„Starzy” Mavericks zwyciężyli w ważnej batalii o play-off

Ma prawie 38 lat, a wciąż jest jednym z najlepszych silnych skrzydłowych ligi, ba jeżeli chodzi o zawodnika rozciągającego grę wychodząc na obwód jest w ścisłym topie, ale to co pokazał dzisiejszej nocy w zwycięskiej konfrontacji z Portland Trail Blazers naprawdę rzuca na kolana.

Spotkanie dla obu zespołów było bardzo ważne z perspektywy walki o pozycje 6-8 i awans do play-off. Przed meczem Blazers mieli bilans 36-34, natomiast Mavericks 34-35 i mieli już minimalną przewagę nad 9 w tabeli Jazz. Nasz główny bohater ciągnął w tym spotkaniu na barkach swoich Mavericks, jednak wielkim wsparciem okazał się ponownie Deron Williams. Ex-gracz Jazz i Nets zanotował 31 punktów i rozdał 16 asyst nawiązując do swoich najlepszych lat.

Po drugiej stronie parkietu świetnie zagrał obwodowy tercet: Lillard, McCollum, Crabbe, który uzbierał w sumie 72 punkty dla Smug(Traperów, Pionierów).

Wracając do samego spotkania, było ono bardzo wyrównane. Na około półtorej minuty przed końcem regulaminowego czasu gry akcje w swoim stylu świetnie wykończył Williams (3pt oraz layup po akcji tyłem do kosza), jednak punkty Crabbe’a i Lillarda wyrównały stan spotkania. Szansę na zwycięską ‚trójkę’ miał jeszcze Damian, ale jego próba okazała się niecelna.

W dogrywce klasą samą dla siebie byli Nowitzki i Williams. Trójka Derona, oraz 3 celne rzuty z rzędu po akcjach pick & pop (3 asysty Derona) oraz w izolacji Dirka przechyliły szalę zwycięstwa na stronę ekipy z Texasu.

Tabela obecnie prezentuje się następująco:

Bez tytułu

Osobiście nie wyobrażam sobie nie ujrzeć w PO obydwóch ekip i na to z zaciśniętymi kciukami liczę.

Mavericks

Nowitzki (40p, 8zb, 4as), Williams (31p, 16as)

Blazers:

Lillard (26p, 8as), McCollum (22p), Crabbe (24p)

 

 

lordam

Człowiek orkiestra, pasjonat sportu (sztuki walki, rugby, koszykówka, kulturystyka), hodowca-akwarysta-rugbysta. Absolwent ekonomi, finansista. W NBA nie ma ulubionego zespołu, najbardziej ceni sobie Bulls, Hornets i Bucks, raczej kibic zawodników, niż konkretnych drużyn. Wielki fan Kenyona Martina, Eltona Branda, Jermaine O'Neala, Z-Bo i wielu innych PF-ów starej daty. Redaktor naczelny i właściciel Enbiej.pl

4 komentarze

  1. cinekpralinek pisze:

    W tym spotkaniu Salah Mejri miał wskaźnik aż +30! Osobiście chciałbym, żeby Houston wypadli poza ósemkę i znaleźli się w niej gracze Utah:)

  2. Szuwarek pisze:

    W historii NBA do tej pory tylko trzech zawodników uzyskało 40 pkt powyżej 37 roku życia. Karl Malone (2 razy), Michael Jordan (8 razy), Kareem Abdul Jabbar (4 razy). Do tego grona dołączył wczoraj Dirk Nowitzki. Wielki mecz wielkiego zawodnika. Mam nadzieję, że zagra jeszcze ze dwa-trzy sezony. W takiej formie spokojnie będzie tłukł po 16-18 pkt w meczu i może nawet prześcignie Jordana w klasyfikacji All-Time.

  3. ktoś pisze:

    @cinekpralinek

    Mam tak samo jak Ty, ale znając życie rakiety pewnie się prześlizną ;) choć terminarz na końcówkę mają trudny więc może…

    @Szuwarek

    Fajnie by było, ale z tego co pamiętam zarzekał się, że przyszły sezon będzie jego ostatnim.

  4. cynik pisze:

    Portland mogło to wygrać. Nie zawsze dobrą opcją jest pozostawienie decydującego rzutu gwieździe zespołu. Lillard zawiódł. Mogli to inaczej rozegrać. Gdyby D -Will grał tak przez cały sezon to Mavs nie pałętaliby się w okolicach 8 miejsca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *