    mam nadzieję, że Hoiberg nie dostanie tej posady po sezonie, a w Chicago będzie jakaś rewolucja składu. Rose-a nikt nie kupi, bo jest potwornie przepłacony, ale Noah, Gibson, Dunleavy, Snell, Mirotic, Brooks będą stale pojawiać się w spekulacjach, a Gasol, to pewnie sam zmieni klub.

    • FanBulls pisze:

      Często i gęsto akcje Chicago są szarpane, szczególny irytujące są akcje Rosa, który oddaje lekkomyślne rzuty. Nie mogę też zrozumieć dlaczego McDermott nie jest starterem, przecież to powinien być jego sezon by mógł się „zbudować”. Liczyłem, że Doug dostanie jasny sygnał, że ma być głównym strzelcem Byków, ale cóż widać Hoiberg widzi to inaczej.

  3. saturn pisze:

    Jeszcze spraw Wilczków.
    Chłopaki widać, że zaczynają dojrzewać. Mimo, że gra jako zespołu jest słabo poukładana i jest bardzo słaba obrona, to chłopcy wreszcie zaczęli coś wygrywać. Moim zdaniem ten zespół trzeba zacząć baczniej obserwować. Myślę, że wystarczy, że zmienią trenera na kogoś bardziej przykładającego uwagę do gry defensywnej i systemowego ataku, a Wilki będą całkiem dobrym zespołem.
    Mają młody, atletyczny zespół, tylko bardzo krótką ławkę. Dieng nie powinien grać jako PF, tylko C jako zmiennik Towns’a (6-sty w zespole). Moim zdaniem potrzebują atletycznego, defensywnie grającego SF albo SG, no i solidnego zmiennika dla Rubio. Powinni wyciągnąć takiego Brooksa z Chicago, albo jego poprzednika Augustina – trochę energii z ławki. Bo Rubio musi mniej grać.
    Ciekaw jestem kogo wyjmą z Draftu. Ideałem dla nich byłby Brown, choć wielu powie, że się dubluje z Wigginsem. Tyle, że Brown jest mocniejszym fizycznie defensorem.

  4. Kidzi pisze:

    No to Byki jak i Czarodzieje coraz dalej od play-offow, mam nadzieje ze obaj trenerzy stracą swoje posady, bo wynik znacznie gorszy niż możliwości. A co do Wilków to liczę w przyszłym sezonie na 8, widać, że talentu tam jest mnóstwo i szybko się rozwijają, wzmocnią ławkę i będzie elegancko ;) No i jeszcze jest wysoki pick w tym roku.

  5. listonoszniedoręczawniedzielę pisze:

    To dwa niecelne osobiste Gortata zadecydowały o porażce? Mignęło mi to gdzieś a nie chce mi się sprawdzać.

    • Szuwarek pisze:

      No mega ważne dwa rzuty w drugiej dogrywce miał Gortat. Jeden rzut celny dawałby remis i Wizards nie musieliby faulować. Niestety Gorti nie trafił obu, a że Beal w końcówce nie trafił wszystkich rzutów, to Wizards przegrali. Z drugiej strony dwie z rzędu trójki LaVine’a (obie przez ręce Gortata) i trójka Dienga to naprawdę mogło podciąć skrzydła. Kiedy przeciwnikom wszystko udaje się na wielkim farcie, to utrata morali jest duża.

  6. piniu06 pisze:

    Waszyngton to ciągle „jeździec bez głowy” i mistrzowie idiotycznych strat, powinni ten mecz gładko wygrać wcześniej: najpierw 7 oczek do przodu na niecałe dwie i pół minuty przed końcem regulaminowego czasu, potem prowadzenie czterema punktami na pół minuty przed końcem pierwszej dogrywki. Co z tego, skoro fatalnie przekazywali w obronie przy zasłonach Wilków, również zero pomyślunku i poukładanych akcji w ataku, Beal mógł dwa razy zakończyć sprawę, ale nie z przygotowanych rzutów, a „na dzika”, bo tak wyszło. Randy to chyba najgorszy trener w lidze jest. Marcina bym się zbytnio nie czepiał, on i tak ratował drużynie tyłek na atakowanej tablicy – bodaj 4 zbiórki ofensywne w końcówce meczu, w pierwszej dogrywce trafił dwa ważne wolne po swojej zbiórce i miał ładną asystę do Nene.

  7. sasoo pisze:

    mówcie co chcecie ale Beasley jest rzeźnikiem :P Per36 ma prawia 30/10 na skutecznosci 56/50… Najlepszy rezerwowy hle hle…Wesołych Świąt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *