Transfer Tygodnia # 6: Gdzie leci ten Jastrząb?

Autor: palnias94

Jest ich dwóch. Zawsze to niby lepiej niż jeden. Ale niekoniecznie w NBA. W Atlancie zaczyna robić się ciasno i powoli zaczyna brakować miejsca dla Jeffa Teague i Dennisa Schroedera. Obaj mają ambicje aby być starterami i obaj mają niby na to papiery. Żaden z nich nie odpuści. Niby Coach Budenholzer próbje to jakoś okiełznać, ale do tylko opóźnienie tego co nieuchronne. Mam wrażenie, że sezon 2016/17 w drużynie Atlanty rozpocznie tylko 1 z nich. Pytanie który.

Ja osobiście postawiłbym na Jeffa. Czemu? Może dlatego, że jestem do Niemca nieco uprzedzony. Nie chodzi mi tu o jego narodowość czy kolor skóry, a o słabe wrażenie, jakie na mnie robił jakiś czas temu gdy Niemcy grali z Polską w Toruniu, gdzie młody Dennis niby narzucał trochę punktów naszym, ale w ważnych momentach w końcówce dał się mega łatwo ograniczyć przez słabych polskich rozgrywających. Jeśli ogranicza ciebie, gracza z NBA aspirującego do roli startera, Robert Skibniewski i Kamil Łączyński ( z całym szacunkiem do tych graczy), to wiedz, że coś się dzieje.

Wiem, że chłopak się od tego czasu rozwinął i to nie mało, ale nadal mi przypomina takiego mało kreatywnego Rajona Rondo z czasów z Dallas w wersji dla ubogich. Dla mnie Jeff nie jest wart bycia poświęconym dla młodego Niemca, ale nie ode mnie to zależy. Wiejska plotka niesie, że to Teague jest bliższy odejścia i tego postanowiłem się trzymać przy ustalaniu tego Transferu Tygodnia.

Proponuje coś takiego.

Do Atlanty: Rodney Hood, Trey Burke

Do Utah: Jeff Teague

Zapytacie czemu? Generalny Menedżer Jazzmanów ma idealną szansę zrobienia sezonu na przełamanie. Jak wiemy Salt Lake City nie jest zbyt kuszącym miejscem dla wolnych agentów, więc wymiana to świetny sposób na wzmocnienie słabej pozycji rozgrywającego. Jeff Teague to gracz, pomimo słabszego sezonu, z mega potencjałem i może poprowadzić Nutki do mega sukcesów, przynajmniej jak na ich warunki. W Utah muszą coś zrobić, bo czas leci i jak do czasu zakończenia się umowy Haywarda nic nie osiągną to chłopak zrobi opt out i będzie można myśleć o kolejnych straconych latach. Liczy się tu i teraz więc do dzieła. Gracze których oddają nie są jakimiś wyjątkowymi talentami i czasem takie poświęcenie trzeba zrobić dla dobra sprawy

Dla Hawks to o tyle dobra wymiana, że robią miejsce w S5 dla Schroedera, czego niby chcą. Dostają do tego rezerwowego na jedynkę oraz młodego Hooda, który może być zabezpieczeniem na wypadek dalszego regresu formy Korvera.

Inną sprawą którą chcę poruszyć jest to czy Atlanta powinna próbować robić wymiany. Niby wszelkie plotki i ploteczki mówią, że tak, ale mi osobiście wydaje się to średnio logiczne w ich sytuacji. Sprawdźmy tą sytuację. Co mają Jastrzębie? Dwóch Rozgrywających o których wspominałem. Coraz starszych Korvera i Thabo i niespełniającego oczekiwań Hardawaya jr. Mają Millsapa i Splittera pod koszem. Paru wyrobników na końcu ławki. No i jeszcze mają Kenta Bazemore oraz Ala Horforda. Jeszcze mają. Bo o ile w przypadku Kenta to raczej spodziewam się pozostania w Atlancie, ponieważ w końcu to tu się odnalazł i został starterem, a zmiana klubu powoduje ryzyko, że w inym systemie znów się nie odnajdzie i jego rola spadnie. Tu ma pewne miejsce w składzie.

Inaczej sprawa ma się u Ala. Koleś jest coraz starszy. W Atlancie, z całym szacunkiem, ciężko się spodziewać, że nagle staną się realnie drużyną grającą o mistrzostwo na równi z Cavs, Warriors czy Spurs. Może uznać, że było fajnie, ale czas się zbierać i szukać pierścionków gdzie indziej. Do tego w Hawks gra na nienaturalnej dla siebie tak do końca pozycji centra choć do ligi wchodził jako PF. I może szukać miejsca gdzie więcej będzie grać na tej pozycji. Nie chcę powiedzieć, że Horford na pewno odejdzie, ale trzeba się z tym liczyć. Dlatego ja na miejscu Hawks poczekałbym z oddawaniem rozgrywających do lata i poczekał na rozwinięcie sytuacji z Alem. Jeśli zostaną bez Big Ala to zawsze będą mogli spakować jednego z dwójki rozgrywjących ze Splitterem i np. pickiem w drafcie i pozyskać kogoś fajnego pod kosz. Czas pokaże. 

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

3 komentarze

  1. Wesley pisze:

    Big al to ksywa ala jeffersona z chatlotte

  2. Adrian89 pisze:

    Najwiekszy prospect za Teague haha usmialem sie.

  3. TD pisze:

    Teague też ma kontrakt do końca sezonu, więc jeśli chcą go przehandlować a nie stracić za darmo, to jest ostatni moment na to ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *