Suns mogli mieć Nasha

Phoenix Suns mogli dołączyć do swojej organizacji ich wieloletniego rozgrywającego i legendę tego klubu Steve’a Nasha. Mogli, gdyby nie spóźnili się ze złożeniem mu oferty, jaką ostatecznie przyjął od Golden State Warriors.

O całym fakcie doniósł Marc J. Spears z Yahoo!

Szybko jednak na tego tweeta odpowiedział mu sam zainteresowany.

I już po minucie także Marc J. Spears sprostował swoje doniesienia.

Nie zmienia to jednak faktu, że drużyna, której częścią przez tyle lat był Nash mogła wcześniej pomyśleć i zaproponować tak zasłużonemu dla nich koszykarzowi stanowisko w organizacji.

 

Damian Suchan

Od dziecka chciał być jak Allen Iverson, ale zabrakło mu mentora w typie Larry'ego Browna. Od Iversona różni go jednak zamiłowanie do rozdawania asyst. Wychodzi z założenia, że efektowna asysta jest lepsza od każdej ilości punktów. Wielki fan Philadelphi 76ers i koszykówki totalnej w wykonaniu Miami Heat. Czasem coś napisze i ma nadzieję, że ktoś to przeczyta.

1 Odpowiedź

  1. Edward Nashton napisał(a):

    Chyba jednak nie mogli mieć, bo w momencie, kiedy im się zachciało, to on już podpisał umowę – na takiej zasadzie mógł go zatrudnić Anwil Włocławek:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *