Transfer Tygodnia #3: Reunion

Autor: palnias94

W Phoenix mocno mieszane uczucia. Niby wyniki i miejsce w tabeli daje spokojnie nadzieję na awans do Playoffs, a jednak coś jest nie tak. Atmosfera wokół drużyny nie jest dobra. Głową za pogarszającą się grę zapłaciło już dwóch asystentów, a Head Coach Hornacek też jest na gorącym krześle. Do tego kontuzja Erica Bledsoe, która wyklucza go z gry do końca sezonu. I on. Ten niby bardziej chciany latem z dwójki braci, którzy jeszcze sezon temu całkiem fajnie radzili sobie wspólnie w drużynie z Arizony. Ten który zaczął strzelać focha na Suns krótko po wymianie jego brata do Detroit i z małą przerwą na starcie sezonu robi to do dziś. Markieff „Podawacz Ręczników” Morris. Siedzi przyspawany do ławki w chwilach gdy nie jest zawieszony. Ale jak może być dobrze w PHX jeśli najrówniejszym graczem drużyny jest Jon Leuer. No jak?

W Detroit jest zgoła inaczej . Zawodnicy albo zdrowi albo za chwile zdrowi będą. Widać pracę Van Gundy’ego. Ale jest jeden problem, nieduży ale jednak. A w sumie jedna pozycja jest problemem. A mianowicie pozycja silnego skrzydłowego. Ersan i Tolliver nie są złymi graczami ale brakuje im trochę zawziętości i waleczności, a Marcus Morris grywa większe minuty na SF. Dlatego proponuję taką wymianę. Wrócił Jennings, który jest bardzo zmotywowany, ale nie specjalnie widzi dla siebie przyszłość na ławce Pistons i latem może odejść. A Van Gundy nie jest głupi i zrobi z niego użytek. Jak nie na boisku to gdzie indziej.

Dlatego proponuję dokonanie takiej wymiany:

Do Detroit: Markieff Morris

Do Phoenix: Brandon Jennings, Detroit Pistons 2016 2nd Round Pick

Detroit wzmacnia formację podkoszową. Van Gundy zrobił fajnego gracza z Hedo Turkoglu więc i z Morrisa może zrobić bestię. Morris może z początku zaczynać z ławki, a jak złapie o co chodzi w taktyce Pistons to ma na pewno szansę na startowanie. Jest mega ambitnym i walecznym chłopakiem na boisku, a jego duet z Drummondem może być ciekawy. Markieff będzie też zadowolony z ponownej gry z bratem, a jego charakter nie będzie problemem, bo Stan nie da tak Morrisowi pogrywać jak Hornacek. Po historii ze zwolnieniem Smitha może uświadomić Kieffowi zawsze do czego jest zdolny. A po zwolnieniu z Pistons bilet do Chin już by na Morrisa czekał. Tam byłby gwiazdą i może nawet dorobił się własnego muzeum jak Marbury.

Co ten trade oznacza dla Suns? Dostają gracza który zastąpi im do końca sezonu Bledsoe, do tego zmotywowanego ostatnim rokiem kontraktu, a przy ewentualnie dobrej grze może dać im duże pole do działania latem. Jennings prawdopodobnie wskoczy z miejsca do S5 gdyż młody Booker może nie być jeszcze gotowy na taką rolę. Jeżeli Brandon nie spełniłby oczekiwań Słońc to bez problemu nie musiałby być przedłużany latem. Do tego mają drugo rundowy pick, który jest niejako rekompensatą za to, że Jennings może bez słowa odejść po sezonie.

Podsumowując należy podkreślić, że na Brandona Jenningsa będzie zdecydowanie większy market niż na Morrisa. Ostatni rok kontraktu i potencjał na bycie fajnym graczem z ławki lub może nawet starterem nie jednego GMa może skusić. Ale Pistons mogą być zmotywowani do pozyskania PFa, i to stretch fout, a tych na rynku nie ma za wielu. Liczą na Playoffs, a z każdą porażką ten cel się trochę oddala. Kieff to swego rodzaju lottery ticket który może wyjść super, ale i może stać się kulą u nogi. Myślę jednak, że Pistons są skłonni podjąć takie ryzyko.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

13 komentarzy

  1. palnias94 pisze:

    Oczywiście do Suns miał iść z Jenningsem pick Pistons, a nie Suns.

  2. thegodnr12 pisze:

    Wyjątkowo ciekawy pomysł, do tego obydwa zespoły nie wzmacniają konkurencji i nawet się zgadza z:
    http://espn.go.com/nba/tradeMachine?tradeId=h7qwkcj
    hmm ciekawe, ale myślę że byłoby z korzyścią dla Twojej serri, gdybyś te pomysły podpierał jakimiś trade rumours, jest dużo źródeł z których możesz korzystać, choćby z https://twitter.com/WojVerticalNBA, czy jemu podobni

  3. Krzychair pisze:

    Suns powinni pozbyc sie Morrisa za cokolwiek, atmosfera w ich szatni pewnie i tak już jest zryta na maksa.

  4. Martino pisze:

    Jak dla mnie ma to ręce i nogi , sadze ze to świetny ruch dla jednej i drugiej ekipy … Oby tylko Gm Suns pomyślał podobnie …

  5. sasoo pisze:

    Jesli suns chcą pg mającego coś do udowodnienia to niech wymienią Markieffa na Lawsona z Hou :) bede zadowolony :P

  6. jarko pisze:

    Jest jeden powód dlaczego van gundy by na to nie poszedł, mianowicie taki że Detroit zostali by bez solidnego zamiennika dla Jacksona a jak chcą grać w Play offach to muszą mieć 2 dobrych pg

  7. Wałek pisze:

    Ja bym się bał, żeby dwóch Morrisów nie zepsuło chemii w szatni. Po tym co razem odwalali w Phoenix byłoby to niestety dość prawdopodobne. Sportowo jednak byłoby super dla Detroit, mimo wielkiej dziury na jedynce poza Reggiem.

  8. Hetman3 pisze:

    A tak na przyszłość można prosić o artykuł z transferami w sixers?

    • Jazgar pisze:

      Spokojnie, Philly wytransferują wszystkich wartościowych zawodników za czapkę gruszek już wkrótce :)
      Ich właściciel pracuje chyba w branży paliwowej i myśli, że tankowanie robi mu biznes :)

  9. majecha pisze:

    Wszystko fajnie i ma sens ale prowadzenie drużyny NBA to biznes i dobrze wiemy co się dzieje kiedy wymieniany jest jeden z braci Morrisów.To są miliony dolców zablokowane na dwóch (dosłownie) identycznych zawodników, którzy muszą grać razem. Team który będzie miał ich obu tylko straci. Podstawą budowy drużyny są wymiany a w ich wypadku potrzeba niewiarygodnych wręcz okoliczności (finansowych, cap-space’owych, kadrowych, chęci podjęcia ryzyka) , które muszą wystąpić jednocześnie żeby wymienić obu naraz.

    Moim zdaniem bracia M już nigdy nie zagrają razem.

  10. Bazyl pisze:

    Przecież Stan dobrze wie że bliźniaki są najbardziej produktywne razem, nie zapominajmy że ten którego zostawiło PHX w poprzednich sezonach grał lepszy basket. Stawiam na to że to był chytry plan Stana na pozyskanie gorszego z braci gdyż od początku wiedział że lepszy też może być do pozyskania. Na miejscu PHX brał bym Brandona zamiast Lawsona który psuje chemię w kolejnych zespołach.

  11. Blasiacco pisze:

    A moim zdaniem Phoenix będzie tankowało. Już zbliża się do trzeciego miejsca (od końca). W takim przypadku transfer z Brandonem bez sensu. Ponadto dodanie kolejnego PG do rosteru znowu mocno zachwieje szatnią Phoenix (cały konflikt w szatni wyrósł po tym jak dodano Thomasa – 3 rozgrywającego do zespołu). Oby nie było takiego tradu. Dla mnie nadal najciekawszy trade za JSmootha, ale wymiana z Houston za T. Jonesa + Brewer też jest ok.
    W ogóle uważam, że RMcD powinien mocno przewietrzyć skład.

  12. Adrian89 pisze:

    Markieff ma zerową wartość. Mieliby dostać Jenningsa i jeszcze pick? No chance. Serio skąd tego palniasa wzieliscie. To jakby mojej dziewczynie dac Trade machine -nie wie co się dzieje w nba ale w tm święci się na zielono i można zrobić takie deal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *